Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trans-Atlantyk

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,34 (1970 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
277
8
196
7
555
6
268
5
270
4
91
3
153
2
26
1
71
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308028241
liczba stron
139
słowa kluczowe
Argentyna, satyra, teoria Formy, groteska,
język
polski

Inne wydania

Jedyny w swoim rodzaju utwór-wyzwanie, utwór-prowokacja, kapitalna rozprawa Gombrowicza z polskością, z podtrzymywanymi przez tradycję stereotypami narodowymi. Genialny humor i cudowny język, zadziwiające wykorzystanie przez pisarza form gawędy szlacheckiej, nie milknące pytania, które w każdym pokoleniu powinniśmy sobie zadawać.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8409)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1522
Wojciech Gołębiewski | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 lutego 2014

Za małym się czuję, by opiniować największe arcydzieło literatury polskiej; wielokrotnie polskiej, bo najwspanialszym językiem polskim napisane i jakże głeboko osadzonym w polskich realiach, w polskim sarmactwie, w polskich cechach narodowych, wadach i przywarach, czyli w polskości.

Zacytuje tylko Stefana CHWINA z eseju "Gombrowicz i Forma polska":

"..Mickiewicz narzucił Polakom kanoniczne wzory zachowań w obliczu klęski, pisząc po upadku powstania listopadowego "Dziady drezdeńskie" i narodową epopeję, dzieła, które fatalnie zaciążyły na świadomosci polskiej, odgrodziły bowiem Polaków na długie lata od rzeczywistości, wpychając ich w świat urojony i w sztywne stereotypy...... ..."Trans-Atlantyk został napisany.. ..jako anty-Pan Tadeusz i jako anty-Dziady... ...miał się stać -równoprawną!! - odpowiedzią na mickiewiczowski wzór postawy polskiego pisarza wobec narodowej ...

książek: 411
Dodi | 2014-04-04
Przeczytana: 30 marca 2014

Muszę przyznać, że dość trudno jest mi ocenić tę książkę.
Jeśli chodzi o język, to dla mnie jest po prostu koszmarny! Ciągłe powtórzenia, neologizmy i onomatopeje rozpraszały moją uwagę od treści i w pewnych momentach nie wiedziałam o czym czytam.
Z racji, że jest to moja lektura szkolna, byłam zmuszona, by sięgnąć po streszczenie i muszę przyznać, że rozumiejąc treść tej powieści stwierdzam, iż nie jest nawet taka zła.
Szczególnie pozytywny wpływ wywarł na mnie Gonzalo, który, mimo mojej tolerancji, rozbawił mnie wielokrotnie swoim zachowaniem.
Gdyby nie trudny język, byłaby dużo bardziej interesująca.

książek: 537
ishara | 2017-01-10
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 29 grudnia 2016

'Trans-Atlantyk' jest rozprawą Gombrowicza z polskością, patriotyzmem i samymi Polakami na obczyźnie. Choć doceniam kunszt literacki autora, jego erudycję i to jak potrafi bawić się językiem, to mimo wszystko jestem rozczarowana samym dziełem. Nie jest to bowiem książka do czytania, ale do analizowania. Najlepiej zacząć lekturę zaraz po przeczytaniu dzieł mistrzów polskiego romantyzmu, aby wychwycić wszystkie nawiązania autora do tychże. Bez znajomości Mickiewicza, nie da się zrozumieć przekazu 'Trans-Atlantyka', zostaje tylko prześmiewcza opowieść emigranta, który znalazł się wśród innych Polaków na obczyźnie, momentami genialnie napisana, momentami zupełnie niezrozumiała. Dlatego ocenię książkę pod dwoma względami: jako zwykły czytelnik daję 6, jako polonista/analityk 9. Dlaczego 9 a nie 10? Po pierwsze, megalomania autora jest na dłuższą metę męcząca, a po drugie Gombrowicz chciał stworzyć dzieło większe od Mickiewicza, które stanie się nową epopeją narodową. Jednak jak na...

książek: 541
Justyna | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2014

„Trans-Atlantyk” to książka o polskich kompleksach, obawach, ułomnościach, poczuciu niższości. W pewnym sensie może być odtrutką na schematycznie pojmowany patriotyzm. Nie uważam, że jest to antypolska książka, wręcz przeciwnie, jest bardzo polska bo o Polakach i przez Polaka pisana. To „Polska ma być dla Polaków a nie Polacy dla Polski”. Jeśli komuś jeszcze nie jest znana to jak najszybciej powinien do Nieznanego zajrzeć. Dzieło Gombrowicza jest fenomenalne.

książek: 834
cykuta | 2010-09-23
Przeczytana: 20 lutego 2008

„Niech narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.” – twierdził przed wiekami Mikołaj Rej. A jak język, to pewnie także kulturę, tradycję… i określone wady, towarzyszące naszej myślącej tłuszczy od zarania dziejów.

Skoro mowa o wadach narodowych, to któż trafniej potrafił je zdefiniować, niż Witold Gombrowicz? W kontrowersyjnym „Trans-Atlantyku” odnajduje prawdziwy urodzaj skaz, szkopułów i negatywów, charakterystycznych dla Polskości. I piętnuje je bezlitośnie.

Warto dodać, iż nie jest to piętnowanie bezmyślne. U podstaw każdej nauki leży krytyka. Żeby pozbyć się tego, co niepożądane z zbiorowej świadomości, Naród musi najpierw uzmysłowić sobie tego istnienie. I tu zaczyna się gombrowiczowska misja. Misja surowa i nie jeszcze niezupełnie zakończona sukcesem.

Fabuła powieści [momentami przypominającej zręczną parabolę] sytuuje się w odległej Argentynie. Polski pisarz Witold Gombrowicz [jakieś skojarzenia?] po kryjomu ucieka ze statku, który...

książek: 1111
Wiki | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane

Gombrowicz posiada zmysł obserwacji świata... cóż z tego, jeżeli jego wnioski, jakby to on sam powiedział Krążą, Kotłują się, Wzdychają, Kręcą dookoła "Mój, mnie, ja, mi, mego, mojej". Aż przypomina się anegdota, że Gombrowicz prosił przyjaciół by zgłosili jego kandydaturę do kapituły Nagrody Nobla, bo sądził, że jest tego wart. Synczyzna mnie nie przekonuje. Jeżeli ktoś chce by Ojczyzna się nim zajęła, czemu jako najmilsze zajęcie znajduje rzucanie w niej grudami błota, odczepionymi od własnego ja?
Jakby to powiedział Flaubert: "płaskie jak uliczny chodnik".

książek: 0
| 2010-07-26
Na półkach: Przeczytane

Wymagająca i poruszająca istotne problemy powieść. Bardziej do przepracowania, niż do czytania. Ze względu na język zaliczyłabym 'Transatlantyk' do inteligenckich obowiązków, niż do intelektualnych rozrywek.

książek: 535
Dominik | 2012-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2012

Gombrowicz... Nie przepadam za jego twórczością, jednak nie mogę mu odebrać tego, że jest inny i na pewno przełamuje schematy. 'Ferdydurke' nie mogłem znieść i nie dotrwałem do końca. 'Trans-Atlantyk' przetrwałem, ale nie jestem zachwycony. Nie odpowiada mi gombrowiczowski sposób pisania i język. Groteska zdecydowanie nie jest dla mnie. Podobał mi się tutaj tylko niekonwencjonalny wątek z homoseksualizmem. Taki motyw pojawił się też w 'Ferdydurke'- Miętus. To ciekawe, że w tamtych latach poruszano takie kwestie.

książek: 331
Agnieszka | 2016-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2016

Trudno o taką refleksję nad Trans-Atlantykiem, którą z całkowitą pewnością można uznać za własną. Ta stustronicowa książka doczekała się kilku wstępów od samego Gombrowicza, wielu wzmianek w jego Dziennikach, w wywiadach, i obszernej (Obszernej) literatury krytycznej. Co nie pomyślę, znajduję cytat;
więc na początek Stefan Chwin z eseju Gombrowicz a Forma polska: "Polska w Trans-Atlantyku jest spotworniałą do karykatury metaforą wspólnoty z kompleksem "drugorzędności", traktującej jednostkę instrumentalnie - niczym patriotyczny gadżet."

Bo myślę, że kilka lat temu czytałabym Trans-Atlantyk spokojniej, może nawet mogłabym z Gombrowiczem polemizować, że nie tacyśmy straszni, jak nas maluje, ale ten wymiar powieści straszliwie zyskał na aktualności. Spotworniała polskość próbuje zawładnąć miejscem, w którym żyję, Kawalerowie Ostrogi pysznią się w telewizji, Baron jeździ na Ciumkale, Rachmistrz na Cieciszu, a słowo narodowy w rok zyskało dla mnie pejoratywny wydźwięk.

Jeśli z tego...

książek: 1979

Nie taki diabeł straszny, jak go malują, a zwłaszcza Witold Gombrowicz.
'Trans-Atlantyk' to dość dziwna książka, ale ma w sobie pewną siłę - to dziwactwo zmusza do zastanowienia się nad Polakami i ich zachowaniem. Nie tylko w latach 30., ale też i obecnie. Wiele z tych zachowań opisanych przez Gombrowicza jest aktualne nawet dzisiaj... Nawet stylizacja na mowę rodem z XVI-wiecznych pamiętników nie przeszkadza w lekturze.
Zdecydowanie wolę przeczytać 'Trans-Atlantyk', gdzie bez żadnych skrupułów autor rozlicza się z naszymi mitami i stereotypami narodowymi niż po raz kolejny sięgać po kadzące dzieła romantycznych wieszczów.
Cieszę się, że tak późno poznaję twórczość Gombrowicza - gdybym przeczytała tę książkę kilka lat temu, to postawiłabym o wiele niższą ocenę. A tak jestem jakby 'nawrócona';-)

zobacz kolejne z 8399 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
117 urodziny bibliotekarza

Jorge Luis Borges zaliczany jest do najważniejszych i najbardziej innowacyjnych pisarzy XX wieku. Dziś przypada 117 rocznica jego urodzin. Z tej okazji przedstawiamy Wam pokrótce jego osobę i twórczość.


więcej
Sto lat, Gombro!

Nikt tak jak on nie bawił się w polskiej literaturze formą. Długo był niedoceniony przez krytyków literackich, niepotrafiących zrozumieć jego zabaw z konwencją, tradycją i językiem. Przez współczesnych literaturoznawców (i wielu czytelników) uznawany jest za geniusza. 4 sierpnia przypada 112. rocznica urodzin Witolda Gombrowicza. Sto lat, Gombro, gdziekolwiek się błąkasz!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd