Sprzedawca Arbuzów

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,84 (221 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
50
7
87
6
48
5
16
4
1
3
2
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380321182
kategoria
literatura faktu
język
polski

Wybór najlepszych tekstów z trzech ostatnich lat znanego i cenionego dziennikarza, czołowego felietonisty „Newsweeka”. W soczystych anegdotach wątki prywatne łączą się ze sprawami większej wagi, młodość szumna i durna z refleksjami z życia męża i ojca, aktualne wydarzenia polityczno-społeczne przywołują wspomnienia z czasów PRL-u. Wszystko to spisane piórem żywym, błyskotliwym, dotykającym...

Wybór najlepszych tekstów z trzech ostatnich lat znanego i cenionego dziennikarza, czołowego felietonisty „Newsweeka”. W soczystych anegdotach wątki prywatne łączą się ze sprawami większej wagi, młodość szumna i durna z refleksjami z życia męża i ojca, aktualne wydarzenia polityczno-społeczne przywołują wspomnienia z czasów PRL-u. Wszystko to spisane piórem żywym, błyskotliwym, dotykającym sedna spraw, niepozbawionym czułej ironii i dowcipu, za które kochają Marcina Mellera rzesze czytelników.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6667
allison | 2017-07-24
Przeczytana: 22 lipca 2017

„Sprzedawca arbuzów” to zbiór felietonów, którym Marcin Meller pozytywnie mnie zaskoczył. Wcześniej miałam okazję przeczytać kilka jego tekstów, ale była to sporadyczna, fragmentaryczna lektura.
Tym razem pochłonęłam ponad czterysta stron niemal jednym tchem.

Autor podzielił książkę na cztery części: rodzinną, okołopolityczną, obyczajową i kulturalną, jednak w wielu felietonach wszystkie tematy łączą się w jakiś sposób.

Najwyżej oceniam teksty związane z polityką – Meller dał się tu poznać jako mistrz ciętego języka, riposty, groteski i sardonicznego poczucia humoru.
Świetne są także utwory dotyczące przeczytanych książek i wydarzeń kulturalnych – autor pisze o nich lekko, błyskotliwie i potrafi na kanwie centralnego punktu robić interesujące dygresje (żeby nie było tak słodko, dodam łyżkę dziegciu – w niektórych felietonach pan Marcin po prostu streszcza fabułę, przez co odnosi się wrażenie, że napisał je na kolanie).

Jak to z wszelkimi zbiorami bywa, tak i w tej książce są teksty lepsze i słabsze. Za jedne dałabym autorowi nagrodę, za inne trzepnęłabym w ucho (zwłaszcza jeśli chodzi o felietony, w których autor pisze, że nie ma żadnego pomysłu, a czas go goni – to stały wybieg felietonistów, który jest już ograny i przyznam, że mnie irytuje, tym bardziej jeśli w zbiorze znajduje się kilka tego typu utworów).

Dużym plusem jest tu umiejętność łączenia przeszłości (np. wspomnień z dzieciństwa i pierwszej młodości) z teraźniejszością. Ponieważ jestem z tego pokolenia co autor, z sentymentem odnosiłam się do opisywanych zabaw, czasów szkolnych, młodzieńczego buntu i pierwszych przyjaźni, które trwają do dziś.

Niewątpliwą zaletą książki jest lekki, ale lotny styl. Widać, że autor jest oczytany, obyty z tematyką polityczą i społeczną, zna bieżące wydarzenia kulturalne, co nie dziwi w związku z jego pracą dziennikarza i reportera.
Może czasem pan Marcin przesadza z wulgaryzmami, ale w całym zbiorze znalazłam zaledwie kilka takich przykładów, pozostałe bluzgi są w pełni uzasadnione.

Lektura „Sprzedawcy arbuzów” była bardzo udana – nieraz uśmiałam się do łez, nieraz zadumałam. A o to właśnie mi chodziło, gdy sięgałam po tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Magiczny wieczór

Typowo świąteczna historia. Trochę trudnych relacji, osoby po przejściach, ktoś kto potrzebuje pomocy. Niespodziewana miłość. Do tego dużo śniegu, aro...

zgłoś błąd zgłoś błąd