Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uciekająca narzeczona

Tłumaczenie: Anna Rojkowska
Seria: Summer harbor
Wydawnictwo: Dreams
7,65 (31 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
10
7
4
6
3
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363579951
liczba stron
368
język
polski

Ona pamięta tylko tyle, że go kocha. On nie może zapomnieć, w jaki sposób go rzuciła. Wstrząs mózgu wymazał siedem miesięcy z życia Lucy. Dziewczyna nie przypomina sobie rozstania z narzeczonym, Zakiem Callahanem, na tydzień przed ślubem ani przeprowadzki do Portland. I naturalnie, nic nie wie o swoich następnych zaręczynach. Jedyne, co pamięta, to to, że Zac jest jej droższy nad życie. Po...

Ona pamięta tylko tyle, że go kocha. On nie może zapomnieć, w jaki sposób go rzuciła.

Wstrząs mózgu wymazał siedem miesięcy z życia Lucy. Dziewczyna nie przypomina sobie rozstania z narzeczonym, Zakiem Callahanem, na tydzień przed ślubem ani przeprowadzki do Portland. I naturalnie, nic nie wie o swoich następnych zaręczynach. Jedyne, co pamięta, to to, że Zac jest jej droższy nad życie.

Po nieoczekiwanym i niewyjaśnionym odejściu Lucy Zac przez wiele miesięcy nie mógł odzyskać równowagi. Z rozpaczy rzucił się w wir pracy na rodzinnej plantacji i w swojej restauracji w Summer Harbor. A teraz Lucy znowu pojawia się w jego świecie – bezdomna, bezradna i… zakochana. Potrzebuje go, by poskładać od nowa swoje życie. Lecz co będzie, gdy Lucy wróci pamięć?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
Ida | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Majowa niedziela, za oknem deszcz, wiatr i ledwie dwanaście stopni.
W domu - wolne popołudnie, cisza. Zatem książka. Nowość. Pomyślałam: czemu nie, literatura zapowiada się na lekką i przyjemną.

"Uciekająca narzeczona", od razu skojarzenie ze znanym filmem "Uciekająca panna młoda". Dawno do takich opowieści nie zaglądałam.
Czytam i wciągnęło. Na tyle, by przeczytać całą, w to jedno, zimne majowe popołudnie.

Rzecz o kobiecie, mężczyźnie, uczuciach - w końcu maj to miesiąc miłości. Lucy i Zac, dwoje młodych, kochających się ludzi z poplątaną ścieżką.
Historia zaczyna się intrygująco, już samą zapowiedzią z okładki. Ona straciła pamięć, ale to, co najważniejsze pozostało w niej głęboko, czyli miłość do niego. On natomiast pamięta, że porzuciła go i bez słowa wyjechała. Co teraz? Zawiła historia? Niekoniecznie, ale jest w niej dużo mądrości, tej życiowej.
Sprawa ucieczki "sprzed ołtarza" powoli zostaje wyjaśniona. Nie ma wprawdzie pościgów, przestępców, porwań czy okupów. Nie ma knujących intrygantek wokół. No może jedna, ale dosyć nieszkodliwa, jak się okazuje. Nie ma elementów zaskoczenia, ale czytamy z zainteresowaniem.

Akcja toczy się głównie w małym, lekko sennym miasteczku, w którym wszyscy się znają. Sama bohaterka odczuwa tę małomiasteczkową atmosferę wyjątkowo mocno, kiedy wraca z dobrymi intencjami, ale zostaje zaszufladkowana, jako ta, która porzuciła wspaniałego mężczyznę. Skrzywdziła go, więc teraz sąsiedzi, rodzina i znajomi bronią byłego narzeczonego, utrudniając jej choćby znalezienie pracy. Dziewczyna powoli i konsekwentnie próbuje wyjaśnić swoje zachowanie, ale najpierw sama musi je zrozumieć, a przede wszystkim sobie przypomnieć.

Jest to historia o uczuciach, ale nie dajmy się zwieść tytułowi, mamy bowiem drugie dno, a nawet więcej niż jedno.
Mężczyzna i kobieta to wdzięczny temat dla pisarzy. Zachowania w stylu "żuraw i czapla", czyli, że w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało na raz, to praktykowany od wielu lat wątek literatury miłosnej. Tutaj dodatkowy ambaras jest z pamięcią. Kiedy wspomnienia powoli wracają, dziewczyna odnajduje w sobie uczucia, o których wcześniej nie miała pojęcia. Ogromny problem z dzieciństwa, który próbowała wypierać, a nieświadomie przekłada na swoje dorosłe życie.

Wraz z bohaterką, przenosimy się w zupełnie inny świat uczuć. Już nie jest to tylko historia o mężczyźnie i kobiecie. Teraz problem dotyczy, rodziny, rodziców, dzieci, przeżyć, jakie towarzyszą odejściu najbliższych.

Mamy również temat miłości i wierności Bogu. Nasi bohaterowie są ludźmi wierzącymi. Towarzyszymy im nie tylko w niedzielnych nabożeństwach, ale widzimy, że modlitwa jest dla nich codziennym nawykiem. Oni z Bogiem rozmawiają, prosząc w prozaicznych sytuacjach "o telefon, albo choćby esemes", kiedy czekają na kontakt z bliską osobą, a w ważnych życiowych wyborach, zwracają się o radę, pytają, proszą o wskazówki, modlą się w intencjach.

Piękne cytaty, przytoczone w myślach i słowach: "Pan, Bóg twój, idzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci", "Doskonała miłość usuwa lęk". I ten ostatni zwrot daje naszej bohaterce nową siłę i zrozumienie jej największego problemu.
"Uciekająca narzeczona" zapowiada opowieść lekką, ale im więcej czytamy, tym bardziej lekkość przechodzi w mądrość i powagę. Jak bardzo ważna jest miłość, akceptacja, troska i przede wszystkim obecność rodziców w życiu każdego dziecka. Jak bardzo powinna być to miłość odpowiedzialna. Ile wspomnień i jakich, zatrzymują dzieci z okresu swoich najmłodszych lat. W jaki sposób kochać drugiego człowieka, by nie skupiać się egoistycznie wyłącznie na sobie i swoich uczuciach? Dlaczego nie warto odkładać miłości na później, kierując się w stronę kariery, spełnienia cudzych ambicji. Wreszcie, co najważniejsze w życiu, nie oddalać się od Boga, nie uciekać, lekceważyć, ale być z Nim w stałym kontakcie.
Nasza bohaterka Lucy, przekonuje się na własnym przykładzie, jak istotna jest pewność, że jest dla Kogoś ważna i przez Niego kochana. A kwiat ogórecznika, który zapamiętała jako ten "na odwagę", to mały symbol, pamiątka, która staje się pomostem między nią, jej mamą i Bogiem właśnie. Pomostem - ścieżką, która prowadzi ją do największego szczęścia i spełnienia marzeń.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dreszcz

Po przeczytaniu dwóch cyki „Kłamca” oraz „Chłopcy”, które mnie zaciekawiły i były naprawdę dobre, postanowiłem sięgnąć po kolejny cykl. Polski superma...

zgłoś błąd zgłoś błąd