Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,33 (1016 ocen i 185 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
153
8
187
7
348
6
144
5
67
4
16
3
17
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788323816980
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Nie da się zapomnieć świata widzianego oczami tej małej dziewczynki... Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Chodzi do szkoły, lubi się bawić, lubi też sobie pomarzyć o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od bezwzględnych realiów dnia codziennego. Niegdyś w jej domu panowały miłość, radość i spokój to wszystko się...

Nie da się zapomnieć świata widzianego oczami tej małej dziewczynki... Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Chodzi do szkoły, lubi się bawić, lubi też sobie pomarzyć o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od bezwzględnych realiów dnia codziennego. Niegdyś w jej domu panowały miłość, radość i spokój to wszystko się zmieniło po tragicznej śmierci ojca. Rządy objął teraz agresywny ojczym, z lubością pastwiący się nad rodziną. Carrie pragnie uchronić przed atakami Richarda młodszą siostrę, złotowłosą, łagodną Emmę. Wie, że na pomoc matki nie ma co liczyć. Dziewczynki łączy wspólny smutny los i nienawiść do ojczyma. Udręczone do granic wytrzymałości, nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które prowadzą do nieuchronnej tragedii...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 388
Donna | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2012

"Emma i ja" to moje pierwsze spotkanie z Elizabeth Flock i jej nikłym talentem do pisania powieści obyczajowych. Teraz wiem, że została doceniona niesłusznie przez New York Timesa. Chociaż tak naprawdę była nominowana w kategorii najlepszy autor.
Rzadko sięgam po taki gatunek, lecz zazwyczaj kiedy to robię - nie żałuję swojej decyzji, ponieważ autor zwykłe życie potrafi zmienić w coś wyjątkowego. Niestety, w przypadku "Emmy i ja" bardzo się zawiodłam.
Carolina Parker, zwykła ośmiolatka szybko musiała pogodzić się ze stratą ojca i przyzwyczaić się do obecności mężczyzny dającego schronienie całej jej rodzinie. Jednak tak naprawdę trudno pogodzić się z kimś, kto z początku wydawał się być inną osobą. Młode dziewczynki zaczynają przeżywać swój jedyny koszmar, a dla jednej z nich ostatni. Richard, ojczym Emmy i Caroline, jest mężczyzną bez skrupułów. Dziecko potrafi zmusić do zachowywania się jak pies, sześciolatkę wielokrotnie zmuszał do współżycia oralnego. Jednak cała historia, choć wydaje się realistyczna, jest tylko kolejną głupią opowiastką o życiu młodej dziewczynki. Chociaż w tym przypadku "głupią" to mało powiedziane, co można zobaczyć już w pierwszym rozdziale.
Jak przypominacie sobie dni, w których to Wy zaczynaliście dopiero iść do szkoły, a wasze życie było wesołe, a niekiedy przykre? Cóż... Caroline nie może powiedzieć, iż się nudziła. Nie dość, że mężczyzna, z którym mieszka jest katem bez zahamowań, to dziewczynki nikt nie lubi; nie jest popularna, a żaden ośmiolatek (!) się za nią nie ogląda. I tak naprawdę to jest największą rozpaczą w życiu dziewczynki, która już w pierwszym rozdziale pokazuje swoje oblicze: "A to są moi królewscy poddani (...) wszyscy mnie kochają, bo jestem dobrą dziewczynką (...) Moi poddani..." Ten cytat bardzo mnie zniechęcił, gdyż na pierwszy rzut oka widać o co dba starsza z sióstr.
Z czasem lektura stała się bardziej melancholijna, a fabuła przekroczyła granice realności. Pytanie: Czy małolatki uciekają z domu tylko dlatego, że nie chcą się przeprowadzić do innego miejsca? Dlatego, że nie chcą zacząć swojego życia od nowa? To jest przerażające, kiedy o tym czytałam.

Niestety nie dałam rady dobrnąć do końca lektury. Doskonale wiedziałam jakie będzie zakończenie i wcale się nie zdziwiłam, kiedy znajoma opowiedziała mi ostatnie sto stron. Nie dość, iż fabuła książki była aż nadto niemożliwa, to jeszcze dodatkowo przewidywalna.
Dałam jedynie punkt, ponieważ przesłanie choć ukryte, było naprawdę dobre. Spójrzmy prawdzie w oczy, co dzieje się w patologicznych rodzinach, w których brak miłości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

Próbuję sklecić pierwsze zdanie opinii o debiutanckiej książce Maxa Czornyja i mam ogromny problem, gdyż wywołuje ona we mnie tak sprzeczne odczucia,...

zgłoś błąd zgłoś błąd