Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

52 kolory życia

Cykl: 52 kolory życia (tom 7)
Wydawnictwo: Pociąg do natury, Magdalena Kozioł
7,6 (5 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394468675
liczba stron
112
język
polski

Ostatni tom oznaczony jest niezwykłą, mistyczną cyfrą 7. Zamyka porywającą historię miłości Sally i Jacka, ale jaki ona będzie miała finał? Dużo zaskoczenia, niepewności, nagłych zwrotów akcji, bólu, też pretensji i ogromnych emocji przeplata się z kolorem karminowym, jagodowym, szafranowym, malachitowym, jaśminowym i makowym. Siódmy tom stawia na szali życie, zdrowie i miłość bohaterów....

Ostatni tom oznaczony jest niezwykłą, mistyczną cyfrą 7. Zamyka porywającą historię miłości Sally i Jacka, ale jaki ona będzie miała finał? Dużo zaskoczenia, niepewności, nagłych zwrotów akcji, bólu, też pretensji i ogromnych emocji przeplata się z kolorem karminowym, jagodowym, szafranowym, malachitowym, jaśminowym i makowym. Siódmy tom stawia na szali życie, zdrowie i miłość bohaterów. Powieść zamyka kolor biały, który zawiera w sobie wszystkie kolory życia.

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: Internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 461
Magdalena | 2017-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Ja mam szczęście do zaczynania serii książek od ostatniego tomu. Ale nie mogłam się powstrzymać, gdy ta książeczka leżała na mojej półce i aż krzyczała "weź mnie, weź mnie w swe ramiona!".

Nie żałuję, że ją przeczytałam. Choć po jej lekturze chciałam więcej. Więcej Sally, więcej Jacka, więcej pozostałych bohaterów. Więc może trochę żałują tego, iż historię Sally poznałam od końca, od ostatniego tomu, gdyż jestem pewna, iż spodobała by mi się cała opowieść autorki o Sally. Teraz chcę poznać początek historii o Sally. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda.

Ciekawy to jest projekt. 7 tomów, w których każdy rozdział jest dany jednej barwie, jednemu kolorowi. W sumie rozdziałów jest 52, kolorów jest 52, tyle ile tygodni w ciągu roku. A w każdym z nich jest fragment, tydzień z życia bohaterów, w którym można znaleźć odniesienie do danej barwy.

Ja zaczęłam historię od tygodnia 44 i koloru karminowego, który sobie wcześniej wygooglowałam. Zakończyłam zaś na ostatnim, 52 tygodniu z kolorem białym. Biel tak wiele symbolizuje. Wydaje mi się, że ten kolor idealnie pasuje do końca historii.

Przyznam, iż po zakończeniu mam wiele pytań. Wiele kwestii jest otwartych. Co prawda, dzięki temu mogę zakończyć je według swojej wyobraźni, lecz prawdę mówiąc mogę też czekać. Bo skoro autorka pozostawiła sobie uchylone drzwi do życia Sally, to być może pewnego dnia zajrzy tam ponowni, by spisać tom 8... ja bym nie miała nic przeciwko. ;)

Książeczka liczy 112 stron, bardzo wciąga i czyta się ją naprawdę dobrze. Dlatego też jej lektura nie zajmie wiele przyjemności. A każda minuta z tą opowieścią będzie miło spędzonym czasem.

Poza kolorami, pod koniec rozdziałów pojawiają się fragmenty różnych piosenek. Polskich i zagranicznych. One też są wybrane idealnie do danej sytuacji. Mają jeszcze lepiej zobrazować uczucia bohaterów, ich rozterki, ich myśli, ich problemy.

Polubiłam Sally. Postać ta jest niezwykle pozytywna. Choć nie rozumiem niektórych jej działań z przeszłości. Lecz to dlatego, że nie znam niektórych elementów z jej życia, przez co trudniej jest mi zrozumieć, dlaczego na przykład skierowała swoje uczucia na nieodpowiednie tory.

Jacek jest dla mnie postacią, do której mam naprawdę mieszane uczucia. Przez swoje poglądy nie do końca akceptuje to, co zrobił. Jednak równocześnie wydaje się on naprawdę miłym człowiekiem.

Przyznam, iż przy lekturze czasem się uśmiechniemy od ucha do ucha, czasem prawie się rozpłaczemy. W tym tomie znajdziemy różne emocje: od radości do smutku, od złości do szczęścia. Jak w prawdziwym życiu.

Zastanawiam się, dlaczego rodzice dali Sally na imię Sally. Takie głupie rozkminy mi przyszły do głowy. Znaczy, podobało mi się imię bohaterki. Naprawdę Sally już z samym imieniem wzbudziłaby moją sympatię. Jednak to nie przeszkodziło mi w zastanawianiu się, skąd się wzięła Sally. Przez jakiś film? Serial? Książkę? Dlaczego rodzice wybrali takie nietypowe imię? Nietypowe, lecz piękne. Przez które bohaterka wydawała mi się najpiękniejszą dziewczyną w książce.

Polecam Wam ogromnie książkę "52 kolory życia". Ale zacznijcie lepiej od początku, bo choć koniec jest rewelacyjny, to lepiej historię znać tak jak się ona zaczęła. Ja dopiero poznam poprzednie tomy. Kiedyś, lecz jeszcze nie wiem kiedy dokładnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hopeless

Za każdym razem, gdy sięgam po "Hopeless", zastanawiam się, ile razy można czytać tę samą książkę i za każdym razem być niezwykle wzruszonym...

zgłoś błąd zgłoś błąd