Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panny z Wilka. Opowiadania

Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,78 (992 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
62
9
101
8
106
7
338
6
194
5
120
4
31
3
27
2
4
1
9
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
234
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Opowiadania zawarte w tomie, napisane przez Iwaszkiewicza w okresie międzywojennym, należą już do klasyki literatury polskiej. "Panny z Wilka" i "Brzezinę" - tak pięknie sfilmowane przez A. Wajdę - łączy wspólny motyw: niespełnionej miłości, żalu za wszystkim, co przemija i odpływa bezpowrotnie. Akcja tych opowiadań rozgrywa się w letnim wiejskim pejzażu, mistrzowsko malowanym przez pisarza, i...

Opowiadania zawarte w tomie, napisane przez Iwaszkiewicza w okresie międzywojennym, należą już do klasyki literatury polskiej. "Panny z Wilka" i "Brzezinę" - tak pięknie sfilmowane przez A. Wajdę - łączy wspólny motyw: niespełnionej miłości, żalu za wszystkim, co przemija i odpływa bezpowrotnie. Akcja tych opowiadań rozgrywa się w letnim wiejskim pejzażu, mistrzowsko malowanym przez pisarza, i przyroda jakby współgra z przeżyciami bohaterów. Zapach wiejskiego, dusznego, letniego powietrza, nasyconego zmysłowością i delikatnym erotyzmem. Właśnie to doznanie wraca do mnie na każde wspomnienie "Panien z Wilka". Julcia, Jola, Fela, Kazia, Zosia i Tunia - sześć panien z Wilka oraz Wiktor, młodzieniec, który odcisnął się głębokim piętnem na ich życiu. Relacje pomiędzy Wiktorem a każdą z sióstr były inne, lecz wszystkie przesiąknięte silnie odczuwalnym napięciem, jakie może powstać tylko pomiędzy kobietą a mężczyzna.

Wydanie 8.

 

źródło okładki: http://www.conrada11.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1814)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1098
vampireheart | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2015

Z polskimi autorami mam jakoś tak na bakier. Poezja i książki historyczne spod pióra polskich autorów- owszem. Inne sprawy są dla mnie nużące.

Za Iwaszkiewicza nigdy bym się nie zabrała właśnie z tych względów. "Panny z Wilka" jednak dostałam, a więc wstyd byłoby nie przeczytać. Jako że trzy opowiadania zostały zawarte w książeczce o niedużych gabarytach, niemal od razu zabrałam się za lekturę.

Na pierwszy ogień poszły owe "Panny z Wilka". Sama nie wiem, co takiego sprawiło, że zdecydowałam się kontynuować czytanie. Styl autora już na pierwszych stronach jest dość specyficzny i odrobinę irytujący. Cóż, postanowiłam się nie zniechęcać i brnęłam dalej. Hmm... o ile spodziewałam się czegoś na poziomie, tematyka opowiadania jest beznadziejna i dla mnie zbyt banalna jak na rewelacyjne panowanie nad opisami. Ponadto miałam obiecany delikatny erotyzm, którego po prostu brak- pomijając dwóch wspomnień głównego bohatera, wielkiego Casanowy bez jakiejkolwiek kobiety. W połowie...

książek: 1209
Monika | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Piękna proza, wysmakowana, z bogactwem uczuć, z cudownymi opisami przeżyć wewnętrznych bohaterów i tła ich życia. Na pewno nie jest to lektura dla każdego. Nie spodoba się wielbicielom błyskawicznych zwrotów akcji- proszę nawet nie próbować czytać, nie chcę żebyście potem nazywali Iwaszkiewicza nudziarzem. Ja przepadam w jego prozie bez reszty, bliskie są mi rozterki jego bohaterów, ich nieprzystawanie do świata, poszukiwanie czasu, który minął i siebie sprzed lat. Lektura-odtrutka na to wszystko co marne dookoła nas. Mój świat.

książek: 43
sylabo | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2016

„Bo nie myśli się o sobie, myśli się jedynie aby wyjść z siebie” - ta myśl zaczerpnięta z pewnej znanej powieści, siłą wielkiego skrótu, poprzez ulotne skojarzenie, uproszczenie nawet, ale trafnie – jak sądzę - próbuje czytelnika skierować na drogę zdemaskowania Wiktora. Tego kogoś, kto zawsze myśli bezpodstawnie o powodzeniu i obfitości przyszłego życia. Nie chodzi tu bynajmniej o to, że lęka się tego, co tu i teraz, ale chyba sobie mówi, że dostarcza mu uciechy ta rzeczywistość, ale jestem ponad to. „Panny z Wilka” to w moim przekonaniu opowieść o niepełnym życiu (porównanie z życiem autora nasuwa mi się samorzutnie). To także opowieść o powrocie, który jest zawsze pragnieniem. Oczekiwaną gdzieś głęboko nadzieją, że wszystko będzie tak jak dawniej, mimo że wiemy, że powrót jest niemożliwy. Wszystko tu w Wilku wita Wiktora poczuciem utraty, niespełnienia. I choć po ludzku, po prostu miłe mu są te spotkania ponowne, próbuje przezwyciężyć to uczucie. Autor z...

książek: 211
nieidentyczna | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

„Panny z Wilka” to opowieść o czterdziestoletnim mężczyźnie, Wiktorze Rubenie, który zmęczony życiem, a może trochę nim rozczarowanym(?), wraca po latach w rodzinne strony. Wraca do miejsca, z którym łączą go najpiękniejsze młodzieńcze (i przedwojenne) wspomnienia, gdzie czuł się swobodnie i bezpiecznie. I gdzie brylował w otoczeniu tytułowych panien z Wilka, młodych, pięknych, dopiero wchodzących w dorosłość kobietek, które łączyło jedno - zafascynowanie równie młodym, oczytanym, eleganckim i przystojnym mężczyzną, jakim był Ruben.

Powrót na wieś jest dla niego swoistą konfrontacją ze zmieniającą się rzeczywistością oraz upływającym czasem. Owe młode panienki są już dorosłymi kobietami – zmieniły się jak zmienia się wszystko, co narażona na bieg historii i czasu. Wiktor mimo to próbuje ożywić przeszłość, przywrócić miniony czas i znowu nadać mu rzeczywisty kształt. Poszukuje dawnego szczęścia, niezrealizowanej miłości, sensu życia utraconego wraz z młodością. Czy jego próba...

książek: 179
Szuszanka | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Iwaszkiewicz to mój wzór do naśladowania. Mój mistrz po prostu. Ma przepiękny styl, niesamowicie urzeka mnie tematyka jego utworów - dużo pisze o śmierci - naprawdę w niepowtarzalny sposób. Jestem pod wielkim wrażeniem. Najbardziej podoba mi się opowiadanie Brzezina, język w nim jest po prostu urzekający.

Nie jest to jednak proza dla wszystkich. To prawdziwa literatura piękna. Nie ma tam akcji, nie wciągnie nas ta książka, nie połkniemy jej w całości. To się czyta powoli. Najbardziej wyszukane dania też jemy jak najwolniej, aby się nimi nacieszyć. Właśnie taki jest Iwaszkiewicz. Jeśli się zakochacie, tak jak ja, to wrócicie nieraz. Zwłaszcza w deszczowy, tętniący życiem, zielony dzień.

książek: 504
Balinea | 2014-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

"... Był to jeden z tych dni na przełomie lata, kiedy jest bardzo ciepło, ale niebo jest pokryte, białe i ciepłe obłoki układają się w nieprzerwaną zasłonę. Drzewa stały z opuszczonymi, jakby zwiędłymi liścmi, które pokazywały białawą podszewkę. Kwiaty też jakby zwiędły, dalie i fuksje zwiesiły głowy.
Poczuł, patrząc na niemoc przyrody, że nie przezwycięży ona jesieni i sam w sobie odczuł ów brak oporu, który decydował o przełomie lata..."

Kto z nas nie myślał czasem o odnalezieniu młodzieńczych miłości, fascynacji? O tym co mogłoby się stac, gdybyśmy kiedyś mieli więcej odwagi, doświadczenia?
Iwaszkiewicz pięknie opisuje próbę powrotu do przeszłości, wskrzeszenia wspomnień. Lecz czy kontynuacja wydarzeń sprzed 15 lat, kolejne 'etapy' okażą się dla bohatera możliwe do realizacji?
Krótkie opowiadanie niezwykle nasycone treścią, przesączone subtelnym erotyzmem. Parna, duszna atmosfera pełni lata, opisy rozkwitłej przyrody mistrzowsko odzwiercieldlają przeżycia...

książek: 1324
Mateusz | 2014-08-03
Na półkach: Przeczytane

"Panny z Wilka" są fantastycznym przykładem opowiadania o przemijaniu. O tym, co było kiedyś, ale czego już dawno nie ma i nigdy już nie będzie, nawet przy pomocy wszelkich starań. Retrospekcje Wiktora Rubena ukazują jemu samemu, jak wiele stracił szans i możliwości, które już nigdy nie powrócą. Znamienna jest tu scena kończąca opowiadanie, w której to Ruben zmierza na pociąg, odprowadzany przez jedną z dziewcząt. Zdaje sobie sprawę z tego, że tak, jak kilkanaście lat temu stracił szansę na lepsze życie, tak teraz stracił ją już na zawsze.

książek: 580
Mario | 2016-01-01
Na półkach: Przeczytane

O niemożności. O nieosiągalności. O zagłuszaniu pragnień, i zastępowaniu ich przez zamyślone przyglądanie się przepływającemu niby obok, niby w filmie, w nierzeczywistości, czasowi. Czy różni się czymś człowiek po śmierci ciała od tego po śmierci pragnień?
I dla kontrastu ostatnie, krótkie opowiadanko o tym, że można inaczej, że może głupio, paskudnie, prostacko, z wyrachowania i egoizmu, a jednak żywo, z iskrą, rozmachem, z pragnieniami pod rękę.

książek: 650
Emsi | 2016-04-05
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 kwietnia 2016

Tematyka zdecydowanie mi odpowiada, natomiast styl Iwaszkiewicza doprowadzał mnie na przemian do dezorientacji, a zaraz potem usypiał. Ciężko było mi doszukiwać się sensu w tych zdaniach bez ładu i składu.

"Panny z Wilka" czytałam już po raz kolejny, ponieważ jest to lektura na drugim już przedmiocie na moich studiach, ale mimo tego, że historia była mi już znana, miałam problemy z przebrnięciem. Cały ten sentymentalno-melancholijno-podniosły aspekt opowiadania dotyczący przemijania, patrzenia na życie przez pryzmat doświadczeń, zdarzeń i silnych wrażeń został wg mnie stłumiony przez postać głównego bohatera. Cóż to za irytujący, niezdecydowany, stary erotoman! Miałam już dość czytania o tym, czyj tyłek już widział, a którą złapał za kibić, a gdzie spał z inną, a no i że kolejna właściwie to niemal dziecko. Jestem na nie.

"Brzezina" to wielkie zaskoczenie dla mnie, bo jest świetna. Jest smutna, akcja toczy się powoli. Tak powoli, jak trybiki w głowie Bolesława. Lubię go...

książek: 611
Puella | 2014-08-31
Na półkach: Klasyka, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Można by powiedzieć, że wszystkie opowiadania mówią o tym samym, o śmierci. W pewnym stopniu wszystkie poruszają ten temat, pobocznie lub czynią z niego temat główny. Pierwsze opowiadanie mnie wynudziło, "Panny z Wilka" pomimo, że mają jedynie 100 stron, sprawiły, że miałam ochotę porzucić lekturę. Nie było tam niczego interesującego,jedynie rzeczy, które pozowały na coś wzniosłego. Gdybym miała oceniać osobno, to opowiadanie dostałoby 3/10.
Drugie opowiadanie, "Brzezina" pochłonęło mnie bez reszty, mimo że niewiele różni się ono od poprzedniego, sprawiło że zrobiło mi się przykro gdy doszłam do końca. Autor skupił się w nim bardziej na przeżyciach wewnętrznych bohaterów, co bardzo lubię.
Ostatnie opowiadanie, "Róża" zwyczajnie mnie zniesmaczyło, ale pomijając to, czytało się całkiem nieźle.

zobacz kolejne z 1804 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Iwaszkiewicz pisał też dla dzieci

Nikt nie wiedział o istnieniu tej książki. Dopiero całkiem niedawno okazało się, że autor „Panien z wilka” ma w swoim dorobku jeden tytuł dla dzieci. Napisał go w latach 1933-1934 w Kopenhadze. Jego fabułę i ilustracje stworzył wraz ze swoimi córkami. Odnaleziona po 80 latach w archiwum rodzinnym w Stawisku „Kocia książka” w grudniu ukaże się nakładem Oficyny Wydawniczej Wilk&Król. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd