Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smażone zielone pomidory

Tłumaczenie: Alona Biała
Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,14 (3427 ocen i 272 opinie) Zobacz oceny
10
221
9
483
8
635
7
1 150
6
448
5
315
4
54
3
79
2
18
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fried Green Tomatoes at the Whistle Stop Cafe
data wydania
ISBN
8371502583
liczba stron
338
język
polski

Inne wydania

Rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna opowieść o zwykłych ludziach. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia kobiecie, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabany lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia,...

Rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna opowieść o zwykłych ludziach. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia kobiecie, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabany lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet... zbrodnię.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 1997

źródło okładki: Zysk i S-ka, 1997

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 336
malaskierka | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 października 2015

Dosłownie minutę temu przewróciłam ostatnią stronę książki. Nadal czuję te wielkie emocje które targały mną przez całą historię, które wcale nie ułatwiają pisania. Zacznę może od tego ze z Smażonymi Zielonymi Pomidorami spotkałam się na studiach, a dokładnie z bardzo przyjemną ekranizacją. Od tamtej pory postanowiłam przeczytać książkę, bo skoro film był taki przyjemny to książka również. Na długo zapomniałam o swoim postanowieniu aż do zeszłego tygodnia. Przeglądając grzbiety książek w bibliotece znalazłam ją i wiedziałam, że muszę przeczytać.

Sposób pisania Fannie Flagg sprawia że z miejsca w Whistle Stop czujemy się jak w domu. Wchodzimy do Kawiarni Igie i Ruth i z miejsca uderza czytelnika ciepło i serdeczność. Autorka wprowasza czytelnika i stawia przed nim parujący i niezwykle aromatyczny talerz smażonych zielonych pomidorów. Dookoła przewijają się bohaterowie z własnymi historiami, każdy jest tu mile widziany. Czytając tę powieść czytelnik jest wprowadzony w bardzo bliskie i emocjonalne relacje z bohaterami, niemal dotyka się dobrych i szczęśliwych chwil, a także uczestniczy się w tych smutnych. Czytelnik jest świadkiem rozkwitu miasteczka, a później przygląda się jego powolnemu wymieraniu i upadkowi. Obserwuje małe codzienności zwykłych ludzi i razem z nimi przeżywa wszystkie emocje, których autorka nie szczędziła.
Styl piania jest bardzo przyjemny, trochę chaotyczny, ale ja po paru stronach przestałam zważać na chronologiczność i całkowicie wtopiłam się w treść. Cała opowieść to wspomnienia Ninny, która u kresu życia która opowiada je przypadkowo napotkanej Evelyn czym w niespodziewany sposób wpływa na jej życia. Evelyn coraz częściej odwiedza swą przyjaciółkę i chłonie jej wspomnienia jak gąbka łaknąc wsparcia i akceptacji. Opowiastki są przeplatane skrawkami cotygodniowych biuletynów Dot Weems, a to nadaje smaczku całej opowieści. Daje taką małą przystań na otarcie łez czy łyka kawy a nawet odetchnięcie po radosnym śmiechu.

Jeśli chodzi o osobiste wrażenia to już od pierwszych paru stron zaśmiewałam się do rozpuku i wzruszałam do łez. Oczami wyobraźni widziałam śmiałego i czarującego Buddy'ego który wraz z swoją małą siostrzyczką Idgie skradł mi serce. Pokochałam ich z miejsca i to całą sobą, ale nie tylko ich. Kompletnie wtopiłam się w Whistle Stop Cafe, urok tego miejsca i całej okolicy, wszystkich ludzi żyjących sobie i dla siebie zaparł mi dech w piersi. Czytając czułam wręcz zapach pieczeni pieczołowicie przyrządzanej przez Dużego George'a i niemal słyszałam skwierczenie zielonych pomidorów na patelni, które Sipsey za chwile poda, parujące i dobrze wysmażone. Czekałam aż zza zakrętu wybiegnie Kikutek, a za nim troskliwa Ruth którą wszyscy kochają. W kącie Smokey Samotnik popijał whisky, a wszędzie słychać było śmiech i przekomarzanie. Ta wewnętrzna uczciwość i zawsze wyciągnięta pomocna dłoń tak inne niż w rzeczywistości obudziły we mnie tęsknotę. Tęsknotę za tradycją, domem rodzinnym i... heh Bożym Narodzeniem w większym gronie. Wraz z biegiem wydarzeń przechodziłam różne fazy emocjonalne od gniewu na męża Ruth przez żal i smutek na wieść o śmierci któregokolwiek bohatera ale chyba najwięcej łez wylałam zginął Smokey Samotnik. Ta jego wrodzona uczciwość, honor i skryta miłość trafiły prosto w mój czuły punkt. Przyznaje bez bicia że dawno ale to bardzo dawno nie wypłakałam tyle łez co przy tej powieści i wiem że tego było mi trzeba. Ciesze się że wpadła mi w ręce powieść tak niezwykle emocjonalna i urzekająca. Obecnie to rzadkie zjawisko.

No cóż. Uważam, że Smażone Zielone Pomidory są powieścią dla każdego i nawet największy twardziel nie jest w stanie oprzeć się urokowi Zaklinaczki Pszczół i jej przyjaciół. Stawiam 10/10 i po cichutku licze że niedługo ta pozycja wzbogaci moją małą biblioteczkę :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pociągu

Równo rok temu byłem w kinie na filmie na podstawie tej właśnie książki. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie, jednak z czasem ta historia zatarła się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd