Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wzgórze psów

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,51 (778 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
78
9
132
8
229
7
195
6
71
5
21
4
16
3
19
2
9
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380313507
liczba stron
864
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
helensan

Mroczny thriller, którego akcja dzieje się w niewielkim mieście, w zamkniętej hermetycznie społeczności. Prowincja Polski jako miejsce, gdzie schowana jest pewna metafizyczna prawda o polskim losie. Jaka w rzeczywistości jest pamięć o krzywdzie? Czy karę za zło można karać innym złem? Gdzie jest granica moralnej racji w wymierzaniu sprawiedliwości? Co kryje się pod powierzchnią?

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/wzgorze-psow-jakub-zulczyk-4944076/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

Brak materiałów.
książek: 4132
Ania | 2017-05-25
Na półkach: 2017
Przeczytana: 25 maja 2017

To moja druga książka tego autora i tak samo jak pierwszą, czytało mi się świetnie. Zarzuty o kalki, brzydkość, patologię, wulgaryzmy być może są zrozumiałe, ale przesz durne (?), a przynajmniej sztuczne jest pisanie książek, które mają się wszystkim podobać i realizować jakieś bliżej niesprecyzowane oczekiwania ludzi, którzy nie wiedzą, że turpizm to też kategoria estetyczna. I moim zdaniem dużo ciekawsza niż lukier klasycznego piękna. No i w końcu, jeśli coś ma być autentyczne, nie może być ciągle cukierkowe i w pozłotku. Dla mnie ta powieść jest po prostu brzydko prawdziwa jak filmy Smarzowskiego (czytałam opinię z tym skojarzeniem i muszę je tutaj powielić, bo jest trafne).
Mimo tego mam kilka uwag, które napiszę, bo uwierało mnie to i owo. Jakub Żulczyk, podobnie jak Szczepan Twardoch ma wyrazistą manierę powtarzania. Zdania, które są dobre, odnajduje się w książce po kilkanaście razy. Druga rzecz, o której już pisałam przy okazji Ślepnąc od świateł, to atak zdań krótkich, jednowyrazowych (no czasem bez orzeczenia, zwyczajnie wyraz z kropką). Bym brała i czyściła z tych śmieci, które rozdymają książkę jak ornamenty barokowe, bo jednak najbardziej w sztuce, jakiejkolwiek, lubię inteligentny minimalizm. Bez egzaltacji, bez emfazy i bez mówienia mi tego co już czytałam w tekście wcześniej. Czytelnika nie można dusić słowami i tutaj niestety trochę przydusiło. Ale to są pierdy, które mam nadzieję z czasem same się w stylu autora wyrugują - książka jest naprawdę bardzo dobra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli

Przeczytałam tylko historię o gołębiach. Nie dla przyrodników po studiach biologicznych. Nie dowiedzą się z niej niczego nowego. W książce jest za duż...

zgłoś błąd zgłoś błąd