Książka roku 2017
w kategorii:
Fantastyka Młodzieżowa
1 893 głosy
Powiększ

Dwór mgieł i furii

Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
8,83 (3491 ocen i 457 opinii) Zobacz oceny
10
1 547
9
838
8
582
7
276
6
122
5
56
4
30
3
16
2
9
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Court of Mist and Fury
data wydania
ISBN
9788328021754
liczba stron
768
język
polski
dodała
Naddia

Między światłem a ciemnością Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie. Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z...

Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/dwor-mgiel-i-fu...(?)

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/dwor-mgiel-i-furii.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 212
czytelnika | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 marca 2017

Freya ma przed sobą kolejne wyzwanie. Wie, że nadejdzie coś wielkiego. Idzie wojna, której najprawdopodobniej nie zdołają uniknąć w żaden sposób. Dziewczyna chce się przygotować, jednak Tamlin jej nie pozwala. Uważa, że nadal jest krucha i nie poradziła by sobie na polu walki. Dochodzi do tego, że pojawia się tajemniczy bad boy... yyy... Rhys - książę Dworu Nocy i upomina się o dopełnienie obietnicy złożonej przez Freyę. Tydzień z każdego miesiąca. Nic nie może zwolnić dziewczyny z przysięgi... Co jednak zmieni nadchodzące niebezpieczeństwo?

Jedynym zarzutem co do treści jest okropnie zmienione zachowanie Tamlina. Myślałam, że go rozstrzelam. Takie wiecie, Wiktoria po raz pierwszy użyje swojego języka niemieckiego i udowodni, że każde słowo i tak brzmi jak rozkaz rozstrzelania, więc nie ważne, że będzie krzyczeć 'ICH HEIBE WIKTORIA' (nazywam się Wiktoria), bo to jedyne zdanie, które w tym mrocznym języku umie zapisać poprawnie, Tamlin rozstrzelany i tak zostanie. No, a ponieważ w pierwszym tomie był cud, miód, malina aż do pewnego momentu, to nie wybaczę zmienienia jego charakteru. Chociaż ja jestem typem, co zakochuje się od pierwszej strony, więc mogłam przypadkiem pominąć jego wady...

Poza tym. Rhysand, Rhysand, Rhysand... Jeżeli chodzi o synonimy słowa 'kocham' to jego imię chyba wkroczy radosnym krokiem do mojego słownika. 'Rhysand cię!' Czyż to nie brzmi wspaniale i niesamowicie? A to dopiero smaczek, bo jedynie imię. Nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, jak bardzo jest cudowny, nawet jeśli już za sobą macie pierwszy tom. A jeśli właśnie tak zrobiliście i nie jesteście przekonani do kupna drugiego... Większego błędu w tym roku nie popełniliście, uwierzcie mi. Żadne tutaj 'Czekam do polskiej premiery ostatniego tomu' nie pomoże. O nie, nie, nie. Wiktoria zaraz wam tutaj garścią słodyczy wyrzuci te niegodne i bezczelne myśli z głowy.

Akcja jest idealnie rozplanowana. Nie brakowało mi niczego, w żadnym momencie książki. Szczególnie druga połowa książki przypadła mi do gustu, bo jestem starym romantykiem, ale wiecie - jak coś to pozostaje ta pierwsza, którą także kocham, ale już nie tak mocno... Przy tym wzrastają emocje. Też są tak zorganizowane, żebyśmy pod koniec mogli wrzeszczeć na pół wsi, że jeżeli premiera następnej części się nie przesunie o jakieś... pół roku to nie wytrzymamy nerwowo. Ale nie bój nic, kacyk książkowy będzie na następny dzień po przeczytaniu. Akurat tyle, ile potrzeba na nabazgranie zgrabnej i cudownej recenzji, napisanie do 20-30 osób o tym, że MAJĄ to przeczytać w ciągu godziny (chociaż wy zrobiliście to w parę dni) i umieranie z tęsknoty słuchając smutnych, rockowych lub też innych piosenek.

Dobra, staram się skończyć, chociaż to strasznie ciężkie. Miłość moja do tej książki jest jak pasja. Cały czas się rozwija i pragnie więcej, i więcej przekazywać innym osobom. Dlatego też, nie czekajcie ani chwili. Piszcie w komentarzach i rozpływajcie się razem ze mną nad cudownością 'Dworu...'. A jeśli nadal nie przeczytaliście to możecie otworzyć słownik języka niemieckiego (na przykład na literce T, jak Tamlin), wybrać losowo trzy słowa i przysięgnąć na ich wartość, że a) przeczytacie tą książkę w jak najszybszym czasie i zakochacie się oraz b) przestaniecie uważać języka niemieckiego za mroczną magię. (Nie, no żartuję, b) to mój plan).

Polecam, polecam, polecam, polecam i już nie umiem się doczekać, kiedy wam napiszę trzeci kilometrowy post - tym razem o ostatniej części i mam nadzieję, że książka ta okaże się najlepsza. Chociaż, jestem już tego pewna, rzeczywiście każda powieść pani Maas jest lepsza od swojej poprzedniczki. I tak trzymać!

Całą recenzję znajdziesz na: tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przedwiośnie

Przeczytałem ponownie, w związku z akcją Narodowego Czytania i tak jak lata temu w szkole wciąż śmiem twierdzić, że mnie nie zachwyca...

zgłoś błąd zgłoś błąd