Grimm City. Wilk!

Cykl: Grimm City (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,67 (704 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
48
8
119
7
209
6
174
5
69
4
40
3
15
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379246014
liczba stron
384
język
polski
dodał
Pavel

Przyznaj, spodziewasz się baśni... Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf...

Przyznaj, spodziewasz się baśni...

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/grimm-city-wilk/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/grimm-city-wilk/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1193

Baśń w klimacie noir

Jakub Ćwiek wciąż wyrzuca z siebie książki z niespotykaną na naszym rynku regularnością. A jako wielbiciel popkultury znów bierze na warsztat znany motyw kulturowy i pokazuje go z nowej, ciekawej strony. Po mitologii nordyckiej (seria o Lokim), superbohaterach („Dreszcz”) czy wariacji na temat „Piotrusia Pana” („Chłopcy”) przyszedł czas na Baśnie Braci Grimm doprawione klasycznym kryminałem noir.

Już sam tytuł jest wieloznaczny. Grimm City odwołuje się oczywiście do słynnych braci, autorów baśni, które rzekomo każdy zna, choć tak naprawdę w oryginale czytali je nieliczni. W uniwersum Ćwieka są kimś w rodzaju ewangelistów Bajarza, którego autor czyni kimś w rodzaju Chrystusa w swoim świecie. Rozpatrywane dosłownie „grim” to po angielsku „ponury”. I takie jest też to miasto. A przy tym „Grimm City” natychmiast kojarzy się ze słynnym komiksowym „Sin City”.

„Grimm City” w ciekawy sposób łączy ze sobą te trzy wątki. Ćwiekowe miasto zbudowano na ciele pokonanego olbrzyma (jak można się domyślać, tego z Tomcia Palucha), a jego serce z węgla wciąż tłoczy czarną, gęstą ciecz, która napędza miasto. Coś a'la ropę naftową.

To sprawia, że w bajkowym Królestwie Grimm City jest ośrodkiem rewolucji przemysłowej. Ze wszystkimi zaletami, ale przede wszystkim wadami. Rozwarstwienie społeczne, dziki kapitalizm, ubóstwo robotników i koszmarne zanieczyszczenie środowiska. W tym mieście wszystko jest ponure i pokryte tłustym, węglowym pyłem, przez który nigdy nie przebija słońce.

I wreszcie...

Jakub Ćwiek wciąż wyrzuca z siebie książki z niespotykaną na naszym rynku regularnością. A jako wielbiciel popkultury znów bierze na warsztat znany motyw kulturowy i pokazuje go z nowej, ciekawej strony. Po mitologii nordyckiej (seria o Lokim), superbohaterach („Dreszcz”) czy wariacji na temat „Piotrusia Pana” („Chłopcy”) przyszedł czas na Baśnie Braci Grimm doprawione klasycznym kryminałem noir.

Już sam tytuł jest wieloznaczny. Grimm City odwołuje się oczywiście do słynnych braci, autorów baśni, które rzekomo każdy zna, choć tak naprawdę w oryginale czytali je nieliczni. W uniwersum Ćwieka są kimś w rodzaju ewangelistów Bajarza, którego autor czyni kimś w rodzaju Chrystusa w swoim świecie. Rozpatrywane dosłownie „grim” to po angielsku „ponury”. I takie jest też to miasto. A przy tym „Grimm City” natychmiast kojarzy się ze słynnym komiksowym „Sin City”.

„Grimm City” w ciekawy sposób łączy ze sobą te trzy wątki. Ćwiekowe miasto zbudowano na ciele pokonanego olbrzyma (jak można się domyślać, tego z Tomcia Palucha), a jego serce z węgla wciąż tłoczy czarną, gęstą ciecz, która napędza miasto. Coś a'la ropę naftową.

To sprawia, że w bajkowym Królestwie Grimm City jest ośrodkiem rewolucji przemysłowej. Ze wszystkimi zaletami, ale przede wszystkim wadami. Rozwarstwienie społeczne, dziki kapitalizm, ubóstwo robotników i koszmarne zanieczyszczenie środowiska. W tym mieście wszystko jest ponure i pokryte tłustym, węglowym pyłem, przez który nigdy nie przebija słońce.

I wreszcie docieramy do ostatniego aspektu. Miasto Ćwieka nieodparcie kojarzy się z Miastem Grzechu z komiksowego uniwersum Franka Millera. Skorumpowanie stróże prawa, przestępczość, okrucieństwo, przemoc i pogarda dla życia. To wszystko znajdziemy na ulicach tego nowego w krajobrazie rodzimej literatury miasta.

W tym mieście śledzimy losy Alfiego, podupadłego muzyka, którego los wplątuje w starcie między policją, a dwoma najważniejszymi gangami w mieście. Kiedy ginie skorumpowany gliniarz, niejaki Wolf, wszyscy aktorzy konfliktu usiłują się dowiedzieć kto za tym stoi. Nie przebierają w środkach. Tymczasem to Alfie, kiedy zastępował kumpla na taksówce, zawiózł do mieszkania Wolfa tajemniczą piękność w uroczej pelerynie z czerwonym kapturkiem.

Jeśli wywołuje to u was uśmiech, to mam dobrą wiadomość. Ćwiek z przyjemnością gra klasycznymi motywami Braci Grimm, a aluzjami do ich baśni cała powieść jest wprost najeżona. Mi osobiście najbardziej przypadł do gustu Dom Trzeciej Świnki jako ciężkie więzienie (a może kwatera jakichś tajnych służb, autor nie do końca precyzuje, faktem jednak jest, że wszyscy boją się tego miejsca panicznie).

Jednak gdyby „Grimm City” było tylko parodią Baśni Braci Grimm, nie byłoby warte polecenia. To przede wszystkim dobry, mroczny kryminał. Mafiozi walczący o wpływy, ponurzy gliniarze nie przepadający za regułami, bezwzględni biznesmeni. I śledztwo, które prowadzi bohaterów przez brudne uliczki, tanie burdele, podejrzane speluny, modne zagłębia rozrywkowe i bale dla elity miasta.

Jak na Ćwieka jest zaskakująco mało wulgarnie, zwłaszcza kiedy czytelnik przyzwyczai się do niewyparzonych języków Chłopców. Nie znaczy to, że autor stracił pazur. Mieszkańcy Grimm City nie potrzebują wulgaryzmów, żeby pokazać mroczną stronę natury. A sądząc po zakończeniu, będziemy mieli jeszcze nie raz okazję ich odwiedzić. Warto.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1827)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1060
słoneczko | 2018-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Po cyklach „Kłamca”, „Chłopcy” i „Dreszcz”, które były dość dobre, sięgnąłem po kolejna książkę Ćwieka. Styl pisania autora trzeba polubić, albo od razu zrezygnować.
Plusy:
- ciekawa fabuła, koncepcja „brudnego” miasta zbudowanego na ciele olbrzyma;
- funkcjonowanie miasta opartego na smolistej krwi olbrzyma;
- interesujący czarny kryminał w świecie bajek;
- dobre budowanie niesamowitego klimatu i napięcia, charakterystyczne dla Ćwieka;
- bardzo dobre przedstawienie skorumpowanego społeczeństwa;
- ciekawie opisane postacie głównych bohaterów: grajek Alfie Moore oraz były policjant MacShane;
- pojawiająca się cała grupa różnych postaci;
- dużo bijatyk i pościgów.
Minusy:
- czasami za dużo opisów, które nic nie wnoszą do fabuły;
- zakończenie w stylu cdn….
Ogółem książka dobra.

książek: 4016
zaksięgowana | 2016-08-28

Grimm City. Czarne miasto, przepełnione tłustym, oleistym, szlamem. Tu nic nie jest oczywiste, a dobro i zło to tylko dwie strony tego samego medalu. W metropolii zbudowanej na ciele niegodziwego olbrzyma, która funkcjonuje dzięki jego życiodajnej ,smolistej krwi, rządzą gangi i twarde zasady. To właśnie tu rozgrywa się akcja nietuzinkowej powieści Jakuba Ćwieka. Fabuła nawiązuje do popularnych bajek braci Grimm, jednak zgrabnie wplecione w nią kryminalne wątki tworzą nową, mroczną całość, którą bardzo przyjemnie się czyta.

książek: 946
Magnis | 2016-08-13
Przeczytana: 09 sierpnia 2016

Jakub Ćwiek to pisarz poruszający się w tematyce horroru i fantastyki często nawiązując do popkultury. Daleko szukać nie trzeba, bo wystarczy wymienić Dreszcza i Chłopaki. Grimm City Wilk nie odbiega od tego schematu, ale tym razem autor postawił na stworzenie czarnego kryminału noir w świecie zaczerpniętym z bajek. Byłem ostrożny z lekturą, lecz wyszła mu ciekawa opowieść.

Historia rozpoczyna się, gdy Alfie zastępuje swojego kolegę, który akurat ma, co innego na głowie. Przez ten kurs wplątuje się w sprawę zabójstwa, ale to dopiero początek zagadki i przygody pełnej niebezpieczeństw. Świat wykreowany przez autora tętni życiem i jest jak wyjęty z najlepszego czarnego kryminału. Skorumpowani policjanci przymykających oko na różne niekiedy trefne interesy. Także nawet ci dobrzy nie maja łatwego życia, ponieważ działają według policyjnych procedur, ale muszą nieraz stosować takie same brutalne metody, aby przeżyć. Gangsterów, którzy panują na swoim terenie i rozprawiają się dość...

książek: 610
Roland | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2016

Kryminalna baśń?

Jakub Ćwiek w świecie polskiej fantastyki jest niezwykle płodnym autorem. Za każdym razem, gdy wydaje się, że w świecie literatury fantastycznej nie można stworzyć czegoś oryginalnego, Ćwiek pokazuje nam jak bardzo się mylimy. Tym razem w swej kolejnej powieści autor połączył to co wydawało się niepołączalne. Drodzy współczytelnicy spróbujcie w swej wyobraźni wymieszać opowieść kryminalną przesiąkniętą ponurą atmosferą noir z elementami baśniowymi a otrzymacie „Grimm City. Wilk!”. Grimm City to opowieść zbudowana na bazie kina gangsterskiego, opowiadającego o latach 30-tych i serwującego nieco romantyczny, aczkolwiek nieodmienne krwawy i brutalny obraz tamtego okresu w połączeniu z luźną konwencją bajek braci Grimm. Mieszanka różnych gatunków literackich w połączeniu z talentem autora dała nam świetną lekturę, obok której nie można przejść obojętnie.

Ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o...

książek: 357
deskath | 2018-05-09
Przeczytana: 09 maja 2018

Po zapoznaniu się z Dreszczem, Zaginionymi Chłopcami i Lokim przyszła pora na poznanie miasta Grimm. Jakub Ćwiek prezentuje czytelnikowi własną wizję kryminału noir. Grimm City to miasto usytuowane na ciele martwego olbrzyma, którego krew jest używana jako paliwo. Rządzą tutaj gangsterzy i szemrani biznesmeni. Pewnego dnia obecny układ zostaje podważony gdy pojawia się tajemniczy nowy gracz, z którego ręki zaczynają ginąć lokalni bandyci. Policja zaczyna się głębiej interesować sprawą gdy ginie jeden z oficerów, tytułowy Wilk. W książce poznamy perypetie kilku bohaterów chcących rozwikłać tajemnicę śmierci policjanta.
Fabularnie, powieść nie wnosi wiele w świat literatury kryminalnej. Owszem intryga jest nieźle zarysowana, a postaci całkiem całkiem dobrze wykreowane, ale większość użytych tu wątków i rozwiązań fabularnych można spotkać w wielu kryminałach. Prawdziwą frajdę sprawiło mi natomiast poznawanie tytułowego miasta, lepkiego od wszędobylskiej mazi i tłustych opadów....

książek: 638

Klimat noir nie jest mi dobrze znany. Właściwie poza Spider-Manem Noir w ogóle go nie znam. Także sięgając po książkę pana Jakuba Ćwieka nie spodziewałem się cudów. No, ale okładka mnie zachęciła więc biere. Jeden z moich znajomych dał tej książce 10/10 - pomyślałem sobie - Ta książka nie może być tak dobra. Na szczęście się myliłem. Zwracam honor. Ta książka zasługuje w pełni na dziesięć gwiazdek.
Począwszy od charakterystycznego koloru miasta Grimm, aż do czerwonego płaszczu pewnej bohaterki wszystko jest tu idealne. Pełnokrwiści bohaterowie, cięte dowcipne dialogi okraszone szczyptą inteligencji i czarnego humoru oraz rozmowy bohaterów, które w tvnie zostałyby doszczętnie wypikane przenoszą nas do oczernionego miasta Grimm. Miasta, w którym stopień niebezpieczeństwa jest tak wysoki, że mogą tam zamieszkać tylko twardziele. No ewentualnie mieszkańcy Radomia, tylko ciężko będzie tam dolecieć. {Coraz słabsze mam te żarty.}
Bohaterowie są naprawdę ludzcy. Zaczynając od biednego...

książek: 379
Łukaszo | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Grimm City. Miasto pełne brudu, szarości i ciemnych interesów. Grimm City. Miasto w którym mrok spowija chmury i wysokie, ponure budynki. Grimm City. Miasto, które nie śpi, bo tu wszystko jest mroczne jak dusze jego mieszkańców. Żółte taksówki przemierzają wąskie ulice, a gdzieś za rogiem w cieniu czai się coś co może przynieść śmierć.

Do twórczości Jakuba Ćwieka przymierzałem się już dawno, tylko nigdy nie mogłem jakoś podjąć tej ostatecznej decyzji od jakiej książki zacząć itp. W końcu pod długim czasie podjąłem się wyzwania, aby zmierzyć się z jego "Grimm City". Czy oczekiwanie się opłaciło? Czy lektura ta była odpowiednia na początek? Ciężko mi to jednoznacznie stwierdzić. Książka posiada naprawdę fajny klimat. Miasto w stylu retro, spowite w ciemnych barwach i...

książek: 3460

Zapraszam do dyskusji i wygodniejszej lektury:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2016/04/218-jakub-cwiek-grimm-city-wilk.html

A BAŚŃ STAŁA SIĘ CIAŁEM

Zbudowane na zwłokach olbrzyma i napędzane jego krwią Grimm City to nie jest miejsce dla słabych. Pod smolistym niebem swój raj znaleźli gangsterzy, skorumpowani policjanci, leniwi politycy i wszelakie nieciekawe persony. Oraz pewien brutalny zabójca taksówkarzy. Organy ścigania niezbyt przykładają się do badania sprawy, ale gdy te zbrodnie zostają powiązane z morderstwem oficera policji Wolfa, nikt nie ma wątpliwości, że w mieście pojawił się nowy gracz. Natomiast za sprawą drobnej przysługi oddanej przyjacielowi Alfie Moore staje się najważniejszym świadkiem w śledztwie. Dokąd go to doprowadzi?

Sięgając po Grimm City, oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Czegoś zbliżonego do wcześniejszych powieści autora. Czymś oczywistym do napisania w tym sztafażu dla Ćwieka byłaby swobodna wariacja na temat Baśni. Sam pisarz w...

książek: 858
Artopolosis | 2016-10-07
Przeczytana: 07 października 2016

Jestem zachwycona tym, jak Ćwiek w tej książce wykreował miasto, które jest ciemne, brudne, w którym światek przestępczy odgrywa ważną rolę, a pył unoszący się w powietrzu, czuć w nozdrzach. Cała historia wciąga, złudniczo podając wszystko na tacy, a jednak w trakcie czytania wychodzą niuanse kto tak naprawdę mógł stać za zabójstwem Wolfa.
Oceniać w kryterium: "jak na polskiego pisarza" - książka plasuje się bardzo wysoko, jestem mile zakoczona, że jest to kolejny polski autor, który nie jest przesadnia wychawalany, a rzeczywiśćie jego kreacja postaci, a w szczególności miejsc jest bardzo zadowolająca.
Myślę, że to nie jest ostatnia "wycieczka" do miasta Grimm City i z chęcią wybiorę się na kolejną.

książek: 507
Agata | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 21 października 2016

Niestety okazało się, że "Grimm City" nie jest książką dla mnie. Podczas czytania nie mogłam się skupić i kilka razy musiałam wracać parę akapitów wcześniej, aby dowiedzieć się co się działo. Poza tym fabuła mnie nie zaciekawiła i wydawało mi się, że śledztwo ciągnie się w nieskończoność. Nie jestem fanką kryminałów, więc może dlatego uważam, że książka jest przeciętna.

zobacz kolejne z 1817 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Zapowiada się piękny, słoneczny weekend – pierwszy taki w tym roku, pierwszy tak ciepły i obiecujący. Chyba zgodzimy się, że nie możemy go zmarnować. Zatem to najwyższa pora na to, by odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: co będziemy czytać? 


więcej
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu w księgarniach zadebiutuje aż 18 tytułów pod naszym patronatem. Kryminały, literatura młodzieżowa, literatura piękna, post-apo – każdy znajdzie coś dla siebie. Jakich książek możecie wypatrywać w najbliższych dniach? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd