Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłód granitu

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Logan McRae (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,14 (384 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
36
8
68
7
145
6
54
5
31
4
9
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cold Granite
data wydania
ISBN
8324127933
liczba stron
320
język
polski

Sierżant Logan McRae – to on ma wytropić sprawcę bestialskich zbrodni. Sarkastyczny, ironiczny, czarnym humorem próbuje pokryć emocje, jakie wzbudza w nim to śledztwo. Seria morderstw w zimnym, deszczowym szkockim mieście nie przypomina nic, z czym Logan spotkał się do tej pory. Wstrząsa i nie pozwala zachować profesjonalnego dystansu najtwardszemu, najbardziej cynicznemu, najbardziej...

Sierżant Logan McRae – to on ma wytropić sprawcę bestialskich zbrodni. Sarkastyczny, ironiczny, czarnym humorem próbuje pokryć emocje, jakie wzbudza w nim to śledztwo. Seria morderstw w zimnym, deszczowym szkockim mieście nie przypomina nic, z czym Logan spotkał się do tej pory. Wstrząsa i nie pozwala zachować profesjonalnego dystansu najtwardszemu, najbardziej cynicznemu, najbardziej doświadczonemu policjantowi. A chwila konfrontacji zbliża się nieuchronnie.

 

źródło opisu: [Amber, 2007]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 466
prawdziwyninja | 2014-12-09
Na półkach: Przeczytane, 2014

Przez niemal dwa jesienno-zimowe tygodnie księżyc nad Aberdeen świecił wyjątkowo złośliwie i okrutnie.
Nawet w kryminałach rzadko zdarza się takie nagromadzenie zbrodni w krótkim czasie, jak w "Chłodzie granitu". I to tak wstrząsających...
Na pewno nie jest to książka do obiadu. Często zdarza mi się czytać przy jedzeniu, ale przy tej nie byłabym w stanie niczego przełknąć. Momentami jest po prostu bardzo, bardzo obrzydliwie. I lepiej nie uruchamiać sobie przy tym wyobraźni, tylko czytać i iść dalej.
Nie za bardzo polubiłam głównego bohatera. Jakoś nie do końca potrafiłam mu współczuć czy sekundować. Może dlatego, że tak łatwo wybaczał wchodzącemu mu w drogę dziennikarzowi - wystarczyło trochę kiepskiego żarcia i już cała wściekłość odchodziła w niepamięć. Nie zliczę również, ile razy się czerwienił na kartach powieści. Ja przez rok nie zaliczam tylu "buraków" na twarzy. W całym swoim życiu nie zjadłam również chyba tylu cukierków, co nadzorujący bohatera inspektor. Drażniły mnie te liczne powtórzenia, bo ileż można czytać o tym samym? Miałam wrażenie, że inspektor po owych niecałych dwóch tygodniach sam wyląduje w szpitalu z powodu ostrego nagromadzenia węglowodanów w organizmie.

Mimo powyższych negatywów książkę czyta się całkiem dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Republika. Nieustanne tango

Świetna książka. Szczegółowa historia zespołu począwszy od wczesnych lat działalności aż do szczegółowego opisu co się działo/dzieje z muzykami po śmi...

zgłoś błąd zgłoś błąd