Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda

Wydawnictwo: Agora SA
6,67 (57 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
11
7
14
6
21
5
3
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326823459
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
a_iwka

"Niemiec" to książka - reportaż, o człowieku, który całe życie uciekał. Historia prawdziwa, choć dzieje się w dwóch państwach, których nie ma i wydaje się, że nigdy nie było. W NRD i PRL. Im bardziej Zygfryd - rocznik 1947 - chciał uciec, tym mocniej Polska go trzymała i tym głębiej chowała sobie do kieszeni. Czyniąc mu różne krzywdy. Zdaniem autora, to książka o tym, że nie przerobiliśmy...

"Niemiec" to książka - reportaż, o człowieku, który całe życie uciekał. Historia prawdziwa, choć dzieje się w dwóch państwach, których nie ma i wydaje się, że nigdy nie było. W NRD i PRL.
Im bardziej Zygfryd - rocznik 1947 - chciał uciec, tym mocniej Polska go trzymała i tym głębiej chowała sobie do kieszeni. Czyniąc mu różne krzywdy.
Zdaniem autora, to książka o tym, że nie przerobiliśmy lekcji PRL. PRL nam się czka. Stąd też dzisiejsze kłopoty z Polską. I jeszcze mówi, że wszyscy jesteśmy z PRL, nawet ci, którzy urodzili się potem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1229

„A niewiarygodne, które stawało się faktem…”

Bohatera najnowszej reporterskiej opowieści (aż ręka świerzbi, żeby napisać powieści, dlaczego wyjaśnię dalej) autor oraz recenzenci okrzyknęli drugim Piszczykiem, ba! Szwejkiem nawet. I nie dziwię się zupełnie tej ostatniej konotacji z czeskością, która, patrząc na biogram Kapeli, jest bezmiar uzasadniona. Mnie bowiem bohater reportażu przypominał też, albo przede wszystkim, postać żywcem wyjętą z Hrabolowskiej prozy. Zresztą cały portret Zygfryda został jakoby z czeskości utkany. Bo taki nieprawdopodobny, po taki szalony, bo taki absurdalny (stereotypy kłaniają się w pas), bo taki nie polski (tu akurat zawsze ciężar pada albo na martyrologię, albo na podporządkowanie się. Pośredniość została wyeliminowana droga selekcji naturalnej, albo też permanentnie zostaje przemilczana). Ale do rzeczy, bo nie o przywary i wady tutaj chodzi, ale o człowieka z krwi i kości, który całe życie marzył o tym, żeby pocałować ziemię (obiecaną) RFN. Ale jak już mu się to udało, to Jaruzelski zastanawiał się właśnie, czy lepiej spitolić na Kubę, czy do Moskwy. Dziś zaś Kapela wiedzie życie stateczne i uporządkowane, jakże by inaczej, niemieckiego emeryta.

Żywot Kapeli do świętych (i łatwych też) nie należał. Urodzony zaraz po wojnie z matki Niemki i ojca Polaka (Nowak snuje przypuszczenie, że mógł być dzieckiem zrodzonym z radzieckiego gwałtu), próbuje przetrwać w świecie, gdzie Niemcy, mówiąc delikatnie, mają przerąbane. A hiperniemieckie imię sprawy mu zasadniczo nie ułatwia. W domu trzeba...

Bohatera najnowszej reporterskiej opowieści (aż ręka świerzbi, żeby napisać powieści, dlaczego wyjaśnię dalej) autor oraz recenzenci okrzyknęli drugim Piszczykiem, ba! Szwejkiem nawet. I nie dziwię się zupełnie tej ostatniej konotacji z czeskością, która, patrząc na biogram Kapeli, jest bezmiar uzasadniona. Mnie bowiem bohater reportażu przypominał też, albo przede wszystkim, postać żywcem wyjętą z Hrabolowskiej prozy. Zresztą cały portret Zygfryda został jakoby z czeskości utkany. Bo taki nieprawdopodobny, po taki szalony, bo taki absurdalny (stereotypy kłaniają się w pas), bo taki nie polski (tu akurat zawsze ciężar pada albo na martyrologię, albo na podporządkowanie się. Pośredniość została wyeliminowana droga selekcji naturalnej, albo też permanentnie zostaje przemilczana). Ale do rzeczy, bo nie o przywary i wady tutaj chodzi, ale o człowieka z krwi i kości, który całe życie marzył o tym, żeby pocałować ziemię (obiecaną) RFN. Ale jak już mu się to udało, to Jaruzelski zastanawiał się właśnie, czy lepiej spitolić na Kubę, czy do Moskwy. Dziś zaś Kapela wiedzie życie stateczne i uporządkowane, jakże by inaczej, niemieckiego emeryta.

Żywot Kapeli do świętych (i łatwych też) nie należał. Urodzony zaraz po wojnie z matki Niemki i ojca Polaka (Nowak snuje przypuszczenie, że mógł być dzieckiem zrodzonym z radzieckiego gwałtu), próbuje przetrwać w świecie, gdzie Niemcy, mówiąc delikatnie, mają przerąbane. A hiperniemieckie imię sprawy mu zasadniczo nie ułatwia. W domu trzeba mówić tylko po polsku, gdyż w przeciwnym wypadku ojciec bije: i Zygfryda, i matkę i babkę, która zwykła mówić: Jak chcą cię bić, to ty, Zychciu, uciekaj (Zresztą królowa Luiza też tak mówiła). No i Zygfryd uciekał, całe życie uciekał. Choć te jego ucieczki wymiar miały wieloraki. Najpierw dał nogę (a jakże!) do babki, która wcześniej wróciła do niemieckiej ojczyzny (Kapela miał wtedy lat 12!), potem z wojska zdezerterował, a jak wyszedł z NRD-owskiego więzienia, to się zaangażował w cinkciarstwo. Następnie, jako palacz z Kruszyny założył „Solidarność”, by następnie ją z przytupem opuścić i zdradzić kolegów, by jeszcze następnie umościć sobie dość przyzwoite gniazdo i ułożyć miło stosunki z panującą władzą. A w końcu uciekł naprawdę. Maluchem przez granicę. Był rok 1988, i tyle go widzieli… .

„Niemiec” to książka o człowieku, którego życiorysem można obdarować kilka osób. Jak w wielowątkowej powieść właśnie, albo filmie sensacyjnym, w którym co rusz coś się dzieje. Książka Nowaka, to publikacja o postaci zgoła dwojakiej: z jednej strony zdrajcy, mitomanie, którego PRL przeciągnął przez ideologiczną i urzędową wyżymarkę, bez końca utrudniając wyjazd za granice, ale też o człowieku, którego cechowała olbrzymia determinacja i upór. Nowak zresztą, o czym kilkakrotnie pisze wprost w książce, ze swym bohaterem ma olbrzymi problem, gdyż gdyby spotkał go przed 1989 rokiem, ręki by mu nie podał. Ale czy Zygfryd na pewno jest antybohaterem? A może próbką badawczą, której los stanowi potwierdzenie opresyjności ustroju? Czy może raczej ofiarą systemu? Raczej, choć reporter nie daje jasnej i konkretnej odpowiedzi, Zygfryd jest właśnie reprezentantem tego, co dziś byśmy nazwali „nieprzerobioną traumą”. Jest wyrzutem sumienia, punktem zbiorczym złogów reżimowej pamięci, kiedy to o przyzwoitość było cholernie ciężko, a życie niosło wiele wyzwań. Szczególnie to codzienne, zwykłe takie.

„Niemiec” to książka, która zmusza nas do zweryfikowania myślenia o kategoryzowaniu i łatwym osądzie ludzi, którym przyszło żyć w PRL. Ważna rzecz, napisana ascetycznym językiem, który mocno osadza nas w opisywanej rzeczywistości, i który zachwyca swoją trafnością i prostotą. Nowak stworzył ważny przyczynek do dyskusji o świecie, w którym szarość była kolorem dominującym, w świecie, gdzie ten właśnie kolor wielu stara się wyprzeć ze świadomości społecznej i politycznej.

Monika Długa

Tytuł pochodzi z książki „Obsługiwałem angielskiego króla” B. Hrabala

 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (288)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2249
Tania | 2016-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2016

Życie Zygfryda Kapeli pół-Niemca pół-Polaka, obecnie emeryta, to historia ucieczki. Jednej wielkiej złożonej z wielu mniejszych. To historia pełna ideologii i buntu. Dzieje jednostki egoistycznie walczącej o swoje prawa. Dobór rozwiązań i środków, które podejmuje, bo jego zdaniem powinny prowadzić do celu, czynią z niego antybohatera na różnych płaszczyznach. Zachowuje się dwuznacznie bądź dziwnie. Niekiedy śmiesznie i zabawnie, co skrzętnie wykorzystuje autor, nadając miejscami lżejszy ton w sumie ponurej opowieści.

Czytając recenzje byłam zaskoczona ich rozbieżnościami. Dla jednych książka jest bardzo dobra w 2/3 potem nuda, inni nudzą się na początku, a potem opowieść im się podoba. Książka przełamuje się w okolicy środka dość mocno upolitycznionym wątkiem. Mnie akurat własnie ten fragment trochę znudził. Po nim następuje jakby kolejne otwarcie, inne podejście do "bohatera". Autor nie kryje własnych wątpliwości, a fabuła zyskuje nowy wymiar.

Czy warto czytać o antybohaterze?...

książek: 93
KrystynaL | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane

Zygfryd Kapela urodzil sie dwa lata po Wojnie na Ziemiach Odzyskanych, jako syn Polaka i Niemki. Od dziecka wyzywany od hitlerowcow , a w domu torturowany przez ojca pragnal uciec. Chcial za wszelka cene przedostac sie do owczesnego RFN. Na przestrzeni lat probowal bezskutecznie wiele razy. Narazal zycie.
Na kursach do WOP uczyli jak chronione byly granice, zostal wiec wopowcem aby wiedziec jak ominac graniczne pulapki. Z bibliotek pozyczal ksiazki o wojennych kurierach Polski Podziemnej aby wykorzystac opisane w nich kurierskie szlaki.
Zapisal sie do Solidarnosci wierzac , ze bedzie wolnosc i bedzie mogl wyjechac.
O tym przygodowym wrecz zyciu czytamy z zapartym tchem. I nagle okazuje sie, ze Siegfried wspolpracowal z wlasnej woli z SB, ze donosil, ze korzystal chetnie z przywilejow. W tym momencie sam reporter zwatpil w sens pisania o Kapeli, radzil sie znakomitych kolegow czy te prace kontynuowac. Po tych rozterkach tekst wyraznie traci na atrakcyjnosci.
Bohater ma ogromna...

książek: 407
jolasia | 2016-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Myślałam, że biorę do czytania dobry reportaż sprawdzonego Autora (wiadomo "Obwód głowy"). Pomyliłam się. To nie jest dobry reportaż. Nie byłam przygotowana. Zostałam powalona na ziemię. Bo to jest wielka opowieść o Polsce, o Polakach i naszej polskiej mentalności, o historii, która okładała Polaków bez pardonu i litości pięściami po najczulszych miejscach. Niemal każda strona tej książki bolała mnie tak, że dla higieny musiałam co jakiś czas ją odkładać, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. "Niemiec" wystarczyłby w liceum za cały semestr najnowszej historii Polski. Reasumując: Włodzimierz Nowak wielkim Autorem jest, pisze świetnie, jego pisanie trzyma w napięciu, zmusza do refleksji, a przede wszystkim potrafi trafić w dziesiątkę tak opowiadając życie swojego bohatera, że z jednostkowych losów rozwija się przed nami wielka perspektywa, uniwersalna opowieść o rzeczach najważniejszych: tożsamości, ojczyźnie, atawistycznej potrzebie wolności, uczciwości i paradoksach historii....

książek: 776
czytankianki | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 04 czerwca 2016

Bardzo podoba mi się okładka "Niemca", ponieważ celnie puentuje życie głównego bohatera. W przypadku Zygfryda Kapeli, urodzonego krótko po wojnie na Ziemiach Odzyskanych w rodzinie polsko-niemieckiej, było ono prawdziwą grą – krętą drogą z przeszkodami, szczęśliwymi trafami i wpadkami. Kapela najwyraźniej długo nie rozumiał, że w tej grze jest zaledwie pionkiem, którym pogrywa socjalistyczna władza. Początkowo, owszem, robił uniki, próbując kilkakrotnie uciec na Zachód (za co trafił do poprawczaka i do więzienia), niemniej po pewnym czasie poddał się: najpierw zdradził kolegów z Solidarności, później wplątał się we współpracę z SB i w działalność OPZZ.

Włodzimierz Nowak przyznaje, że w trakcie pisania "Niemca" naszły go wątpliwości, czy należy pisać o zdrajcy. Moim zdaniem, warto. Choćby po to, żeby pokazać, jak skomplikowane lub banalne mogły być przyczyny zdrady oraz że jednostka wobec działań reżimu najczęściej jest bezsilna. Zwłaszcza jeśli jest naiwna, zadufana w sobie i na...

książek: 485
IvonaS | 2016-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2016

Włodzimierz Nowak stworzył książkę zaskakującą. Pierwszy rozdział zaczarowuje, ale każdy kolejny czytałam z coraz bardziej zmarszczonym czołem. Zupełnie nie znałam wcześniej tytułowego Zygfryda, jednak tematyka książki na tyle mnie zaciekawiła, że postanowiłam go poznać. Osobowość budząca sporo kontrowersji, zawierająca w swojej polsko-niemieckiej biografii wszystkie nasze historyczne przeżycia. Ta reporterska opowieść o życiu na granicy dwóch osobowości, o determinacji w walce o siebie no i przede wszystkim o prawdach PRL-owskiej rzeczywistości, ocala od zapomnienia nie tylko Zygfryda Kapelę ale głównie coraz bardziej odległe czasy komunizmu, z którymi prędzej czy później trzeba się zmierzyć, aby w pełni zrozumieć specyfikę dzisiejszej Polski. Więcej tu:http://iwonas.blogspot.de/2016/06/wszystkie-ucieczki-zygfryda.html

książek: 578
Jarek1983 | 2017-01-26
Przeczytana: 18 stycznia 2017

Niemiec, Polak a co za różnica?

Włodzimierz Nowak odzywa się rzadko w formie książkowej. Jednak jak już to robi, to należy rzucić wszystko i poświęcić czas na przeczytanie tego. Autor znakomitego i bezcennego zbioru reportaży „Obwód głowy” wziął na warsztat historię człowieka, którego celem była ucieczka z PRL`u. Takie zgrabne hasło, które nie oddaje sensu tej książki. Bo sensem jest chęć wolności i cena jaką jesteśmy w stanie zapłacić za to. Niestety myśl jaka okupuje głowę po lekturze „Niemca” jest przykra, że nie ma nic za darmo. Nawet w kwestiach zasadniczych.

Zygfryd Kapela to osoba, z którą można sympatyzować na poziomie dążenia do spełnienia marzenia lub osiągnięcia celu. Miejmy już za sobą to co jest powtarzane: jest tu mnóstwo Hrablowskiego klimatu; tak ta książka stanowi jawne zagrożenie dla powieści fikcyjnej. Natomiast styl prozatorski Nowaka jest niepodrabialny. Jego dociekliwość, nieustępliwość, ale i wrażliwość stanowią mieszankę, dzięki której czytelnik czuje...

książek: 74
MirekC | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Książka Włodzimierza Nowaka to niełatwa próba ujęcia w karby zawirowanej biografii Zygfryda Kapeli. Jest to opowieść o nieposkromionej tęsknocie za wolnością, naprzeciw której staje opresyjny aparat państwowy. Jest to opowieść o lojalności i zdradzie w czasach władzy PRL-owskiej nomenklatury. Jest to o opowieść dłubaniu w rodzinnych historiach, by zrozumieć swoje uwikłania. Jest to wreszcie książka o człowieku, który „uciekając do tyłu” próbuje poradzić sobie ze swoim życiem, nadać mu jakiś sens. Lektura „Niemca” to kolejna z książek pokazujących, że rzadko coś jest takie, jakie się z pozoru wydaje, że czasami lepiej jest do końca wysłuchać, pomyśleć niż od razu wydać werdykt.

książek: 394
graz | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2016

Książkę kupiłam wyłącznie ze względu na autora. I to nie był jednak dobry ruch.
tak gdzieś do 1/3 świetna historia. A potem wchodzi polityka, jakieś przedziwne przemyślenia- autora, bohatera, i książka siada.
doczytałam już tylko siłą rozpędu i z szacunku do pana Nowaka.

książek: 118
Katemeika | 2016-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2016

Nie miał łatwo, no nie miał. Trochę na własne życzenie. Czyta się dobrze. Czasem bohater jest irytujący. Przez to bardziej prawdziwy?
Któż był w swoim życiu podoficerem Wojsk Ochrony Pogranicza, górnikiem, ślusarzem, cinkciarzem, palaczem w kotłowni, działaczem „Solidarności”, donosicielem, jeżdżącym czarną wołgą dygnitarzem z OPZZ, by na koniec zostać niemieckim emerytem i zamieszkać w Andaluzji?
Kawał historii Polski powiatowej.

książek: 527
ścichapęk | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane, Reportaże, 2017

Gdzieś w połowie książki Nowak stwierdził, że utknął w temacie, że nie wie, co dalej z książką, pisać - nie pisać? Miałam problem z czytaniem od momentu, gdy zaczął się wątek z Solidarnością. I nie dlatego, że nie wiem, co to jest Solidarność, ale tysiące szczegółów rozdrobnione na jeszcze więcej tysięcy szczegółów...I tak przez parę rozdziałów. Albo po prostu temat jednak nieciekawy na książkę albo sposób, w jaki został ujęty jest nieciekawy. Nie wiem. Natomiast wiem jedno, po genialnym "Obwodzie głowy" nastawiona byłam na genialnego "Niemca". Tymczasem jest to dla mnie książka, która jednym okiem wleciała i drugim wyleciała. Zawód, zawód.

zobacz kolejne z 278 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Literackiej Nagrody Nike 2017

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono 20 nominacji do jednego z najważniejszych wyróżnień literackich w Polsce. To 21. edycja nagrody Nike. Tegorocznego laureata poznamy 1 października.


więcej
Łap książki, nie pokemony

Pisaliśmy już o Pokemon GO, o Harry Potter GO - przyszedł czas na Książki GO. W weekend 13-15 sierpnia Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku zaprasza wszystkich do odwiedzenia Gdańska i szukania ukrytych książek!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd