Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta

Okładka książki Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta
Charles Montgomery Wydawnictwo: Wysoki Zamek Seria: Miasto szczęśliwe nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Seria:
Miasto szczęśliwe
Tytuł oryginału:
Happy City: Transforming Our Lives Through Urban Design
Wydawnictwo:
Wysoki Zamek
Data wydania:
2015-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2015-02-05
Data 1. wydania:
2014-09-29
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394143428
Tłumacz:
Tomasz Tesznar
Tagi:
urbanistyka miasto szczęście
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
314 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
81
81

Na półkach:

Jedna z nielicznych moich książek, która postanowiła żyć własnym życiem, zamiast grzecznie stać na półce. Znajomi z pracy ustawili się w kolejce i kolejno czytali, aż w pewnej chwili straciłem orientację, gdzie się aktualnie znajduje. Zapewne było tak: znajomy pożyczył swojemu znajomemu, który po przeczytaniu pchnął ją dalej… I w sumie bardzo dobrze! To wspaniała lektura, niezwykle potrzebna w dobie, kiedy nasze miasta zaczynają się chaotycznie rozlewać na przedmieścia wzorem tych zachodnich. Nikt z moich znajomych, który wyprowadził się z miasta do własnego domku na dalekich suburbiach nie jest szczęśliwy! Serio. Wszyscy tylko narzekają – a to na dowożenie dzieci do szkoły, a to na korki poranne w drodze do domu, na brak nie tyle kina, teatru czy biblioteki, ale nawet zwykłego sklepu czy kiosku. Wymarzony domek pod lasem po dwóch sezonach stoi już pośrodku osiedla takich samych, mało względnych domków, a kolejne budują się bez ładu i składu na sąsiednich działkach. Jeden samochód już nie wystarcza, a życie „na wsi” okazuje się wcale nie takie tańsze i zdrowsze. Oczywiście „budowlanka” ma w nosie nasze trocki – jest popyt, sprytnie podsycany naszymi tęsknotami i marzeniami, to się buduje i sprzedaje. Dlatego uważam, że ta książka jest bardziej dla tych wszystkich, którzy planują wyprowadzkę z miasta. Okazja nabycia „większego metrażu” (za tę samą albo i niższą cenę) jest na pewno kusząca. Ale nasze szczęście i dobrostan, to nie tylko dom i ogródek wokół niego. To kontakty społeczne, przestrzeń spotkań, interakcji, rozrywki, spaceru. Nie mówiąc o łatwym dostępie do edukacji, lekarza, kultury. Ktoś powie, że o gustach czy o szczęściu się nie dyskutuje. Jeden woli to, inny tamto. Pełna zgoda. Warto jednak świadomie podejmować taki wybór i rozpatrywać go w szerszym kontekście – całej rodziny i jej strukturze za 10 czy 20 lat. A przyszłość ma tu decydujące znaczenie, już niebawem większość populacji naszej planety będzie mieszkańcami wielkich miejskich sub-aglomeracji.

Jedna z nielicznych moich książek, która postanowiła żyć własnym życiem, zamiast grzecznie stać na półce. Znajomi z pracy ustawili się w kolejce i kolejno czytali, aż w pewnej chwili straciłem orientację, gdzie się aktualnie znajduje. Zapewne było tak: znajomy pożyczył swojemu znajomemu, który po przeczytaniu pchnął ją dalej… I w sumie bardzo dobrze! To wspaniała lektura,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
151

Na półkach: , ,

Jeśli ktoś, tak jak ja, nie ma swojego lokum, i średnio raz na rozmowę z rówieśnikami czy towarzyszami w biedzie rozważa nad tym czy kiedyś lepiej będzie wziąć kredyt na mieszkanie w metropolii czy może wybudować dom na przedmieściach, to ta książka jest dla niego.
Nie da wam ona jednak odpowiedzi, a jedynie uczuli na pewne elementy. Resztę rozważań przeprowadzić będziecie musieli sami. Czy dowiecie się co to jest "miasto szczęśliwe"? Nie. To nie jest manifest. To jest poszukiwanie. Miasto jest tylokrotnie złożone ile mieszka i przebywa w nim osób. Na jego funkcjonowanie wpływa beton, drzewo, fontanna, ławka w parku, sam park w sobie albo jego brak. Nie ma dwóch takich samych miast, choć Corbusier i jemu podobni próbowali odtworzyć czy stworzyć miasto idealne. Zawsze jednak zapominali o kilku czynnikach, najczęściej, niestety, ludzkim. I tak powstały potworki, do których wzdychamy w Polsce już kolejne pokolenie: amerykańskie przedmieścia. Jak się okazuje - to najgorsze co można sobie wymarzyć. Model, który nie tylko niszczy więzi społeczne, ale także rodzinne, niszczy infrastrukturę, przyrodę, masę ciała i wiele innych. Miasta rozproszone - to z pewnością przeciwieństwo "miasta szczęśliwego". Czy remedium jest więc zaprzestanie zabudowywania przedmieść? Tak. Nie wiem. Może. Sami pomyślcie. Albo poczytajcie "Miasto szczęśliwe" i wybierzcie co jest dla was najważniejsze: czy relacje z ludźmi, czy dostęp do udogodnień w zasięgu spaceru czy może coś jeszcze. Bo to wszystko już zostało rozwiązane i wypróbowane. Nigdy razem, zawsze oddzielnie, ale spodziewam się, że w "Miasto szczęśliwe 2" przeczytamy o jakimś szalonym człowieku, który postanowił połączyć kilka modeli pokazanych w tej książce i je wprowadzić w życie. Życzę nam tego wszystkim. I refleksji nad naszym miastem. Bo każdy ma swoje, a razem możemy więcej.

Jeśli ktoś, tak jak ja, nie ma swojego lokum, i średnio raz na rozmowę z rówieśnikami czy towarzyszami w biedzie rozważa nad tym czy kiedyś lepiej będzie wziąć kredyt na mieszkanie w metropolii czy może wybudować dom na przedmieściach, to ta książka jest dla niego.
Nie da wam ona jednak odpowiedzi, a jedynie uczuli na pewne elementy. Resztę rozważań przeprowadzić będziecie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
62
23

Na półkach:

Miasto. Czy miasto to brzmi dumnie? Sądząc po tym, że z powodu złego
zarządzania i zagospodarowania ludzie wynoszą się z miasta, to nie
zawsze brzmi to dumnie.
Są ludzie dumni ze swego miasta, ale są też tacy co dumni są z tego,
że są np. Polakami. Jaki ja miałem wpływ na to, że jestem Polakiem?
Ile osób kwestionowało swoją polskość by spróbować żyć gdzie indziej?
Z miastami jest nieco łatwiej, trochę więcej jednak osób może
kontestować miejsce urodzenia i je zmienić, czasem z własnych, czasem
z zewnętrznych powodów. Można wtedy porównać miejsca.
Ale ile osób tworzy miasto? Prezydent, wójt, sołtyska, Rada Miasta,
Rada Gminy, urzędniczki i urzędnicy… i kto jeszcze?
Większość z nas żyje w mieście tym dosłownym lub coraz częściej na
jego przedmieściach (z różnych względów). Wyprowadzka poza miasto może
być zjawiskiem negatywnym – city sprawl, rozlewanie się miast to koszt
dla całego społeczeństwa, chociaż wybór jest osoby/rodziny.
Żyjemy w mieście, spędzamy w nim większość naszego życia. Uczymy się,
pracujemy, śpimy, spędzamy czas. To w jakiej okolicy mieszkamy ma
wpływ na to co możemy zrobić najłatwiej, a co wymaga trudu – chociażby
ze względu na odległość.
A im więcej rzeczy nam potrzebnych mamy w zasięgu spaceru tym lepiej –
jest ktoś kto się z tym nie zgodzi?
A zatem, im lepiej urządzone miasto, tym czujemy się lepiej? Tak!
„Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta” – miasto ma wpływ
na to jak się czujemy. Może być głośne i nas stresować, może mieć dużo
terenów zielonych i nas uspokajać, miasto może pozwalać nam na łatwe
odwiedziny znajomych przez co nasze więzi będą mocniejsze i trwalsze.
A im dłuższa droga do pracy tym ogólnie gorzej się czujemy. Natomiast
im więcej zieleni wokół nas tym lepiej się czujemy – chodzi zarówno o
rośliny, jak i cały teren zielony łącznie z trawą – zdrowo jest
położyć się na ziemi i oddychać powietrzem, które znajduje się niżej
przy trawie.
Czy dla dobrego samopoczucia warto coś zrobić? Jasne, że tak!
A skoro miasto ma wpływ na nasze samopoczucie, to analogicznie
odpowiemy „Jasne, że tak”? Niestety chyba wciąż nie jesteśmy
przyzwyczajeni do myślenia o mieście jako o naszym domie, na który
możemy mieć wpływ. Ma to też związek z jakością współdecydowania w
Polsce. Partycypacja bywa często obowiązkowa, ale wnioski płynące od
mieszkańców/mieszkanek bywają pomijane, wtedy przychodzi złość i
rezygnacja… niektóre osoby te emocje przekuwają na działalność
społeczną lub polityczną, by jednak zmieniać rzeczywistość.
Oczywiście tak jak wiele dziedzin życia miasto to skomplikowany
organizm, nie rodzimy się z wrodzoną wiedzą na temat tego jak je
urządzić. Rodzimy się i bywamy natomiast świadomi naszych potrzeb.
Wiedza o różnych pomysłach na miasto może pomóc nam w dążeniu do tego,
by tworzyć zdrowe miasto, które spełnia nasze potrzeby w sposób
zrównoważony.
Czyj interes jest w danym miejscu ważniejszy, osoby, która tu mieszka
czy osoby, która tędy tylko przejeżdża, ale chce przejeżdżać jak
najszybciej?
W Lublinie mamy przykład ulicy Muzycznej, która została przebudowana
na miejską pustynię tylko po to, by kierowcy mogli szybko tędy
przejeżdżać. Podobnie miało być na ul. Sowińskiego – Zarząd Dróg i
Mostów chciał wyciąć 100% drzew i poszerzyć ulicę tylko po to, by
można było szybciej tędy przejechać. A co z jakością życia? Co z
dobrem mieszkańców? Co z ich zdrowiem? No cóż, Lublin to przykład
miasta gdzie włodarze są chorzy na samochodozę i przecieniają interes
kierowców aut ponad dobro mieszkańców.
Książka „Miasto Szczęśliwe” to właśnie takie kompendium, z jednej
strony wiedza, a z drugiej przykłady zastosowania. Książka, która
inspiruje do tego by chcieć żyć w mieście, które może pomóc nam w
osiągnięciu szczęścia.
Książka ta jest początkiem polskiej serii książek miastotwórczych,
całą serię gorrrąco polecam!

Miasto. Czy miasto to brzmi dumnie? Sądząc po tym, że z powodu złego
zarządzania i zagospodarowania ludzie wynoszą się z miasta, to nie
zawsze brzmi to dumnie.
Są ludzie dumni ze swego miasta, ale są też tacy co dumni są z tego,
że są np. Polakami. Jaki ja miałem wpływ na to, że jestem Polakiem?
Ile osób kwestionowało swoją polskość by spróbować żyć gdzie indziej?
Z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to video - opinia

Reklama
avatar
62
53

Na półkach:

Odważna i ambitna próba zdefiniowania najważniejszych problemów współczesnej urbanistyki. Autor wiąże układ i rozwój naszych miast z różnymi aspektami życia, opisując Bogotę, Vancouver i Kopenhagę.

Odważna i ambitna próba zdefiniowania najważniejszych problemów współczesnej urbanistyki. Autor wiąże układ i rozwój naszych miast z różnymi aspektami życia, opisując Bogotę, Vancouver i Kopenhagę.

Pokaż mimo to

avatar
1725
275

Na półkach: ,

Ma rację Filip Springer, to powinna być obowiązkowa lektura dla urbanistów, ale i dla niejednego orędownika "wolności dla kierowców"

Ma rację Filip Springer, to powinna być obowiązkowa lektura dla urbanistów, ale i dla niejednego orędownika "wolności dla kierowców"

Pokaż mimo to

avatar
129
30

Na półkach:

Fenomenalna książka, bezpośrednio punktująca wszystkie bolączki współczesnych miast.

Fenomenalna książka, bezpośrednio punktująca wszystkie bolączki współczesnych miast.

Pokaż mimo to

avatar
152
93

Na półkach:

Ciekawa, dogłębna analiza o skutkach złego gospodarowania przestrzenia na życie każdego z nas.

Ciekawa, dogłębna analiza o skutkach złego gospodarowania przestrzenia na życie każdego z nas.

Pokaż mimo to

avatar
154
55

Na półkach:

Bardzo wartościowa pozycja w moim księgozbiorze. Będę z niej czerpać inspirację w życiu zawodowym!

Bardzo wartościowa pozycja w moim księgozbiorze. Będę z niej czerpać inspirację w życiu zawodowym!

Pokaż mimo to

avatar
9
1

Na półkach: ,

Niesamowita opowieść, otwierająca oczy.

Niesamowita opowieść, otwierająca oczy.

Pokaż mimo to

avatar
423
88

Na półkach:

Dobra jako wprowadzenie do tematu.

Dobra jako wprowadzenie do tematu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Charles Montgomery Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta Zobacz więcej
Charles Montgomery Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta Zobacz więcej
Charles Montgomery Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd