Wyspa strachu

Tłumaczenie: Magdalena Wiśniewska
Cykl: Frederic Broman (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
5,8 (81 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
15
6
25
5
16
4
8
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Släke
data wydania
ISBN
9788376864617
liczba stron
360
język
polski
dodała
Michelle

Pierwsza część kryminalnej sagi z Gotlandii. Głównym bohater, inspektor policji Frederic Broman przeniósł się wraz z rodziną ze Sztokholmu na Gotlandię. Cała rodzina marzyła, że wreszcie będzie mogła wieść spokojniejsze życie na wyspie. Oczywiście tak się nie dzieje. Trwa słoneczne lato, na wyspę zjeżdżają turyści. W domku letniskowym zostaje odnaleziona zabita owca z charakterystycznie...

Pierwsza część kryminalnej sagi z Gotlandii. Głównym bohater, inspektor policji Frederic Broman przeniósł się wraz z rodziną ze Sztokholmu na Gotlandię. Cała rodzina marzyła, że wreszcie będzie mogła wieść spokojniejsze życie na wyspie. Oczywiście tak się nie dzieje. Trwa słoneczne lato, na wyspę zjeżdżają turyści. W domku letniskowym zostaje odnaleziona zabita owca z charakterystycznie rozciętym podbrzuszem. Kilka dni później w bagażniku na dachu samochodu policja odnajduje zwłoki mężczyzny z podobnym cięciem jak u zwierzęcia. Gotlandia staje się wyspą strachu…

 

źródło opisu: http://www.empik.com/wyspa-strachu-ostlundh-hakan,...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/wyspa-strachu-ostlundh-hakan,...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 328
madrakowska | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2017

Odkryłam Amerykę choć nie jako pierwsza. Żeby nie przestać lubić powieści kryminalnych, należy bezwzględnie przestać czytać ich zakończenia. Można by wtedy spokojnie delektować się klimatem powieści, umiejętnością autora w zarysowaniu akcji, bohaterów itd. Bardzo ładnie czyta się „Wyspę strachu”, tak zresztą jak i większość skandynawskich kryminałów. No ale co pisarze robią z finałem? Daleko posunięty idiotyzm. Tak się dzieje i w tej powieści. Nawet domysł, że coś konkretnego wyjaśni się w drugiej części cyklu, nie usprawiedliwia sposobu zakończenia części pierwszej. Dlatego jeszcze raz podkreślam – albo doczytać książkę do etapu w którym przestaje być w miarę logicznie albo niech pisarze przestają pisać w momencie, w którym zaczyna brakować im pomysłu na zakończenie akcji z logicznym i w miarę prawdopodobnym ciągiem skutkowo-przyczynowym. Może by tak kończyć kryminały podobnie jak bajki, „a potem niedobra osoba mordercy gniła długo i ciut niekomfortowo w więzieniu…”?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo na śwìęta

Czy widzicie tą piękna okładkę? Jest boska i już sam widok przyprawie mnie o dreszcz ekscytacji! Po 65 latach od publikacji postanowiono wznowić wydru...

zgłoś błąd zgłoś błąd