Pożar

Cykl: Mściciele (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,6 (615 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
75
8
211
7
181
6
79
5
17
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Firefight
data wydania
ISBN
9788377858738
liczba stron
432
słowa kluczowe
mściciele, newcago, stalowe serce,
język
polski
dodała
Alia

Twierdzili, że to niemożliwe, by Mściciel zabił potężnego Epika, a przynajmniej nikomu się to dotąd nie udało. Jednak Stalowe Serce, niezwyciężony, nieśmiertelny, niepokonany, jest martwy. I zginął z ręki Dawida Charlestona. Wyeliminowanie Stalowego Serca miało uczynić życie prostszym i znośniejszym. Zamiast tego David uzmysłowił sobie, że ma coraz więcej pytań. Fundamentalnych. I nie ma...

Twierdzili, że to niemożliwe, by Mściciel zabił potężnego Epika, a przynajmniej nikomu się to dotąd nie udało. Jednak Stalowe Serce, niezwyciężony, nieśmiertelny, niepokonany, jest martwy. I zginął z ręki Dawida Charlestona.

Wyeliminowanie Stalowego Serca miało uczynić życie prostszym i znośniejszym. Zamiast tego David uzmysłowił sobie, że ma coraz więcej pytań. Fundamentalnych. I nie ma nikogo w Newcago, kto mógłby mu udzielić na nie odpowiedzi.

Babilar odrestaurowano, stara część Manhattanu ma duży potencjał pod rządami tajemniczego Epika o imieniu Regalia. David jest pewien, że w tym nowym Babilarze znajdzie odpowiedzi na dręczące go pytania. Także na temat Megan, czyli Pożaru, Epika o nadnaturalnych mocach, który przeszedł na stronę Mścicieli, by walczyć ze złem…

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2016

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 693
Virginia | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 02 sierpnia 2016

"Jesteś jak kartofelek! - krzyknąłem za nią. - Na polu minowym."

Po bardzo dobrej części pierwszej, przyszedł czas na kontynuację. Moje oczekiwania były ogromne, ale jak zwykle Brandon Sanderson nie zawodzi. Historia trzyma poziom już od pierwszej strony. Niepewność, napięcie, niepokój - to wszystko funduje nam genialne pióro autora.

Zdawać, by się mogło, że wyeliminowanie Stalowego Serca rozwiązało wszelkie problemy. Nic bardziej mylnego. David ma coraz więcej pytań, które zostają bez odpowiedzi. Wraz z grupą Mścicieli wyrusza do Babilaru. Rządzi nim potężny Epik Regalia. Być może dawny Manhattan i Epicy w nim przebywający będą odpowiedzią na pytania, które dręczą Davida Charlestona - Pogromcę Stalowego Serca.

Brandon Sanderson już od pierwszej strony, wrzuca swoich bohaterów w wir akcji i niespodziewanych sytuacji. Nic w tej książce nie jest przypadkowe, oczywiste, ani nudne. Nie ma niepotrzebnych przedłużeń, wszystko jest zgrabne i podane w najlepszy z możliwych sposobów.

Nie mam do książki żadnych zastrzeżeń. Był humor, dużo wartościowych przemyśleń i przede wszystkim cała masa akcji. Strzelaniny, pościgi, zasadzki i sytuacje będące na pierwszy rzut oka bez wyjścia. To wszystko sprawia, że historię o Mścicielach pochłania się z zapartym tchem i chce się więcej.

Bohaterowie również nie odstępują poziomem. David jak zawsze błyszczy swoimi barwnymi porównaniami i metaforami. Tego chłopaka nie da się nie lubić. Jego urok osobisty, charyzma i odwaga sprawiają, że jest postacią wyjątkową. W książce nie brakuje również Profesora, Tii i Megan. W ich przypadku dużo może czytelnika zaskoczyć. Ukłon w stronę Pana Sandersona za zrobienie wśród nich zamieszania. Nieoczekiwane zwroty akcji, to coś czego szukam. W książce nie zabrakło również nowych twarzy. Val, Exel i Mizzy - kolejni Mściciele, walczący o to by ludziom żyło się lepiej. Szkoda tylko, że Cody i Abraham nie są czynnymi uczestnikami w wydarzeniach. Mam nadzieję, że to chwilowe i następnym razem będzie ich więcej.

Świat stworzony przez Brandona Sandersona, zasługuje na uznanie i pozytywny komentarz. Dawny Manhattan pochłonęła woda. Ci, którzy przeżyli stworzyli sobie namiastkę życia na dachach wieżowców. W budynkach natomiast kwitnie życie. Dosłownie. Autor wykazał się barwną wyobraźnią i dużą umiejętnością przekazania obrazu za pomocą słów.

Nowi Epicy, nowi wrogowie, nowi przyjaciele i sojusznicy. Po tych wszystkich zwrotach akcji, dużych zmianach i chwilach grozy chcę więcej. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.

"Idziesz przez pole minowe i boisz się, że wylecisz w powietrze. I nagle następujesz na coś i myślisz: "Już po mnie". Ale to tylko kartofelek. A jesteś uszczęśliwiony, znajdując coś tak cudownego tam, gdzie spodziewałeś się czegoś okropnego. Tym właśnie jesteś. Dla mnie."

Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny dziennik Leonarda da Vinci

Doczytałem do połowy. Uznałem, że nie warto tracić czasu gdy jest tyle książek wielokrotnie ciekawszych i lepiej napisanych.

zgłoś błąd zgłoś błąd