Lalka

Seria: 50 na 50
Wydawnictwo: Znak
7,01 (28116 ocen i 1456 opinii) Zobacz oceny
10
2 507
9
3 635
8
4 586
7
7 979
6
4 418
5
2 613
4
894
3
980
2
187
1
317
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Polska powieść wszech czasów. Izabela Łęcka i Stanisław Wokulski to jedna z budzących najgorętsze emocje par literatury polskiej. Ale Lalka jest nie tylko powieścią o nieszczęśliwej miłości nowobogackiego przedsiębiorcy do panny z wyższych sfer. Jest opowieścią o świecie, w którym trzeba trzymać się przypisanych ról, świecie głęboko podzielonym wyraźnymi, choć niewidocznymi granicami. Lalka...

Polska powieść wszech czasów.

Izabela Łęcka i Stanisław Wokulski to jedna z budzących najgorętsze emocje par literatury polskiej. Ale Lalka jest nie tylko powieścią o nieszczęśliwej miłości nowobogackiego przedsiębiorcy do panny z wyższych sfer. Jest opowieścią o świecie, w którym trzeba trzymać się przypisanych ról, świecie głęboko podzielonym wyraźnymi, choć niewidocznymi granicami. Lalka to epicki rozmach, dziewiętnastowieczna Warszawa, blichtr i brud, bogactwo postaci i pulsujące życie.

Arcydzieło Prusa, w tym wydaniu wzbogacone o ilustracje Kazimierza Manna, wykracza poza swą epokę, stawiając uniwersalne i aktualne pytania. To one sprawiają, że powieść zachwyciła nie tylko Stanisława Brzozowskiego, który uznał Prusa za jednego z najwybitniejszych pisarzy końca XIX wieku, ale również Olgę Tokarczuk czy Marka Krajewskiego.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3530

Marionetki, wszystko marionetki…

Miałam napisać szybką recenzję książki, którą przecież doskonale znam. Czytam ją raz na jakiś czas już od lat kilkudziesięciu. Nowe wydanie, krótka przedmowa znanego historyka literatury (Henryk Markiewicz), prosta sprawa - wydawałoby się. A jednak zamiast pisać – tylko czytam. Przypadkowe rozdziały, wybrane strony, określone wątki. Taka jest „Lalka” Bolesława Prusa. Nie odpuszcza, nawet po kilkakrotnej lekturze.

Jest w tej klasycznej już XIX-wiecznej powieści niesamowity potencjał. Wolno dojrzewający smak, ujawniający swoje aromaty powoli, ale wytrwale. Rzadko który bowiem 17-latek, zmuszony przeczytać ją w szkole, bywa zachwycony. „Pusta Izabela”, dla której liczy się tylko kasa, głupio zakochany Wokulski, stary Rzecki, trzepnięty na punkcie Napoleona, mnóstwo osób nie wiadomo po co… Tyle niekiedy zostaje po tej pierwszej pośpiesznej, wymęczonej lekturze. Bo chyba jest trochę tak, jak mówił Prus: „…powieść jest to las, w którym widać tylko pojedyncze drzewa, a nie widać … lasu”. Dopóki nie zacznie się go dostrzegać, wątki nie zaczną się stawać częścią większej całości, dopóty „Lalki” się nie oswoi.

40-kilkuletni kupiec Stanisław Wokulski pogrążony w depresji, choć po szczęśliwej (dla niego) śmierci żony, wysłany przez podstarzałego przyjaciela w ramach podtrzymywania relacji ze światem do teatru, zauważa w nim piękną arystokratkę pannę Izabelę Łęcką. A ponieważ w oczach dumnej młodej kobiety dostrzega spokój syberyjskich pustyń* 1 (on, Polak, paradoksalnie tam – na...

Miałam napisać szybką recenzję książki, którą przecież doskonale znam. Czytam ją raz na jakiś czas już od lat kilkudziesięciu. Nowe wydanie, krótka przedmowa znanego historyka literatury (Henryk Markiewicz), prosta sprawa - wydawałoby się. A jednak zamiast pisać – tylko czytam. Przypadkowe rozdziały, wybrane strony, określone wątki. Taka jest „Lalka” Bolesława Prusa. Nie odpuszcza, nawet po kilkakrotnej lekturze.

Jest w tej klasycznej już XIX-wiecznej powieści niesamowity potencjał. Wolno dojrzewający smak, ujawniający swoje aromaty powoli, ale wytrwale. Rzadko który bowiem 17-latek, zmuszony przeczytać ją w szkole, bywa zachwycony. „Pusta Izabela”, dla której liczy się tylko kasa, głupio zakochany Wokulski, stary Rzecki, trzepnięty na punkcie Napoleona, mnóstwo osób nie wiadomo po co… Tyle niekiedy zostaje po tej pierwszej pośpiesznej, wymęczonej lekturze. Bo chyba jest trochę tak, jak mówił Prus: „…powieść jest to las, w którym widać tylko pojedyncze drzewa, a nie widać … lasu”. Dopóki nie zacznie się go dostrzegać, wątki nie zaczną się stawać częścią większej całości, dopóty „Lalki” się nie oswoi.

40-kilkuletni kupiec Stanisław Wokulski pogrążony w depresji, choć po szczęśliwej (dla niego) śmierci żony, wysłany przez podstarzałego przyjaciela w ramach podtrzymywania relacji ze światem do teatru, zauważa w nim piękną arystokratkę pannę Izabelę Łęcką. A ponieważ w oczach dumnej młodej kobiety dostrzega spokój syberyjskich pustyń* 1 (on, Polak, paradoksalnie tam – na zesłaniu - był szczęśliwy), z miejsca się zakochuje. Cóż, jego szanse są niemal równe zeru. Polska arystokracja jest kastą zamkniętą, nie lubi tych, w których żyłach nie płynie błękitna krew. Panna Izabela nawet na niego nie spojrzy. Ale Wokulski nie ma nic do stracenia. A do zyskania – jak mu się wydaje – raj. Podejmie wyzwanie, którego pierwszym krokiem (kto wie, czy nie najłatwiejszym) będzie zdobycie majątku. A ponieważ świetnie z literatury romantycznej zna hasło: kochaj albo giń, wyrusza na wojnę rosyjsko-turecką, by codziennie ryzykując życiem dostarczać wojsku mąkę i zbijać kasę.

Gdy więc otwieramy pierwszą stronę powieści „w początkach roku 1878, kiedy świat polityczny zajmował się pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny, warszawscy kupcy tudzież inteligencja pewnej okolicy Krakowskiego Przedmieścia nie mniej gorąco interesowali się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J.Mincel i S.Wokulski.” W renomowanej jadłodajni dyskutowano i plotkowano. Albo tylko plotkowano. Zanim na powieściowej scenie pojawi się jej główny bohater, wszystko o nim będziemy wiedzieć. Prus nie pozwoli nam w rozwoju akcji upajać się jednak pewnością co do bohatera, nawet finalnie. Będzie go oświetlał z różnych stron, oddając głos przeróżnym postaciom, po to, by czytelnik portret bohatera złożył sam oraz natychmiast uświadomił sobie, jak on trzeszczy w szwach.

Historia miłości bogatego nowobogackiego przedsiębiorcy, świeżo upieczonego pozytywistycznego kapitalisty z romantyczną skazą, odbijająca się w lustrach innych związków, to jedynie część, choć elementarna, bogatego świata tej realistycznej, panoramicznej powieści. Równie dobrze można by powiedzieć, że prawdziwymi jej bohaterami nie są poszczególni ludzie (czy miałby to być oprócz Wokulskiego staroświecki i prawy Rzecki, młody szalony naukowiec Ochocki, mądry i przenikliwy, ale zgorzkniały żydowski lekarz Szuman, narcystyczny Tomasz Łęcki, przystojny utracjusz Starski lub ktokolwiek inny czy postacie kobiece, których zdecydowanie mniej jak choćby urocza i pracowita pani Stawska, zamknięta na innych baronowa Krzeszowska, rezolutna wdówka Kazia Wąsowska czy mądra prezesowa Zasławska), ale cała społeczność, która nie radzi sobie z różnorodnością, odmiennością, wykraczaniem jednostek poza ustalone granice i konwencje. A może jeszcze dalej - miasto. Warszawa skontrastowana migawkowo z Paryżem, do którego wyjeżdża w interesach Wokulski. Warszawa Powiśla, Alei Ujazdowskich czy Łazienek. Ale także Warszawa obecnych nieobecnych Rosjan.

„Lalka” to powieść o plotce. „Lalka” to powieść o niespełnieniu. „Lalka” to powieść o złudzeniach. „Lalka” to powieść o straconych szansach. O marzeniach i idealizmie. O pieniądzach. O rolach, jakie odgrywamy. O zamknięciu w klatkach. O uprzedzeniach. Choć powyższe brzmi trochę smutno, to nie brak w niej i sytuacyjnego czy lirycznego humoru. Za pierwszy odpowiedzialni są wieszający za oknem śledzie młodzi studenci, za drugi przede wszystkim drugi narrator powieści – pan Ignacy Rzecki, rzetelny subiekt sklepu Wokulskiego, lekko naiwny, ale wnikliwy i krytyczny obserwator rzeczywistości, osadzony całym sobą w przeszłości.

Wydanie, które mam w rękach, jest kolejnym z krakowskiej serii Znaku „50 na 50”. Opatrzone przypisami, w konsekwentnej dla serii stonowanej stylistyce. Znalazły się w niej także rysunkowe ilustracje Kazimierza Manna powstałe w latach 50.

Warto!

Justyna Radomińska

* Ciekawym spojrzeniem na „Lalkę” może być także na przykład esej Olgi Tokarczuk „Lalka i perła”.

 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (43928)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 864
Elina | 2011-02-01
Przeczytana: 04 marca 2012

Drogi molu książkowy,

Zapewnie niejednokrotnie słyszałeś o Bolesławie Prusie i jego powieści o tak niemodnym tytule, jak "Lalka". Prawdopodobnie przerabiałeś ją na jednej z wielu lekcji języka polskiego w szkole średniej. Może nawet byłeś odpytywany z treści? A już z całą pewnością pisałeś klasówkę, plan wydarzeń, czy charakterystykę postaci.
Dzisiaj jednak, choć na chwilę zapomnij o łączących "Lalkę" i karierę szkolną zależnościach. Zapomnij , że należy do wątpliwie zaszczytnego grona lektur szkolnych.
Stworzona została ona w zupełnie innym celu. Powstała dzięki osobie kochającej słowo pisane, by poruszyć rozumy i... serca.

A teraz usiądź wygodnie i posłuchaj mojej opowieści o miłości, namiętnościach, pieniądzach i... człowieku. Nie będzie to historia prosta i szczęśliwa. Ale prawdziwa, jak życie.

Skoncentruj się, bo przenosimy się o prawie dwieście lat w przeszłość. Są lata 50. XIX wieku. Zapewne stają Ci przed oczami eleganccy dżentelmeni i piękne damy, karoce, bale i...

książek: 26252

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Za każdym razem, kiedy siadam przed monitorem, by napisać recenzję książki uważanej za arcydzieło, mam pewien problem. Wynika on przede wszystkim z faktu, że niewiele pozycji okrzykniętych mianem ponadczasowych powieści, z których powinniśmy uczyć się życia, faktycznie mi się podoba. Nie będę ukrywać, z „Lalką” jest podobnie. Wiem, jak dużo osób zachwyca się tym dziełem Prusa, argumentując, że to najpiękniejszy przewodnik po Warszawie, opowieść o miłości, itp, itd… Dla mnie znajomość z „Lalką” była dwumiesięcznym, toksycznym związkiem i cieszę się, że nareszcie się z niego uwolniłam.
Zasadniczo powieść ma dwoistą narrację. Większość rozdziałów to tradycyjna opowieść z trzecioosobowym narratorem, jednak mamy też do czynienia z (nie)miłym dodatkiem w postaci „Pamiętnika starego subiekta”, gdzie poznajemy przeszłość Ignacego Rzeckiego, będącego subiektem w sklepie głównego bohatera, jak i bieżące wydarzenia opowiedziane z jego perspektywy. Co kto lubi, ale ja w czasie lektury stron...

książek: 5844
kajsa | 2014-04-22
Przeczytana: 21 kwietnia 2014

To powieść,która nigdy nie straci na aktualności,nigdy nie znudzi.
Czytana kolejny raz skłania ponownie do refleksji i zadumy nad konstrukcją tego świata i panującymi w nim relacjami międzyludzkimi.
Książka jest znakomitym studium wielkiej,romantycznej miłości,która została zniszczona i zadeptana eleganckimi pantofelkami zepsutej arystokratki.

książek: 432
Łokieć_Pana_D | 2016-07-10
Na półkach: Przeczytane

Skierniewicki dworzec kolejowy. Stylowa ławeczka, peron pierwszy. Obok Wokulski, elegant. Pomnik niby, lecz opowiada jak żywy. Że do epoki nie pasował. Że ułożony, w biznesach konsekwentny, a bez rozsądku gdy o kobietę idzie. I jeszcze o Łęckiej, że miał słabość. Mówię mu, że to w każdej epoce się zdarza. I że go rozumiem, choć trochę oferma. Bo z kobietami to trzeba inaczej. Tak sobie słodzimy. Ja siedzę, on stoi. Osobowy z Koluszek przyjechał.
Nie zachwyciła mnie "Lalka" wtedy, gdy z lekturowego marszu czytałem. Zakorzeniła się później. Już nie tylko wzgardzone uczucie Stanisława ale całe tamto życie smakowałem. Starego subiekta pamiętnik, żydowskich spekulantów rozmowy. Epokę kunsztownie przez Prusa ożywioną. Magiczna jest skierniewicka ławeczka. Dla podróżnych w czasie.

książek: 2210
Librarianka | 2010-07-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1970 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przepiękna książka. Wracam do niej od czasu do czasu i zawsze znajduję jeszcze jakiś "smaczek" lub coś ciekawego w przypisie. I ten żal, że Prus nie wyjaśnił wszystkiego i nie napisał dalszego ciągu...Nieraz mam ochotę zajrzeć pod obwolutę, a nuż coś tam znajdę...

książek: 714
Degamisz | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 września 2014

Kolejny raz z "Lalką" :)
Są książki do których się wraca. Pomimo, że to była to nakazana lektura szkolna. Książkę tę poleciła mi w liceum polonistka, do której zabrałem się jak pies do jeża na zasadzie "skoro nauczycielka poleca, to pewnie każe czytać bo w programie". Nic bardziej mylnego.
Mimo, że nie lubię prozy Prusa, nie trafia do mnie (a nie muszę lubić, nie ma nigdzie takiego obowiązku,że mam go uwielbiać) tak "Lalka" obok "Mistrza i Małgorzaty" i "Chłopów" to moim zdaniem najlepsza lektura liceum. I co tu dużo pisać - ta powieść to klasyka. Fenomenalnie wykreowany obraz tamtejszej Warszawy, wielowątkowość, bogactwo opisów a przede wszystkim rewelacyjnie opisane postaci i relacje międzyludzkie. A co do postaci - Łęcką najchętniej strzeliłbym w ten pusty łeb, irytowała mnie jak mało kto. Rzecki - rozczulający, trochę nieporadny życiowo idealista, ale niezwykle ciepła i pozytywna postać. A najlepiej Prusowi wyszedł ten dualizm osobowości Wokulskiego - z jednej strony niby...

książek: 6633
allison | 2018-10-09
Przeczytana: 07 października 2018

Cóż można napisać o "Lalce", by nie popaść w banał?

Dla mnie to arcydzieło, do którego od dłuższego czasu chciałam wrócić. I wreszcie się udało. Czytałam sobie tę powieść niespiesznie przez kilka ostatnich tygodni, między jedną książką a drugą, codziennie po trochu - z wielką, wielką przyjemnością.

Nie należę do osób, które płaczą nad miłosnym wątkiem i uczuciem Wokulskiego do panny Łęckiej. Jakoś nigdy ten temat w "Lalce" mnie nie poruszał.
Moje ulubione fragmenty to zapiski Rzeckiego i on jest tu moim ukochanym bohaterem. Zaraz za nim plasują się: prezesowa Zasławska, potem Ochocki i - oczywiście - prześmiewczy studenci sąsiadujący z Krzeszowską.

Jak widać, nie są to główne postacie, co dowodzi tego, że Prus w mistrzowski sposób opisał nie tylko najważniejszych bohaterów.
Właściwie każda, nawet najbardziej epizodyczna sylwetka ukazana jest w "Lalce" z dbałością o szczegóły, w sposób godny arcydzieła.

"Lalka" to jeszcze dla mnie piękna, wzruszająca opowieść o...

książek: 976
nadzieja1925 | 2017-10-28
Przeczytana: 27 października 2017

Podróż do wieku XIX. Wytworne damy, herbatki, całowanie w rączki. Baronowie, szlachcice i zwykli kupce. Oraz problem, który ciągle jest na czasie – MIŁOŚĆ i KASA!

Poznajcie proszę pana Wokulskiego – kupca galanteryjnego. Osiągnął sukces zawodowy, zdobył szczęściem wiele pieniędzy, ma wszystko, oprócz miłości. Choć tytuł nie taki, to kasa się zgadza, a panna Izabela Łęcka już spogląda z niesmakiem lecz zaciekawieniem z ukrycia. Jednakże jak to w życiu, nic nie idzie po myśli Wokulskiego. Raz na wozie, raz pod wozem. Bohater okaże się troszkę nie stały w uczuciach, a gdy wreszcie dopnie swego, okazuje się, że to jednak nie to...
Historia ciągle zatacza koła, a czy jemu uda się w końcu z niego wyjść?

Wspaniała powieść z pięknym klimatem. Na początku może odpychać rozmiarami czy tytułem lektury szkolnej, ale jako perła polskiej literatury powinna być znana i kochana. Polecam!

książek: 610
Lidka | 2017-06-19
Na półkach: Przeczytane

W szkole jako lektura sama książka nudziła i dlatego większość z nas opierała się na filmie. Przeczytana po latach wzbudza już inne emocje i jest jedną z piękniejszych powieści jakie czytałam . Polecam :)

książek: 776
ChicaDeAyer | 2013-08-22
Przeczytana: 2011 rok

Jedna z najpopularniejszych wśród licealistów i najbardziej lubianych lektur w Polsce. Powieść, na kartach której Romantyzm styka się z Pozytywizmem, miłość z filozofią, historia z nowoczesnością. Tu nawet narracja nie jest jednoznaczna, gdyż Prus zastosował aż trzy rodzaje prowadzenia wypowiedzi; podobnie jak otwarte zakończenie. Wielowątkowa i piękna w swej złożoności, uwidoczniającej się na wszelkich możliwych płaszczyznach.

zobacz kolejne z 43918 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dawno temu w gazecie: 130 urodziny „Lalki”!

Dokładnie 29 września 1887 na łamach dziennika „Kurier Codzienny” został opublikowany pierwszy fragment „Lalki” Bolesława Prusa. Powieść ukazywała się w odcinkach aż do 24 maja 1889. Rok później nakładem wydawnictwa „Gebethner i Wolff” ukazała się publikacja książkowa. A reszta już jest historią, którą znamy wszyscy.


więcej
Powstanie komiks na podstawie „Zabić drozda“

„Zabić drozda”, pierwsza powieść Harper Lee, za którą otrzymała w 1961 roku Nagrodę Pulitzera doczeka się przetworzenia na komiks! Za adaptację odpowiedzialny jest Fred Fordham. Komiks ma ukazać się w listopadzie 2018 roku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd