Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prestiż

Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Wydawnictwo: Znak
6,94 (552 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
54
8
107
7
179
6
95
5
61
4
10
3
16
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Prestige
data wydania
ISBN
9789324007783
liczba stron
410
język
polski

Czy patrzysz uważnie? Jest rok 1878. Dwaj iluzjoniści, Rupert Angier i Alfred Borden, toczą między sobą walkę o sceniczny prestiż. Jeden demaskuje triki drugiego na oczach publiczności. Magicy zdobywają sławę, doskonalą technikę, a zarazem zagłębiają się w labirynt zazdrości, nienawiści i zdrady. Zbrodnia jest tylko kwestią czasu... Sto lat później na ślad zmagań mistrzów iluzji trafia...

Czy patrzysz uważnie?

Jest rok 1878. Dwaj iluzjoniści, Rupert Angier i Alfred Borden, toczą między sobą walkę o sceniczny prestiż. Jeden demaskuje triki drugiego na oczach publiczności. Magicy zdobywają sławę, doskonalą technikę, a zarazem zagłębiają się w labirynt zazdrości, nienawiści i zdrady. Zbrodnia jest tylko kwestią czasu...

Sto lat później na ślad zmagań mistrzów iluzji trafia dziennikarz Andrew Westley. Dzięki lekturze tajemniczego starego dziennika, w asyście kusicielskiej Kate Angier, poznaje sekrety jej arystokratycznego rodu i odsłania ukryte karty historii własnej rodziny. Rozpętana wiek wcześniej wojna iluzjonistów wciąż w zaskakujący sposób wpływa na losy bohaterów.

Nastrojowa, wciągająca opowieść-układanka, pełna magii i tajemnicy, w której nawet śmierć może okazać się iluzją.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: https://www.sklep.gildia.pl/literatura/9348-christopher-priest-prestiz

źródło okładki: https://www.sklep.gildia.pl/literatura/9348-christopher-priest-prestiz

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 225

Mimo że pokusa porównania świetnego filmu z książką, na podstawie której powstał, jest najzupełniej zrozumiała (sam jej zresztą uległem), przychylam się do opinii tych, których książka rozczarowała. Wprawdzie zaczyna się ona bardzo ciekawie, brak w niej jednak – jak słusznie zauważyła Rox15 – tytułowego prestiżu.

Na pierwszych stronach narrator ukazuje sztukę magii jako pakt zawierany podczas przedstawienia między magikiem a widzem i tak samo mówi on o relacji między nim jako autorem dziennika a czytelnikiem, tego dziennika odbiorcą. Pakt, w którym obie strony zgadzają się na pewne warunki: pokazanie widzowi, że to, co za chwilę zobaczy, jest czymś zwyczajnym, prawdziwym, i przyzwolenie widza na utrzymywanie go w tej świadomości, w iluzji, tajemnicy i niedopowiedzeniu, na potrzeby spektakularnego końca pokazu. Niestety, na zakończenie samej powieści autor każe czekać zbyt długo, od pewnego momentu spowalnia i rozrzedza akcję nieistotnymi zdarzeniami i wątkami, nie dając po drodze żadnego kawałka układanki, które stopniowo ujawniane, utrzymałyby uwagę czytelnika aż do ostatniej strony.

W efekcie „finisz, [który] – zdaniem Pani Uporządkowanej – jest dość zaskakujący, szczególnie dla tych, którzy oglądali film”, to wabik zbyt słaby, zbyt rozmyty nużącą lekturą całej reszty tej powieści, żeby warto było poświęcać czas na jego poznanie, kiedy wokół jest tyle innych, ciekawszych i udanych książek. By zatem ująć rzecz w klamrę, podkreślony przez Andzię zachwyt autora tej średnio napisanej powieści nad jej frapującą ekranizacją jest jeszcze bardziej zrozumiały niż pokusa podróży w drugą stronę – od filmu do książki. Podróży, niestety, nieudanej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zamek

Z każdą stroną jakby o centymetr głębiej w tym schizofrenicznym, klaustrofobicznie zapętlonym bagnie dnia powszedniego, gęstniejącym z każdym, niemiło...

zgłoś błąd zgłoś błąd