Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,33 (3 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La pesquisa
data wydania
ISBN
9788324230563
liczba stron
180
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Zicocu

Dwie historie, dwie zagadki, dwa kraje i jedna długa rozmowa. W zaspanym śniegiem Paryżu inspektor Morvan prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy, który w okrutny sposób zabija samotne starsze kobiety. Trójka przyjaciół spotyka się gdzieś w Argentynie i próbuje ustalić, kto tak naprawdę jest autorem tajemniczego i wybitnego rękopisu powieści osnutej na wątkach z Iliady i...

Dwie historie, dwie zagadki, dwa kraje i jedna długa rozmowa.

W zaspanym śniegiem Paryżu inspektor Morvan prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy, który w okrutny sposób zabija samotne starsze kobiety.

Trójka przyjaciół spotyka się gdzieś w Argentynie i próbuje ustalić, kto tak naprawdę jest autorem tajemniczego i wybitnego rękopisu powieści osnutej na wątkach z Iliady i zazdrośnie strzeżonego przed postronnymi.

Śledztwo to jedna z najsłynniejszych powieści wielkiego argentyńskiego oryginała. To kryminał, który rozsadza gatunkowe ramy, i powieść rozliczeniowa, niepodobna do żadnej innej. Wciąga i frapuje, a czytelnik może się przekonać, że klasyczne pytanie „kto zabił”, wcale nie jest jedyną i bynajmniej nie najważniejszą zagadką w tej historii.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1527

Metafizyczne dochodzenia

W tym wypadku, moi Państwo, musimy zacząć od wyznania: nie lubię kryminałów i raczej ich nie czytuję. Powód jest bardzo prosty – gdyby prześledzić listę pytań, które nasuwają mi się na myśl podczas lektury, to popularne „kto zabił?” będzie gdzieś na szarym końcu, daleko za „dlaczego ona to robi?”, „co on myśli?”, „czego oni chcą?”, a nawet, za przeproszeniem, „czy będą razem?”. Dlaczego w takim razie zainteresowałem się „Śledztwem”? Czułem, że Juan José Saer zmusi czytelnika do szukania całkiem innych odpowiedzi niż zdarza się to u popularnych reprezentantów gatunku.

I wcale się nie pomyliłem, choć na samym początku tytułowe śledztwo komisarza Morvana przebiega utartym szlakiem: policja nie radzi sobie z bezlitosnym potworem, który seryjnie zabija starsze kobiety, główny bohater, zadeklarowany introwertyk, przeżywa poważne problemy wewnętrzne, a media naciskają na organy ścigania bezlitośnie. Z biegiem czasu jednak czytelnik orientuje się, że nie wszystko jest tak, jak się wcześniej wydawało – i nie chodzi tu o dwulicowość którejś z postaci czy ukryty spisek; rzeczywistość Morvana szwankuje poważnie na gruncie metafizycznym. Czytelnik obserwuje jego poczynania, które często stanowią reakcje na coraz większe wyobcowanie i sam zaczyna czuć się w tym świecie jak intruz. To bardzo ważna rzecz w „Śledztwie” - duszne, ciężkie powietrze, którym odbiorca nigdy nie może spokojnie odetchnąć; w dodatku na tyle toksyczne, że wpędza bohaterów w szaleństwo.

A to przecież nie wszystko, bo...

W tym wypadku, moi Państwo, musimy zacząć od wyznania: nie lubię kryminałów i raczej ich nie czytuję. Powód jest bardzo prosty – gdyby prześledzić listę pytań, które nasuwają mi się na myśl podczas lektury, to popularne „kto zabił?” będzie gdzieś na szarym końcu, daleko za „dlaczego ona to robi?”, „co on myśli?”, „czego oni chcą?”, a nawet, za przeproszeniem, „czy będą razem?”. Dlaczego w takim razie zainteresowałem się „Śledztwem”? Czułem, że Juan José Saer zmusi czytelnika do szukania całkiem innych odpowiedzi niż zdarza się to u popularnych reprezentantów gatunku.

I wcale się nie pomyliłem, choć na samym początku tytułowe śledztwo komisarza Morvana przebiega utartym szlakiem: policja nie radzi sobie z bezlitosnym potworem, który seryjnie zabija starsze kobiety, główny bohater, zadeklarowany introwertyk, przeżywa poważne problemy wewnętrzne, a media naciskają na organy ścigania bezlitośnie. Z biegiem czasu jednak czytelnik orientuje się, że nie wszystko jest tak, jak się wcześniej wydawało – i nie chodzi tu o dwulicowość którejś z postaci czy ukryty spisek; rzeczywistość Morvana szwankuje poważnie na gruncie metafizycznym. Czytelnik obserwuje jego poczynania, które często stanowią reakcje na coraz większe wyobcowanie i sam zaczyna czuć się w tym świecie jak intruz. To bardzo ważna rzecz w „Śledztwie” - duszne, ciężkie powietrze, którym odbiorca nigdy nie może spokojnie odetchnąć; w dodatku na tyle toksyczne, że wpędza bohaterów w szaleństwo.

A to przecież nie wszystko, bo w powieści toczy się drugie, zupełnie niezależne od pierwszego śledztwo. Trzech argentyńskich intelektualistów spotyka się, aby ustalić, czy to ich zmarły przyjaciel był autorem znalezionego przez jego córkę rękopisu, czy też tylko odnalazł go i strzegł jak oczka w głowie. Wydaje się, że ich działania są dużo bardziej niewinne i zdecydowanie mniej niebezpieczne niż to, czym zajmuje się Morvan, ale tajemnicze powiązania między mężczyznami i typowe dla okresu dyktatury zniknięcia dodatkowo wzmagają poczucie niepokoju. Saer zdaje się sugerować, że intelektualne poszukiwania mogą być równie groźne, co gonitwa za bezlitosnym mordercą; o tym, czy ma rację, zadecydować musi sam czytelnik.

„Śledztwo” to rzecz niezwykła. Teoretycznie cechy prozy gatunkowej zderzyły się w nim z literaturą piękną i zostały przyćmione, ale przecież nikt o zdrowych zmysłach nie spróbuje zaprzeczyć, że jest to kryminał. Juan José Saer stworzył dzieło płynne i elastyczne, wymykające się z garści właśnie wtedy, gdy odbiorca jest pewien, iż już je ma; warto spróbować się z nim zmierzyć.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (28)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 46
anna | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 1532
Zicocu | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 16.12
Przeczytana: 08 grudnia 2016
książek: 622
Tomasz Łukaszewicz | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 431
książek: 97
szelmostwa | 2017-08-29
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 609
Owca zKsiążką | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 20 lipca 2017
książek: 728
neuromance | 2017-07-09
książek: 663
bezliku | 2017-05-19
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 2237
Naveli | 2017-03-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 359
zenony | 2017-02-07
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 18 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd