5,89 (200 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
23
7
35
6
62
5
26
4
16
3
13
2
3
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364846632
liczba stron
256
język
polski
dodała
Beti

Jak wygląda prawdziwe życie za kuchennymi drzwiami? Co ukrywają przed nami restauratorzy? Do tej pory wiedziała o tym jedynie garstka wtajemniczonych, ale już czas, by odkryła to cała Polska. W dobie niezliczonych programów kulinarnych, charyzmatycznych szefów kuchni, niegasnącej mody na gotowanie i celebrowanie posiłków każdy bywalec restauracji i wielbiciel dobrej kuchni chciałby zadać...

Jak wygląda prawdziwe życie za kuchennymi drzwiami? Co ukrywają przed nami restauratorzy? Do tej pory wiedziała o tym jedynie garstka wtajemniczonych, ale już czas, by odkryła to cała Polska.

W dobie niezliczonych programów kulinarnych, charyzmatycznych szefów kuchni, niegasnącej mody na gotowanie i celebrowanie posiłków każdy bywalec restauracji i wielbiciel dobrej kuchni chciałby zadać pewne pytania, ale nie ma ku temu okazji. Co łączy gastronomię z mafią? Jak uczy się przyszłych kucharzy? Dlaczego praktykantów wysyła się po korzeń Adama? Jak oszukuje się niedoświadczonego klienta przy zamawianiu ryby? Kim jest prawdziwy szef kuchni? Czy prowadzenie restauracji jest opłacalne? Jak rozpoznać, czy jedzenie było mrożone? Dlaczego między kuchnią a obsługą toczy się wojna?

Gastrobanda to pierwsza polska książka, której autorzy rozprawiają się z kuchennymi mitami. Odpowiadając na każde, nawet niewygodne pytanie w bezkompromisowy sposób, odsłaniają nieznany laikom barwny świat gastronomii – od trudnych początków, przez opowieści o wojnie z dostawcami, przedstawienie psychologicznych umiejętności barmanów i kelnerów, aż po klasyfikację gości. Każdą historię tworzy inna osoba z kuchennej hierarchii: czy jest to pomocnik kucharza, „runner”, „królewna na zmywaku”, barman i kelner, czy kucharz, szef kuchni, a nawet właściciel restauracji – wszyscy mówią szczerze i bez ogródek.

W tej książce znajdziecie Państwo zapis zmieniającej się z prędkością francuskiego Concorda świadomości kulinarnej Polaków.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/z,14,pl,gastrobanda__wszys...(?)

źródło okładki: www.smakslowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (415)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 438
Agnieszka Garncarczyk | 2018-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

Sięgając po tę pozycję myślałam ,że wiem dosyć dużo o pracy w gastronomii no i w sumie się nie pomyliłam , bo autorzy dosyć rzetelnie przedstawili ten świat. To środowisko dosyć hermetyczne i bardzo zazdrosne o siebie. Tak ,tak gastronomia to wymagająca kochanka zwłaszcza dla rodzin osób z nią związanych.
My musimy niestety się jej podporządkowywać zwłaszcza w niedziele, święta i inne okazje gdzie przeciętny Kowalski odpoczywa.
Autorzy pokazali to środowisko w wielu momentach przerysowując, ale chyba im o to chodziło, żeby czytelnik nie związany z nim przeżył swoisty szok.Niektórzy w końcu zrozumieją,że jakość = czas, tu nie ma miejsca na pośpiech i bylejakość. Jeśli tak gdzieś jest to zmieńcie lokal.
Za każdą potrawą stoi człowiek i nawet jeśli ma jakieś wady to chyba jednak nie tyle ile pokazali autorzy.
I co mnie jakoś najbardziej odrzucało od książki to chyba jednak język. Wiem byłam przygotowana we wstępie ,że będzie mięso ale nie ma zakładu pracy gdzie rozmowa polega tylko na...

książek: 1388
vivarto | 2018-06-23
Przeczytana: 06 marca 2018

Tytuł – zachęcający. Nazwiska autorów – nic mi niemówiące. Wydawnictwo –
beznadziejne, znane mi od jak najgorszej strony, wydające nikomu niepotrzebną makulaturę, zachwalaną nachalnie marketingowo. Dlaczego makulaturę? Np. dlatego, że reklamuje jako nowość książkę popularnonaukową dawno już przebrzmiałą; dlatego, że fatalny jest proces translacji; dlatego, że nie potrafi się zdecydować, czy jest edytorem stricte psychologicznym, czy beletrystycznym. Wreszcie – sama nazwa mnie odstręcza. I mogłabym jeszcze długo, ale nie chcę wchodzić w układy towarzyskie i ich nagłaśnianie…
Ad rem – tak więc zniechęcona raczej, niż zachęcona sięgnęłam jednakowoż. Tylko
dlatego, że otrzymałam e-booka. I była to decyzja ze wszech miar błędna.
Po pierwsze – język. Forma. Opakowanie, w którym prezentuje się narrację. Czuję się
tak, jak by nieszanowne wydawnictwo napluło mi w twarz pospołu z, ykhm, „autorami” (na to miano panowie nie zasługują, stąd cudzysłów). Moje poczucie estetyki zostało...

książek: 572
Książkomania | 2017-01-22
Przeczytana: 30 lipca 2016

GASTROBANDA – i tyle w temacie.

Idąc do restauracji na kolację, czy do klubu na drinka nie zdajemy sobie sprawy, co dzieje się za tzw. kulisami, czy jak kto woli „na zapleczu”. „Gastrobanda” odkrywa przed nami tę wiedzę i choć chciałoby się tego uniknąć, żyć dalej w nieświadomości, to jestem pewna, że po przeczytaniu tej książki inaczej zaczniemy patrzeć na świat gastronomii. Jakub Milszewski i Kamil Sadkowski wspólnymi siłami stworzyli książkę, która otwiera oczy i momentami sprawia, że nie chcą się one zamknąć, stając się wielkości pięciozłotówki z wrażenia, przerażenia, szoku.

„Wódkę każdy potrafi pić. Grunt, żeby potrafił też być odpowiedzialnym człowiekiem.”

„Gastrobanda” to swego rodzaju poradnik, kompendium wiedzy na temat gastronomii, którą każdy powinien przyswoić. Jeśli ktoś teraz pomyślał, że to książka kulinarna, to od razu wyprowadzam z błędu. Milszewski i Sadkowski na podstawie własnych doświadczeń napisali prawdę o restauracjach, klubach, miejscach gdzie można...

książek: 33
Quriaq | 2016-07-07
Przeczytana: 07 lipca 2016

Przeczytałam prawie połowę książki i dalej nie dam rady. Słowotok autorów, pisany prostackim i niechlujnym językiem jest dla mnie nie do zniesienia. Nie chodzi nawet o to, że co jakiś czas padają wulgaryzmy, bo aż taka wrażliwa nie jestem. Większy problem mam z tym, że gdyby wycisnąć książkę jak gąbkę, treści pozostałoby niewiele, za to historii niezbyt wysokich lotów z życia pracowników gastronomii od groma. Chyba, że dla kogoś ciekawe jest dowiedzieć się jak inni balują, jak prostacko potrafią się zachować względem dostawców czy klientów, jak sobą nawzajem pomiatają itp. Dla autorów najwyraźniej takie oblicze gastrobandy stanowi sedno gastronomii i powinno być dla czytelnika (w domyśle klienta) interesujące. Do tego wydają się nie mieć zupełnie koncepcji, co właściwie chcieliby przekazać czytelnikowi, więc serwują mu historie typu love & hate, mnóstwo powtórzeń czy biznesowych prawd objawionych (przy czym tych faktycznie przydatnych brak). To wszystko okraszone grubo ciosanymi...

książek: 1686
Beti | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 16 lipca 2016

Otwieranie restauracji i praca w kuchni stały się ostatnio niesamowicie modne. Z każdej strony atakowani jesteśmy nowymi programami kulinarnymi, telewizyjnymi poszukiwaniami top kucharzy, bądź informacjami, że oto kolejny aktor lub inny celebryta zakłada własną restaurację. Moda modą, trendy trendami, ale czy to wszystko jest takie piękne i proste, a zarazem opłacalne? Czy można z dnia na dzień otworzyć knajpę dla własnego "widzimisię". Owszem, w tych czasach można wszystko, a pieniążki można "utopić" wszędzie, także w branży gastronomicznej.

Sadkowski i Milszewski odsłaniają kulisy pracy w restauracjach oraz analizują zawody dotyczące branży gastronomicznej. Tytułowa "Gastrobanda" to historia każdej osoby, która ma jakiś wkład w pracę restauracji jako całości. Kucharz, pomocnik kucharza, kelner, barman, szef kuchni, osoby sprzątające i zmywające - każdy z tych zawodów poddany jest gruntownej analizie. Całość okraszona humorem, lekkością i swobodą. Czasem może lekką przesadą, ale...

książek: 4141
Wiedźminka | 2017-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2017

Ciekawa książka, odsłaniająca "sekrety" restauracji. Opisująca samych kucharzy, kelnerów, proces dostaw, pichcenia dań, wbijająca szpilę w klientów. Mamy tutaj ostry język, niejednokrotnie spotykamy wulgaryzmy, ale czyta się to dobrze. Nawet często wybuchając śmiechem. Dla mnie może być.

książek: 800
CzytAśka | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 06 lipca 2016

Świetnie napisana, ze swadą, poczuciem humoru i bez zadęcia. Nie jestem językową weganką, rzucanie mięsem mi przeszkadza (tekst boski, kupiłam i cytuję nagminnie!). Nie rażą mnie historie o zemstach kucharzy i kelnerów na upierdliwych klientach, choć rzeczywiście niektóre sprawiają wrażenie nieco przedramatyzowanych.
Jako klient "gastrobandy" nie mam do czynienia bezpośrednio z kucharzami a tylko z kelnerami. I odczułam wielokrotnie prawdziwość tego co tu autor (autorzy) opisują. Prawdziwy Kelner jest na wagę złota. Taki, który widząc, że zamawia się rosół dla czterolatki, sam zapyta (z uśmiechem i bez złośliwości) czy ma być "bez marchewki i zielonego" albo Kelnerka, która obsługując sama grupę 13 osób, niemiłosiernie kręcących i mieszających w zamówieniu NIC nie pomyliła, nic nie zapisując, jedynie z każdym z gości rozmawiając!
A jednak w większości obsługują nas sezonowi studenci i wygląda to tak, że przynosi dziewczyna dwa talerze i oznajmia "rybka dla państwa", na...

książek: 2671
joly_fh | 2017-06-26
Przeczytana: 25 czerwca 2017

To, czego oczekiwałam po tej książce to dowiedzieć się, jak wyglądają kulisy biznesu gastronomicznego, zarówno od strony klienta, jak i potencjalnego właściciela lokalu. Wszak biznes gastronomiczny to chyba obecnie najbardziej pożądany biznes w Polsce, nie wiedzieć dlaczego. Oczekiwania te "Gastrobanda" spełniła bardzo średnio: jest tu dużo lania wody, konkretnych wskazówek mało. No i ten język: prostacki, rynsztokowy...wprawdzie we wstępie autorzy ostrzegają, że będą przeklinać, ale moim zdaniem w takiej ilości, jak nam to serwują, jest to zupełnie niepotrzebne i robi fatalne wrażenie. Wszak jeśli pisze się książkę, to powinno się wziąć poprawkę na to, iż język literacki jednak wygląda inaczej, niż język ulicy.

książek: 182
Wierzchu | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Odpowiadając na każde, nawet niewygodne pytanie w bezkompromisowy sposób, odsłaniają nieznany laikom barwny świat gastronomii…”

O Gastrobandzie w sumie dowiedziałem się przypadkiem. Jakiś czas temu dostałem newsletter z Empiku, w którym regularnie dostaję propozycje z książkami w promocji i gdy otworzyłem maila, przeszedłem na stronę księgarni, zacząłem przeglądać różne książki. Jednak w sekcji „Zobacz więcej” moją uwagę przykuła właśnie „Gastrobanda”, zapewne przez to, że sam pracuję też w gastronomii, więc i tytuł chwytliwy mnie przyciągnął. Zacząłem przeglądać opinie, spośród których jedne mnie zachęcały, inne z kolei zniechęcały do przeczytania książki, ale wiadomo – ile ludzi tyle opinii. Jednakże pewnego razu siedząc z laptopem w kawiarni znajoma, która była ze mną szła do Empiku po drugiej stronie ulicy, bo potrzebowała jakiejś książki, więc poprosiłem żeby tylko zapytała czy Gastrobanda jest na stanie, na co po Jej powrocie dała mi książkę w prezencie, a więc postanowiłem...

książek: 66
helmutek | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2016

Książka jest nudna, napisana w prostacki sposób. Nie dowiedziałem się z niej absolutnie niczego, mimo że nie jestem osobą związaną z branżą gastronomiczną. "Wielkie odkrycia" takie jak to że w gastronomii się przeklina, że kucharze często nie wylewają za kołnierz albo że niektórzy restauratorzy są słabymi płatnikami nie robią wrażenia szczególnie odkrywczych. Po książce spodziewałem się zupełnie czegoś innego - zważywszy że artykuły w Wyborczej pisane przez autorów są zdecydowanie ciekawsze niż to co zawarli w książce. Szczerze odradzam tą pozycję. Jak dla mnie napisana na siłę i bez większego przemyślenia (trochę kpina z czytelnika).

zobacz kolejne z 405 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd