Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasteczko Darkmord

Tłumaczenie: Dorota Malina
Cykl: Darkmouth (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
6,85 (66 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
1
8
14
7
18
6
21
5
3
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324039883
liczba stron
380
język
polski
dodał
PAWEŁ82

UWAGA! Wchodzisz na własną odpowiedzialność! Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo nikt nie chce go znaleźć. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe. W tajemniczych okolicznościach znikają kolejni mieszkańcy. Pozostali chcą uciekać... W każdym zakątku miasta czają się Legendy… SŁYSZYSZ? NADCHODZ! S CORAZ BLIŻEJ! MOŻESZ ZACZĆ SIĘ BAĆ! Finn wolałby...

UWAGA! Wchodzisz na własną odpowiedzialność!

Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo nikt nie chce go znaleźć. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe. W tajemniczych okolicznościach znikają kolejni mieszkańcy. Pozostali chcą uciekać...

W każdym zakątku miasta czają się Legendy…

SŁYSZYSZ?

NADCHODZ!

S CORAZ BLIŻEJ!

MOŻESZ ZACZĆ SIĘ BAĆ!

Finn wolałby mieć normalne życie: szkoła, dom, koledzy. Ale zgodnie z przeznaczeniem powinien zostać Łowcą Legend, pogromcą potworów. Niestety w ogóle się do tego nie nadaje. Czy odkryje w sobie bohatera? Czy uda mu się obronić miasteczko?

 

źródło opisu: http://aros.pl/ksiazka/miasteczko-darkmord

źródło okładki: http://aros.pl/powieksz/aHR0cDovL3N0YXRpYy5hcm9zLn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 428
grejfrutoowa | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 maja 2017

Finn pochodzi z rodziny Łowców Legend. Do zawodu szkoli go ojciec. Nie jest to jednak łatwe – chłopak nie bardzo radzi sobie z łapaniem Legend, robi więcej szkód niż pożytku. Legendy to potwory, które nawiedzają ludzki świat i robią w nim niezłe zamieszanie. Celem Łowców jest ich unicestwienie. Na całym świecie Legendy już prawie przestały się pojawiać. Coś jednak ciągnie je do Darkmord. Jaki jest powód ich wizyt? Czy Finn w końcu załapie, o co chodzi w byciu Łowcą Legend?
Miasteczko Darkmord Shane’a Hegarty’ego to pierwszy tom cyklu Darkmouth. Głównym bohaterem powieści jest nastoletni Finn, który przechodzi szkolenie na Łowcę Legend. Chłopak jednak nie nadaje się do tego zawodu – złapanie nawet najmniejsze Legendy jest dla niego niemożliwe. Nie ma jednak wyjścia – w jego rodzinie od wieków szkolono się na Łowców, a teraz, gdy jego ojciec ma wyjechać, tylko Finn będzie strzegł miasteczka przed potworami. Finn nie jest typowym bohaterem. Właściwie wcale nie jest bohaterem. Nie jest okrutny, raczej niepewny siebie i wcale nie jest przekonany, czy chce zostać Łowcą Legend. W szkole się z niego nabijają, ale chłopak nie umie się poddać. Ćwiczy z ojcem, czyta, uzupełnia wiedzę, ale myśli też o tym, jak to by było być kimś innym niż Łowcą.
Głównym tematem nie jest jednak trening Finna, choć i on zajmuje tu wiele miejsca. Ważniejsze jest to, że Legendy ciągle przedostają się do Darkmord. Dlaczego? Czego tu szukają, skoro w innych miastach odpuściły? Finn i jego ojciec ciągle mają pełne ręce roboty. Na dodatek jedna z Legend pozostawia po sobie coś dziwnego, co należy zbadać. A kolejne portale się otwierają. Czy Darkmord czeka najazd potworów?
Świat stworzony przez autora jest ciekawy i przemyślany. Z jednej strony pokazano nam dość znane z popkultury stwory jak Minotaur czy bazyliszek, a z drugiej uzupełniono je o całkiem nowe stworzenia jak hobgoblin. Pomysł na zawód Łowcy i na szkolenie młodszego członka rodziny też jest interesujący. Miasteczko, w którym żyje Finn, nie jest zwykłą mieściną. Tu ludzi nękają Legendy, lecz to Łowcy są dla mieszkańców problemem – to przez nich bowiem i ich działania powstają dziury w drogach i wgniecenia na samochodach. To naprawdę świetnie przemyślana kwestia pojawiająca się w powieści.
Tekst uzupełniają ilustracje. Wśród nich znajdziemy zarówno pojedyncze istoty, jak i całe sceny przedstawiające konkretne wydarzenie. Dodatkowo mamy też coś na kształt kart z podręcznika Łowcy, które pojawiają się co jakiś czas. Z nich więcej dowiemy się o zawodzie Łowcy, samych Legendach i innych sprawach. Wygląda to bardzo ładnie i jest naprawdę świetnym pomysłem na urozmaicenie treści.
W książce nie brakuje zaskoczeń i momentów grozy. Są bitwy, intrygi i zdrady, tajemnice i niebezpieczeństwo. Od pierwszej strony czytelnik zostaje wrzucony do całkiem nowego świata i stopiono zaczyna odkrywać, na czym polega jego odmienność. Pomysł na fabułę jest ciekawy, a zakończenie sprawia, że nie można doczekać się kolejnego tomu. Myślę, że to powieść doskonała dla młodych fanów fantastyki. Jeśli wasze dzieci lub młodsze rodzeństwo uwielbia czytać książki z wątkiem fantastycznym, możecie im polecić Miasteczko Darkmord.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokój

Emma Donoghue (ur. 1969)...... (Wikipedia): "....is an Irish-Canadian playwright, literary historian, novelist, and screenwriter. Her...

zgłoś błąd zgłoś błąd