I cóż, że o Szwecji

Okładka książki I cóż, że o Szwecji Natalia Kołaczek
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki I cóż, że o Szwecji
Natalia Kołaczek Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie literatura podróżnicza
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2017-03-15
Data 1. wyd. pol.:
2017-03-15
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379766208
Tagi:
dobrobyt felietony kultura literatura faktu mentalność obyczajowość państwo opiekuńcze stereotyp styl życia Szwecja Szwedzi życie codzienne
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Szwecja niejedno ma imię


Link do recenzji

5747 652 406

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
751 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
441
42

Na półkach:

Postanowiłam wybrać się w podróż. Kierunek? Szwecja! A co najlepsze zrobiłam to bez konieczności ruszania się z kanapy! Uciekłam do kraju łosi, fiki, Ikei i Volvo. A wam z czym kojarzy się Szwecja? To raczej sielankowy eko kraj dobrobytu, czy może naród zimnych jak lód Szwedów?
Jedno jest pewne - Natalia Kołaczek pokaże wam o wiele więcej niż czerwone domki i koniki z Dalarny. Ja dowiedziałam się między innymi:

1. Jakich emoji najczęściej używają Szwedzi?
2. Co trzymają w swoich domkach letniskowych?
3. Czemu łosie w Szwecji mają problem z alkoholem?
4. Dlaczego królewscy potomkowie nie mają nazwiska?
5. Jak to możliwe, że na szwedzkich wysypiskach zalega zaledwie 1% śmieci?

A to tylko kilka wybranych przeze mnie ciekawostek! Sięgnęłam po tę książkę z myślą, że to coś dla mnie - studiowałam Skandynawistykę, w pracy miałam kontakt ze Szwedami, więc liczyłam na masę ciekawostek, które będę mogła skonfrontować z własnymi doświadczeniami. Wszystko to (i jeszcze więcej) dostałam!

Natalia pisze: "Przytaczam te wszystkie zajmujące kazusy nie po to, żebyście mieli w zapasie temat, który można podrzucić, kiedy nie klei się rozmowa z dawno niewidzianymi znajomymi: "Podobno zmieniacie mieszkanie na większe. A wiecie, że w Szwecji pewna rybka stała się niemalże bohaterem narodowym, bo jej też kazali zmienić mieszkanie na większe?"." Muszę jednak przyznać, że anegdotkami o Szwecji mogę nareszcie sypać z rękawa! Parę fragmentów przeczytałam tacie i babci przez telefon, bo nie mogłam się nadziwić jaka to ta Szwecja jest postępowa! Zobaczcie, słuchajcie! Patrzcie jak to u nich wygląda!

Przyznam, że obawiałam się trochę, że taka książka będzie napisana jak podręcznik, a miałam ochotę na jakąś odskocznie, coś co mogę poczytać wieczorem na relaks. Jeśli też macie takie myśli, uspokajam - Natalia pisze tak luźno, że czułam się, jakby opowiadała mi wszystko koleżanka wracająca z podróży!

Po lekturze wiem już, że to książka nie tylko dla tych, których interesuje sama Szwecja, bo nawet jeśli nie wiecie o niej za wiele, to właśnie świetna okazja do tego, żeby poznać ten kraj, w którym król zakazuje korzystania z wanny, a w święta wszyscy oglądają Kaczora Donalda.

Wydawało mi się, że wybrałam lekturę o Szwecji, bo to właśnie ona mnie tak interesuje i zadziwia - ale już wiem, że ona obudziła we mnie głód na WIĘCEJ! Bo przecież każdy kraj ma swoje tradycje i zwyczaje, a tyle z nich jest nam obcych! Dlatego chcę was zachęcić do tego, żebyście na tej pięknej Szwecji się nie zatrzymywali - idźcie dalej, poznawajcie świat!

Postanowiłam wybrać się w podróż. Kierunek? Szwecja! A co najlepsze zrobiłam to bez konieczności ruszania się z kanapy! Uciekłam do kraju łosi, fiki, Ikei i Volvo. A wam z czym kojarzy się Szwecja? To raczej sielankowy eko kraj dobrobytu, czy może naród zimnych jak lód Szwedów?
Jedno jest pewne - Natalia Kołaczek pokaże wam o wiele więcej niż czerwone domki i koniki z...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
17
14

Na półkach:

1. Nie podobało mi się określanie Inuitów "Eskimosami"
2. Całkiem szybko się czytało
3. Informacje były bardzo ogólne, nie były pogłębione
4. Dużo anegdotek
5. Dużo danych, liczb, statystyk

1. Nie podobało mi się określanie Inuitów "Eskimosami"
2. Całkiem szybko się czytało
3. Informacje były bardzo ogólne, nie były pogłębione
4. Dużo anegdotek
5. Dużo danych, liczb, statystyk

Pokaż mimo to

3
avatar
1235
443

Na półkach:

Natalia Kołaczek mieszka od lat w Szwecji i prowadzi stronę poświęconą życiu w tym kraju. Na Szwecjoblogu opisuje tamtejszą rzeczywistości, rzeczy dobre i złe, ciekawostki. Stara się również pokazywać jego najbardziej malownicze zakątki, odwiedzać małe miasteczka i malownicze miejscówki. W książce I cóż, że o Szwecji nie bawi się w turystykę. Skupia się na… rzeczywistości.

Kto sięgnie po ten tomik, dowie się, czym jest bullerbyński raj i czy Szwedzi rzeczywiście są tak małomówni i niekontaktowi, jak się ich przedstawia. Być może zrozumie też, jak w praktyce wygląda tamtejsze równouprawnienie, jak wychowuje się dzieci i dlaczego niektórzy chcą zakazać korzystania z wanien. Cały rozdział poświęcono też alkoholowi. Temu, co Szwedzi piją, gdzie zaopatrują się w alkohol i ile to ich kosztuje.

Autorka tej książki opisuje też lokalną kuchnię i jej najbardziej oryginalne smaki, zwyczaje językowe, a także dziwaczne przepisy prawa, które wciąż tam funkcjonują bądź funkcjonowały do niedawna, jak chociażby zakaz spontanicznego tańczenia w miejscach nieposiadających stosownego zezwolenia czy nakaz „równościowego” odśnieżania, gdzie priorytet zyskują nie drogi, a okolice przedszkoli i przystanków. A także chodniki, bo to piesi, a nie kierowcy, częściej odnoszą kontuzje.

I cóż, że o Szwecji nie jest może pozycją napisaną w porywający sposób, pełną błyskotliwych żartów i zabawnych gierek językowych. To po prostu zbiór własnych, może nieco zbyt suchych obserwacji, doniesień internetowych, informacji zaczerpniętych z innych pozycji. Autorka całkiem zgrabnie to wszystko zebrała i fajnie opisała – z perspektywy polskiej. Umiejętnie też zdeptała niektóre nieprawdziwe mity. W efekcie napisała książkę, która maluje dość ciekawy i wiarygodny obraz Szwecji. Przede wszystkim prawdziwy…

Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/

Natalia Kołaczek mieszka od lat w Szwecji i prowadzi stronę poświęconą życiu w tym kraju. Na Szwecjoblogu opisuje tamtejszą rzeczywistości, rzeczy dobre i złe, ciekawostki. Stara się również pokazywać jego najbardziej malownicze zakątki, odwiedzać małe miasteczka i malownicze miejscówki. W książce I cóż, że o Szwecji nie bawi się w turystykę. Skupia się na…...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1669
134

Na półkach: , , ,

To naprawdę ciekawa książka z której można dowiedzieć się wiele rzeczy o tym pięknym kraju. Co więcej, dość łatwo i szybko się ją czyta. Miejscami bywa śmieszna, w innych miejscach skłania do refleksji nad wieloma ważnymi tematami. Myślę, że jeśli kogoś interesuje Szwecja, warto po nią sięgnąć.

To naprawdę ciekawa książka z której można dowiedzieć się wiele rzeczy o tym pięknym kraju. Co więcej, dość łatwo i szybko się ją czyta. Miejscami bywa śmieszna, w innych miejscach skłania do refleksji nad wieloma ważnymi tematami. Myślę, że jeśli kogoś interesuje Szwecja, warto po nią sięgnąć.

Pokaż mimo to

5
avatar
401
242

Na półkach: ,

Książka urocza, po jej przeczytaniu zrozumiałam, że warto wpaść do Szwecji chociaż na chwilę, aby poznać te smaczki, które nam przedstawiła. Niczego nie zakładałam zabierając się za tą książkę, ale uważam że to fajna książka, dla każdego kto jest ciekawy co w innych krajach piszczy. Nie ma tutaj kwestii politycznych, ani innych tematów „agresywnych”, które w Polsce nie mogłyby być tak spokojnie omówione :) Bardzo fajna książka, oby więcej takich było o innych krajach.

Książka urocza, po jej przeczytaniu zrozumiałam, że warto wpaść do Szwecji chociaż na chwilę, aby poznać te smaczki, które nam przedstawiła. Niczego nie zakładałam zabierając się za tą książkę, ale uważam że to fajna książka, dla każdego kto jest ciekawy co w innych krajach piszczy. Nie ma tutaj kwestii politycznych, ani innych tematów „agresywnych”, które w Polsce nie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
300
18

Na półkach:

W książce znajdziemy zbiór ciekawostek na temat Szwecji. Jest to ciekawa pozycja, ale na pewno nie dla osób, które o tym kraju mają jakiś zasób wiedzy.

W książce znajdziemy zbiór ciekawostek na temat Szwecji. Jest to ciekawa pozycja, ale na pewno nie dla osób, które o tym kraju mają jakiś zasób wiedzy.

Pokaż mimo to

2
avatar
4325
873

Na półkach: , ,

Pozycja Natalii Kołaczek nie systematyzuje wiedzy na temat Szwecji. Nie jest nawet reportażem. Jest za to ciekawym zbiorem informacji na temat szwedzkiego społeczeństwa, a przede wszystkim narosłych stereotypów oraz porównań państw skandynawskich. Każda nacja charakteryzuje się unikalnymi cechami, a na tle innych krajów jeszcze jaskrawiej się one odcinają.
Szwedzi to dość poukładany naród, dbający na równi o ekologię, co polityczną poprawność i bycie tolerancyjnym, aż do przesady. Z drugiej strony to społeczeństwo geniuszy, niepospolitych talentów i mistrzów innowacji, którzy zbierają nagrody w różnych dziedzinach. Wydaje się, że nie robią nic innego, jak tylko obmyślają w zaciszu swoich eko-domostw kolejny - mniej lub bardziej spektakularny - wynalazek.
Prawdę mówiąc o tym wszystkim, co zaserwowała Autorka, już wiedziałam na bazie wcześniej przeczytanych reportaży, wywiadów, czy powieści, ale ze względu na zaprezentowaną formę nie można powiedzieć, że jest to mało ciekawe, a tym bardziej nużące w odbiorze. Bazując na anegdotach, zebranych informacjach zarówno w literaturze, internecie, jak i od samych Szwedów, poprzez własne obserwacje, a i z lekkim przymrużeniem oka, tłumaczka stara się odczarować często myląco postrzegany obraz Szwedów. Czyta się równie przyjemnie co blogi. A żeby dopełnić informacje zawarte w książce warto sięgnąć w głąb pasji Natalii Kołaczek zaglądając na prowadzony przez Nią blog, gdzie od kilku lat prezentuje smaczki na temat właściwy: http://szwecjoblog.blogspot.com/p/o-mnie.html

Pozycja Natalii Kołaczek nie systematyzuje wiedzy na temat Szwecji. Nie jest nawet reportażem. Jest za to ciekawym zbiorem informacji na temat szwedzkiego społeczeństwa, a przede wszystkim narosłych stereotypów oraz porównań państw skandynawskich. Każda nacja charakteryzuje się unikalnymi cechami, a na tle innych krajów jeszcze jaskrawiej się one odcinają.
Szwedzi to dość...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
338
27

Na półkach: ,

Lekka i przyjemna książka o Szwecji. Dobra pozycja dla osób dopiero zaczynających interesować się tym krajem. Rozdziały w humorystyczny sposób podchodzą do cech, przywar i dziwactw Szwedów. Mam jednak wrażenie, że równie dużo możemy dowiedzieć się z licznych artykułów i blogów o tej tematyce. Brakuje mi jakiegoś wgryzienia się w temat i pokazania kraju z innej perspektywy. Czytając książkę odniosłem wrażenie, że jest skomponowana jak jeden z anglojęzycznych artykułów zachęcający do przeprowadzki na północ - "co powinieneś wiedzieć przed przeprowadzką do Szwecji". Jestem przekonany, że jako początek przygody ze Szwecją książka sprawdzi się idealnie. Natomiast nie dała mi nic więcej, nie odsłoniła tego kraju, nie sprawiła, że czytałem ją z zapartym tchem. Będę szukał innych reportaży na ten temat, które pozwolą odkryć ciekawsze oblicze współczesnej Szwecji. Książkę polecam wszystkim, którzy kraju Wikingów nie wiedzą zupełnie nic.

Lekka i przyjemna książka o Szwecji. Dobra pozycja dla osób dopiero zaczynających interesować się tym krajem. Rozdziały w humorystyczny sposób podchodzą do cech, przywar i dziwactw Szwedów. Mam jednak wrażenie, że równie dużo możemy dowiedzieć się z licznych artykułów i blogów o tej tematyce. Brakuje mi jakiegoś wgryzienia się w temat i pokazania kraju z innej perspektywy....

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
427
66

Na półkach: ,

podoba mi się każdy rozdział o czymś innym. niestety trzeba brać poprawkę na wiele danych, o których się czyta. książka jest z 2017 i jednak odczuwa się brak kilku roczników, czytając lata później. :)

podoba mi się każdy rozdział o czymś innym. niestety trzeba brać poprawkę na wiele danych, o których się czyta. książka jest z 2017 i jednak odczuwa się brak kilku roczników, czytając lata później. :)

Pokaż mimo to

2
avatar
247
247

Na półkach:

Podobnie jak w przypadku "Szczęśliwy jak łosoś" także "I cóż, że ze Szwecji" jest literaturą łatwą, lekką i przyjemną. Czy poważną? Bywa.

Dużo o kiszonyn śledziu, sortowaniu śmieci, wychowaniu dzieci. Wiele anegdot i przywar, z których wyłania się mniej lub bardziej prawdziwy obraz nie tylko Szwedów ale Skandynawów.

Na koniec. Książka idealna na wieczór. Szczególnie po literaturze trudnej, dającą wytchnienie i poczucie normalności.

Podobnie jak w przypadku "Szczęśliwy jak łosoś" także "I cóż, że ze Szwecji" jest literaturą łatwą, lekką i przyjemną. Czy poważną? Bywa.

Dużo o kiszonyn śledziu, sortowaniu śmieci, wychowaniu dzieci. Wiele anegdot i przywar, z których wyłania się mniej lub bardziej prawdziwy obraz nie tylko Szwedów ale Skandynawów.

Na koniec. Książka idealna na wieczór. Szczególnie po...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki I cóż, że o Szwecji


Reklama
zgłoś błąd