Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,01 (4260 ocen i 278 opinii) Zobacz oceny
10
249
9
542
8
622
7
1 530
6
612
5
506
4
61
3
99
2
15
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033555
liczba stron
471
słowa kluczowe
powieść polska, 20w.
język
polski

Ewa ma dziewiętnaście lat. Mieszka z rodziną, czuje się jednak samotna. Marzy o lepszym życiu, o wyrwaniu się z ubogiego miasteczka gdzieś na południe Polski, o miłości, która odmieni jej los. Niejasne, wzięte z filmów wyobrażenia dziewczyny zderzają się z brutalną rzeczywistością. Staje przed wyborem. Szuka wskazówki na przyszłość, podpowiedzi, co dalej. Zaczyna patrzeć na wszystko, co ją...

Ewa ma dziewiętnaście lat. Mieszka z rodziną, czuje się jednak samotna. Marzy o lepszym życiu, o wyrwaniu się z ubogiego miasteczka gdzieś na południe Polski, o miłości, która odmieni jej los. Niejasne, wzięte z filmów wyobrażenia dziewczyny zderzają się z brutalną rzeczywistością. Staje przed wyborem. Szuka wskazówki na przyszłość, podpowiedzi, co dalej. Zaczyna patrzeć na wszystko, co ją otacza, oczami dziecka, które ma przyjść na świat. Próbuje mu ten świat objaśnić, a zarazem usprawiedliwić. I Ewa, i Ono muszą podjąć decyzję, czy wart jest wysiłku narodzin.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 722
alice | 2014-03-02
Przeczytana: 07 lutego 2014

Miłość to raptem słowo. Słowo z kina, z książki, z kolorowego pisma. Tak wielu ludzi wierzy, że wystarczy je wypowiedzieć i już będzie dobrze, bo ono uleczy, uratuje, oczyści. A to tylko słowo. Łatwo je wypowiedzieć, równie łatwo unieważnić. Ale spróbuj je przekształcić w prawdziwe, trwałe uczucie, zmień je w ściany domu, który stać będzie latami, niczym nie zagrożony i da ci szczęście, bezpieczeństwo, poczucie sensu i radości z każdej spędzonej wspólnie chwili. To jest trudne, a często niemożliwe. Nie wielu to umie. Naucz się tego.

Ewa to młoda dziewczyna, która chce wyrwać się ze swojego miasteczka i rozpocząć nowe, lepsze życie. Jednak rzeczywistość brutalnie sprowadza ją na ziemię. Dziewczyna zachodzi w ciążę. Nakłoniona przez matkę udaje się do lekarza, gdzie ma poddać się aborcji. Ewa dowiaduje się tam, że płód ją słyszy, a za oknem widzi nagie drzewo.W młodej kobiecie budzi się wątpliwość. Dociera do niej, że jej dziecko nigdy nie dowie się czy to był kasztan, dąb, czy jesion. Postanawia urodzić. Zaczyna mówić do swojego dziecka, uczyć go świata. Sama również widzi i uczy się świata na nowo.

Z twórczością Doroty Terakowskiej spotykam się po raz drugi. Pierwszym tytułem po jaki sięgnęłam było "Tam, gdzie spadają anioły". Książka mnie zachwyciła, a ostatnio będąc w szkolnej bibliotece na wystawie leżało "Ono". Pomyślałam, że z chęcią przeczytam kolejną powieść tej autorki. Nie żałuję tego wyboru, choć książka nie jest najłatwiejszą lekturą. Nie chciałabym się tutaj rozwodzić nad poszczególnymi wydarzeniami, bo myślę, że nie są one w tej książce najważniejsze. Dla mnie ta książka jest do bólu prawdziwa. Przenosi też w sobie ogromny ładunek tak bliskich nam - zwykłych ludzkich problemów, jak brak akceptacji, chłodne rodzinne relacje, brak pieniędzy i stabilizacji, wzajemne wyrzuty i oskarżenia. Dotyka też spraw trudnych jak gwałt czy aborcja. Nie mniej jednak po przeczytaniu tej książki, nie wpadłam w podły nastrój, zastanawiając się jaki świat jest zły. Wręcz przeciwnie.Ta powieść dała mi jakąś nadzieję, że trzeba tylko inaczej spojrzeć na otaczający nas świat i wszystko może się zmienić.

Urodzisz się dzięki kasztanom i chcę, żebyś było do nich podobne. Ukłuj, gdy dotknie cię ktoś, kogo nie chcesz i nie lubisz. Pokaż miękką, ciepłą skórę, pozwól jej dotknąć i ją pogłaskać, gdy stwierdzisz, że ktoś jest dobry i go lubisz. Ale wnętrze zawsze zachowaj tylko dla siebie i dla niewielu ludzi, którym zaufasz, bo na pewno są gdzieś tacy, tylko trzeba ich znaleźć.

Moje serce zaskarbili sobie wszyscy bohaterowie, bez wyjątku. Ktoś kto czytał już tę powieść, może się dziwić. Jak mogę lubić żonę Jana, której zależy tylko na pieniądzach. Ano mogę. Dlatego, że te postacie są prawdziwe. Czasem, (nie mówię tu o fantastyce, choć tam również ważne są prawdziwe postacie) spotykam się z papierowymi postaciami (podobno to modny zwrot w blogosferze). A tutaj było inaczej. Czytając czułam, że bez problemu i w moim mieście odnalazłabym jakąś Ewę, jej matkę i ojca, który kocha muzykę, a także jakąś kapeluszową babcie. I za to lubię te postacie. Nie są idealne, są po prostu prawdziwe.

Człowiekowi zawsze się wydaje, że kiedyś było lepiej. To niekoniecznie prawda, bo nie umiemy docenić naszego dziś.

Nie boję się przyznać, że w jakimś stopniu ta książka zmieniła moje patrzenie na otaczającą rzeczywistość. Myślę, że podobnie będzie z Tobą, drogi czytelniku - zapraszam do lektury :).


Moja ocena 10/10, Must Read

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

Chyba najsłabszą część serii. Najciekawszy był wątek Elin, oskarzonej o czary. Wątek emigrantów zbyt patetyczny a wątek główny dość przewidujący.

zgłoś błąd zgłoś błąd