Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na skraju strefy. Tom 2

Seria: Fabryczna Zona
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,8 (93 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
12
8
40
7
22
6
5
5
4
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642205
liczba stron
428
język
polski
dodała
vvvv

Zona, gdzie każdy przeżyty dzień jest świętem, każdy posiłek ucztą, a każda wypłata fortuną. Kurz jeszcze dobrze nie opadł po rocznicowej emisji, a Sołdat już zdążył się przekonać, że ucieczka przed potwornościami kompleksu X-3 to dopiero początek. Znów przyjdzie mu zmierzyć się z niebezpieczeństwami Strefy, własnym lękiem i wątpliwościami, a czasy wojskowej kompanii karnej wydadzą się...

Zona, gdzie każdy przeżyty dzień jest świętem, każdy posiłek ucztą, a każda wypłata fortuną.

Kurz jeszcze dobrze nie opadł po rocznicowej emisji, a Sołdat już zdążył się przekonać, że ucieczka przed potwornościami kompleksu X-3 to dopiero początek. Znów przyjdzie mu zmierzyć się z niebezpieczeństwami Strefy, własnym lękiem i wątpliwościami, a czasy wojskowej kompanii karnej wydadzą się prawdziwą sielanką. Wprawdzie teraz nie jest już sam, lecz Zona to zazdrosna kochanka…

Strzelba pachnie prochem i rozgrzanym metalem, wizjer maski paruje, lepiej zmienić filtr. Rzuć mutrę i ruszaj.
Ostatnich gryzą ślepe psy.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/na-skraju-strefy...(?)

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/na-skraju-strefy...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 50
Saladyn | 2017-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Poprzednią część przygód Petrenki oceniłem na solidne 6/10 gwiazdek. Książkę czytało się dobrze, chociaż było kilka rozwiązań, które nie do końca mi odpowiadały. Niedawno, po prawie roku wyczekiwania, w moje ręce trafił drugi tom “Na skraju strefy” Krzysztofa Haladyna. Po lekturze mogę stwierdzić – jest bardzo dobrze, jest lepiej niż ostatnim razem.

Autorowi doskonale udało się oddać klimat S.T.A.L.K.E.R.a poprzez zbalansowanie elementów znanych z gry (pisanie opowieści osadzonej w konkretnym uniwersum jest ograniczeniem) oraz dodanie wielu ciekawych konceptów od siebie. Bohaterom zdarza się wrócić do miejsc poprzednio odwiedzonych. Przez to bardzo łatwo uwierzyć, że gdzieś tam daleko, za Kordonem, naprawdę istnieje Zona.

Mamy okazje jeszcze bliżej poznać bohaterów pierwszo i drugoplanowych. Petrenka nadal pełni nieformalną rolę przywódcy grupy. Czasem konieczne jest „niańczenie” niedoświadczonych kompanów. Dzięki bardzo dobrym dialogom w końcu przekonałem się do Wiery (nie mam problemu z kobietami w Zonie, ale niemal każdy osiłek w „Na skraju strefy” jest trochę zbyt stereotypowym, umięśnionym prymitywem). Podczas wymiany zdań czasami trafiają się prawdziwe „pociski”, czyli żołnierski humor, który idealnie wpasowuje się w ton opowieści. Chyba tylko dzięki żartom oraz okazjonalnemu leczeniu promieniowania (w wiadomy sposób) Sołdat jeszcze nie oszalał ciągnąc za sobą dwie kobiety oraz niedoświadczonego naukowca przez Zonę.

Główna intryga jest wielowątkowa i bardzo dobrze poprowadzona. Pojawiają się odpowiedzi na pytania z pierwszego tomu. W czasie kolejnych wypraw Sołdata sprawy, jak to w życiu, idą różnie. Ale komplikacje fabuły są logiczne – w Zonie nic nie jest proste, ża dużo tam się dzieje. Trzeba zacisnąć zęby i działać. Co dla mnie bardzo wazne – widać, że postacie myślą. Uczą się na błędach, improwizują. Zona bardzo szybko zabiera osoby, którym brak oleju w głowie. Działania drużyny są sensowne – wiem dlaczego bohaterowie ruszają na kolejne „chodki”, chociaż ryzyko jest wielkie.

W kontekście tego, co napisałem wyżej, troszkę słabiej wypada zakończenie książki. Nie jest ono złe, po prostu zmienia się nieco ton i tempo, do którego przyzwyczaiły nas poprzednie rozdziały. Nagle dużo się dzieje. W sumie to bardzo życiowe, ale zarazem wybiło mnie to nieco z rytmu. Nasuwa sie pytanie – co dalej?

Na skraju strefy to książka nie tylko dla każdego fana uniwesum S.T.A.L.K.E.R, ale także dla fana dobrych opowieści fantastycznych. Ciekawa, trzyma w napięciu, nawet się nie spostrzegłem, gdy dotarłem do końca historii. Tym, którzy nie znają twórczości Krzysztofa Haladyna polecam zakup obydwu tomów i przeczytanie całej historii w jednym podejściu. Znajomość pierwszego tomu jest moim zdaniem obowiązkowa.

8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce ze szkła

Ksiazka pelna emocjii. To moje pierwsze spykanie z ta autorka. Jestem pozytywnie zaskoczona stylem pisarki. Pieknie napisana historia milosci Kacey i...

zgłoś błąd zgłoś błąd