7,61 (700 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
146
8
90
7
153
6
65
5
49
4
13
3
25
2
6
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
À la recherche du temps perdu. Du côté de chez Swann
data wydania
ISBN
9788379910311
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Rimokan

Pierwsza część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5158)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2075
Marta | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Według Marka Twaina „Klasyka to książki, które każdy chciałby znać, a nikt nie chce czytać.” Dokładnie tak jest w przypadku rozsławionej serii „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta.

Wznowienie „W stronę Swanna” ukazało się za sprawą wydawnictwa MG z okazji stulecia pierwszego, oryginalnego wydania. Na temat tego quasi-autobiograficznego cyklu krążą legendy. Trudny intelektualnie, ciężki w odbiorze, nie do przeczytania. I coś w tym jest. Pierwszy tom długo leżał na mojej półce, gdyż nie czułam się na siłach, aby rozpoczynać lekturę. Zwyczajnie bałam się książki uznanej w powszechnej opinii za arcydzieło. Okazało się, że faktycznie Prousta czyta się długo, mozolnie, czasem nawet wbrew sobie, ale warto zadać sobie ten trud.

Marcel – główny bohater powieści, a zarazem pierwszoosobowy narrator, wraca we wspomnieniach do lat swojego dzieciństwa. Do tej podróży w przeszłość prowokuje go smak popularnego, francuskiego ciasteczka zanurzonego w herbacie. Poznamy chorowitego i...

książek: 381
czytający | 2014-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lipca 2014

Z wielką przyjemnością rozkoszowałem się wirtuozerią przywoływania wspomnień z najdalszych zakątków ludzkiej pamięci. Muskały mnie sekundy refleksji i ulotne chwile reminiscencji. Czułem się, jakby ktoś kopiował moje stany świadomości i rozpatrywał każdy z osobna. Ale to wszystko czyniono z nadzwyczajną subtelnością, z wielką delikatnością, tak aby przywołać jedynie dobre strony dawnego życia. Zapachy przeszłości odbijały się niczym echo od ścian czasu. Czułem się wyśmienicie, a to wszystko za sprawą pisarza wszech czasów, Marcela Prousta.

Smak magdalenki zanurzonej w herbacie to tylko czubek góry lodowej, pływający w oceanie marzeń, tęsknoty i idealnej miłości. Proust z jednej strony w swej powieści buduje snobizm. Ale nie jest to zwyczajna chęć zaimponowania czytelnikowi czymkolwiek. Pisarz próbuje sprawić, że staniemy się intelektualnymi snobami, którzy będą potrafili docenić dobrą literaturę. Taką prozę smakuje się całymi wieczorami, nie można jej połknąć bez docenienia...

książek: 1963
Ola | 2012-11-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Mam
Przeczytana: 01 listopada 2012

Czytanie Prousta jest bardzo wymagające. Wymaga przede wszystkim czasu i ciszy. Przy spełnieniu tych warunków można poczuć "poszukiwanie czasu", spokojnie przenieść się do innego świata i delektować finezyjnym stylem pisarskim autora. Jak dla mnie - balsam dla duszy i oaza spokoju.

książek: 157
EwaB | 2017-11-20
Na półkach: Klasyka, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2017

Nie napiszę, że czyta się łatwo, lekko i przyjemnie. Zwłaszcza, że teraz ludzie przyzwyczajeni są do szybkiej zmiany akcji, ciągle musi dziać się coś zaskakującego. Trzeba jednak docenić kunszt pisarski Prousta. Opisywać tak plastycznie codzienność to wielki wyczyn.
Bardzo ciekawie przedstawiona klasa próżniacza, ich życie i rozrywki (spacery w stronę posiadłości Swanna lub w stronę Guermantes, hipochondryczka Leonia, którą ciekawią tylko plotki o sąsiadach). Drugi rozdział o miłości Swanna - porywający.
Książka chwilami wciąga, a niekiedy, niestety, trzeba zacisnąć zęby i przebrnąć (jednak te sytuacje należą do mniejszości). Na pewno sięgnę po kolejne części.

książek: 2295
Renax | 2016-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wreszcie dostąpiłam tego szczęścia i zaczęłam czytać 'W poszukiwaniu straconego czasu'. Mam też to szczęście czytać w nowym, pięknym wydaniu wydawnictwa mg, szytym i co ważne, pisanym dużą, wyraźną czcionką.
Zawsze myślałam, że jest to książka pisana strumieniem świadomości i dosyć nudna. Ale nic podobnego.
Trudno jest pisać coś mądrego o najsłynniejszej powieści świata, powieści, która ma chyba tyle interpretacji ilu czytelników. Napiszę więc o swoich odczuciach.
'W stronę Swanna' - bo na razie o tej części mogę napisać - to złożona z trzech części opowieść Marcela o wspomnieniach z przeszłości, wspomnieniach, które nachodzą go w czasie bezsennych nocy, ale które jawnie i dokładnie przychodzą mu do świadomości dopiero po zjedzeniu magdalenki. Są to wspomnienia domu, matki, ojca, samotnego pokoiku, gdy jako dziecko tęsknił za uściskiem matki, to wspomnienia wakacji u ciotki, to wspomnienie pana Swanna i jego córki, a pierwszej miłości Marcela, aż wreszcie napisana ze szczegółami...

książek: 0
| 2011-12-30
Przeczytana: lipiec 2011

Motto: "Nie ma długich dzieł poza tymi, których nie ośmielamy się zacząć. Zmieniają się w koszmar." - Charles Baudelaire.
Nie będąc krytykiem literackim, ani znawcą teorii literatury nie ośmielę się szczegółowo analizować i omawiać tej książki. Wystarczy zajrzeć na stronę Wikipedii gdzie można znaleźć wszystkie ważniejsze informacje.
Chcę dodać swój głos do dyskusji - czy warto czytać Prousta, czy nie i dlaczego? Moim zdaniem - należy i trzeba, a wyjaśnienie poniżej.
Na wstępie spostrzeżenie - na przeczytanie siedmiu tomów "W poszukiwaniu straconego czasu" trzeba mieć czas, dużo czasu. Nie jest to lektura do pociągu, autobusu, czy innego środka transportu gdzie można od tak przejrzeć kilka stron bez specjalnego skupienia. Ta książka wymaga całkowitej uwagi czytelnika. Dlatego dobrze jest wyznaczyć sobie dla niej specjalną porę. Ja ustanowiłam rok 2011 - "moim osobistym rokiem Prousta". Wyjeżdżając na wakacje zapakowałam do torby 7 ciężkich tomów z postanowieniem, że będzie to moja...

książek: 441
Papusza | 2018-01-18
Na półkach: Przeczytane, MP3, Klasyka
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Książka „w stronę Swanna”, I tom cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, to powrót do klasyki, do literatury francuskiej. Cykl ten składa się z 7 tomów, z których pierwsze 5 tomów przetłumaczone zostały przez Boya-Żeleńskiego. Tłumaczenie ostatnich dwóch tomów w tym przekładzie nie przeczytamy, ponieważ tłumaczenia zaginęły w 1939 r. we Lwowie i do dziś nie zostały odnalezione. Tom 6 został przetłumaczony przez Macieja Żurowskiego, a 7 tom przez Juliana Rogozińskiego. Historia kołem się toczy i ten cykl również koło zatacza.

Motywem przewodnim tomu jest powrót do czasów dzieciństwa, młodości, czasu dorastania, dziecięcych marzeń i osób związanych z pierwszymi wspomnieniami tytułowego bohatera o imieniu Marcel. Dziecięce marzenia o byciu wielkim pisarzem, w tym tomie dopiero się wykluwają.
Tom „W stronę Swanna” ukazuje nam pierwsze wspomnienia i emocje towarzyszące głównemu bohaterowi, związane z domem rodzinnym w Combay, rodzicami, pierwsze zauroczenie jakie...

książek: 1770
Piotr | 2013-12-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2013

W stronę Swanna” po raz pierwszy przeczytałem będąc nastolatkiem. Pamiętam chwile, które towarzyszyły mojej męce. Ostatecznie przebrnąłem przez pierwszy tom i darowałem sobie kolejne. Dla mnie proza autora i to, co miało być wybitnym dziełem okazało się na tamten czas niezrozumiałym bełkotem.

Minęło wiele lat i sięgam ponownie po ten sam tytuł, w nowym wydaniu. Stało się to, czego się spodziewałem. Musiałem dojrzeć do prozy Prousta. Doświadczenia zbierane przez lata zaowocowały ponownym odkryciem Marcela Prousta, która lata temu dla mnie była nudna i nie zrozumiała. W tamtym czasie nie znalazłem nic dla siebie w obrzernym tomie. Po kilkunastu latach odbieram ją zupełnie inaczej. Musiałem dojrzeć do chwili, kiedy w pełni zrozumiem i zasmakuję słowa, którymi obdarowuje mnie autor.Naprawdę warto było wrócić.
Tym razem książka okazała się dla mnie magiczna. Kiedy czytam o dzieciństwie ukazywaną przez pisarza, przypominam sobie swoją. Jakże była inna,a zarazem odnajduję wspólne...

książek: 1329
Anna | 2017-04-07
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 28 lutego 2017

Niestety nie dałam rady tej książki przeczytać.

Zaczynałam kilka razy, bo Kasia B. mówiła, że koniecznie trzeba, że arcydzieło, że nie można żyć nie przeczytawszy. Za kazdym razem, w okolicach dziewiątej strony moje myśli uciekały w stronę spraw różnych, zupełnie z książką nie związanych.
W okolicach strony trzynastej orientowałam się, że nie wiem co czytam, więc zaczynałam od początku. I tak kilka razy.

W końcu Kasia powiedziała - spróbuj posłuchać audiobooka.

Początki znowu nie były łatwe, bo myśli ciągle uciekały, ale przebrnęłam jakoś ten nieszczęsny początek. A że słuchałam podczas wieczornych spacerów, to po pewnym czasie zauwazyłam, że z niecierpliwością wypatruję wieczora. I do dzisiaj nie wiem czy bardziej chodziło o sam spacer czy o Prousta.

Ma ta ksiażka mnóstwo wad. Jest przegadana, rozlazła, pełna dygresji - i jeśli nie skupisz się odpowiednio, to nie wiesz o czym słuchasz, czy Prosut nie przeniósł cię czasami w zupełnie inne miejsce i inny czas, a ty tego nie...

książek: 5293
Mako | 2014-03-21
Przeczytana: 15 lutego 2014

Uczta dla miłośników nieśpiesznej narracji, introspekcji oraz strumienia świadomości z czasów, kiedy jeszcze to pojęcie nie zostało wciśnięte w ramy definicji.
Pierwszy tom cyklu w Poszukiwaniu straconego czasu" koncentruje się na dzieciństwie narratora oraz historii miłości przyjaciela rodziny, Swanna. I w zasadzie tyle można powiedzieć o fabule, która raczej stanowi tło i pretekst dla wewnętrznych przeżyć narratora i jego wspomnień. Tworzy wnikliwe portrety ludzi, opisuje codzienne czynności oraz stosunki społeczne.
Najlepiej czytało mi się tę książkę w samolotach i na lotniskach, w przestrzeni niczyjej, zawieszona pomiędzy tu i tam, gdzie nie docierają bodźce różnych powinności i można swobodnie popłynąć wyobraźnią, poruszoną pięknym językiem opowieści.
Proust wspomina dzieciństwo jedząc magdalenki. Ja wspominałam dzieciństwo czytając Prousta i moją mamę, wspominającą Prousta przy szklance herbaty i magdalenkach. Taka moja prywatna pętla czasu.
Lektura obowiązkowa dla smakoszy...

zobacz kolejne z 5148 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie dania

Dinah Fried, amerykańska graficzka prowadzi stronę internetową, na której zamieszcza piękne fotografie dań pochodzących ze znanych książek, wraz z przepisami własnego autorstwa. Najciekawsze potrawy zostały zamieszczone w niedawno wydanej książce. 


więcej
Matki znanych pisarzy

Kto stoi za sukcesem sławnych twórców? Często nikt, ale równie często wymagający, potrafiący zmotywować lub zainspirować do pisania rodzic. Dziś o matkach, które miały znaczący wpływ na pisarzy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd