Zamierające światło

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Logan McRae (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
7,04 (306 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
22
8
48
7
111
6
57
5
35
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dying Light
data wydania
ISBN
9788324128990
liczba stron
328
język
polski

Zabite drzwi i okna, żadnej drogi ucieczki, sześcioro ludzi uwięzionych w płonącym domu. Sześć śmiertelnych ofiar szaleńca, który podłożył ogień.

To nie jedyna zbrodnia popełniona tej nocy w Aberdeen. W dzielnicy portowej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki prostytutki.

 

źródło opisu: [Amber, 2007]

Brak materiałów.
książek: 474
xlagoR | 2018-02-05
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

“Zamierające światło” to moje drugie spotkanie ze szkockim autorem Stuartem MacBridem. Choć właściwie powinienem napisać, że to drugie spotkanie z Loganem McRae – głównym bohaterem cyklu powieści napisanego przez pisarza z Aberdeen. Logan McRae to niezwykle bystry, ale i pechowy policjant w stopniu sierżanta, który raz po raz musi stanąć oko w oko z seryjnymi mordercami. Wydarzenia z drugiej części przygód sierżanta rozgrywają się około rok po zdarzeniach opisanych w “Chłodzie granitu“.

W deszczowym Aberdeen ktoś podkłada ogień pod wydawałoby się niezamieszkały dom. Jednak wskutek pożaru ginie sześć przebywających tam osób, w tym jedno niemowlę. Okazuje się, że podpalacz odciął mieszkańcom budynku wszystkie drogi ucieczki i z chorą satysfakcją obserwował jak płoną. Następnego dnia w podmiejskich dokach ginie prostytutka zabita w niezwykle bestialski sposób. Do rozwiązania tych spraw zaangażowani zostają wszyscy policjanci aberdeeńskiej policji, a Loganowi trafia się śledztwo w sprawie zabitej prostytutki. Sprawa nabiera tempa, gdy po kilku dniach odnalezione zostaje ciało kolejnej zabitej kobiety. Wszystko wskazuje na to, że w mieście grasuje seryjny morderca, który okrutnie pastwi się nad swoimi ofiarami.

Tymczasem sierżant McRae ma spore problemy z akceptacją wśród swoich współpracowników po tym, gdy w poprzedniej prowadzonej przez niego akcji groźnie postrzelony zostaje funkcjonariusz policji. Poza tym główny bohater nękany jest przez wydział wewnętrzny, komplikują mu się sprawy osobiste, a śledztwo z każdą chwilą okazuje się trudniejsze niż początkowo wskazywały na to fakty. Klimat się zagęszcza, a Logan popada w coraz to większe kłopoty. Czy zdoła powstrzymać groźnego mordercę, poprawić swoją sytuację w policji oraz zadbać o sferę osobistą swojego życia? Odpowiedź w książce 😉

Muszę przyznać, że początkowo dość trudno czytało mi się tę część przygód Logana. W trakcie lektury pierwszych kilkudziesięciu stron miałem nieodparte wrażenie, że skądś to już znam. Podobnie jak w pierwszej części, tak i w “Zamierającym świetle” historia rozpoczyna się, gdy McRae ma poważne problemy z wydziałem wewnętrznym, kłopoty osobiste oraz ciągłe, pełne wahania wątpliwości, czy pozostanie w policji. Te fragmenty wyglądały odrobinę jak kalka pierwszej części. W dodatku podobnie wyglądały wewnętrzne rozgrywki w policji, co również składało się na obraz nieco odgrzewanego kotleta. Na szczęście od połowy książka nabiera tempa, a zdarzenia stają się odmienne od tych z pierwszego tomu, co znacząco wpłynęło na poziom mojego zainteresowania.

Innym poważnym minusem książki jest to, że wiele wątków z “Chłodu granitu” ma swoją kontynuację w drugiej części serii. Zazwyczaj gdy czytam cykle, to historie da się czytać odrębnie. W przypadku historii Logana McRae zdecydowanie polecam lekturę od pierwszego tomu, bo wielu wątków można by nie zrozumieć. Nieco zdziwiło mnie takie zagranie autora, ale z drugiej strony – jeśli czyta się całą serię, to problem przestaje mieć znaczenie. Szczęśliwie wraz z kontynuacją wątków z pierwszej części, w “Zamierającym świetle” ponownie poczuć można mroczny klimat szkockich ulic oraz pełne czarnego, ironicznego humoru zdarzenia i dialogi. To właśnie ten humor oraz dość makabryczne sceny zbrodni są największym atutem powieści Stuarta MacBride’a.

Ciekawostka: opisując miejsca zdarzeń autor wielokrotnie używa słowa “granit” w wielu odmianach. Normalnie bym pewnie tego nie zauważył, ale nie jest to popularne słowo, a poza tym pojawia się w książce naprawdę często. Tak często, że nie potrafiłem odmówić sobie przyjemności policzenia. Wyszło, że autor skorzystał z tego słowa aż 17 razy 😉 To zmusiło mnie do pomyślenia: dlaczego ten granit? I tak trafiłem na stronę Wikipedii, gdzie Aberdeen opisywane jest jako “Granitowe miasto”. Teraz tytuł pierwszego tomu nabrał dla mnie zupełnie nowego znaczenia 🙂

Podsumowując: “Zamierające światło” to ciekawy kryminał, w którym trzeba przeczekać nieco ciężkawy początek. Potem akcja nabiera rozpędu i coraz trudniej jest odłożyć książkę na bok. Po lekturze kilkudziesięciu pierwszych stron pomyślałem, że to moje ostatnie spotkanie ze Stuartem MacBridem. Na szczęście przełamałem ten trudny moment i doszedłem do bardzo interesującej i zaskakującej końcówki. Wskutek tego zmieniłem decyzję i na pewno jeszcze w tym roku sięgnę po kolejną (kolejne?) część (a może części 😉) przygód sierżanta Logana McRae. Koniec końców, to kawał dobrej i mocnej rozrywki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Patrick Melrose

Przyznam bez bicia, że po książkę „Patrick Melrose” sięgnęłam tylko ze względu na aktora na okładce, Bennedicta Cumberbath’a, który odgrywa rolę tytuł...

zgłoś błąd zgłoś błąd