Rzecz o mych smutnych dziwkach

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Márquez [Muza]
Wydawnictwo: Muza
6,19 (2338 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
69
9
122
8
227
7
594
6
605
5
442
4
111
3
118
2
31
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memoria de mis putas tristes
data wydania
ISBN
9788374958769
liczba stron
112
język
polski
dodała
Yuu

Główny bohater i narrator w jednej osobie - dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare,...

Główny bohater i narrator w jednej osobie - dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie ostatnią, młodzieńczą miłością.

Proza z najlepszego Marquezowskiego pieca, powierzchownie bardzo stateczna, ale mnóstwo w niej odniesień do innych jego powieści, mnóstwo niezwykłych zdań, no
i przesłanie jak z telenoweli: miłość zawsze cię dopadnie, bo jest silniejsza od życia.
Powieść Garcii Marqueza to skromna elegia o późnej miłości, a nie swawolny przewodnik po zamtuzach, o czym mam nadzieję przekonają się ci czytelnicy, którzy będą mieli odwagę po tę książkę sięgnąć. Tłumaczowi pozostaje jedynie wierzyć, że być może nadejdzie czas, gdy „Rzecz o mych smutnych kurwach” będzie mogła pod tym właśnie tytułem się ukazać.

Carlos Marrodan Casas

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2010

źródło okładki: Wydawnictwo Muza,

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5072)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2833
Gosia | 2018-05-19
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2018

Książka "Miłość w czasach zarazy" Marqueza to jedna z moich ulubionych pozycji w literaturze. "Sto lat samotności" zachwyciło mnie już nieco mniej.
Z zainteresowaniem zasiadłam więc do książki "Rzecz o mych smutnych dziwkach", bo uznałam, że czeka mnie dobra lektura. Tak też było. Szkoda jedynie, że książka nie została bardziej rozbudowana, lecz jest tak niesamowicie krótka.
Już sam tytuł jest prowokacyjny, a początkowo treść również wydaje się taka. Bo cóż tu sądzić o wyprawie 90-latka do burdelu w odbycia stosunku z 14-latką.
Właściwie to pedofilia i z gatunku tych niesmacznnych.
To jednak nie byłby Marquez, gdyby wszystko było tak proste i jednoznaczne.
Akcja rozwija się nieco inaczej, mniej w niej kontrowersji, a więcej uczucia, które bardziej przypomina nieśmiałe zadurzenie nastolatka. Co prawda jest nieco fizyczności, ale w bardzo umiarkowanej dawce. Dominuje raczej delikatność, tęsknota za bliskością.
Sporo też rozważań 90-latka nad swoim życiem, brakiem żony i rodziny,...

książek: 463
Hipek | 2017-11-08
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: listopad 2017

Książka u wielu czytelników wywołuje duże kontrowersje z powodu tematu, którym posłużył się autor. Są tacy, którym relacja mężczyzny i kobiety zdaje się być możliwa tylko dla rówieśników. A w „Rzeczy...” bohater, jeszcze przy siłach ale jednak dziewięćdziesięcioletni, zakochuje się w nastolatce. Co ważne, jego miłość ma szalenie emocjonalny wymiar. Emocje na tyle są ważne, że bohater świadomie sprowadza fizyczność kontaktów z ukochaną do delikatnych, czasem tylko opiekuńczych dotyków. W niesamowitym stylu Marquez rysuje przeżycia człowieka u schyłku życia, tym jaskrawsze, że nie mające fundamentu w całym jego życiowym bagażu. Polecam!

książek: 2077
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2014

I znów przypadek uderzenia wody sodowej do głowy, skutkujący chucpą w stosunku do czytelnika. Bo już sam pomysł opisu chuci stojącego nad grobem 90-letniego starucha do niespełna 14-letniej jest chory, a uzupełniony wymogiem defloracji staje się przypadkiem klinicznym. Prawdopodobną diagnozę możemy postawić po przeczytaniu wyznania na str 17:
„Nigdy nie przespałem się z żadną kobietą, nie płacąc za to, tych kilka zaś spoza branży przekonałem siłą argumentów lub argumentem siły, by przyjęły ode mnie pieniądze, nawet jeśli miałyby je potem wyrzucić do śmieci. Jako dwudziestolatek zacząłem prowadzić rejestr zawierający imię, wiek, miejsce oraz króciutki opis okoliczności i specyfiki. Gdy skończyłem lat pięćdziesiąt, spisanych miałem pięćset czternaście kobiet, z którymi byłem przynajmniej raz..”.
Nie dość, że chory, lecz to również niebezpieczny, potencjalny ...

książek: 1262
Luiza | 2014-02-23
Przeczytana: 22 lutego 2014

"Tym, którzy pytają, zawsze i zgodnie z prawdą odpowiadam: przez kurwy nie miałem czasu się ożenić."

Sama nie wiem czego spodziewałam się po tej książce...
Była ona... mętna. Sam wątek wydawał się ciekawy - dziewięćdziesięcioletni facet, czyli dziadunio, chce się zabawić z młodziutką dziewicą z burdelu swojej znajomej bajzelmamy. Nie chodzi mi o to, że czekałam na niewiadome jakie opisy tych przeżyć, choć nawet w tym względzie było słabo. Sama narracja i styl pisarza są jakieś takie niemrawe, nie dla mnie. Właściwie to trochę się nudziłam.
Nie wiem. Może ja tego nie załapałam. Autor mnie nie oczarował i chyba nie skuszę się na jego inne dzieła... ale kto wie! :)

książek: 216
Ina | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2017

Drugie spotkanie z Marquezem. Kontrowersyjny tytuł. Przerysowana postać dziewięćdziesięciolatka, który pod koniec życia poznaje co to miłość. Czy rzeczywiście? Czy może człowiek pod koniec życia czuje się usprawiedliwiony chcąc spełnić perwersyjną zachciankę?
Całe jego życie było usiane licznymi romansami, jednorazowym seksem i pracą zawodową. Wolny czas zapełniał muzyką klasyczną, czytaniem dzieł klasyków greckich i łacińskich. Ta książka ma dla mnie ukryte dno. Problem moralny nierozwiązywalny. Sprzeczny i linearny.

Polecam również film. Rozszerza wymowę książki.

książek: 477
czarna_maggie | 2014-04-28
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Naprawdę cenię pana Márqueza. Oczarowała mnie jego "Miłość w czasach zarazy", urzekła jego odwaga i styl. Cóż, tym razem troszeczkę mnie rozczarował...
Wielka zaleta tej książki- była krótka. Można byłą ją połknąć w mgnieniu oka. Nie wywołała żadnych refleksji, nie zostawiła po sobie nic, nie pozostanie na długo w pamięci.

książek: 486
bppremiera | 2018-05-24
Przeczytana: 24 maja 2018

Tu cenzura zadziałała i kurwy w dziwki zamieniła. Wsio rawno, bo tytuł choć zgodny z wspomnieniami bohatera, to ma się do smutków nijak. Tych nam autor oszczędza. Książka jest kwietna, słowem przyciąga, a treść niczym magnes trzyma. I tak ja w chwili gdy czytnik się rozładował, uwięziona na smyczy ładowarki byłam i literek stojąc, nie przestawałam sczytywać. 90 lat, charyzma, humor, bystrość, jasny umysł i starość, którą tylko z boku widać, bo to co w tym człowieku siedzi, to najpiękniejsza młodość i radość życia. Skórę pomarszczoną nosi, a w środku młody duch tkwi, a jak opowiada. Pięknie, szybko, bez ogródek, niuanse podkreśla, ale nie rozwleka. Och co miłość z tym człowiekiem zrobiła. Zakochał się będąc jedną nogą już na drugim świecie. W przeddzień 90 urodzin, natchnienie bez wcześniejszego uprzedzenia, myśl mu zwariowaną podrzuca. Więc nie bacząc na nic, szybko za telefon chwyta i znajomość sprzed 20 lat odbudowuje, na swe przybycie się zapowiada. Kiedy królowa, właścicielka ...

książek: 774
Amadea | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Nazwisko autora zobowiązuje, a tu masz...
Miłość jest dla każdego i w każdym wieku ale...MIŁOŚĆ !.
A to, co znalazłam w tej krótkiej książce NIE jest opisem miłości do kobiet, lecz zwykłą EROTOMANIĄ trwającą całe życie.

Rzeczywiście tytuł adekwatny do treści, tyle że to bohater i autor jest tutaj bardziej smutną postacią, niż rzeczone kobiety.
Książka jest zwyczajnym wyznaniem wiecznie nie wyżytego seksualnie starca i nawet ładniejsze opisy kobiet nie zmieniają tego,że czytałam ją z coraz większym niesmakiem. Czym tu się chwalić ? że czyjąś esencją życia stał się płatny seks i pociąg na stare lata do nieletnich dziewcząt ?

Marquez być może w swoim kraju znalazł i tą książeczką uznanie.W moich oczach nie zyskał nic, a nawet wiele stracił. NIE POLECAM - niesmaczna :(

książek: 375
TheLostSymbol | 2015-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Książka zwróciła moją uwagę swoim kontrowersyjnym tytułem. Później przeczytałam ogólny opis i pomyślałam, że to może być coś ciekawego… myliłam się.

Głównego bohatera, naprawdę, nie chciałabym spotkać w realnym życiu. Wzbudził we mnie dużą odrazę i zniesmaczenie. Nie traktował on kobiet jako osób wartych przyjaźni czy kochania, szanowania, lecz jak przedmioty do zmniejszenia napięcia seksualnego. Nawet Damianę, swoją gosposię, wziął bez pytania jej o zgodę. Jest po prostu obrzydliwy. Na dodatek za swoją samotność obwinia kobiety lekkich obyczajów (nie tylko zawodowe prostytutki, ale też normalne kobiety, którym płacił nawet jeżeli tego nie chciały, albo „siłą argumentów, albo argumentem siły”, jak sam przyznał. Może nie potrafił zrozumieć, że kobieta może spać z mężczyzną dla swojej przyjemności, a nie dla pieniędzy). Nie potrafi się przyznać, że jedynym problemem jest on sam.

Spodziewałam się opisu prawdziwej miłości, naprawdę na to liczyłam, ale czegoś takiego tu nie ma!...

książek: 1429

Postrzegając ludzi starszych zniedołężniałymi bądź jako bezradne "dzieci poruszające się we mgle" ich własnych wyimaginowanych wspomnień. Nie dostrzegamy ile w tych ludziach jest chęci życia. Chcą istnieć w społeczeństwie, mieć swoje miejsce nie zaś być marginesem społecznym. Marquez w swoje książce udowadnia, jak dziewięćdziesięcioletni Pan reasumuje swoje dotychczasowe życie. Nie zakochał się, miłość zaś zastępował seksem z dziwkami. Odliczał czas dekadami, ponieważ nie czuł upływających lat. Zazdroszczono mu, że tak świetnie sobie radzi, choć nie przypuszczano jest bardzo doskwiera mu samotność. Za sprawą arcybajzelmamy Rosy Cabarcas poznał "smak utraconej młodości". Ona zaproponowała mu młodą czternastoletnią dziewczynkę, która była dziewicą. Sam nestor szacownego rodu nazwał ją Delgadina. Nie było to jej prawdziwe imię. Jednak jemu wystarczyło by zakochać się w niej. Nie współżył z nią, "delektował" się nocami jej ciepłym ciałem. Możecie wysnuć wniosek, ze była to "chora...

zobacz kolejne z 5062 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zbiór artykułów i reportaży Márqueza w jednym dziele!

Zbiór reportaży i artykułów zmarłego noblisty ukaże się po hiszpańsku w wydawnictwie Vintage Español. Informację o publikacji podała w zeszłym tygodniu agencja Associated Press. Nie wiadomo jeszcze, czy zbiór ukaże się w języku polskim.


więcej
Gabriel García Márquez nie żyje

Informowaliśmy Was wczoraj o pogarszającym się stanie zdrowia kolumbijskiego pisarza. Niestety, wczoraj późnym wieczorem Gabriel García Márquez, jeden z najważniejszych pisarzy XX wieku, umarł w swoim domu w Meksyku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd