Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
6,55 (29 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
6
7
8
6
11
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Reverberator
data wydania
ISBN
9788380970205
liczba stron
208
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Po raz pierwszy w Polsce! Trzyosobowa amerykańska rodzina, pan Dosson z dwiema córkami, Delią i Francie, przyjeżdża do Paryża zakosztować wielkiego świata. Podczas rejsu poznają George’a Flacka, młodego korespondenta amerykańskiej gazety, który na wylot zna to miasto i oferuje się zostać ich przewodnikiem, nie kryjąc przy tym zauroczenia jedną z córek. Któregoś dnia los stawia na ich drodze...

Po raz pierwszy w Polsce!

Trzyosobowa amerykańska rodzina, pan Dosson z dwiema córkami, Delią i Francie, przyjeżdża do Paryża zakosztować wielkiego świata. Podczas rejsu poznają George’a Flacka, młodego korespondenta amerykańskiej gazety, który na wylot zna to miasto i oferuje się zostać ich przewodnikiem, nie kryjąc przy tym zauroczenia jedną z córek. Któregoś dnia los stawia na ich drodze Gastona Proberta, który zakochuje się z wzajemnością w wybrance dziennikarza i prosi ją o rękę. Ale pan Flack ma swoje plany i próbuje pokrzyżować im szyki…

„Echo”, niewydana dotąd w Polsce nowela Henry’ego Jamesa, po raz pierwszy ukazała się w odcinkach w „Macmillan’s Magazine” w 1888 roku. To pełna uroku komedia sytuacyjna, kąśliwa satyra na snobizm europejskich wyższych sfer, przedstawiony na tle naiwnej, bezpretensjonalnej postawy głównej bohaterki, która nieświadomie pakuje się w kłopoty, skuszona wizją zaistnienia w wielkim świecie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2759

Może to już było…

Jestem wielką fanką Henry’ego Jamesa. Pisałam zapewne o tym nie raz. Zostałam nią jeszcze zanim przeczytałam jakąkolwiek jego powieść; osobowość autora zauroczyła mnie bowiem w biografii Toibina „Mistrz”. Moja fascynacja potem rosła niemal z każdą lekturą. Niemal, bo nie wszystko mnie aż tak zachwycało, choć trudno odmówić pisarzowi skrupulatności, wnikliwości i pięknego języka. Podobnie jest i tym razem. Jest niemal, choć nadal na poziomie.

„Echo” to książka na jeden wieczór. Dla wielbicieli prozy Jamesa nie będzie to, przypuszczam, ani wielkie odkrycie ani wielkie „wow”. No trudno przy lekturze zgubić przysłowiowe kapcie. Historia kręci się wokół znanych już motywów i skupia się na krytyce społeczeństwa. Nihil novi, nieprawdaż?

Ameryka, Europa, ojciec i dwie córki na wydaniu, dwóch pretendentów do ręki jednej z nich. Niewinność, naiwność, przebiegłość i intrygi. To, co wyróżnia „Echo” to być może większa lekkość i żartobliwy ton. Jakkolwiek poważne były zagadnienia poruszone w tekście, trudno było nie spoglądać na nie z lekkim pobłażaniem. (Choć wysnute z powieści wnioski są mało zabawne i brzmią bardzo aktualnie!)To sprawiało również, że książkę czytało się szybko, lekko i przyjemnie. Bo jak zasugerowałam wcześniej James to nie był autor, który pisał na szybko, bo miał kredyty i rachunki do zapłacenia albo korzystał ze swej sławy. Doskonale widać, że każda historia, każdy detal są dokładnie dopracowane i przemyślane, a że centrum jego zainteresowań było społeczeństwo...

Jestem wielką fanką Henry’ego Jamesa. Pisałam zapewne o tym nie raz. Zostałam nią jeszcze zanim przeczytałam jakąkolwiek jego powieść; osobowość autora zauroczyła mnie bowiem w biografii Toibina „Mistrz”. Moja fascynacja potem rosła niemal z każdą lekturą. Niemal, bo nie wszystko mnie aż tak zachwycało, choć trudno odmówić pisarzowi skrupulatności, wnikliwości i pięknego języka. Podobnie jest i tym razem. Jest niemal, choć nadal na poziomie.

„Echo” to książka na jeden wieczór. Dla wielbicieli prozy Jamesa nie będzie to, przypuszczam, ani wielkie odkrycie ani wielkie „wow”. No trudno przy lekturze zgubić przysłowiowe kapcie. Historia kręci się wokół znanych już motywów i skupia się na krytyce społeczeństwa. Nihil novi, nieprawdaż?

Ameryka, Europa, ojciec i dwie córki na wydaniu, dwóch pretendentów do ręki jednej z nich. Niewinność, naiwność, przebiegłość i intrygi. To, co wyróżnia „Echo” to być może większa lekkość i żartobliwy ton. Jakkolwiek poważne były zagadnienia poruszone w tekście, trudno było nie spoglądać na nie z lekkim pobłażaniem. (Choć wysnute z powieści wnioski są mało zabawne i brzmią bardzo aktualnie!)To sprawiało również, że książkę czytało się szybko, lekko i przyjemnie. Bo jak zasugerowałam wcześniej James to nie był autor, który pisał na szybko, bo miał kredyty i rachunki do zapłacenia albo korzystał ze swej sławy. Doskonale widać, że każda historia, każdy detal są dokładnie dopracowane i przemyślane, a że centrum jego zainteresowań było społeczeństwo (ogół i szczegół), to niejednokrotnie w książkach wracają znane już czytelnikom motywy.

Odnoszę wrażenie, że Henry James był pisarzem, który czuł na sobie odpowiedzialność za swoje słowa. Stąd dbałość o najdrobniejsze niuanse, dopracowane charaktery, piękny, wytworny styl i ogromny szacunek do czytelnika (tym mnie można bardzo łatwo kupić!). Ten poczciwy i elegancki pan (tak go widzę) chyba wstydziłby się podpisać pod czymś nie do końca nieprzemyślanym, niedopracowanym, co niestety zdarza się wielu autorom współcześnie, gdy odkrywają, że są poczytni. (Albo gdy nam się wmawia, że takimi są.)

Zmierzam do wniosku, że mimo iż proza Jamesa nie zawsze porywa w jednakowym stopniu, nigdy nie jest stratą czasu, a czytelnik nigdy nie zamyka książki wymęczony albo zniesmaczony. To jest po prostu klasa. Najwyższa.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (164)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2123

Dla wielbicieli twórczości Henry`ego Jamesa ta krótka opowieść nie będzie żadnym zaskoczeniem - autor wykorzystuje tutaj swoje ulubione motywy. Zestawia mentalność i kulturę Amerykanów i Europejczyków, ukazując tych pierwszych zdecydowanie w korzystniejszym świetle, jako ludzi szczerych, czasem naiwnych, przywiązujących wagę do prawdziwej wartości człowieka, a nie do jego pozycji w społeczeństwie...

Autor nie pierwszy raz opisuje europejskie społeczeństwo jako próżne, snobistyczne, gardzące tymi, którzy nie mają odpowiednio wysokiej pozycji, klasy i pochodzenia... Główna bohaterka "Echa" jest taką właśnie naiwną Amerykanką, otoczoną przez osoby nie do końca jej życzliwe - nie będzie jej łatwo, to zupełnie inny świat niż ten do którego przywykła.

Ta króciutka powieść jest doskonała pod względem stylu i fabuły, a jednak poczułam ogromny niedosyt. Rozczarowała mnie właśnie ta jej niewielka objętość, która nie pozwoliła na pogłębienie postaci, rozwinięcie tła. Zanim na dobre...

książek: 905
Izabela Pycio | 2016-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2016

"Wygląd pana Flacka zależał nie tyle od niego, ile od tego, jak go postrzegano, i głównie nasuwał przeświadczenie, że człowiek skądś go zna. W ogóle nie zapadał w pamięć, dopiero jego widok wzbudzał myśl "no przecież już go widziałem!"."

Smakowanie książki w niespieszny i przyjemny sposób. Świetny warsztat pisarski, swobodne wytworzenie komediowego klimatu, wyjątkowo wyraziste oddanie profili głównych bohaterów. Przeniesienie do czasów końca dziewiętnastego wieku, których etykieta wydaje się współczesnym pokoleniom odległa, choć uroczo przyciągająca. Sztywne konwenanse, zachowanie pozorów, bywanie w towarzystwie, szczególna dbałość o wizerunek rodziny, podkreślanie odpowiedniego pochodzenia, zabieganie o przychylność śmietanki towarzyskiej i dobre rekomendacje. Świat wypełniony stereotypami, frazesami i szablonowymi wzorcami zachowań. Powieść to mieszanka wnikliwego, satyrycznego i zabarwionego lekką ironią konfrontacyjnego spojrzenia na amerykańskie i europejskie społeczeństwa,...

książek: 3074
Maromira | 2017-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2017

W spokojne życie trzyosobowej, amerykańskiej rodziny Dosson niespodziewanie wkracza dziennikarz George Flack, który za swój cel stawia sobie zdobycie względów młodej panny Francie i przychylności jej starszej siostry i ojca. Gdy wydaje się, że mu się to udało, na ich drodze pojawia się Gaston Probert, który szybko zdobywa jej rękę. Jednak Flack nie spocznie, póki nie zrealizuje swoich planów…

Tym razem ważnych postaci czytelnik ma trzy, z przebłyskami na cztery. A zatem jest Francie, miłe i piękne dziewczę, podbijające serca młodzieńców, jest jej starsza siostra Delia chcąca niezwłocznie zaręczyć ją, jednak niekoniecznie z kręcącym się wokół nich Flackiem. Obok panien Dosson postawić można owego młodego dziennikarza z ambicjami i Gastona rozdartego między miłością do Francie i szacunkiem do rodziny, której nie za bardzo podobają się plany młodego Proberta. Innymi słowy całkiem przyjemna historia z trójkątem miłosnym w tle.

Znany ze swoich analiz dotyczących Amerykanów rzuconych...

książek: 1408
Kasia | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

recenzja pochodzi z bloga bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com

Nazwisko Henry’ego James’a od dawna rzucało mi się w oczy, albo w uszy, zwłaszcza przy oglądaniu amerykańskich i angielskich produkcji. I jeżeli ktoś o jego książkach wspomniał wypowiadał się dosyć pochlebnie. Nic więc dziwnego że Echo, gdy tylko pojawiło się w zapowiedziach, niesamowicie mnie zaintrygowało.

Pan Dosson, wraz z dwiema córkami – Delią i Francie – odwiedza Paryż, aby poznać inne życie i pokazać je swoim córkom. Podczas podróży poznają George’a Flack’a, który pracuje dla amerykańskiej gazety Echo i zna Miasto Światła na wylot. Oferuje im swoją pomoc przy zwiedzaniu i poznawaniu Paryża. Dodatkowo, pan Flack jest zauroczony młodą panienką Francie. Jednak młodemu dziennikarzowi nie jest pisane szczęście u boku amerykanki. Gdy dziewczyna poznaje przystojnego i wywodzącego się z bogatej rodziny Gastona Porbeta, zakochuje się w nim z wzajemnością. Po zaręczynach młodzi planują wspólne życie, ale pan Flack ma...

książek: 2639
Bacha85 | 2017-04-12
Przeczytana: marzec 2017

W twórczości Henry’ego Jamesa znajdziemy zarówno obszerne powieści, jak i krótkie opowiadania. „Echo” podobnie, jak kilka innych jego utworów, to pod względem objętości dzieło pośrednie, niewielka powieść bądź obszerna nowela. Niezależnie jednak od tego jak ją zakwalifikujemy, znajdziemy tu wszystko za co cenić można prozę tego autora oraz to, za co niektórzy go krytykują.

Fabuła powieści skupiona jest wokół amerykańskiej rodziny Dossonów – ojca i dwóch córek, którzy wybrali się na kontynent i pędzą w Paryżu błogie, próżniacze życie. Ich przewodnikiem zostaje poznany jeszcze na statku dziennikarz „Echa”, typowej amerykańskiej plotkarskiej gazety, w której smaczki z życia wyższych sfer zawsze przyjmowane są bardzo chętnie. Niezwykła uroda oraz całkowita naiwność i niewinność młodszej z sióstr, zwraca na siebie uwagę dziennikarza. Starsza od niej Delia organizuje życie Francie, a ta biernie na nie przystaje, nie wykazując żadnej inicjatywy. Niewiele zmienia poznanie urodzonego w...

książek: 991
anetapzn | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Krótka (licząca 200 stron) pozycja, dla wielbicieli prozy Henry'ego Jamesa.
Moim zdaniem, jedna z najsłabszych pozycji tego autora. Bynajmniej nie chodzi o sam styl pisarski. On nadal pozostaje mistrzowski.Problemem jest zbyt mała objętość noweli. Zdecydowanie pozostawia ona niedosyt. Wiem, że Jamesa było stać na dużo więcej.
Pisarzowi udało się na niewielkiej ilości stron stworzyć wspaniałą, komediową atmosferę oraz genialnie oddać atmosferę końca XIX wieku, charakterystykę postaci.Ponownie mamy ulubiony motyw pisarza- porównanie Amerykanów i Europejczyków.
Amerykańska rodzina przybywa do Paryża. Ojciec, głowa domu robi interesy, a matka z córkami zwiedzają miasto i poznają zarówno kulturę, jak i wielu ciekawych ludzi. Mamy poza tym poznanego w czasie długiego rejsu dziennikarza, który marzy o ręce jednej z sióstr oraz wkraczającego na scenę konkurenta.Wynikną z tego przezabawne, ale i pouczające perypetie.
Jak to zwykle u tego autora bywa, każda z jego postaci jest ukazana na...

książek: 1173
Iluzjonistka | 2017-07-14
Przeczytana: 05 lipca 2017

"Echo" to zabawna i zdecydowanie zbyt krótka opowieść o uroczej Amerykance, dwóch pretendentach do jej ręki i intrydze tkanej grubymi nićmi. Nie brakuje tutaj piekielnych knowań ambitnego dziennikarza, misternych planów starszej siostry, drobnych oszustw zakochanego młodzieńca i manipulacji prawdziwych lwów salonowych. Na kartach tej powieści niewinność zderza się z wyrachowaniem, naiwność z przebiegłością, Ameryka z Europą, a nam pozostaje ocenić, kto wyszedł z tego pojedynku zwycięską ręką. Bo Henry James nie słynie z udzielania jednoznacznych odpowiedzi i często to, co wydaje się być oczywistością, nabiera innego znaczenia po zmianie perspektywy. I tak "Echo" jest satyrą na życie wyższych sfer – obnaża ich zakłamanie i obłudę, kąśliwą opowieścią o uległości, podporządkowaniu i sile tradycji oraz celną odpowiedzią na działania prasy – ich szaleńczą pogoń za tanią sensacją i czynienie z ludzi zabawek. To też, a może przede wszystkim, opowieść o różnicach, które dzieliły Amerykanów...

książek: 474
Portafortunas | 2017-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2017

http://portafortunas.pl/recenzja-echo/

książek: 65
Izabela | 2017-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2017
książek: 219
Wiktoria | 2017-07-27
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 154 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd