
Arka

160 str. 2 godz. 40 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Utwory zebrane
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1989-01-01
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8374538090
Bohaterami powieści są ludzie zniewoleni własnymi wizjami, żyjący w świecie urojonym, niepotrafiący się ze sobą porozumieć ani nawet odnaleźć punktów stycznych między własnymi złudzeniami. Napisana w konwencji alegoryczno-fantastycznej Arka jest dziełem pozostawiającym odbiorcy dużą swobodę intreptretacyjną, co pozwala odczytywać ją na różne sposoby i smakować jej rozmaite warstwy - od parodostycznej aż po psychologiczno - moralistyczną.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Arka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Arka
Poznaj innych czytelników
354 użytkowników ma tytuł Arka na półkach głównych- Przeczytane 185
- Chcę przeczytać 165
- Teraz czytam 4
- Posiadam 88
- Fantastyka 17
- Science Fiction 5
- E-book 4
- Ebooki 4
- Sci-fi 3
- Literatura polska 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Arka
Z twórczością Adam Wiśniewski-Snerg chciałem się w końcu zapoznać, bo jego nazwisko często pojawia się w rozmowach o najbardziej oryginalnej polskiej fantastyce. Na początek wybrałem mniej znaną powieść – Arka. Liczyłem na nietypową historię science fiction i intelektualną przygodę.
Punktem wyjścia jest tajemnicza konstrukcja – tytułowa Arka. To zamknięty, ogromny system, w którym funkcjonują ludzie podporządkowani surowym zasadom i skomplikowanej hierarchii. Bohaterowie żyją w świecie złożonym z kolejnych poziomów, struktur i procedur, a ich rzeczywistość wydaje się w pełni kontrolowana przez niezrozumiałe mechanizmy. Z czasem pojawiają się pytania o sens istnienia tej konstrukcji, o to kto ją stworzył i czy świat bohaterów jest naprawdę wszystkim, co istnieje.
Brzmi to intrygująco i rzeczywiście momentami pobudza wyobraźnię. Problem w tym, że powieść bardzo szybko zaczyna tonąć w gęstych rozważaniach filozoficznych i abstrakcyjnych koncepcjach. Zamiast rozwijającej się fabuły dostajemy długie fragmenty analiz, teorii i opisów funkcjonowania systemu. Historia co chwilę zatrzymuje się, by ustąpić miejsca kolejnym ideom.
Podczas lektury miałem wrażenie przedzierania się przez intelektualny labirynt. Pomysły są ciekawe, ale ich natężenie bywa przytłaczające. Zamiast ciekawości coraz częściej pojawiało się zmęczenie, a kolejne strony czytałem bardziej z uporu niż z autentycznej przyjemności.
Widać, że Adam Wiśniewski-Snerg miał bardzo ambitną wizję i próbował stworzyć coś zupełnie innego niż klasyczna fantastyka. Niestety dla mnie Arka okazała się książką bardziej do analizowania niż do czytania dla przyjemności. Na pierwszy kontakt z jego twórczością to była raczej wymagająca przeprawa niż fascynująca podróż.
Z twórczością Adam Wiśniewski-Snerg chciałem się w końcu zapoznać, bo jego nazwisko często pojawia się w rozmowach o najbardziej oryginalnej polskiej fantastyce. Na początek wybrałem mniej znaną powieść – Arka. Liczyłem na nietypową historię science fiction i intelektualną przygodę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunktem wyjścia jest tajemnicza konstrukcja – tytułowa Arka. To zamknięty, ogromny system,...
Czytanie Snerga jest trochę jak podróż surrealistycznym tramwajem. Widzisz tory i przystanek, stajesz na nim, przyjeżdża tramwaj, ale nie dociera na przystanek, tylko nad rzekę. I w sumie wydaje się, że już zaczynasz rozumieć, o co chodzi – skaczesz, wsiadasz i okazuje się, że to przystanek odjeżdża.
Z jednej strony to niesamowita umiejętność oddać tak duszący i zniewalający obraz dzikiej niesamowitości – bo tego nie udało się nawet Philipowi K. Dickowi. Ale z drugiej, wejście w tak absurdalny obraz sprawia, że zarówno fabuła, jak i ciąg przyczynowo-skutkowy zanikają. Łowienie sensu w tej opowieści zamienia się w nurkowanie w głębiny absolutnego odmętu – co momentami może być przyjemne.
Mamy tu miejscami nielichą przejażdżkę przez fascynujące koncepcje z pogranicza filozofii, psychologii, seksuologii. Wywody ilustrowane są na niezwykle wnikliwym poziomie analitycznym – ich głębia i perspektywa raz odstraszają, a raz przyciągają. Jednak w pewnym momencie czytelnik musi zadać sobie pytanie: czy to obraz snuty przez geniusza, którego można zrozumieć tylko w kontekście absurdyzmu PRL-u, świata, gdzie w minutę cała historia i rzeczywistość mogą się zmienić bez najmniejszego powodu – czy raczej wizja szaleńca, którego udręczone zmysły skaczą z tematu na temat pozornie bez udziału logiki?
„Arka” jawi się dla mnie jako gorzka wizja życia w świecie wariatów i bycia zmuszonym do uczestnictwa w zbiorowej hekatombie samoistnego absurdu. Jest z jednej strony wołaniem o pomoc i sens, a z drugiej – psychologicznym horrorem człowieka, który nie może już odnaleźć sensu w otaczającej go rzeczywistości. Widać w tym herosie, podejmującym raz za razem próbę narzucenia swojej wizji realności innym, pewne odbicie samego Snerga. Można dostrzec tu również niezwykle głębokie i podświadome rozdarcie pomiędzy jego światem a światem wszystkich, którzy go otaczają.
Dla autora nie ma jednak pociechy w czymś wyższym czy lepszym od ludzi – w jego zimno logicznym świecie nie ma miejsca nawet na sztuczny absolut.
Ważne jest też to, że choć pozornie na koniec bohater otrzymuje upragnione ukojenie, pozostaje ono dla odbiorcy niepełne, a może nawet oszukańcze.
https://www.instagram.com/p/DN767t9iDNz/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=MzRlODBiNWFlZA==
Czytanie Snerga jest trochę jak podróż surrealistycznym tramwajem. Widzisz tory i przystanek, stajesz na nim, przyjeżdża tramwaj, ale nie dociera na przystanek, tylko nad rzekę. I w sumie wydaje się, że już zaczynasz rozumieć, o co chodzi – skaczesz, wsiadasz i okazuje się, że to przystanek odjeżdża.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony to niesamowita umiejętność oddać tak duszący i...
Tą książkę należy przeczytać tylko wtedy, kiedy ma się dobry czas w swoim życiu. W przeciwnym razie może spowodować bardzo duży dół psychiczny. Dla mnie ta książka jest tak abstrakcyjna i tak odjechana, a jednocześnie tak realna, że ciężko określić co jest jawą, a co snem. Autor zawarł tutaj bardzo ciekawe spostrzeżenia dotyczące zdrowia psychicznego i tego jak indywidualny jest to temat. Polecam tylko tym, którzy lubią filozoficzne rozważania połączone z mistyfikacją umysłu. Tutaj warto dodać, że przez całą książkę ciężko wyczuć co jest urojeniem czy mistyfikacją, a co rzeczywistością i nie da się ocenić czy główny bohater jest wariatem czy inni. Świetna książka.
Tą książkę należy przeczytać tylko wtedy, kiedy ma się dobry czas w swoim życiu. W przeciwnym razie może spowodować bardzo duży dół psychiczny. Dla mnie ta książka jest tak abstrakcyjna i tak odjechana, a jednocześnie tak realna, że ciężko określić co jest jawą, a co snem. Autor zawarł tutaj bardzo ciekawe spostrzeżenia dotyczące zdrowia psychicznego i tego jak indywidualny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlaustrofobiczna i czuję że strasznie mnie przytłoczyła, czuć że autor pisał ja w trudnym dla siebie okresie życia... Ale jednocześnie uważam że książka jest bardzo dobra i warto ją przeczytać.
Klaustrofobiczna i czuję że strasznie mnie przytłoczyła, czuć że autor pisał ja w trudnym dla siebie okresie życia... Ale jednocześnie uważam że książka jest bardzo dobra i warto ją przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezły ubaw. Dość zakręcona treść. Nieślubny syn milionera i córki indiańskiego wodza. Uzurpator i dezerter.
Jedyny minusik to raczej niepotrzebny i nieco zbyt przydługi, jałowy dialog, z przemądrzałą studentką logikoterapeuty Nguyena.
Niezły ubaw. Dość zakręcona treść. Nieślubny syn milionera i córki indiańskiego wodza. Uzurpator i dezerter.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyny minusik to raczej niepotrzebny i nieco zbyt przydługi, jałowy dialog, z przemądrzałą studentką logikoterapeuty Nguyena.
Znów przekroczyłem próg, wkroczyłem do świata Snerga by odczuwać niepokój i niechęć, zażywać głębokiej alienacji i zdziwienia na każdym kroku.
Jak to zwykle u Wiśniewskiego bywa powieść idzie w pakiecie z teorią, tu nieco siermiężnie wplątaną do fabuły “teorią bezpieczeństwa”, która stanowi modus operandi utworu. Zanurzamy się więc w solipsystycznym świecie głównego bohatera, któremu w paradę wdzierają się równie zamknięte na interwencję z zewnątrz układy odniesienia innych postaci.
Jest dziwacznie, można samemu poczuć się wariatem, choć Snerg twierdzi, że obiektywnie wariatów nie ma, a inni są nimi jedynie subiektywnie, w naszym odczuciu, gdyż każdy będąc, jak to świetnie ujął w artykule “Nie ma absolutu” Marcin Knyszyński, “demiurgiem swojego własnego, oddzielnego świata” zamknięty jest na cudze rzeczywistości, prawdy, dogmaty dybiące na jego poczucie bezpieczeństwa.
Konsekwentnie stosowany relatywizm, jak i abstrakcja wylewająca się z każdej strony “Arki” usprawiedliwiają więc przydługie wypowiedzi i dialogi poszczególnych bohaterów. Przypominają one bowiem nieco pseudonaukowe wykłady, czasami bez ładu i składu, rzadziej z pozorną dbałością o szczegóły i empiryczną trafność. Każdy z nich możemy wrzucić do własnej interpretacji tego zbiegowiska dziwów alternatywnych wizji świata przedstawionego. Robi się z tego układanka, która mnoży przed nami elementy. Sami decydujemy, które złożyć do kupy w pasującą nam całość i to pomimo tego, że sporo puzzli pozostało nietkniętych. To co ujrzymy, zależy tylko od nas i naszych intelektualnych oczekiwań.
Na koniec Snerg jednak burzy to co tak wpajał nam długimi rozważaniami na temat teorii bezpieczeństwa. Nocni podróżnicy, przytaczani przez jednego z konduktorów, i ich podróż, w której skupiają się jedynie na celu, nie zaś na pięknie samego dążenia, najlepiej za dnia, by zażywać widoku cudownych krajobrazów, jest ewidentnym nawiązaniem do powyższej teorii. Nie bez powodu konduktor dziwi się nocnym podróżnikom, krytykując ich podejście do rajzy (równocześnie krytykując teorię bezpieczeństwa). Samo zakończenie to już inna historia. Czemu więc Snerg dając nim nadzieję, sam jej sobie poskąpił, odbierając sobie życie?
Boję się demiurgicznych, deterministycznych światów Wiśniewskiego, ale wciągają. Są niczym “bad trip”, ale i intelektualne upojenie (chociaż chodzi mi tu bardziej o wizję, filozoficzny sznyt, gdyż Snerg szkodził swoim powieściom "wielkimi improwizacjami", pełnymi mdławego i grafomańskiego wykładania tez na ławę; dałoby się to zrobić znacznie bardziej finezyjnie). Szkoda, że pozostało ich niewiele.
Znów przekroczyłem próg, wkroczyłem do świata Snerga by odczuwać niepokój i niechęć, zażywać głębokiej alienacji i zdziwienia na każdym kroku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to zwykle u Wiśniewskiego bywa powieść idzie w pakiecie z teorią, tu nieco siermiężnie wplątaną do fabuły “teorią bezpieczeństwa”, która stanowi modus operandi utworu. Zanurzamy się więc w solipsystycznym świecie głównego...
Nie dałem rady. Fajne warsztatowo (jeśli godzimy się z tym, że nawet wariaci wypowiadają się zdaniami godnymi naukowców i lingwistów, co ma swój urok),ale ten dom wariatów, bo inaczej nie da się określić umiejscowienia powieści, jest nie do zniesienia. A i nic ciekawego się specjalnie nie dzieje - ot motyw niezrozumienia, na swój sposób Solaris Lema, tylko że tu komunikacja międzyludzka jest na podobnym poziomie, jakby to byli obcy. Być może autor tak się czuł w naszym świecie (wszak w depresji popełnił samobójstwo),oczywiście są też choroby, psychiczne, które powodują że nie potrafimy zrozumieć tego co nas otacza, tudzież nie jesteśmy rozumiani - i na swój sposób powoduje to, że książka ociera się o geniusz w przedstawieniu takiego konceptu... tylko, że dla mnie jest to kompletnie niestrawne, zwłaszcza że w fabule w zasadzie nic się nie dzieje, poza beznadziejnymi (w sensie wzajemnego zrozumienia) interakcjami bohatera z innymi wariatami.
Z połowy książki przeskoczyłem do końcówki, ale i ta w zasadzie nie wykroczyła w żaden sposób ponad to, co w kółko miele się przez całą (a przynajmniej pół) powieść.
Mogę polecić jako eksperyment myślowy, ale jeśli po jednej trzeciej się męczysz, to dalej będzie bez zmian.
Nie dałem rady. Fajne warsztatowo (jeśli godzimy się z tym, że nawet wariaci wypowiadają się zdaniami godnymi naukowców i lingwistów, co ma swój urok),ale ten dom wariatów, bo inaczej nie da się określić umiejscowienia powieści, jest nie do zniesienia. A i nic ciekawego się specjalnie nie dzieje - ot motyw niezrozumienia, na swój sposób Solaris Lema, tylko że tu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dziwna i bardzo dobra powieść psychologiczno-surrealistyczna. Kojarzy mi się z "Zamkiem" Kafki, a trochę też z "Pamiętnikiem znalezionym w wannie" Lema, ale jest od tych tytułów jednak nieco łatwiejsza w odbiorze. Gdyby powstała dzisiaj pewnie zostałaby zaliczona do nurtu bizarro fiction. Skłania do myślenia i pozostawia czytelnikowi wolność interpretacji. Mocno polecam, ale z zastrzeżeniem, że ci, którzy nie lubią takich dziwacznych klimatów zapewne odbiją się od "Arki" jak od ściany.
Bardzo dziwna i bardzo dobra powieść psychologiczno-surrealistyczna. Kojarzy mi się z "Zamkiem" Kafki, a trochę też z "Pamiętnikiem znalezionym w wannie" Lema, ale jest od tych tytułów jednak nieco łatwiejsza w odbiorze. Gdyby powstała dzisiaj pewnie zostałaby zaliczona do nurtu bizarro fiction. Skłania do myślenia i pozostawia czytelnikowi wolność interpretacji. Mocno...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść zabiera nas w rejs przez niejednorodne stylistycznie odmęty literackiego oceanu okrętem skonstruowanym z elementów surrealizmu, symbolizmu, psychodelii, oniryzmu, filozofii egzystencjalnej czy teorii psychologicznych. W gruncie rzeczy fabuła tutaj jest mało istotna i tworzy jedynie prowizoryczny, choć wytrzymały szkielet, na którym autor snuje gęsto swoje intelektualne przemyślenia w formie kojarzącej się z mieszanką kafkowskiego klimatu oraz dickowskich paranoi rozpościerającej przed odbiorcą nieskończone pokłady interpretacji. Ostatecznie jest to dzieło, które nie pozostawia obojętnym i wywoła albo fontanny zachwytu albo fale odrazy.
Powieść zabiera nas w rejs przez niejednorodne stylistycznie odmęty literackiego oceanu okrętem skonstruowanym z elementów surrealizmu, symbolizmu, psychodelii, oniryzmu, filozofii egzystencjalnej czy teorii psychologicznych. W gruncie rzeczy fabuła tutaj jest mało istotna i tworzy jedynie prowizoryczny, choć wytrzymały szkielet, na którym autor snuje gęsto swoje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Arka" nie nosi już znamion literatury science fiction, ale za to odznacza się największą zawartością Snerga w Snergu spośród wszystkich wydanych za jego życia powieści. Wiśniewski ostatecznie porzucił pozory i skupił się nie na akcji, a na wywodach filozoficznych i psychologicznych, które - praktycznie nierozcieńczone - ubrał w niedosłowną, alegoryczną fabułę o facecie, który trafia na dryfujący po oceanie statek pełen wariatów. Powtarza się motyw z "Według łotra" - czyli rzeczywistość jest tutaj subiektywna i warstwowa, zupełnie inna dla każdego obserwatora; nie ma w świecie Snerga prawdy ani obłędu, tylko relatywizm, niewiara w aparat poznawczy, i ogólne zagmatwanie. Poprzez swoje słowa autor bardziej niż kiedykolwiek jawi się jako szaleniec: wyizolowane, jego spostrzeżenia mają nawet nieraz sens albo przynajmniej jego pozory, jednak razem nie tworzą spójnego światopoglądu. Tzw. "teoria bezpieczeństwa", którą Snerg formułuje w "Arce", jest dziurawa jak sito: to rozpaczliwa próba wrzucenia wszystkich ludzkich zachowań, rojeń i uwarunkowań psychologicznych do jednego wora. Nie wiem, jakie problemy Snerg usiłował uporządkować, zaszeregować lub zwyczajnie przykryć swymi przemyśleniami, ale znamienne wydaje mi się to, że na cztery jego książki, cztery razy protagonista jest człowiekiem wyjątkowym, obdarzonym wiedzą tajemną lub punktem widzenia niedostępnym innym ludziom, albo w taki czy inny sposób odmiennym. Niestety, to poczucie wyjątkowości wiąże się w "Arce" z fizycznym i psychologicznym cierpieniem, co - w kontekście samobójczej śmierci Snerga - wydaje mi się tragicznie smutne.
"Arka" nie nosi już znamion literatury science fiction, ale za to odznacza się największą zawartością Snerga w Snergu spośród wszystkich wydanych za jego życia powieści. Wiśniewski ostatecznie porzucił pozory i skupił się nie na akcji, a na wywodach filozoficznych i psychologicznych, które - praktycznie nierozcieńczone - ubrał w niedosłowną, alegoryczną fabułę o facecie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to