Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Muzeum Psów

Tłumaczenie: Paweł Kwiatkowski
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,59 (1082 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
85
8
132
7
344
6
232
5
158
4
28
3
48
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Outside the Dog Museum
data wydania
ISBN
8371205066
liczba stron
264
słowa kluczowe
Wiedeń, psy, sny, muzeum psów
język
polski

Harry Radcliffe, sławny i błyskotliwy architekt, bez skrupułów wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję i każdą piękną kobietę. Podejmuje się nawet zaprojektowania Muzeum... Psów, na które sułtan Saru, obawiający się zamachu na swoje życie, chce wydać miliard dolarów, by się zapisać w pamięci potomnych.

 

Brak materiałów.
książek: 586
Roland | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2015

„Muzeum Psów” nie jest powieścią przeznaczoną dla czytelników dopiero rozpoczynających swą przygodę z twórczością Jonathana Carrolla. Dopiero po przeczytaniu paru pozycji autora można śmiało sięgnąć po „Muzeum Psów”. Czemuż to? Jonathan Carroll pisze książki specyficzne, których główną domeną jest realizm magiczny. Tak samo jest w tej powieści, jednakże jej struktura, a zwłaszcza początek mogą wywoływać wrażenie, że autor pisze bardzo chaotycznie. Jednak doświadczony czytelnik wie, że dopiero zakończenie pozwala niejednokrotnie spojrzeć na całą powieść. Zakończenie jak zawsze u Carrolla jest niesamowite i zaskakujące. Ciekawostką jest, że autor sięgnął po bardzo oryginalny motyw na zakończenie powieści.

Harry jest sławnym i błyskotliwym architektem. Przyjmuje kolejne zlecenie- projekt Muzeum Psów, niezwykłego grobowca sułtana Saru. Jego praca szybko przemienia się w obsesję. Niewiele rozumie z tego co się wokół niego dzieje. Magiczne moce stają się częścią jego życia, a rezultaty pracy są złowieszcze i zdumiewające …

Przede wszystkim Jonathan Carroll serwuje nam jak zawsze dobrze dobraną powieścią opowiadającą o życiu. Zazwyczaj początkowe strony jego powieści są typowymi książkami obyczajowymi, traktującymi o codziennych trudach bohaterów. Nie inaczej jest w przypadku „Muzeum Psów”. Poznajemy Harry’ego Radcliffa, architekta, który nie waha się wykorzystać dla swoich potrzeb nadarzającej się sytuacji. Cenne w twórczości Jonathana Carrolla jest to, że nie tworzy wyidealizowanych bohaterów pozbawionych wad i kompleksów. Często jest wręcz przeciwnie, dlatego tzw. część obyczajową książek Carrolla czyta się tak świetnie. Należy zaznaczyć, że tym razem swą powieść Jonathan Carroll stworzył nie co bardziej chaotyczną. Między kolejnymi rozdziałami (jeśli można powiedzieć, że są rozdziały) są zbyt duże przeskoki odnośnie miejsca i postaci. Dopiero po czasie czytelnik odnajduje się w biegu wydarzeń. Oczywiście jest to zrozumiałe, gdy bohater opisuje swe życie w momencie popadania w obłęd (narracja w książce jest pierwszoosobowa). Owszem zakończenie pozwala spojrzeć inaczej na całą powieść. Jednakże tym razem autor nie co przesadził z tym zamierzonym „chaosem”, co może zrazić czytelników, którzy rozpoczynają swą przygodę z twórczością Carrolla.

Jak wspomniałem autor jest mistrzem w realizmie magicznym. Niezwykłe wydarzenia w życiu bohatera zaczynają się dziać w momencie spotkania człowieka, który pomaga mu wyjść z obłędu, czyli Venasqueza. Swoją drogą auto często lubi wplatać w swe powieści postaci, które wystąpiły w innych książkach. Tak jest w przypadku Venasqueza. Sądzę, że jest to bardzo miły ukłon w stronę stałych czytelników. Wracając do tej magii, czytelnik wie tyle ile sam bohater, czyli praktycznie nic. Można doszukiwać się jakiegoś sensu w tych wydarzeniach, ale raczej trzeba zdać się na autora, który wszystko pod koniec wyjaśnia. Jednak zbyt duży początkowy chaos czytelniczy w połączeniu z niewytłumaczalnymi zdarzeniami może odstręczać czytelników nie zaznajomionych z twórczością Carrolla.

Ciąg główny „Muzeum Psów” opiera się zasadniczo na dwóch wydarzeniach. Pierwszym i najdłuższym jest podróż Harry’ego do republiki Saru (włączyć w to należy przygotowania do podróży). W tym momencie książka bardzo przypomina powieść drogi, a może dokładniej przygotowania do drogi (sama podróż jest bardzo krótka). Drugim głównym wydarzeniem jest budowa Muzeum Psów. Nazwa muzeum jest wytłumaczona, lecz należy zaznaczyć, że psy w powieściach, ale i w życiu autora odgrywają bardzo dużą rolę. Są stałym elementem jego powieści :). Te dwa wydarzenie są okraszone częstymi wspomnieniami, dygresjami, magicznymi wydarzeniami, a czasami przeciwnym kierunkiem akcji. Często główne wydarzenia przebiegają albo bardzo powoli, albo niezauważalnie. Świetnie całą powieść obrazuje okładka książki. Częste dygresje, wspomnienia, opowieści itd. są jak te koraliki/kulki, które są oddzielnymi historiami, lecz połączone tworzą trzon całej powieści.

Króciutko o republice Saru. Autor po raz pierwszy sięgnął po tematykę bliskowschodnią. Często w książkach Carrolla akcja rozgrywa się w miejscach, które autor bardzo dobrze zna, chociażby Wiedeń. Tym razem autor postanowił oddać klimatykę wymyślonego państwa bliskowschodniego. Sądzę, że autor bardzo poprawnie oddał ducha krajów Bliskiego Wschodu. Czytelnik otrzymuje dużo informacji o republice Saru, chociaż akcja książki toczy się tam bardzo krótko. Sięgnięcie po tematykę bliskowschodnią wiążę się z zakończeniem powieści. Carroll po raz kolejny pokazał, że potrafi zaskoczyć czytelnika. Zdradzę tylko, że autor sięgnął po tematykę Wieży Babel. Takie jej wykorzystanie do celów powieściowych jest bardzo nowatorskie i do tej pory nie spotkałem się z taką interpretacją. Jednocześnie autor po raz pierwszy sięgnął po motywy biblijne. Jak zawsze autor tak skonstruował zakończenie, że cała powieść układa się w logiczną całość. Jednocześnie pozostawienie otwartego zakończenia pozwala na snucie domysłów przez czytelnika.

Podsumowując kolejna dobra powieść Jonathana Carrolla, która pokazuje, że autor nie tylko jest mistrzem realizmu magicznego, ale również intrygujących i zaskakujących zakończeń. Jedynym większym zarzutem jest nie co zbyt duża chaotyczność początkowej części książki, która nawet dla stałych czytelników może być nie co rażąca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Demon

Jestem zafascynowana tą książką. A dziwi to chyba najbardziej mnie samą. Z reguły omijam szerokim łukiem pozycje opatrzone nazwą gatunkową: horror. Ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd