Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój własny diabeł

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Cykl: Felix Castor (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,07 (784 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
94
8
146
7
265
6
133
5
81
4
12
3
13
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Devil You Know
data wydania
ISBN
9788374800815
liczba stron
416
słowa kluczowe
egzorcysta, demony, nieumarli, Castor
język
polski

Felix Castor to prywatny egzorcysta; jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy. Próbując wycofać się z zawodu, Castor przyjmuje pozornie łatwe zlecenie pozbycia się ducha nawiedzającego jedno z londyńskich archiwów – w końcu musi z czegoś...

Felix Castor to prywatny egzorcysta; jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy.

Próbując wycofać się z zawodu, Castor przyjmuje pozornie łatwe zlecenie pozbycia się ducha nawiedzającego jedno z londyńskich archiwów – w końcu musi z czegoś żyć. Lecz teoretycznie proste egzorcyzmy wkrótce zmieniają się w rozgrywki pod tytułem „Kto Pierwszy Załatwi Castora”, w których o główną nagrodę walczą duchy i demony.

Nic nie szkodzi: Castor umie sobie radzić z umarłymi. To żywi go wkurzają…

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 615
Aria | 2012-06-23
Na półkach: Przeczytane, Moje! :), 2012
Przeczytana: 12 czerwca 2012

Londyn zawsze był świetną scenerią do akcji magicznych, tylko nie każdy twórca umiał w pełni wykorzystać jego potencjał. Mike Carey nie bawił się jednak w zaczarowane światy pod czy nad miastem tak, jak na przykład Neil Gaiman w „Nigdziebądź”, nie… Londyn Carey’a na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od prawdziwej stolicy Wielkiej Brytanii, natomiast mieszkańcy, którzy tam mieszkają to już zupełnie oddzielny temat.

Nie trzasnął piorun, nie upadło niebo, magiczny meteoryt nie rozorał ziemi, tylko nagle martwi zaczęli powstawać z grobów, a wraz z nimi pojawiły się i inne stworzonka. Nie, to nie jest książka o zombie, nie przesadzajmy, tu jest o wiele więcej smaku. I duchy nie są aż takie przerażające, ot resztki emocji umarłego.
Pojawiło się również zapotrzebowanie na nowy zawód – egzorcysta -, który chętnie bądź mniej chętnie wykonuje Felix Castor. I robi to z przeróżnych powodów: dla pieniędzy, dla przyjaciół, dla siebie, bo nic innego mu jakoś się nie chce.

Czytając tę książkę, czułam zapach „Constantina” i nie przez przypadek, w końce Mike Carey jest jego twórcą, a i klimat filmu osadzony w książce wprowadza świetną atmosferę. Autor zaskakuje pomysłowością, a zarazem nie stawia schematycznie na głównym miejscu zagubione dusze, tylko nasz własny świat. U Carey’a sukub nie kusi pięknymi słówkami, a zniewala feromonami pozostawiając swoją ofiarę bez szans. Egzorcyzmy odprawiane są nie za pomocą krzyża i wody święconej, a dzięki fletowi, na którym Castor gra najpierw oplatając duszę jak w kokon, każąc jej stać się z muzyką jednością, a następnie urywając melodię.

Nie ma tu wielkich rozważań nad własnym ja, psychoanalizy i roztrząsań filozoficznych, tu bardziej stawiamy na akcję, natomiast głębsze myśli są tylko nienatrętnie zaczepiane. Felix zaczyna zastanawiać się, dokąd odsyła wygnane dusze, co się z nimi dzieje i czy ma na to prawo, czy też może wchodzi w kompetencje Boga, bo sam główny bohater… nie wierzy w nic. Pozbawiony wiary egzorcysta intryguje, a delikatnie napoczęty faustowski temat jedynie dodaje książce smaku.

Zmusza do zastanowienia się samo zestawienie istot rodem z horrorów i naszego współczesnego świata. W Londynie mimo zombie i upiorów jest również mafia, handel ludźmi i prostytucja, i na tle ludzkich zbrodni to sam człowiek wydaje się być bardziej potworny niż martwe ciała wstające z grobu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Enigma. Bliżej prawdy

Jeśli chcecie wiedziec,jak napisac książkę dotyczącą historii,nie będąc historykiem,to zapraszam do lektury "Enigmy" autorstwa Marka Grajka....

zgłoś błąd zgłoś błąd