Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga potworów

Wydawnictwo: Zwierciadło
7,52 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
10
7
9
6
0
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365456298
liczba stron
224
język
polski
dodała
Ag2S

W baśniach, legendach i mitach, słowem w świecie istot tajemniczych, żyją setki niezwykłych stworzeń między innymi gnomy, ogry, harpie i kikimory. Wierszowany bestiariusz Michała Rusinka ze znakomitymi ilustracjami Daniela de Latour poruszy wyobraźnię i młodszych i starszych. Pojawią się w nim też stworzenia dotychczas światu nieznane jak chociażby… rusinki.

Ilustracje: Daniel de Latour

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1305

Potworna książka

Michała Rusinka zna chyba każdy. Przede wszystkim z racji jego wyjątkowej pracodawczyni - Wisławy Szymborskiej, której to obowiązki sekretarza pełnił. Niestety, od śmierci laureatki Nobla Nobla minęły ponad cztery lata i aktywność zawodowa pana Michała, tudzież projekty, w które się angażował również uległy zmianie. Rusinek to literaturoznawca, tłumacz i pisarz. Co ciekawe, publikuje z powodzeniem także dla dzieci, a to już prawdziwe wyzwanie. Dziś słów kilka o tejże właśnie twórczości i najnowsza propozycja autora, pt. „Księga Potworów”. Sprawdzę, nie tylko czy będzie śmiesznie, czy może raczej strasznie, ale przede wszystkim dowiem się, czy nie jest to kolejna potworna książka dla naszych pociech jakich pełno na rynku…

Książka dla dzieci ma szczególne zadanie – kształtuje osobowość, rozwija wyobraźnię, uczy empatii i pokonywania lęków. To ostatnie zagadnienie idealnie wypełnia „Księga potworów” autorstwa wspomnianego wyżej Michała Rusinka. Jeśli dodam, że tę publikację zilustrował niezwykle utalentowany Daniel de Latour, laureat wielu nagród i wyróżnień w kategorii ilustracja dla dzieci, to macie zestaw idealny, jeśli idzie o literaturę dla najmłodszych. Mam na to dowody!

To, co od razu rzuca się w oczy biorąc „Księgę…” do ręki, to fantastyczny projekt typograficzny, zgodny ze wszystkim zasadami obowiązującymi przy projektowaniu książek dla dzieci. Po pierwsze publikacja jest graficznie bardzo kolorowa, urozmaicona i intrygująca dla młodego czytelnika. Widać ścisłą i...

Michała Rusinka zna chyba każdy. Przede wszystkim z racji jego wyjątkowej pracodawczyni - Wisławy Szymborskiej, której to obowiązki sekretarza pełnił. Niestety, od śmierci laureatki Nobla Nobla minęły ponad cztery lata i aktywność zawodowa pana Michała, tudzież projekty, w które się angażował również uległy zmianie. Rusinek to literaturoznawca, tłumacz i pisarz. Co ciekawe, publikuje z powodzeniem także dla dzieci, a to już prawdziwe wyzwanie. Dziś słów kilka o tejże właśnie twórczości i najnowsza propozycja autora, pt. „Księga Potworów”. Sprawdzę, nie tylko czy będzie śmiesznie, czy może raczej strasznie, ale przede wszystkim dowiem się, czy nie jest to kolejna potworna książka dla naszych pociech jakich pełno na rynku…

Książka dla dzieci ma szczególne zadanie – kształtuje osobowość, rozwija wyobraźnię, uczy empatii i pokonywania lęków. To ostatnie zagadnienie idealnie wypełnia „Księga potworów” autorstwa wspomnianego wyżej Michała Rusinka. Jeśli dodam, że tę publikację zilustrował niezwykle utalentowany Daniel de Latour, laureat wielu nagród i wyróżnień w kategorii ilustracja dla dzieci, to macie zestaw idealny, jeśli idzie o literaturę dla najmłodszych. Mam na to dowody!

To, co od razu rzuca się w oczy biorąc „Księgę…” do ręki, to fantastyczny projekt typograficzny, zgodny ze wszystkim zasadami obowiązującymi przy projektowaniu książek dla dzieci. Po pierwsze publikacja jest graficznie bardzo kolorowa, urozmaicona i intrygująca dla młodego czytelnika. Widać ścisłą i doskonałą wręcz współpracę autora z ilustratorem. Ilustracje (całe mnóstwo ilustracji!) współgrają z tekstem, ale nie dublują się – wręcz przeciwnie. Na każdej stronie jest stosunkowo mała ilość tekstu, który został umieszczony na białym lub jaśniejszym (w porównaniu do ilustracji) tle, co zostawia dużo miejsca na dziecięcą fantazję. Tekst jest nowocześnie złożony, dobrze rozmieszczony, czytelny (!!!) nawet wtedy, gdy jest częścią ilustracji (albo niektóre jego fragmenty są fantazyjnie wlane). Co ważne – nic jej nie ujmuje. To bardzo trudne, by tekstu nie zepchnąć na margines bogatą formą graficzną, gdy prym wiedzie ilustracja. Podkreślam to, bo taki błąd często się zdarza w podobnych publikacjach. Pomyłką nie jest oczywiście brak paginacji, a kolejny wielki plus należy się za twardą oprawę (idealna dla dziecięcych rączek!) i świetny (bo grubszy!) papier. Warto zaznaczyć także, iż książka jest szyta - dzięki temu możemy mieć pewność, że powinna zachować dobrą formę na długo.

Co do treści - nie jest to moim zdaniem propozycja dla małych dzieci, bo tematyka może się okazać zbyt ciężka. Michał Rusinek przedstawia młodym czytelnikom całą plejadę potworów, w tym m.in.: Stracha, Bazyliszka, Centaura, Dżinna, Elfa, Gnoma (tekst z błędami ortograficznymi – koniecznie przeczytajcie!), Goblina, Gremlina, Harpie, Kikimorę (bardzo ciekawy utwór w formie deklinacji), Krakena, Minotaura, Nibelunga, Ogra, Orka, Potwora z Loch Ness, Rusałkę, Smoka, Sylfa, Syrenę, Trolla, Trytona, Uroborosa, Utopca, Walkirię, Wilkołaka, Yeti oraz Rusinki i Delatury (hmm, te dwa ostatnie brzmią nieco egzotycznie, prawda?). Bez wątpienia jest w czym wybierać! Na końcu książki znajduje się również (genialny!) Alfabetyczny spis Potworów wraz z objaśnieniami. Jest naprawdę świetny - nawiązuje do współczesnych filmów i bajek, a w powietrzu czuć mnogość inspiracji. Rewelacja!

Na koniec łyżka dziegciu – jest jedna rzecz, która nie przypadła mi do gustu. W tekście o Chimerze pojawia się słowo ‘cholera’. Podejrzewam, że trafiło tu dość przypadkowo, bo na gwałt potrzebny był rym. Ponieważ uważam, że książka ma być źródłem, z którego dziecko czerpie wzory językowe i ma ona zaznajamiać je z nowym słownictwem, tudzież poszerzać jego zasoby, należałoby wątpliwe słowa zastąpić innym. Rodzice powinni zawsze wybierać taką literaturę dla dzieci, która jest napisana lub tłumaczona ładną, poprawną (nigdy wulgarną!) polszczyzną. Więcej zarzutów nie mam.

Przy czytaniu „Księgi Potworów” dobrze bawi się zarówno rodzic, jak i dziecko. Dominuje w niej humor, pozytywne nastawienie do świata oraz dość wyraźna ekspresja mimiczna postaci (wielkie gratulacje dla pana de Latour). Warto przyzwyczajać nasze pociechy od początku, że książkę można traktować jako dzieło sztuki. To ważne, by od najmłodszych lat proponować im książki estetyczne, które przywracają wolność ich wyobraźni po disneyowskim koszmarze. „Księga Potworów” to pozycja, która zaprasza do zabawy, uwrażliwia na sztukę, promuje wychowanie estetyczne. Na koniec ostatnia, aczkolwiek niezwykle istotna kwestia. Jednym z zadań, jakie mają do spełnienia książki wobec dzieci, jest zwalczanie lęków i rozwiązywanie problemów. To właśnie książka może niekiedy pomóc pokonać dziecięcymi niepokoje, fobie czy strachy. Może także dawać odpowiedź na nurtujące pytania i rozwiewać wątpliwości. Owo posłannictwo „Księga Potworów” spełnia z nawiązką. Szturmujcie księgarnie – to idealny, mądry i nieprzeciętny prezent dla Waszych dzieci. Z czystym sercem polecam Wam tę lekturę.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (143)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1689
Monka | 2017-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2017

... nie znam chyba dziecka, które na pewnym etapie swojego rozwoju nie bałoby się potworów ... rożnych tych przeniesionych z czytanych baśni, legend i mitów ... tych z bajek oglądanych w ciągu dnia ... no i oczywiście tych, które powstają we własnej wyobraźni ... zazwyczaj takie potwory przychodzą nocą i zabierają spokojny sen ... ale jest prosty sposób jak je wszystkie oswoić ... Księga potworów to świetny środek zaradczy ;-) ... warto go stosować przynajmniej raź dziennie ... satysfakcja gwarantowana ;-) to naprawdę doskonałe antidotum :-) ... oswaja, ośmiesza i sprawia, że cienie potworów nie pojawiają się już więcej w dziecięcych snach :-) ... bardzo oryginalny pomysł i rewelacyjne wykonanie :-) ... świetne wierszyki i rewelacyjne ilustracje :-) ... to książeczka, która powinna znaleźć się na półce w biblioteczce każdego malucha ... polecam ...

mufloneks.blogspot.com

książek: 1686
Ophelia | 2016-11-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 31 października 2016

"Księga potworów" to pozycja skierowana zdecydowanie do najmłodszych czytelników. Książka ma wspaniałe, ciekawe i zabawne ilustracje, które nie raz i nie dwa wywoływały mój uśmiech na twarzy. Wymienione potwory na kartach tej książki okazują się wcale nie takie straszne, jak na początku można byłoby sądzić. Są to potwory z dużym przymrużeniem oka, a ciekawe i dobrze współgrające ze sobą rymy tworzą tę małą powieść naprawdę fajną pozycją dla najmłodszych.

Jedyne, za co odjęłam gwiazdki, było (według mnie) użyte słowo o nie-do-końca odpowiednie dla dzieci - "cholera". Mimo, że nie mam jeszcze dzieci, to zdecydowanie mi się to nie spodobało, bo nie chciałabym uczyć dzieci od razu takich słów, nawet jeśli są wplecione w zabawny wierszyk. Mimo wszystko nie powinno się to znaleźć w książce dla najmłodszych.I to uświadomiło mi jeszcze raz, że rodzic powinien czytać treść książki nim zacznie czytać dziecku.
Ogólnie jednak polecam, bo chociaż mnie to nieodpowiednie słowo zraziło, to...

książek: 397
julia-orzech | 2017-01-25
Przeczytana: grudzień 2016

Strach ma, być może wielkie oczy, ale nie dla nas. Trzymamy w rękach Księgę potworów i śmiejemy mu się prosto w twarz. Piszę śmiejemy, bo tym razem dzielimy się z T. lekturą po połowie. Ja rozsmakowuję się w językowych igraszkach Michała Rusinka, a Tymek oswaja potwory. A żeby tego jeszcze było mało studiujemy ilustracje Daniela de Latoura, dobrze nam znanego ze Świerszczyka, serii Egmontu Czytam sobie czy książki Co czytali sobie, kiedy byli mali?

Cóż to za książeczka? Ano prawdziwy, wierszowany bestiariusz, w którym aż roi się od baśniowych, mitycznych i legendarnych potworów. Gnomy? Są. Kikimory? Obecne. Harpie? Na posterunku. Walkirie, Trytony i inne Krakeny również. A na dokładkę całkiem nowoczesne Rusinki i Delatury zaplątały się w kartach tej księgi. Wszystkie próbują być straszne i przerażające, ale niestety, a może raczej stety Michał Rusinek i Daniel de Latour oswoili je na dobre.

I my też oswajamy. Najlepiej robić to przed snem. Siadamy sobie na łóżku i czytamy...

książek: 969
Kasia | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Kto powiedział, że potwory muszą być potwornie złe i przerażające? Może to tylko zła reklama uczyniła z nich bohaterów największych dziecięcych strachów? Czas temu zaradzić i przekonać zarówno maluchy, jak i tych już nieco starszych, że ogry, orki, bazyliszki czy smoki nie są tak straszne, jak się wydaje. A z pomocą może przyjść jedna z dziecięcych nowości - Księga potworów z rewelacyjnymi wierszykami, których autorem jest Michała Rusinka oraz ilustracjami Daniela de Latoura.

Cała opinia wraz ze zdjęciami przykładowych stron:
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/01/ksiega-potworow-micha-rusinek.html

książek: 744
Zaczytana_do_rana | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Każdy czegoś się boi. Większość dzieci czuje strach przed jakimiś wyimaginowanymi stworzeniami. Zwłaszcza te, które mają bogatą wyobraźnię. Co można zrobić, żeby ten lęk nie był paraliżujący, a nawet go zniwelować? Jedną z najskuteczniejszych metod jest ośmieszenie obiektu wywołującego strach. Albo nadanie mu bardzo zwyczajnych cech, które odzierają go z całej jego potworności i uświadamiają, że jest to istota całkiem zwyczajna, bardziej podobna do nas niż mogło się wydawać.
Może się okazać, że potwór wcale nie jest straszny, a raczej śmieszny, czy nawet wywołujący współczucie.

Właśnie w taki sposób możecie oswoić lęki dziecka, lub swoje ;-), czytając najnowszy zbiór wierszy Michała Rusinka - "Księga potworów". Co więcej, ubawicie się przy tym po pachy.

Wiersze Michała Rusinka opowiadają, o najróżniejszych stworach. I tych znanych powszechnie, jak np. Dżinn, Gnom, Ogr czy Smok, ale również o tych mniej znanych takich, jak: Kikimora, Kraken, Nibelung.
Każdy potwór ma jakąś...

książek: 795
Magdalena | 2017-01-18
Przeczytana: 18 stycznia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dzisiaj dla odmiany przybliżę Wam pozycję, która trafi w gusta raczej najmłodszych czytelników, a to wszystko za sprawą Michała Rusinka i jego "Księgi potworów", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło.

Książka urzeka już od pierwszej chwili, a to zasługa przepięknego wydania. Twarda oprawa, poręczny format, kolorowe i magiczne ilustracje Daniela de Latour sprawiają, że książki nie chce wypuścić się z rąk.

Natomiast treść to przegląd potworów, o których z pewnością nie raz i nie dwa słyszeliśmy. Są potwory straszne, są śmieszne, a są też całkiem niegroźne. Na pewno po lekturze tej książki zostaniecie specjalistami "potworologii".

Zastanawialiście się kiedyś np. dlaczego Syrence zawsze należny patrzeć na ręce?

"Każdej Syrenie, a nawet Syrence,
należy patrzeć na ręce.
Pytasz dlaczego, mój drogi?
Bo nie da się jej patrzeć na nogi!"

A wiecie kim jest Cerber? Czy to może Puszek z H.Pottera? Nie? To koniecznie sięgnijcie po "Księgę potworów", a wtedy pytania o...

książek: 314
Morganna | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Trochę dla dzieci, a trochę nie. Czytam ją mojemu trzylatkowi i niektóre wierszyki są dla niego za trudne (ja za to się przy nich uśmiecham). Ogólnie fajna pozycja, piękne ilustracje. Myślę, że warto.

książek: 613
agnnuszka | 2017-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2017
książek: 36
czytanedzieciom | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017
książek: 236
bez_emocji | 2017-07-03
zobacz kolejne z 133 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W czwartek rozpoczynają się Targi Książki w Krakowie – czas wzmożonej liczby premier wydawniczych. Nie zdziwi więc chyba nikogo, jeśli powiemy, że w najbliższych dniach ukaże się wiele naprawdę ciekawych tytułów. Przedstawiamy te, które objęliśmy naszym patronatem. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd