Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta

Tłumaczenie: Tomasz Tesznar
Wydawnictwo: Wysoki Zamek
8,15 (96 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
30
7
22
6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Happy City: Transforming Our Lives Through Urban Design
data wydania
ISBN
9788394143428
liczba stron
512
słowa kluczowe
urbanistyka, miasto, szczęście
język
polski
dodał
Marcin

Miasta są przyszłością ludzkości, to w nich już dziś mieszka większość ludności świata. Wedle szacunkowych danych WHO w 2050 r. będzie je zamieszkiwało około 66% globalnej populacji. Paradoksalnie jednak w krajach najbardziej rozwiniętych obserwujemy postępującą ucieczkę z miast, bowiem miasta jakie znamy są obarczone licznymi wadami. Autor mierzy się z pytaniem o przyszłość miast, podchodząc...

Miasta są przyszłością ludzkości, to w nich już dziś mieszka większość ludności świata. Wedle szacunkowych danych WHO w 2050 r. będzie je zamieszkiwało około 66% globalnej populacji. Paradoksalnie jednak w krajach najbardziej rozwiniętych obserwujemy postępującą ucieczkę z miast, bowiem miasta jakie znamy są obarczone licznymi wadami. Autor mierzy się z pytaniem o przyszłość miast, podchodząc do zagadnienia z perspektywy ludzkiego szczęścia. Zdaniem autora miasto może i powinno być miejscem, w którym mieszkańcy prowadzą szczęśliwe życie, a osiągnąć to można przez właściwe rozwiązania urbanistyczne i projektowanie miast. „Miast szczęśliwe” łączy po mistrzowsku stronę faktograficzną ze sferą osobistych obserwacji i odczuć autora.
Autor, Charles Montgomery (ur. 1968 w Vancouver) jest wielokrotnie nagradzanym kanadyjskim pisarzem, dziennikarzem i aktywistą miejskim, a zarazem jednym z najbardziej cenionych specjalistów w dziedzinie współczesnej urbanistyki, historii i rozwoju miast. Jest również liderem interdyscyplinarnego zespołu zajmującego się badaniem czynników, które wywierają wpływ na samopoczucie ich mieszkańców.

Książka wydana przy wsparciu Canada Council for the Arts

Patroni medialni: AMS, Tygodnik Powszechny, Magazyn MIASTA, bryla.pl, urbnews.pl

 

źródło opisu: http://www.wysokizamek.com.pl/miasto-szczesliwe--j...(?)

źródło okładki: http://www.wysokizamek.com.pl/min_mid_big_towary/big_40.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (467)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1462
almos | 2015-12-02
Przeczytana: 25 listopada 2015

Na taką książkę czekałem od dawna: autor zadaje proste pytanie jakie czynniki i otoczenie w mieście sprawiają, że ludzie czują się szczęśliwi (lub nie), w jakich miastach żyje się ludziom lepiej. Odpowiada analizując i przedstawiając setki prac, koncepcji i projektów z całego świata. Daje przykłady miast i krajów gdzie ludzie się świetnie czują, i tam gdzie źle. Bardzo to ważna rzecz w świetle burzliwego rozwoju polskich wielkich miast. Fascynująca lektura.

Zaczyna się książka od portretu burmistrza Bogoty, Enrico Penalosy który ma niekonwencjonalne pomysły: oto np. zarządza aby w jednym dniu powszednim zniknęły z ulic miast samochody. Wszyscy więc chodzą, jeżdżą na rowerach, środki komunikacji miejskiej są maksymalnie zatłoczone, ale mieszkańcom Bogoty pomysł się podoba i powtarzany jest co roku. Jakoś nie wyobrażam sobie aby prezydent jednego z naszych wielkich miast poważyłby się na podobny krok, a warto, bo wtedy miasto wygląda zupełnie inaczej, rozkwita, pięknieje....

książek: 357
Maciek | 2015-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2015

Książka, która inspiruje, i nie pozostawia obojętnym na kształt i formę naszych miast. Wprawdzie skupia się głównie na amerykańskim śnie, który okazał się koszmarem - czyli życiu w skrajnie samochodozależnych miastach rozproszonych, jednak w mniejszej skali przedstawiane tu zjawiska możemy także rzutować na Polskę i nasze własne miasta. Aż chce się zakasać rękawy i zabrać do pracy, by żyć w zdrowszych, bardziej przyjaznych i ciekawszych miastach!

książek: 34
Beata | 2016-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2016

"Miasto szczęśliwe" to przykład książki pokazującej to, co uszczęśliwia i co unieszczęśliwia ludzi żyjących w miastach. Autor zaczyna od opisu Bogoty - miasta kiedyś kojarzonego z handlem bronią i ludźmi, obecnie miasta zieleni, ekologii i innych pozytywnych wibracji. Z zamieszczonych przykładów różnych miast wynika, że najgorzej wpływa na ludzi: obecność lotnisk, hałas, wiatr, śmieci, długie dojazdy do pracy oraz przesadne uporządkowanie urbanistyczne (np. idea brasilite). Wskazana za to jest: obecność wody (morze, wybrzeże), nieduże miasto, zieleń, a także niemęczące dojazdy do pracy, miejsca, gdzie można spędzić wolny czas oraz nieco chaosu urbanistycznego. Autor stawia także tezę, że "powyżej średniego wynagrodzenia każdy kolejny zarobiony dolar daje coraz mniej szczęścia".
Ciekawa książka, ciekawe spostrzeżenia, choć można było przedstawione myśli skompresować na nieco mniejszej liczbie stron.

książek: 169
Krzysztof Kafka | 2016-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2016

Książka do poczytania. A czyta się bardzo dobrze.
To jest książka dla ludzi w mieście żyjących, a więc nie jest to tylko książka dla urbanistów. Nie, raczej dla urbanistów nie. Chociaż porusza każdego.
Książka jest w zasadzie zbiorem felietonów, artykułów, reportaży, nie stanowi więc kompendium wiedzy o tym jak budować miasta.
Książka pobudza do myślenia antyschematycznego. Budzi sceptycyzm i krytycyzm, do tego co wydaje nam się takie oczywiste: że samochód jest wyznacznikiem statusu społecznego i ekonomicznego, że miasta to miejsca do konsumpcji dóbr, usług, miejsce pracy. Nie - samochód jest wyznacznikiem sposobu myślenia, a miasta to miejsca spotkań - z innymi ludźmi, a może są przede wszystkim wspólnotą.
Gorąco zachęcam do czytania. Wszystkich!

książek: 763
Cyfranek | 2016-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2016

Znakomita diagnoza wpływu północnoamerykańskich miast na poczucie zadowolenia mieszkańców. Część uwag dotyczy również naszego kraju, zapatrzonego w amerykańskie wzorce. Charakter naszej urbanizacji jest odmienny od tego, czym w głównej mierze zajmuje się autor. Jednak opisywane przez niego bolączki, związane z rozlewaniem się miast są dość podobne: choćby kłopoty budżetów gminnych, uginających się pod potrzebą zapewnienia usług komunalnych dla nowych osiedli stawianych beztrosko przez deweloperów bez oglądania się na otoczenie.
Niezwykle ważna lektura dla osób mających cokolwiek wspólnego z gospodarką przestrzenną, urbanizacją, osadnictwem..... lub po prostu będących mieszkańcami miast albo przedmieść.

książek: 144
Damian Haftkiewicz | 2016-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy interesują się urbanistyką i architekturą. Trochę "przegadana", bo gdyby była bardziej skondensowana czytałoby się zdecydowanie lepiej. Autor podaje przykłady, które (chyba zbyt bardzo) robija na czynniki pierwsze. Czytając ma się wiele razy wrażenie, że "o tym już chyba było". Pozycja ważna, mocno socjologiczna, która porusza wyobraźnię osób, którzy planują wybór miejsca zamieszkania. Szczególnie dużych miast , którzy zastanawiają się nad kupnem działki i budowa domu, albo nad ofertą developera. Po jej przeczytaniu zupełnie inaczej patrzy się na wizualizacje osiedli domków, ofertę działki pod lasem, czy projekt apartamentu.

książek: 4
SuchaSzosa | 2016-01-21
Na półkach: Przeczytane

Sucha-szosa.pl

Zastanawialiście się kiedyś jaki wpływ na wasze życie ma to w jakim miejscu mieszkacie? Charles Montgomery w swojej książce świetnie łączy osobiste odczucia i obserwacje z badaniami i faktami na temat życia w mieście.

Filip Springer pisze o „Mieście szczęśliwym”: „Przeczytanie tej książki zakończone pisemnym i ustnym egzaminem z jej treści powinno być ustawowym obowiązkiem każdego polskiego urzędnika mającego jakikolwiek wpływ na kształt miasta”.

Po przeczytaniu jej zgadzam się z nim w 100%, jednak z góry uprzedzam, że nie jest to nudny podręcznik urbanistyki dla specjalistów.
„Miasto szczęśliwe” wciąga niczym dobra powieść akcji, a autor sprawnie przenosi nas z kolumbijskiej Bogoty o jakiej nie spodziewaliście się przeczytać, na kalifornijskie suburbia zalane betonem i poprzecinane autostradami.

Przy tym pisze w taki sposób, że czytając o, na pierwszy rzut oka szalonych pomysłach burmistrza Bogoty można poczuć optymizm, determinację i energię, które przyczyniły...

książek: 322
ArekDao | 2018-01-16
Na półkach: Top, Urbanistyka, Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2018

Poglądy prezentowane w tej książce bywają u nas nazywane „lewackimi”. Transport publiczny, rowery, śródmieścia zamiast przedmieść, zieleń zamiast asfaltu. Tyle tylko, że druga strona sporu nie ma do zaoferowania nic poza walką o utrzymanie status quo (nieważne jakiego, byle utrzymać). Jeśli ktoś chce się dowiedzieć w jakim kierunku powinny iść nowoczesne miasta i dlaczego, powinien sięgnąć po tę książkę.
Na 450 stronach wzbogaconych ponad 500 przypisami Montgomery wykłada wszystkie istotne trendy w tym temacie. Z polskiego punktu widzenia pewną wadą książki jest jej utrzymanie w realiach północnoamerykańskich, ale mnóstwo jest też treści uniwersalnych, które można wcielić w życie na każdym kontynencie.

książek: 791
sawraf | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Filip Springer pisze, że książka ta powinna być lekturą obowiązkową dla każdego kandydata na stanowiska urzędnika miejskiego. Nic zresztą dziwnego - "Miasto szczęśliwe" jest książką pouczającą i inspirującą. Na jej łamach autor poddaje analizie życie ludzi w amerykańskich miastach, aby wskazać zależności przyczynowo-skutkowe między architekturą i systemem transportowym miasta a dobrostanem (lub jego brakiem) mieszkańców.

Jak się okazuje, wbrew zaklęciom liberałów wysokość PKB ma bardzo niewielki wpływ na poczucie szczęścia. Montgomery słusznie wskazuje, że wzrost dochodów jedynie na początku ma znaczenie, przy awansie z warstw biednych do klasy średniej. Wtedy właśnie na poczucie dobrobytu coraz większy wpływ mają inne czynniki, takie jak wolny czas, kontakt z przyrodą i relacje z innymi ludźmi. I tu właśnie czyha na człowieka pułapka zastawiona przez postępujący od niemal stu lat rozrost przedmieść, będący efektem świadomego planowania miasta pod jeden konkretny środek...

książek: 270
Taratak | 2018-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2018

Interesowałem się już wcześniej tematyką infrastruktury miejskiej i modernizowania jej do spełnienia potrzeb dzisiejszych mieszkańców, ale były to raczej szczątki z różnych gazet czy internetu nie łączące się w całość. Spodziewałem się połączenia kilku zagadnień w całościowy program zarówno dla władz jak i mieszkańców. Komentarze zamieszczone z tyłu książki są dla mnie jednak trochę na wyrost.
Zagadnienie wpływu budownictwa na tytułowe szczęście wiąże się z ryzykiem poszukiwania fantastycznych i obrażających zdrowy rozsądek zależności. Jednak autorowi w większości udaje się zachować wyczucie w podanych przykładach: od estetyki mijanych budynków po łatwość miejsc sprzyjających gromadzeniu się ludzi. Chyba tytułowe ,,szczęście” jest zbyt górnolotnym określeniem i bardziej przekonuje mnie ,,samopoczucie”. Ogromna praca została wykonana w poszukiwanie teorii i poglądów nie tylko współczesnych architektów, ale też filozofów czy ekonomistów z początku poprzedniego wieku. Większości z...

zobacz kolejne z 457 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd