Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Finezja duszy martwej

Wydawnictwo: Novae Res
3,75 (4 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
1
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834347
liczba stron
296
język
polski
dodał
KaSta

Lauren i Melinda – dwie przyjaciółki, a zarazem szczęśliwe narzeczone. Właśnie trwają ostatnie przygotowania do ślubu Lauren i Dominica. Niespodziewanie pan młody i jego świadek Fernando, przyszły mąż Melindy nie docierają do kościoła. Uroczystość zostaje odwołana, a narzeczona postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć ukochanego. Decyduje się nawet skorzystać z pomocy detektywa Duke’a. Ten w...

Lauren i Melinda – dwie przyjaciółki, a zarazem szczęśliwe narzeczone.
Właśnie trwają ostatnie przygotowania do ślubu Lauren i Dominica. Niespodziewanie pan młody i jego świadek Fernando, przyszły mąż Melindy nie docierają do kościoła. Uroczystość zostaje odwołana, a narzeczona postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć ukochanego. Decyduje się nawet skorzystać z pomocy detektywa Duke’a. Ten w porzuconym aucie znajduje zaskakujący list Dominica do Lauren. Duke musi odkryć, kto i dlaczego źle życzy zakochanym. Tymczasem wypadki zaczynają toczyć się coraz szybciej.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=finezja_duszy_martwej,druk

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=finezja_duszy_martwej,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 285
bookmoment | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Książki mają to do siebie, że potrafią wciągnąć czytelnika już od pierwszej strony, jednak istnieje również druga strona medalu – są książki, które niedostatecznie angażują uwagę czytelnika. „Finezja duszy martwej” niestety zalicza się do tej drugiej grupy. Spodziewałam się po niej znacznie więcej – zawiodłam się. Ale od początku…

Fabuła powieści skupia się na odnalezieniu pana młodego i świadka. Właściwie wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że powieść w dużej mierze skupia się na dialogach. Brakowało mi opisów czy choćby charakterystyki bohaterów – którzy notabene przesyceni są marazmem. Autorka ograniczyła się do zdawkowych informacji – niektórych rzeczy będziesz musiał domyślić się sam, inne zostaną w Ciebie wrzucone w taki sposób, że nie prędko się pozbierasz. Powieść ma charakter linii prostej z niewielkimi odchyleniami w górę lub dół, co za tym idzie – dynamika jest jednostajna, momentami przyspiesza, aby zaraz uzyskać diametralną tendencję spadkową, aczkolwiek ostatnia karta powieści sprawi, że Twój mózg eksploduje.

„Finezja duszy martwej” podejmuje wątek przewrotności egzystencji, która w ułamku sekundy może obrać nieznany tor. Jednak niektóre fragmenty są mocno karykaturalne – i ja rozumiem, że czasem życie stawia przez nami poważne wyzwania, ale żeby tak po prostu „pozbyć się starych rzeczy” i wymienić je na nowe? Cóż, może nie do końca zrozumiałam przesłanie powieści… Podobał mi się natomiast wątek zazdrości, która poprzez swą naturę może zamknąć oczy i zawładnąć umysłem w niewyobrażalny sposób.

Styl, jakim posługuje się Weronika Szczuka jest klarowny i prosty. Autorka miała dobry, nietuzinkowy pomysł, aczkolwiek realizacja nie przekonuje – przynajmniej mnie. Wątkowi kryminalnemu nie towarzyszy napięcie, tajemnica czy niepewność – a szkoda. Powieść sama w sobie nie jest zła, ale czytając ją miałam wrażenie, że otrzymałam niekompletny egzemplarz – brakowało mi wyjaśnienia kilku istotnych kwestii, opisów, które nie ograniczałyby się do kilku zdań, prawidłowej dynamiki historii czy choćby dobrej kreacji postaci.

Podsumowując, bardzo nie lubię krytykować książek. Uważam, że każda historia została dla kogoś stworzona. Jednakże na tym polega urok literatury – to co podoba się Tobie, niekoniecznie przypadnie do gustu mnie. I odwrotnie. Dlatego też – podkreślam – iż opinia kierowana jest moimi subiektywnymi odczuciami, co do których możesz się nie zgodzić. Być może Tobie uda się wydobyć z książki drugie dno, może historia porwie Cię do tego stopnia, iż nie zaśniesz w nocy. Z całego serca Ci tego życzę!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazaniec. Z bestią w sercu

Odjęło mi mowę... Pierwszy tom mnie zachwycił i teraz nie wiem, co mam napisać przy drugim: że jeszcze lepszy, że przemoc i brutalnosc tego światka je...

zgłoś błąd zgłoś błąd