Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A jej oczy były niebieskie

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,12 (75 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
13
7
16
6
19
5
7
4
7
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hennes ögon blå
data wydania
ISBN
9788380153943
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Gdzie rodzi się prawdziwe zło? Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy. Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter...

Gdzie rodzi się prawdziwe zło?
Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy.
Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter trafia do więzienia. Osiem miesięcy później udaje się jej uciec i wrócić do rodzinnego Lövaren. Za sobą ma gwałt i tortury, jest w zaawansowanej ciąży.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

"Nikt nie wie, jak to jest po śmierci. Myślę, że nie żyć to tak jakby głęboko spać. Tak głęboko, jak śpimy, kiedy budzi dzwoni bladym świtem, a my niczego nie pragniemy bardziej, jak tylko obrócić się na drugi bok i zasnąć na nowo. Zniknąć w ciemnościach. Jeśli tak to wygląda, to śmierć wydaje się przyjemna".


Raili Rydell, bibliotekarka po 40-stce udaje się na urlop do swojego domku położonego nad jeziorem, wśród lasów Lovaren. W tej malowniczej scenerii rozegra się dramat, który wywróci życie i przekonania Raili do góry nogami. To nie pierwszy dramat, którego świadkiem było Lovaren i nie pierwsza rozlana tam krew.


W XVII wieku Szwecja nie nie uwolniła się jeszcze od procesów czarownic, poddając kobiety torturom, nieziemskim męczarniom i paląc je na stosach. W Lovaren młoda kobieta została oskarżona o kontakty z diabłem i uwiedzenie pastora. Wystarczyła nić podejrzenia, jedno nieprzychylne słowo i Kristi stała się ofiarą bestialskich przesłuchań, niewyobrażalnych cierpień. Nikt nie zwracał uwagi na jej błogosławiony stan, na męża i synka czekających w domu. Jednak nie złamali jej. Nie przyznała się. Jednak to, kim stała się po przesłuchaniach zbiera żniwa po dziś dzień w Lovaren, a wydarzenia z XVII wieku kładą się cieniem na historii miasteczka.

Wróćmy do teraźniejszości. Początkowo Raili spędza urlop tak, jak sobie zaplanowała. Odpoczywa, zacieśnia więzi z sąsiadami, zwłaszcza z Ivnge Olofssonem. Sąsiad opowiada jej dziwne historie związane z sąsiadami. Twierdzi, że widział u Almkmvistów nowonarodzone dziecko, które nagle zniknęło, Steffen, z którym swatana jest Raili jest agresywny, a w lesie czai się zło. Faktycznie, kobieta dziwnie czuje się w lesie, ma wrażenie jakby ktoś ją obserwował. A może to tylko efekt uboczny silnego środka przeciwbólowego? Sytuacja komplikuje się, gdy odnajduje w jeziorze martwego Olofssona, jego dom został podpalony, a ona o mały włos nie zginęła w płomieniach.

Raili nie wierzy w wypadek i zrobi wszystko by odkryć kto stoi za zabójstwem Olofssona, przy okazji odkrywając mroczne sekrety sąsiadów i niechlubną historię tego miejsca.


"Zastanawiam się jednak, kim jest o n a. Istnieje od dawna, żyła już w połowie osiemnastego wieku. Pojawiła się na starej działce i prawdopodobnie wciąż się tam znajduje. (...) Ale kim o n a jest? Skąd pochodzi? Jaka jest jej historia, jej opowieść?".


"A jej oczy były niebieskie" to debiutancka powieść Lisy Hagensen i muszę przyznać całkiem udana. Ba, czytałam jak zaczarowana. Autorka ma zdecydowanie lekkie pióro i sporą wyobraźnię. Myślę, że stylem pisania przypomina mi trochę moją ulubioną Camillę Lackberg.
Ta powieść to połączenie thrillera, kryminału z wątkami paranormalnymi. Ciekawie wpleciono historię związaną z czarownicami, co tylko dodawało tajemniczości i uroku książce. Niestety zakończenie mnie nie powaliło. Przy całej tej aurze tajemniczości, okropnej i krwawej historii i moich oczekiwaniach, wypadło trochę blado i jakby za prosto.

Bohaterka Raili - bibliotekarka w średnim wieku, bez męża, dzieci, z ciężką miłosną przeszłością i bez perspektywicznej przyszłości. Brzmi kiepsko, nawet bardzo słabo. Jednak w Raili było "coś", co sprawiło, że ją polubiłam. To sensowna babka, z żyłką hazardzisty, odważna i przede wszystkim nie zaliczyłam jej do kręgu bohaterek "głupich kóz" (bohaterki naiwne, ładujące się w kłopoty, niewidzące jasnych znaków na niebie i ziemi, często spotykane w horrorach - znacie to? "Nie powinnam tam wejść, ale wejdę"). Raili zdecydowanie do takich nie należy, owszem - ładowała się w tarapaty, jednak to nieuniknione w kryminałach, czy thrillerach i przy tym zachowywała się sensownie.

Dla mnie, niezwykle ważnym jest, abym przy czytaniu thrillera, czy też kryminału odczuwała pewną dozę niepewności, napięcie, tajemnicę i skutecznie była odwodzona od odgadnięcia zakończenia. "A jej oczy były niebieskie" spełnia moje wymagania w każdym z tych punktów.

Pewnie zastanawiacie się, co oznaczają tytułowe niebieskie oczy? Powiem tyle, że ich ujrzenie nie zwiastuje niczego dobrego.

Kończę tym tajemniczym akcentem i polecam tym, którzy nie mają nic przeciwko wątkom paranormalnym (które tutaj nie są przesadzone).
Wręcz chciałoby się kontynuacji, jednak po sposobie zakończenia mam wrażenie, że to historia na jedną książkę. Cóż, poczekam na kolejne powieści Hagensen, zobaczymy jak rozwinie się jej twórczość.
Jednego możecie być pewni - pochłoniecie ją w góra dwa wieczory.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec drogi

To opowiadanie jest bardzo mocno ugruntowane w uniwersum Metro więc jeśli nie odpowiada Wam ono to odpuście je sobie. Głównym bohaterem jest Wańka któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd