Demon

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,31 (216 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
20
8
47
7
44
6
48
5
14
4
6
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381160315
liczba stron
332
kategoria
horror
język
polski
dodała
malena

Jan Piołun, cierpiący na nieuleczalną chorobę chirurg z Poznania wyjeżdża w Góry Sowie do cieszącego się złą sławą schroniska na Wilczycy. Nie zdaje sobie sprawy, że jego przyjazd wywoła lawinę dramatycznych zdarzeń oraz przebudzi nadnaturalne siły. Tymczasem w okolicy dochodzi do makabrycznych zbrodni oraz tajemniczych zdarzeń. Policjant Dominik Lamberg coraz wyraźniej dostrzega paranormalny...

Jan Piołun, cierpiący na nieuleczalną chorobę chirurg z Poznania wyjeżdża w Góry Sowie do cieszącego się złą sławą schroniska na Wilczycy. Nie zdaje sobie sprawy, że jego przyjazd wywoła lawinę dramatycznych zdarzeń oraz przebudzi nadnaturalne siły. Tymczasem w okolicy dochodzi do makabrycznych zbrodni oraz tajemniczych zdarzeń. Policjant Dominik Lamberg coraz wyraźniej dostrzega paranormalny kontekst sprawy i wespół z miejscowym góralem rozpoczyna prywatne śledztwo. Czy uda się rozwikłać sekret schroniska na Wilczycy i powstrzymać zło?

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 679
kason83 | 2017-10-29
Przeczytana: 29 października 2017

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak często cierpła mi skóra; byłem dotychczas przekonany, że słowem pisanym nie da się straszyć w podobnym stopniu, co obrazem i dźwiękiem. Nie udawało się to w moim przypadku „królowi horrorów” Stephenowi Kingowi, czemu zatem miałoby się udać mniej doświadczonemu rodakowi? Prawdopodobnie żaden z „potworów” zamieszkujących jego książkę nie poszerzy ich uniwersum, ale sposób w jaki o nich pisze może sprawić, że podobnie jak ja obwołacie go mistrzem klimatu grozy.
***************************************************************************
EDIT: przeczytałem następnie jego horrorowy debiut pt. "On". Nieco infantylny, stojący erudycyjnie kilka stopni niżej, z nielogicznie zachowującym się bohaterem przywodzi na myśl telewizyjne horrory klasy B; jedynie niektóre opisy przypominają obecne pisarstwo autora. Pokazuje to, mam nadzieję, jak dojrzał twórczo na przestrzeni tych paru lat i kim ma szansę stać się w przyszłości, czego mu szczerze życzę. "Demon" się mu naprawdę udał.

W jednym z wałbrzyskich kościołów podczas mszy komunijnej dochodzi do masakry, którą media ochrzczą mianem „rzezi niewiniątek”. Ocalały z niej policjant musi uporać się z własną traumą, by odkryć związek między tą zbrodnią i falą jej podobnych oraz nieuleczalnie chorym doktorem, który postanowił zaszyć się w pewnym schronisku gdzieś w Górach Sowich.

Fabuła tej książki, to nie koniecznie moja bajka. Eksperymenty nazistów, mimo że bliskie rodzimej historii, nigdy nie spędzały mi snu z powiek. Bałem się raczej diabła, duchów i wszelkiej maści demonów; czegoś, czego manifestacji doświadczyć mógłbym na własnej skórze. Autor widać nie lubi się tak ograniczać; połączył umiejętnie jedno z drugim i wmieszał w to wszystko „zaginiony” wynalazek Nikoli Tesli. Jego bohaterowie są wyraziści, ich dylematy wiarygodne, a motywy i postępowanie całkiem logiczne. To jednak nie oni, a sposób prowadzenia narracji wywoływał u mnie gęsią skórkę i szybsze bicie serca. Prezentowany język jest stylistycznie nienaganny, powściągliwy, a zarazem plastyczny w opisach (brak dłużyzn jak u Kinga) dzięki czemu fabuła stale zachowuje odpowiednie tempo. Błyskotliwe wtrącenia (odautorskie spostrzeżenia dotyczące życia i śmierci) dodatkowo ubogacają tę książkę, czyniąc ją czymś więcej niż pustym „straszakiem”. To wszystko sprawiło, że jej czytanie stanowiło dla mnie małą, literacką ucztę; nie sądziłem, że użyję kiedyś tego stwierdzenia dla reprezentantki tego gatunku. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to epilog (nie będę spojlerował) oraz gdzieniegdzie nadużywanie wyrazu „nagle”; ale „co nagle, to po diable”, a że ponoć „diabeł tkwi w szczegółach”, to uznajmy, że się czepiam.

„Demon”, to połączenie horroru, fikcji naukowej, teorii spiskowych, miejskich legend i biblijnej przypowieści o Hiobie. Miłośnicy grozy będą mieli okazję poznać nasz własny wymiar strachu, a przeciwnicy gatunku, jeśli się skuszą, kunszt literacki jego twórcy. Jednych i drugich, oczywiście jeśli nie macie problemów z sercem, zachęcam do czytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocean na końcu drogi

Strach się bać, co autor miał na myśli: bolesne wspomnienia z dzieciństwa? Deliryczna wersja jakiejś lokalnej legendy? Piekielna niania rodem z co gor...

zgłoś błąd zgłoś błąd