Oryks i Derkacz

Cykl: Maddaddam (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,37 (469 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
66
8
124
7
152
6
61
5
23
4
6
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Oryx and Crake
data wydania
ISBN
9788380970335
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Olśniewająca, skłaniająca do refleksji powieść, nominowana do Orange Prize i Man Booker Prize. „Oryks i Derkacz” to poruszająca historia miłosna i zarazem fascynująca wizja przyszłości. Yeti – przed wybuchem śmiercionośnej zarazy, która zgładziła ludzkość, znany jako Jimmy – usiłuje przetrwać w świecie, w którym być może jest ostatnim człowiekiem, nie mogąc uwierzyć w śmierć swojego...

Olśniewająca, skłaniająca do refleksji powieść, nominowana do Orange Prize i Man Booker Prize.

„Oryks i Derkacz” to poruszająca historia miłosna i zarazem fascynująca wizja przyszłości. Yeti – przed wybuchem śmiercionośnej zarazy, która zgładziła ludzkość, znany jako Jimmy – usiłuje przetrwać w świecie, w którym być może jest ostatnim człowiekiem, nie mogąc uwierzyć w śmierć swojego najlepszego przyjaciela Derkacza i ukochanej ich obu, pięknej, nieuchwytnej Oryks. W poszukiwaniu odpowiedzi wyrusza w wędrówkę – z pomocą zielonookich Dzieci Derkacza – przez bujny gąszcz, który porasta tereny wielkiego miasta, opustoszałego w wyniku prowadzonych przez potężne korporacje niebezpiecznych, niekontrolowanych eksperymentów z inżynierią genetyczną.

Margaret Atwood przenosi nas do nieodległej przyszłości, która wygląda aż nazbyt znajomo, a zarazem przerasta nasze wyobrażenia.

Świetnie panując nad swoim szokującym materiałem, autorka z właściwą sobie przenikliwością i czarnym humorem kreuje przedziwny, a mimo to w pełni wiarygodny świat, zamieszkany przez postacie, które długo jeszcze po zakończeniu lektury żyją w naszych snach. Margaret Atwood u szczytu sił twórczych. Kto przeczyta „Oryks i Derkacza”, inaczej spojrzy na świat.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Oryks_i_Derkacz-p-33331-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Oryks_i_Derkacz-p-33331-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 762
Fidai | 2017-07-23

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z "Opowieścią podręcznej" Margaret Atwood na studiach, nie miałam pojęcia, że staję naprzeciwko twórczości, która tak ujmie mnie za serce. Nie jest to miłość bez wad, oczywiście, i nie jest to łatwe uczucie, zważywszy na ton i tematy, które porusza Atwood, ale wciąż: w tej chwili książki pisarki są tymi, po które będę sięgać bez zastanowienia.

Opisana w książce historia to tak naprawdę zbiór wspomnień tytułowego bohatera, Yeti (nie jest to jego prawdziwe imię, a dość ironiczny przydomek), którego domem jest postapokaliptyczny świat, w którym na rasę ludzką wypuszczono zarazę, pozbywając się teoretycznie wszystkich homo sapiens. Yeti, oczywiście, jest wyjątkiem - i kurczowo trzyma się tego nowego życia, choć przez całą powieść ciężko było mi określić, czy bohater bał się śmierci, pragnął jej, czy też poczuwał się odpowiedzialny przez te wszystkie lata od katastrofy. Można się kłócić: życie, na które skazany jest/prowadzi mężczyzna jest dalekie od łatwego i przyjemnego, gdzie jego wrogami są zmutowane zwierzęta, brak jedzenia, najmniejsze nawet zadrapanie i ogólna depresyjność całej sytuacji. Yeti nie ma odpoczynku.

Napisałam, że zaraza, która wytrzebiła ludzkość została na nią wypuszczona - i tak właśnie było. We wspomnieniach głównego bohatera poznajemy powoli całą historię, która z każdym rozdziałem staje się coraz bardziej mroczna i wypełniona po brzegi aspektami, które mogą - i chyba mają na celu - wywrócenie żołądka na lewą stronę. Pojawiają się więc eksperymenty z mutowaniem, które szybko okazują się być zwykłym zjawiskiem na skalę światową, a zmutowane zwierzęta nie są traktowane jako ewenement, a sposób na otrzymywanie większej ilości jedzenia/futra/i tym podobne; leki wpływające na psychikę (a raczej - zmieniające ją, otumaniające, okłamujące rzeczywistość), telewizja i kanały internetowe, które "docierają" do najohydniejszych wymagań odbiorców. Samobójstwa nagrywane w czasie rzeczywistym, obcinanie głów, pornografia (w tym dziecięca - położony jest na nią szczególny nacisk i wykorzystywanie seksualne dzieci jest znaczącym aspektem książki), właściwie wszystko, czego dusza zapragnie (i piszę to ironicznie, rzecz jasna), na wyciągnięcie ręki.

Bo taki właśnie był świat przed zarazą, i Atwood zdecydowanie odrzuca półśrodki, by to pokazać. Zły, paskudny, obrzydły, skupiony na pieniądzach, zatruty - taki obraz świata malowany jest na naszych oczach. To nie utopia ani nawet "porządne" miejsce do życia. W tym świecie, jak w każdym innym, istnieją dobrzy ludzie - nie każdy jest brutalem do szpiku kości - ale wydają się oni być tylko maleńka garstką w ogóle zepsucia. Myślenie, że wszyscy ludzie są godni pożałowania jest myśleniem zero jedynkowym - a więc ostatecznie błędnym - ale takie właśnie myślenie hołduje najlepszemu przyjacielowi Yeti, Derkaczowi... Który łączy geniusz z biało-czarnym poglądem na życie, a w konsekwencji - z nieodwracalnym działaniem.

Nie czułam się komfortowo, czytając o małych dziewczynkach i chłopcach wijących się wokół ciał dorosłych mężczyzn i kobiet, usługując seksualnie osobom, które płaciły za to swoistym alfonsom. Nie były to relaksujące, łatwe rozdziały - ale były potrzebne. Jak pisałam, Atwood rezygnuje z półśrodków. Świat jest zepsuty, i te aspekty były jednymi z wielu, które to pokazywały. Rozumiem oburzenie i grozę, jaką wzbudzają takie wątki i słusznie - to właśnie powinny robić. Jednak w książce nie znajdzie się gloryfikowania tych wzbudzających obrzydzenie elementów. Spotkamy oczywiście postaci, które będą czuły się swobodnie z powyższymi - Yeti nie jest wyjątkiem, a przynajmniej nie całkowicie. Nastoletnie lata wypełnia przeglądaniem internetu z przyjacielem, ocierając się o "najlepsze", co może im być zaoferowane. Jeśli jednak wczytać się w reakcje bohaterów, często widać, że są oni znudzeni. Nic ich nie szokuje, nic nie obrzydza - kolejny sposób na pokazanie, jak zepsuci są ludzie świata, który opisuje Atwood.

Zastanawiałam się, jak napisać recenzję tej książki bez wdawania się w szczegóły i zdradzania poszczególnych elementów historii, ale nie wiem, czy ma to nawet sens. Mimo tego, jak dobra jest to w moim odczuciu książka, nie chcę tak naprawdę zachęcać do niej ludzi. Powodem jest to, ile w "Oryks i Derkaczu" zawarto wątków, które są po prostu obrzydliwe i paskudne, i mogące - w to nie wątpię - zepsuć humor na długi czas. Myślę że polecanie jej osobom o mocnych nerwach automatycznie odrzuci tych, którzy unikają trudnych tematów, a to zamknęłoby niektórym drogę do ciekawej lektury. Nie polecam nikomu... Z braku laku. Ale tym, którzy przeczytali, gratuluję - było warto, prawda?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd