Dudziak

Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 93 odsłonach

Wydawnictwo: WAM
7,7 (67 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
5
8
16
7
23
6
12
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327713193
liczba stron
176
język
polski
dodał
L_Settembrini

Zaskakujący portret Władysława Bartoszewskiego Żył 93 lata (1922-2015). Nie sposób tu wymienić wszystkich jego honorowych tytułów, odznaczeń, książek i stanowisk politycznych. Był więziony w Auschwitz, w czasie wojny walczył w AK i pomagał Żydom, następnie stał się architektem dialogu polsko-niemieckiego. I nieustannie trzymały się go żarty. Marek Zając, znany dziennikarz i współpracownik...

Zaskakujący portret Władysława Bartoszewskiego

Żył 93 lata (1922-2015). Nie sposób tu wymienić wszystkich jego honorowych tytułów, odznaczeń, książek i stanowisk politycznych. Był więziony w Auschwitz, w czasie wojny walczył w AK i pomagał Żydom, następnie stał się architektem dialogu polsko-niemieckiego. I nieustannie trzymały się go żarty.

Marek Zając, znany dziennikarz i współpracownik Władysława Bartoszewskiego, w 93 anegdotach odsłania jego intrygujące oblicze i inspirującą osobowość. Angela Merkel, Colin Powell, Jan Paweł II… - wielu bohaterów tej książki dobrze znamy, jednak jeszcze nigdy ich spotkania z Profesorem nie zostały przedstawione w tak barwny sposób. Każdy z obrazków to kolorowy kamyczek mozaiki składającej się na portret człowieka, który zmienił postrzeganie Polski w świecie.

***

Od rana do wieczora był w permanentnym biegu, jeszcze kończąc pracę i wsiadając do samochodu, Profesor popędzał swego kierowcę:
- Panie Andrzeju, pędzimy jak dzikie tapiry!
Do współpracowników zaś pokrzykiwał:
- Zachowajcie czujność klasową! Trzymajcie się, za co możecie! Róbcie, jak uważacie, i uważajcie, jak robicie!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
DziewczęZksiążką książek: 75

Pocztówki o Bartoszewskim

Pamiętam gdy w pewien kwietniowy wieczór całą Polskę obiegła informacja o śmierci profesora Bartoszewskiego. Było ciepło, padał wiosenny deszcz. Po policzkach spływały mi pomieszane z kroplami deszczu łzy. Dla mnie ta informacja oznaczała stratę równie wielką jak śmierć Jana Pawła II. Nie tylko dlatego, że śmierć jest po prostu smutna, ale dlatego, że odszedł człowiek o ponadprzeciętnej zdolności do mówienia prawdy i do przekazywania jej w sposób przystępny. Człowiek, który niósł w sobie ogromną wiedzę o historii Polski i dzielił się nią niezmordowanie, wychowując kolejne pokolenie młodych ludzi. Człowiek, który jako jeden z niewielu mógł pouczać nas o przyzwoitości i który sam tę przyzwoitość w sobie miał. I w końcu człowiek, który niósł światu świadectwo wojny i holokaustu.

Władysław Bartoszewski to bez wątpienia osobowość wielkiego formatu i o tym nie trzeba już nawet pisać książek. Jest to fakt wiadomy i znany. Historyk, publicysta, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny, polityk, dyplomata, były więzień Auschwitz, żołnierz AK, działacz Podziemnego Państwa Polskiego, uczestnik powstania warszawskiego, ambasador, minister spraw zagranicznych, senator, sekretarz stanu w kancelarii premiera. Starczyłoby tego na kilka tomów biografii tego wielkiego człowieka. Ale to wszystko możecie wyczytać w wielu innych publikacjach o profesorze. "Pędzę jak dziki tapir" nie ma na celu zaznajamiać nas po raz wtóry z bogatymi losami Pana Władysława. Ta mała książeczka jest wspomnieniem...

Pamiętam gdy w pewien kwietniowy wieczór całą Polskę obiegła informacja o śmierci profesora Bartoszewskiego. Było ciepło, padał wiosenny deszcz. Po policzkach spływały mi pomieszane z kroplami deszczu łzy. Dla mnie ta informacja oznaczała stratę równie wielką jak śmierć Jana Pawła II. Nie tylko dlatego, że śmierć jest po prostu smutna, ale dlatego, że odszedł człowiek o ponadprzeciętnej zdolności do mówienia prawdy i do przekazywania jej w sposób przystępny. Człowiek, który niósł w sobie ogromną wiedzę o historii Polski i dzielił się nią niezmordowanie, wychowując kolejne pokolenie młodych ludzi. Człowiek, który jako jeden z niewielu mógł pouczać nas o przyzwoitości i który sam tę przyzwoitość w sobie miał. I w końcu człowiek, który niósł światu świadectwo wojny i holokaustu.

Władysław Bartoszewski to bez wątpienia osobowość wielkiego formatu i o tym nie trzeba już nawet pisać książek. Jest to fakt wiadomy i znany. Historyk, publicysta, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny, polityk, dyplomata, były więzień Auschwitz, żołnierz AK, działacz Podziemnego Państwa Polskiego, uczestnik powstania warszawskiego, ambasador, minister spraw zagranicznych, senator, sekretarz stanu w kancelarii premiera. Starczyłoby tego na kilka tomów biografii tego wielkiego człowieka. Ale to wszystko możecie wyczytać w wielu innych publikacjach o profesorze. "Pędzę jak dziki tapir" nie ma na celu zaznajamiać nas po raz wtóry z bogatymi losami Pana Władysława. Ta mała książeczka jest wspomnieniem jego błyskotliwego umysłu, niezrównanego poczucia humoru, wyjątkowego spojrzenia na świat. Ten tomik to swoisty zbiór historyjek - pocztówek, który ma za zadanie pokazać raz jeszcze ten jego błysk w oku, niespożytą energię, przenikliwość. Dzięki tym anegdotom możemy raz jeszcze poczuć, że profesor jest wśród nas duchem, przypomnieć sobie jego osobowość, przeżyć jego odejście, celebrując jednocześnie jego bogate życie.

Marek Zając, wieloletni współpracownik profesora, umiejętnie zebrał w mozaikowy obraz-wspomnienie wiele zabawnych anegdotek i sytuacji, po których widać, że dystans profesora do świata i jego skłonność do mówienia wprost o tym, co trudne nie napotykała żadnych przeszkód. Przekonali się o tym wielcy politycy tego świata, duchowni, władze różnych instytucji i liczni słuchacze jego wykładów. Skrzące się dowcipem, nabrzmiałe ironią, błyszczące przenikliwością - takie były cięte riposty profesora. I za tę jego magiczną osobowość, a nie tylko za zasługi dla kraju, tak wielu szanowało go i liczyło się z jego zdaniem.

„Pędzę jak dziki tapir - Bartoszewski w 93 odsłonach” to dla mnie książka bardzo osobista pod wieloma względami. Pomogła mi powspominać, poradzić sobie z poczuciem straty, wywołała uśmiech na twarzy. I zapewniła, że choć profesor odszedł - cała jego spuścizna pozostała z nami i nie zostanie zapomniana, między innymi dzięki takim wspomnieniowym publikacjom. Polecam wszystkim miłośnikom energii profesora Bartoszewskiego jako doskonałe uzupełnienie bibliografii o nim i jego historii.

Joanna Jurzyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (161)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6639
allison | 2018-10-16
Przeczytana: 15 października 2018

Książka będąca zbiorem anegdot z życia Profesora Bartoszewskiego (tak, tak, Pana Profesora, wbrew wrzaskom i kalumniom różnych oszołomów).

Czyta się z wielką przyjemnością, zwłaszcza jeśli uważa się bohatera publikacji za wielkiego człowieka, prawdziwego patriotę i moralny autorytet.
Dla mnie Władysław Bartoszewski jest kimś takim - i jestem dumna, że w taki sam sposób patrzy na Niego mój syn.

93 lata życia i 93 opowieści - spojrzenia na profesora oczyma znanych polityków, historyków, naukowców, dziennikarzy... Cytaty z książek Bartoszewskiego i z wywiadów, jakie udzielił... Wspomnienia, czasem zaledwie okruchy wspomnień albo powidoki...
A jednak czyta się to z wypiekami na twarzy, z uśmiechem, z refleksjami. Dlaczego? Może dlatego, że mądrego zawsze warto posłuchać.
A profesora zawsze słucha się i czyta z wielką przyjemnością, ze skupieniem, podziwem i z szacunkiem - w przeciwieństwie do polityków, którzy strzępią języki, wygadują bzdury i wycierają sobie gęby patriotyzmem....

książek: 2523
Octopus | 2018-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 sierpnia 2018

Drobne, ale jakże istotne wypowiedzi prof. Bartoszewskiego, doskonale charakteryzujące jego wybitną osobowość.
Polecam!

książek: 135
RuthVanAldin | 2017-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2017

Książeczka będąca dla mnie w pewnym sensie odpowiedzią czy jest życie i poczucie humoru po obozie. Główny bohater anegdot jak i towarzyszący mu np. Israel Gutman są świadectwem, że jest. Profesor był osobą niezwykle zabawną, błyskotliwą i inteligentną. Kimś kto budzi szacunek w sposób naturalny.
Książka ta przybliża nam postać profesora. Dobra lektura dla zabieganych, którzy chcą sięgnąć po książkę. Bartoszewski w pigułce. Krótka anegdotyczna forma. Warto przeczytać!!!

książek: 966
daka | 2017-05-15
Przeczytana: 14 maja 2017

Książka- cukiereczek, taki mały deser. 93( tyle lat żył) krótkie szkice, właściwie anegdoty o Wspaniałym Człowieku. Trudno tu o zaskoczenie, szczególnie, gdy czytało się już inne rozmowy lub wywiad-rzekę Michała Komara z Profesorem. Ale zawsze dobrze powrócić i przypomnieć sobie Jego świetne bon moty i wciąż utwierdzać się w przekonaniu, że można być kolorowym człowiekiem w szarej rzeczywistości.

książek: 1036
srebrnanatalia | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2018

"...nie poddawaj się wilkom w owczej skórze: chorym psychicznie histerykom, 'wodzom'. Broń w życiu społecznym praw rozumu, z zasady bądź nieufny wobec wszelkich prądów antyintelektualnych(...).
Bądź czynnikiem zgody, czynnikiem dobrze pojętego kompromisu. Całkowitej nieustępliwości, izolacjonizmu, niechęci do współpracy i porozumienia z przeciwnikiem nie uważaj za cnotę stałości. Dopatruj się w tym raczej ciasnoty umysłowej i zbadaj, czy nie kryje się tam na dnie zła wola. Ale nim tej pewności nie nabierzesz - nie rzucaj oskarżeń na wiatr, bo postąpisz niegodziwie, będziesz śmieszny i mały."
Tak pisał 21-letni Władysław Bartoszewski. Profesor. Autorytet.

książek: 2352

"Jestem i byłem po stronie słabych i krzywdzonych, przeciw terrorystom - po stronie ofiar terroru, przeciw krzywdzicielom i wyznawcom metod gwałtu, jakkolwiek by je ideologicznie uzasadniali. Nie znoszę dyktatorów i systemów autorytarnych, trzeba przyznać, że z wzajemnością."


Profesor Władysław Bartoszewski. Ponadprzeciętnie inteligenty, z ponadprzeciętnym wyczuciem słowa. Więżeń obozu w Auschwitz. Żołnierz Armii Krajowej. Narażał życie w Powstaniu Warszawskim. Był członkiem Rady Pomocy Żydom "Żegota". Otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Działał na rzecz porozumienia polsko-niemieckiego. Dwukrotny minister spraw zagranicznych. Przede wszystkim zaś niezmiernie szanujący ludzi człowiek. Wszystkich (przyzwoitych), uważał za przyjaciół, bez względu na ich pochodzenie, czy wyznanie. Niemalże do ostatnich dni, był w permanentnym biegu - do swojego kierowcy krzyczał - "pędzimy, jak dzikie tapiry". Gdy zadawano mi pytanie o autorytet, zawsze wskazywałam Profesora...

książek: 618
Marija | 2018-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2018

Książka, którą chcę mieć w biblioteczce. Władysław Bartoszewski...... nic dodać nic ująć. MEGA człowiek i patriota. Geniusz sam w sobie, niepowtarzalny. Książka jest maleńką pigułką wspomnień. I powiem szczerze nie książkę tu oceniać ..... POLECAM.

książek: 288
Myrusia | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

"Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 93 odsłonach" to pełna humoru, optymizmu, ironii, ciętych ripost, ale i mądrości książka, która ukazuje profesora inaczej, niż pokazywały to media pod koniec jego życia. Czytelnik poznaje bowiem niezmordowanego, będącego stale w biegu, cechującego się wielką niespożytą energią, mądrością i troską o kraj człowieka. Rozgadanego intelektualistę, który nigdy nie miał problemu z wypowiadaniem się, rozładowywaniem sytuacji, załatwianiem spraw. Był przeciw wszelkim niesprawiedliwościom, nie dzielił ludzi na rasy, poglądy, narodowości. Widział porządnych ludzi i tych, których szanować ciężko. Innych zarażał energią i zadziwiał aktywnością zawodową oraz ostrym jak brzytwa umysłem. Nie lubił bezczynności i motywował do ciągłej troski i dbałości o życie, siebie, kraj. Książka Marka Zająca jest króciutka, zbyt krótka, bo porywa i nie wypuszcza. Usiadłam do niej wieczorem i przepadłam. Pochłaniałam łapczywie kolejne strony, odkrywając człowieka, którego...

książek: 272
cjanek | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Spóźniłem się dziś przez nią do pracy.
Krótka, śmieszna i bardzo mądra.
Powinna stać się obowiązkową lekturą w szkołach.

książek: 63
Gryzilepek | 2018-10-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2018

No przeurocza!! Bardzo krótka, taka na jeden wieczór ale to nic nie przeszkadza wręcz jeszcze lepiej. 93 krótkie opowiastki, anegdotki z Profesorem Bartoszewskim w roli głównej. Liczba reprezentuje 93 lata jakie przeżył. Niektóre znane inne mniej ale za każdym razem prezentujące cięty język i szybki umysł Bartoszewskiego. Jednym zdaniem usadzał w punkt. Rzadka a cenna umiejętność. Miałam przyjemność być kiedyś na spotkaniu autorskim z udziałem prof. Bartoszewskiego i powiem tak najmniej zmarnowany czas w życiu, niesamowity człowiek z ogromnym poczuciem humoru. Sposób w jaki opowiadał i podchodził do pewnych tematów między innymi prezentuje ta właśnie pozycja. Polecam. A potem polecam inne książki Jego lub o Nim.

zobacz kolejne z 151 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd