Bóg Rekin. Wyprawa do źródeł magii

Tłumaczenie: Dorota Kozińska
Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
5,97 (65 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
19
6
12
5
13
4
5
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shark God: Encounters with Ghosts and Ancestors in the South Pacific
data wydania
ISBN
9788328026407
liczba stron
384
słowa kluczowe
Dorota Kozińska, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Podróżnik na tropie bogów. Południowy Pacyfik. Melanezja. Tygiel kultur i wierzeń, gasnące kastom i kryzys mocy mana, kult cargo i niedzielne nabożeństwa misjonarzy. Charles Montgomery wyrusza w ślad za misyjną wyprawą pradziada Henry’ego Hutchinsona Montgomery’ego, biskupa Tasmanii, by odkryć prawdę o dwóch duszach chrześcijańskich wysp Melanezji. Reportaż, który zachwycił Ryszarda...

Podróżnik na tropie bogów.
Południowy Pacyfik. Melanezja. Tygiel kultur i wierzeń, gasnące kastom i kryzys mocy mana, kult cargo i niedzielne nabożeństwa misjonarzy. Charles Montgomery wyrusza w ślad za misyjną wyprawą pradziada Henry’ego Hutchinsona Montgomery’ego, biskupa Tasmanii, by odkryć prawdę o dwóch duszach chrześcijańskich wysp Melanezji.
Reportaż, który zachwycił Ryszarda Kapuścińskiego.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/bog-rekin-wyprawa-do-zrodel-magii.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/bog-rekin-wyprawa-do-zrodel-magii.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 44
Paweł | 2019-08-08
Na półkach: Reportaż, Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

Reportaż o wyspach Pacyfiku, kiepska narracja, mało ciekawych przemyśleń, niemniej ciekawe sytuacje i ludzie, chwilami czuć specyfikę regionu, ale całość nużąca, do tego wszystkiego zagubiona w pociągu SKM w Trójmieście. Uczciwego znalazcę w dalszym ciągu proszę o zwrot.

książek: 589
Straszydło-Dydłoń | 2018-10-15
Przeczytana: 15 października 2018

"Bóg rekin" to niezwykle frapujący przykład literatury podróżniczej, pokazujący europocentryczny (no, dobra - autor jest Kanadyjczykiem, ale krąg kulturowy Europy nie do zanegowania) sposób widzenia świata, opisywania go, przy jednoczesnej próbie uporządkowania go w wygodnych szufladkach pojęciowych, a jednocześnie uparcie czyniącej starania, by wyjść poza utarte schematy. Romantyczny dziki versus rzeczywistość zastana.
Można zżymać się niekiedy na łatwość z jaką autor - dziennikarz (a przy tym potomek legendarnego brytyjskiego misjonarza) nie tyle nawiązuje relacje z miejscowymi, co wszyscy mu szczerze i wylewnie opowiadają o najgłębszych praktykach... hm... hybrydowych: magiczno-chrześcijańskich i prowadzą go dokąd jeno spojrzenie wskaże.
Jednakże taka refleksja pojawia się zaledwie w kilku momentach - przez większą część historii doskonale rozumiemy podróżującego bohatera, bo on naszymi oczami i rozumem w tej wędrówce jest.
Najmocniejszym atutem książki okazuje się to, jak...

książek: 590
Agnieszka | 2018-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2018
Przeczytana: 10 września 2018

Cóż, kupiłam książkę chyba w tym samym celu, w jakim autor odwiedził wyspy Pacyfiku - w poszukiwaniu dowodów na istnienie magii. Szukałam dzikusów, którzy będą czyhać na mnie w mroku dżungli z dzidami w ręce. Szukałam szamana, który będzie rozmawiał ze zmarłymi i będzie leczył chorych.
Jestem lekko rozczarowana treścią książki. Jako osoba nie bardzo zainteresowana historią chrześcijaństwa na Oceanie Spokojnym oraz dziejami jego mieszkańców oglądanymi przez pryzmat religii, niejednokrotnie czułam się znużona. I oszukana przez blurb.

książek: 735
Migotka | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane, 2018

Sięgając po tę książkę trzeba koniecznie zdawać sobie sprawę, że jest ona faktycznie w większości poświęcona sprawom religii i magii, wierzeń i obrządków Melanezji. Autor rusza w podróż śladami swojego pradziadka, który był misjonarzem w tamtych rejonach. W związku z tym cała jego opowieść cały czas kręci się dookoła tematu misjonarzy chrześcijańskich, historii chrześcijaństwa na wyspach oraz tego, jak religia wygląda tam współcześnie - jak chrześcijaństwo łączy się z kultami pierwotnymi w czasami bardzo dziwne i fascynujące kombinacje.
Dlatego jest to książka duszna, trochę powodująca dyskomfort, przepełniona postaciami z pogranicza jakiejś baśni, szamanami, misjonarzami, a to wszystko w cieniu aktywnego wulkanu na rajskiej wyspie. Jest to książka niebywale klimatyczna, momentami mroczna, momentami zagadkowa. No i pytanie, czy autor odnalazł to, po co tam pojechał?
To skupienie się na tematyce religijnej odbiło się na jakości książki. Cała reszta, opisy miast, zachowań, innych...

książek: 1694
Johel | 2018-01-02

Charles Montgomery, potomek rodu o długiej historii stracił wiarę, co wyznaje już na początku swojej opowieści. Ale nie jest on takim beznadziejnym przypadkiem racjonalisty:) Będąc wiernym swojemu wychowaniu i duchom przodków, z których jeden był biskupem-misjonarzem chrystianizującym wyspy Melanezji a inni - według rodzinnych przekazów - mieli z Bogiem bliskie stosunki, wyrusza w podróż.
Śladami biskupa Montgomery'ego jedzie na Vanuatu szukając tego płomienia, który prowadził jego przodka, i tego innego płomienia który kształtował duchowy świat mieszkańców archipelagu.
Poprzez konfrontację z historią rodzinną, wplecioną w historię zamieszkujących wyspy społeczeństw Charles na nowo odkrywa dla siebie potęgę mitu i sacrum, a podróż do innej kultury staje się podróżą w głąb siebie, o czym opowiada w bardzo sugestywny sposób.

książek: 328
BonAdventura | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane

Autor na kartach tej książki obnaża wielką ignorancję i utrwala postkolonialne mity- mam nadzieję, że nie celowo. Ponadto z dość płytką determinacją stara się udowadniać fakty pokroju kulistości ziemi a pod koniec z dość typowych zjawisk w masowej turystyce i mozaice kulturowej wyspiarzy stara się wyciągnąć jakieś uwznioślające, metafizyczne drugie dno

książek: 71
quiros | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane

Oczekiwalem konkretneg reportazu z tamtych rejonow swiata, dokad sie wybieram.
Dosatlem jakas dziwna papke, dosc nudna i nie w temacie :/

książek: 5528
Ytr0001 | 2016-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

Pierwsze słowa, jakie przyszły mi na myśl po przeczytaniu tej książki, to słowa mojej koleżanki, która zawsze, gdy coś jej się nie podoba, mówi „Jestem taka… hmm…” i nigdy nie dodaje, jaka jest. Ja w tym przypadku dopowiem: zawiedziona. Tak się właśnie czułam, bo liczyłam na dobry reportaż opowiadający o Melanezji, o której pojęcie mam znikome, jeśli nie powiedzieć żadne. Dostałam tak właściwie wspomnienia z podróży i to nie najlepszej jakości, opatrzone fragmentami na temat historii Melanezji, głównie przebiegu działalności misyjnej. Autor wyrusza na tam tropem swojego pradziadka (misjonarza), licząc że pozna dawną kulturę Melanezyjczyków, bardzo przesyconą magią. Naród to jednak bardzo zamknięty i pan Montgomery niewiele się dowiaduje, przez co moje uczucia podczas czytania tej książki przechodziły z umiarkowanego zaciekawienia do całkiem sporego zirytowania.

Na szczęście autor opisuje społeczeństwo Wysp Południowego Pacyfiku, ich sposoby myślenia, podejście do religii i...

książek: 1314
Dociekliwy_Kotek | 2016-04-26
Na półkach: Podróże, Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2016

Nie, nie jest to fabularyzowany reportaż, bo za mało mówi o zastanej rzeczywistości, za mało w nim analizy i głębszej refleksji. Niewiele ma to wspólnego z pamiętnikiem, prędzej z literaturą wspominkowo-podróżniczą i to tą bardziej mdłą.
Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że tradycyjne wierzenia, obrzędy i zwyczaje Melanezji są hermetyczne, mimo prób słabo zbadane naukowo, słabo poznane i w zasadzie nieistniejące w popularnej literaturze. Autor, który podejmuje wyzwania przybliżenia religii i duchowości Melanezji staje przed problemem braku opracowań, oddzielania warstw kulturoznawczej i kulturowej konstrukcji od pierwotnej prawdy i nieskażonego tradycyjnego przekazu. To między innymi pokazuje książka Montgomery'ego - że nawet jeśli przeczytasz kilka opracowań, przedrzesz się do Melanezji, zostaniesz świadkiem życia społecznego, doświadczysz obrzędów i magii, zaledwie otrzesz się o wierzchnie warstwy, nawet nie o samo sedno zagadki tej niezwykłej duchowości. Tradycyjne kastom zanika,...

książek: 352
Aurelia | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2015

Zaczynając czytać tą ksiażkę przyznam się, że była według mnie marna. Jednak im dalej ją czytałam bardziej mnie wciągała i radykalnie zmieniłam o niej zdanie. Po zakończeniu mogę powiedzieć, że książka jest rewelacyjna. Myślę, że książka spodoba się tym osobą, które lubią podróże, interesują się różnorodną kulturą oraz magią i tym skąd się bierze magia w jakąkolwiek wiarę.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd