Książka roku 2017
w kategorii:
Kryminał, Sensacja, Thriller
2 461 głosów
Powiększ

Inwigilacja

Cykl: Joanna Chyłka (tom 5)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,79 (5089 ocen i 576 opinii) Zobacz oceny
10
599
9
838
8
1 640
7
1 263
6
523
5
145
4
49
3
15
2
11
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766161
liczba stron
592
język
polski

Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego. Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się...

Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego.

Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma.

Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 264
bookshunterx | 2017-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

UWAGA, OPINIA ZAWIERA DUŻO HEJTU, CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Za każdym razem pisząc opinię o jakiejś książce Remigiusza Mroza w przeważającej części wpisu chwalę daną pozycję. Bardzo lubię tego autora i uważam, że jest jednym ze zdolniejszych polskich pisarzy, ale po przeczytaniu piątego tomu opisującego losy najbardziej popularnej prawniczki w literaturze muszę się poważnie zastanowić czy chcę kontynuować przygodę z tą historią oraz tym autorem i już spieszę, aby wyjaśnić wam, dlaczego tak jest.

Zacznijmy od samej fabuły, która jest równie schematyczna jak w poprzednich czterech tomach tej serii. Standardowo jest ciężka sprawa od samego początku skazana na porażkę. Joanna tym razem musi wybronić muzułmanina oskarżonego o planowanie zamachu. Pomaga jej oczywiście biedny Zordon wciąż tkwiący w friendzonie. Do tego wszystkiego dochodzi mały osobisty "problem" Chyłki, z którym prawniczka musi nauczyć się żyć.

Nie zrozumcie mnie źle. Ja naprawdę lubię tę serię i mam ogromny sentyment do wszystkich bohaterów pojawiających się w niej. Dodatkowo humor głównych bohaterów ich docinki i przepychanki są czymś, co kocham i co sprawia, że śmieję się jak głupia sama do siebie, a jest to naprawdę niezręczne w autobusie pełnym ludzi. Mimo wszystko nie potrafię pozytywnie ocenić Inwigilacji. Po jej zakończeniu byłam tak chorobliwie wściekła, że planowałam wywalić tę książkę przez okno i wcale nie chodzi tutaj o to sławne zakończenie, do którego jeszcze wrócę. Znacie takie powiedzenie "co za dużo to niezdrowo"? Idealnie się ono tutaj wpasowuje, bo Chyłki jest po prostu już za dużo. Rozumiem ekscytację czytelników, którzy z duszą na ramieniu śledzą jej losy, ale według mnie ta seria powinna skończyć się po trzecim, maksymalnie czwartym tomie. Książki Mroza przestały być fascynujące i zaskakujące i zaczęły przypominać nudny, wleczący się w nieskończoność serial typu znanej przez wszystkich Mody na sukces. Stopniowo zamieniają się w historię obyczajową opisującą tę iście skomplikowaną relację Chyłki i Zordona i gdzieś po drodze zniknął wątek kryminalno-prawniczy, który aktualnie jest czymś, co musi być, bo w końcu to kryminał prawniczy.

Sama sprawa Fahada była, szczerze mówiąc, nużąca i nieciekawa. W zasadzie nic się w niej specjalnego nie działo i prawnicy cały czas kręcili się w kółko zastanawiając się o co może chodzi, ale przeżyłabym to, gdyby nie sposób, w jaki autor zdecydował się zakończyć akurat ten wątek. Pan Mróz słynie z niekonwencjonalnych zakończeń, ale przepraszam was bardzo, to co zaserwował w Inwigilacji było czystym absurdem. Potrafiłam tylko złapać się za głowę i zastanawiać jak akurat ten autor mógł, brzydko mówiąc, tak bardzo spieprzyć sprawę.

Najlepsze zostawiłam na koniec, czyli to osławione zakończenie, po którym wszyscy chcieli rzucać książkami i domagali się natychmiast kolejnej części. Ja również chciałam rzucać książką, ale z zażenowania, a nie ekscytacji. Już pominę fakt, że jakoś piętnaście stron przed końcem domyśliłam się, jaką sceną zakończy się ten tom. Po tak emocjonalnych instastories serio spodziewałam się czegoś wbijającego w fotel, a ponownie dostałam scenę wyjętą prosto z hiszpańskiej telenoweli i finalnie odłożyłam książkę zniesmaczona.

Inwigilację przeczytałam już jakiś czas temu, ale teraz pisząc ten post znowu obudziły się we mnie wszystkie emocje, jakie odczuwałam przy jej czytaniu. Dawno tak bardzo nie skrytykowałam żadnej książki, a zdażyło mi się czytać naprawdę gnioty nad gniotami. Moja opinia ma taki, a nie inny wydźwięk, bo wiem, że tego autora stać na więcej i tym co "odwalił" w Inwigilacji doprowadził mnie do białej gorączki. Na ten moment nie mam najmniejszej ochoty sięgać po Oskarżenie, które podobno jest jeszcze gorsze. Może po jakimś czasie moja złość przejdzie i wrócę do tej serii, ale na pewno nie w najbliższych miesiącach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kirke

,,Kirke" - książka, która została przepięknie wydana i którą nie jedna okładkowa sroka chciałaby mieć. Przyznaję też chciałam mieć ją na swojej p...

zgłoś błąd zgłoś błąd