Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dasz radę. Ostatnia rozmowa

Wydawnictwo: WAM
7,42 (404 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
40
8
101
7
114
6
63
5
18
4
12
3
3
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327711632
liczba stron
224
słowa kluczowe
ks. Jan Kaczkowski, rozmowa
język
polski

Był inspiracją dla milionów ludzi - wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj sobie, a dasz radę, wstaniesz. Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił...

Był inspiracją dla milionów ludzi - wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj sobie, a dasz radę, wstaniesz.

Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił do rozmowy swoich Czytelników. Wasze pytania były bardzo osobiste, odważne, szczere aż do bólu. Ksiądz Jan każdego chciał wysłuchać, zrozumieć, każdemu dać coś z siebie. Odpowiadał w swoim stylu, błyskotliwie i z dozą ironii (nie chciał mówić jedynie o tym, co denerwuje go w księżach: Nie wystarczyłoby miejsca w książce).

Ta książka to pożegnanie, ale nie ostatni rozdział. Następny napiszesz Ty.

 

źródło opisu: http://e.wydawnictwowam.pl/tyt,74792,Dasz-rade-ostatnia-rozmowa.htm

źródło okładki: http://e.wydawnictwowam.pl/tyt,74792,Dasz-rade-ostatnia-rozmowa.htm

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (947)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1428
Piotr | 2016-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2016

Księdza Jana poznaję od końca, a raczej za pomocą odpowiedzi na pytania, które są zawarte w tej książce. Teraz nie dziwi mnie bum na książki zmarłego (niestety) kapłana, w którego życiowych refleksjach przejawia się wielka mądrość, ale przy tym skromność i pokora.

Ksiądz Jan był postacią niezwykłą. To daje się odczuć po przeczytaniu odpowiedzi na zadawane pytania, które często mogą być trudne, albo nawet niewygodne dla innych duchownych. Dla księdza Jana nie ma takowych.

Podoba mi się jego otwartość i szczerość. Sama książka jest podzielona tematycznie, co pozwala czytelnikowi na pewne rozeznanie. W moim mniemaniu potrzeba więcej duchownych, którzy są łącznikiem między agnostykami, a teistami, a ludźmi wierzącymi. Przecież każdemu, niezależnie od jego przekonań, należy się szacunek.

Ksiądz Jan nie ukrywa faktów ze swojej rodzinie, chociażby niewierzącego ojca. Nie wątpię, że dla niego samego, nie była to sytuacja komfortowa. Na takie zwierzenia stać ludzi, którzy w swoim...

książek: 1229
Katherina87 | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane, Religia

Ostatnia rozmowa z księdzem Janem Kaczkowskim.

Był inspiracją dla milionów ludzi- wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj, a dasz radę, wstaniesz.

Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił do rozmowy swoich Czytelników. Pytania, na które odpowiadał były bardzo osobiste, odważne, szczere aż do bólu. Ksiądz Jan każdego chciał wysłuchać, zrozumieć, każdemu dać coś z siebie. Odpowiadał w swoim stylu, błyskotliwie i z dozą ironii (nie chciał mówić jedynie o tym, co denerwuje go w księżach: Nie wystarczyłoby miejsca w książce).

książek: 34166
Muminka | 2017-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Równolegle pożyczyłąm dwie książki księdza Jana. ale zaczęłam od tej ostatniej rozmowy. Wypowiedzi księdza, niejakie reakcje na szereg maili czy listów od pogubionych czytelników. Przeplatane są szczerymi opowieściami z prywatnego życia, dzieciństwa, ujawnianymi bolesnymi faktami. Mimo wszystko ojciec księdza był niewierzący, więc duszpasterz miał pod górkę ze względu na swoje powołanie. Z wielkim dystansem do siebie, świadom swojego odchodzenia decydował się pozostawić nam swój testament. Mądrze analizuje przytoczone przypadki, stara się odpowiedzieć na nurtujące wielu wątpiących pytania. jest i o antykoncepcji, i o masturbacji, i o molestowaniu dzieci przez księży, czy też mieszkaniu z kobietami, o niedopuszczaniu kobiet do posługi kapłańskiej.
Ludzki, ciepły człowiek, orędownik współtworzonego przez siebie puckiego hospicjum, z ironią mówiący o sobie "onkocelebryta". Lektura tchnie nadzieją, zaufaniem do Boskiego planu, powinna być głównie odczytywana jako świadectwo głębokiej...

książek: 518
anika | 2017-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook, 2017
Przeczytana: 10 stycznia 2017

Dość przeciętna książka bazująca na popularności księdza Jana. Większą jej część stanowią pytania J. Podsadeckiej i użytkowników portalu Deon. Pytania te są dość często nieprzemyślane, powiedziałabym, że niektóre nawet naiwne, a odpowiedzi księdza też nie powalają ani głębią, ani długością. Szczerze mówiąc, czytelnik, który zna poprzednie pozycje Kaczkowskiego raczej w tej niewiele znajdzie.

książek: 195
skubasowa | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2017

Ta książka to istny..."nasuwacz myśli". Tak, mili Państwo. Choć przeczytanie jej zajęło mi dwa wieczory, to sprawy poruszane w niej przez ks. Kaczkowskiego dudnią mi w głowie cały czas... jak zwykle mądrze, bez patosu, trafiając w sedno problemu.

Kaczkowski daje nam świadectwo, że ze wszystkim w życiu możemy się oswoić: ze śmiercią bliskich i z własną, z cierpieniem, brakiem zrozumienia...daje nam wskazówki, jak ukierunkować pracę nad nami samymi, jak "nie łamać sumienia".

Cieszę się, że mogłam poznać kolejną książkę księdza. I choć nie ma go z nami fizycznie, to jego mądrość tętni nieustannie :)

książek: 288
eMka_Bezunia | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Zaczęłam od końca.
Ostatnia rozmowa.
Ostatnie pytania – ostanie odpowiedzi. Nie zgadzałam się z niektórymi wypowiedziami, ale cóż ja jestem tylko prostym człowiekiem. Nie ma we mnie tej Boskiej mądrości co miał ją Ksiądz Jan.
Księże Janie Mam nadzieję, że jesteś już wolny od bólu i odpoczywasz sobie na białej chmurce i nie bardzo przejmujesz się nami, tu na dole. Damy radę. Nie martw się. Odpoczywaj, może kiedyś... jak zasłużymy to się spotkamy.

książek: 552
dobrerecenzje | 2016-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2016

Księdza Jana Kaczkowskiego pokochały miliony Polaków za szczerość, wyrozumiałość, poczucie humoru i determinację.

Wydawnictwo WAM wydało jeszcze inne jego książki jak np. „Życie na pełnej petardzie” i „Grunt pod nogami”, a dziś zachęcam Was do pochylenia się nad jego ostatnią już książką pt. „Dasz radę”.

Wspólnie z Joanną Podsadecką, która spędziła u księdza Jana w Sopocie ostatnie jego dwa miesiące życia, aby odpowiadać na maile i setki listów, w których autorzy nie mieli odwagi zapytać księdza osobiście bądź przyjechać do niego do Sopotu.

Ksiądz Jan w ostatnim czasie w związku z postępującą chorobą nie mógł być już tak aktywny jak wcześniej – ale dzięki pytaniom i prośbom zawartych w mailach i listach, mógł poczuć się jeszcze potrzebny.

Ta książka jest jego dowodem dla Państwa.
Autorka wspomina, ks. Jana, że po jego śmierci został nazwany człowiekiem międzyświatowym.
Z pewnością coś w tym jest.
Ksiądz Jan pracował z ludźmi, którzy uwikłali się w narkotyki. Ci młodzi ludzie...

książek: 475
adata | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2016

Książkę „Dasz radę” wzięłam do ręki zainspirowana filmem o księdzu Kaczkowskim, który obejrzałam zupełnie przypadkowo niespełna miesiąc temu. Chciałam dowiedzieć się czegoś o człowieku, o którym tak głośno stało się w naszej polskiej rzeczywistości. Na kartach książki zapisana jest rozmowa z Joanną Podsadecką, jak również odpowiedzi księdza na pytania stawiane przez użytkowników portalu internetowego. Dzięki lekturze zobaczyłam wrażliwego i ciepłego człowieka, któremu nie jest obojętny los osób spotykanych na swojej życiowej drodze. Zobaczyłam człowieka z marzeniem o Kościele ludzkim, żywym, pełnym życzliwości i otwartości. Pasjonata ludzi i pasjonata życia.
I chociaż trudno mi zgodzić się z niektórymi poglądami księdza, niektóre wypowiedzi wydały mi się zaskakujące i nie do końca przekonujące, to widzę w tej książce wartość, zwłaszcza dla osób, które chcą być blisko Kościoła i swojej wiary a jednocześnie szukają odpowiedzi na pytania, które pomogły by im pewniej kroczyć po...

książek: 1622
Olena | 2016-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2016

Ksiądz Jan był bez wątpienia wspaniałym człowiekiem, wierzącym nie tylko w Najwyższego, ale i w to co robił. To tzw. duchowny z prawdziwego zdarzenia, z powołaniem, który na sto procent angażował się w posługę na rzecz bliźnich. Książka z pewnością zainspiruje i duchowo umocni wierzących, ale tylko ich. Rozmowa z księdzem Janem boleśnie obnaża bowiem słabość kościelnych doktryn, skostniałe stanowisko wobec antykoncepcji, osób po rozwodzie, homoseksualizmu, kobiet. Wierni zadają księdzu wiele bardzo trudnych pytań; znajdują się w ciężkich sytuacjach życiowych i niestety ksiądz Jan nie jest w stanie dać im żadnej sensownej odpowiedzi, która nie stałaby w sprzeczności z nauką Kościoła, więc niezmiennie poleca modlić się, ufać i wierzyć. I to jest właśnie główna słabość tej książki: wiem, że Twoje życie i zdrowie jest zagrożone i masz już trójkę dzieci, ale antykoncepcja to grzech, módl się i ufaj Panu; módl się, wierz i ufaj; zastąp ufnością i modlitwą zdrowy rozsądek - tylko tyle...

książek: 295
charu | 2017-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lutego 2017

Często (a za sprawą książek ks. Jana jeszcze częściej) zastanawiam się jak zareagowałabym gdybym dowiedziała się, że zostało mi przypuśćmy pół roku życia. Wydaje się, że stwierdzenia typu "liczy się tylko tu i teraz" czy "żyj pełnią życia" są czymś banalnym bo przecież na wszystko mamy jeszcze tyle czasu.. Myślę że potrzeba ogromnej odwagi i siły by taką wiadomością nie załamać się a potem już tylko jedna wizja w głowie: równia pochyła. Trzeba mieć na pewno ufność i wiarę taką jaką miał ks. Jan, trzeba wierzyć mimo wszystko, że to może się udać, wierzyć w cud. A może żyć tak jakby tej choroby wcale nie było? to byłoby coś zarazem bardzo trudnego ale też wielkiego.

Jedyny mały minus jaki znalazłam w książce to czasem zbyt mało rozwinięte odpowiedzi na pytania użytkowników portalu Deon co powodowało mój niedosyt. A jeśli było to wynikiem gorszego samopoczucia księdza Jana (cały czas w głowie mówię "Janek") to oczywiście wybaczam.

zobacz kolejne z 937 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd