Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Norwegian Wood

Wydawnictwo: Muza
7,3 (4553 ocen i 351 opinii) Zobacz oceny
10
324
9
829
8
893
7
1 360
6
589
5
327
4
91
3
101
2
18
1
21
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ノルウェーの森
data wydania
ISBN
8373198334
liczba stron
472
język
polski

Inne wydania

Powieść "Norwegian Wood", opublikowana w 1987 przyniosła Murakami Haruki ogromny rozgłos. Napisana w Grecji i we Włoszech jest książką, którą przeczytał "każdy" w Japonii. Sam autor mówi, że było to dla niego wyznanie - "Nigdy nie napisałem tego typu prostej powieści i chciałem się sprawdzić". Wiele osób myślało, że jest to powieść autobiograficzna, ale tak nie jest. "Gdybym napisał prawdę o...

Powieść "Norwegian Wood", opublikowana w 1987 przyniosła Murakami Haruki ogromny rozgłos. Napisana w Grecji i we Włoszech jest książką, którą przeczytał "każdy" w Japonii. Sam autor mówi, że było to dla niego wyznanie - "Nigdy nie napisałem tego typu prostej powieści i chciałem się sprawdzić". Wiele osób myślało, że jest to powieść autobiograficzna, ale tak nie jest. "Gdybym napisał prawdę o moim własnym życiu, powieść nie miałaby więcej niż 15 stron."

Akcję umieścił autor w późnych latach 60-tych, symbolem etosu tych lat jest tytułowa piosenka Beatlesów "Norwegian Wood". Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko. Dramatyczne przeżycia bohaterów robią na czytelniku duże wrażenie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2006

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=40828

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 631
Bosy_Antek | 2012-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2012

Onanizm, przypadkowe stosunki z pijanymi dziewczynami, wymiana partnerek, kino porno, seks sadomasochistyczny, homoerotyczne molestowanie, miłość francuska, wreszcie zwykłe, klasyczne akty damsko-męskie…

Nie, to nie opis produktów markiza de Sade’a, to ścieżki, jakimi wiodą swoją seksualność bohaterowie powieści Murakamiego pt „Norwegian Wood.”

Powieści, którą można przeczytać na wielu różnych piętrach – albo jako prostą historię miłosną, albo jako pean ku czci lat 60 i młodości jako takiej, albo jako swoistą antytezę bajań o miłości romantycznej, albo jako wyprawę w mrok duszy Japończyków. Każde odczytanie da nam dużo satysfakcji – książka to świetna, niejednoznaczna i przeszyta na wskroś mnogością metafor i symboli.

Jednak najbardziej rzucającą się w oczy kwestią zdaje się być przywołana na początku seksualność. Opisy seksu, jego odmian, barw, wibracji, zajmują sporą część utworu. Opisy chłodne, zdystansowane, pozbawione ozdobników, budzących śmieszność porównań, niezgrabności. U Murakamiego wszystko jest „na wierzchu” – spokojny naturalizm z powodzeniem zastąpił rozwodnione westchnienia.

Bohaterowie zazwyczaj bez skrępowania szafują intymnością, urzeczywistniają fantazje, chwalą się obsesjami, krzyczą o swoich najwstydliwszych sekretach. Seksualności nie chroni/ogranicza szczelny parawan pruderii, dobrego wychowania etc.

Murakami daje ludziom Zachodu dość ciekawą lekcję. Seks w naszej kulturze istnieje najczęściej jako afirmacja jakiejś rzeczywistości lub jako coś zgoła odmiennego – seks neguje. Afirmujemy, gdy zbliżamy się do siebie po miesiącach (latach?) budowania związku. Gdy każdorazowo pieczętujemy ten związek kolejnymi zbliżeniami. Gdy pragniemy bliskości po czasie rozłąki. Gdy, co oczywiste, chcemy spłodzić potomstwo. Seks staje się symbolem zgody na to, kim i z kim jesteśmy.

Natomiast seks zdumiewająco często staje się bronią w ideologicznej walce ze skostniałymi instytucjami społecznymi – z Religią, Ustrojem, Filozofią etc. Czyli kochamy się PRZECIWKO czemuś. Czym była tzw. wolna miłość, jeśli nie policzkiem wymierzonym w instytucję tradycyjnie rozumianego małżeństwa? Czyli nawet największa rozpusta, obscena, plugastwo związana z tą sferą naszej aktywności istnieje JEDYNIE w kontekście pewnej normy, względem której się sytuują.

„Norwegian wood” pokazuje nam seks jako czynność neutralną – niczym w zasadzie nie różni się od jedzenia, picia, czytania książek czy słuchania płyt. Jedne potrawy smakują, inne nie. Ten drink, a nie tamten. Ta książka mnie znudziła, tamta zaostrzyła apetyt na kolejne pozycje (nomen omen) autora. Seks to tylko seks. Nic więcej. Nie cementuje, nie burzy. Nie kończy niczego, niczego nie zaczyna.

Zresztą nic u japońskiego autora nie wywołuje głębszych namiętności – książki lub płyty, z jakimi obcuje młody bohater powieści, są w zasadzie TYLKO wymienione jako kolejne odkrycia, ścieżki dźwiękowe snującej się leniwie młodości. Niewiele więcej.

Jeżeli cokolwiek na dłużej zatrzymuje bohatera to tytułowa piosenka Beatlesów, ale dzieje się to tylko dlatego, że łączy się ona z dość traumatycznymi wydarzeniami.

Jeszcze dwa dopiski znalazły się na marginesie mojego ebooka ;-)
Murakami ładnie pokazuje opozycję normalność-nienormalność. Jednak mnie nie obchodziła ta kwestia w kontekście chorób psychicznych, zawirowań emocjonalnych, którym Autor poświęca dużo miejsca. Bohater utworu, który ma się za „normalnego”, szuka innych „normalnych” – „nienormalni” to… bogacze, arystokraci, uczniowie elitarnych szkół i uniwersytetów, klienci ekskluzywnych hoteli i restauracji…
Nie ma z nimi o czym rozmawiać, powtarza bohater, czym potwierdza moje uczucia, jakimi darzę wyżej wymienionych.

Druga rzecz to poczucie humoru – mimo poważnego, momentami niemal posępnego klimatu, Murakami serwuje nam subtelne, ironiczne, delikatne żarty. Zdarzało mi się wybuchać śmiechem, choć za chwilę mroził mnie kolejny meander fabuły.

PS

Jedna z bohaterek ma na imię Naoko. Murakami zapewne tego nie wiedział, ale mamy w naszym pięknym kraju dość czerstwy żarcik o tym, że „na oko to chłop w szpitalu umarł.”

To dodatkowy plusik, jaki zapisuję na koncie tej doskonałej książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królestwo kanciarzy

Druga część tak bardzo wyczekiwanej przezemnie książki, gdy ją dorwałam przeczytałam w 4 dni i nie żałuje ani chwili z tą książką. Mam nadzieje że aut...

zgłoś błąd zgłoś błąd