Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden kierunek ruchu

Wydawnictwo: Kobra Media
5,78 (473 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
24
8
28
7
98
6
117
5
98
4
26
3
44
2
7
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388791575
liczba stron
128
słowa kluczowe
auto humor chmielewska
język
polski

Inne wydania

Zabawna powieść satyryczna o tym, jak stary samochód marki Skoda , który...zakochał się w swym właścicielu, lecz został w końcu porzucony, postanawia dokonać zemsty na niewiernym dżentelmenie beztrosko wybierającym lepsze auto. Serce mi pęka! To niemożliwe, żeby uczucia mogły tak minąć bezpowrotnie, bez niczego, tak przepaść nagle beż żadnego powodu! To musi być jakieś straszne, chwilowe...

Zabawna powieść satyryczna o tym, jak stary samochód marki Skoda , który...zakochał się w swym właścicielu, lecz został w końcu porzucony, postanawia dokonać zemsty na niewiernym dżentelmenie beztrosko wybierającym lepsze auto.

Serce mi pęka! To niemożliwe, żeby uczucia mogły tak minąć bezpowrotnie, bez niczego, tak przepaść nagle beż żadnego powodu! To musi być jakieś straszne, chwilowe załamanie, jakaś Twoja okropna fantazja, może zły humor, może coś innego... Przecież nie może już tak pozostać, Twoje uczucia doznały zamętu przez tę francuską hienę, Barbara z mężem przereklamowali ją, przekonasz się o tym, wrócisz do mnie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1647
Wojciech Gołębiewski | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Uwielbiam Chmielewską, zawsze dawałem 10 gwiazdek, a dzisiaj wypadek przy pracy, bo jedną. Komu innemu może bym dał i 6 albo więcej ale noblessee oblige. Sam pomysł ujdzie, choć ta Skoda wrednie kapuje i jest upierdliwa. A jeszcze coś z latami pokręcone, bo czytam wydanie z 2005 roku, czujnie odkrywam, że nie jest to pierwsze /było w 1994/, akcja dotyczy lat siedemdziesiątych, bo dużo syrenek, warszaw i mikrusów, a kłopoty z parkowaniem są rodem z lat 90-ych, lub póżniejszych. Ponadto humor z reperacją ówczesnych samochodów mało dowcipny, bo sam jestem gotów opowiedzieć masę ciekawszych dykteryjek, chociażby z rajstopami używanymi za pasek klinowy. Ale tamte anegdoty to tylko dla starych /jak ja/, którzy to przeżyli, a młodzi pewnych absurdów PRL-u nie zrozumieją.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Więzy krwi

Ałuuuuuuuuuuu! A potem można zanucić "było nas trzech, w każdym z nas inna krew". Co ona takiego ma, że ich przyciąga, że nawet wampira się...

zgłoś błąd zgłoś błąd