Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,99 (3844 ocen i 605 opinii) Zobacz oceny
10
983
9
708
8
803
7
656
6
352
5
160
4
76
3
66
2
29
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
słowa kluczowe
Martyna Tomczak
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2265
NathalieRoss | 2016-02-28
Przeczytana: 25 lutego 2016

Każdy z nas zna historie, które wzruszają do granic. Historie, które rozdzierają serce na kawałeczki. Dziś chcę Wam przedstawić kolejną historię do kolekcji. Historię napisaną przez Mię Sheridan. Historię, która nie pozwoli Wam o sobie zapomnieć. Historię, do której opisania trudno mi znaleźć słowa.

Bree Prescott postanawia uciec od demonów przeszłości i zmienić miejsce zamieszkania. Gdy przyjeżdża do Pelion, pragnie jedynie odpocząć i znaleźć spokój. Z psią towarzyszką wprowadza się do niewielkiego domku. Pewnego dnia poznaje tajemniczego chłopaka. Pomaga jej pozbierać zakupy, które wysypały się z siatki na ziemię i znika bez słowa. Po szybkim przepytaniu kilku mieszkańców dziewczyna dowiaduje się, że to Archer Hale - chłopak, który przeżył niejedną tragedię i odizolował się kompletnie od miejscowych. Czy Bree uda się dotrzeć do jego serca? Czy można pokochać bez pomocy słów?

"Bez słów" jest powieścią, której zapowiedź wywołała ogromne poruszenie wśród polskich czytelników. Wiele kobiet wyczekuje poznania Archera Hale'a - niewątpliwie część z nich kusi to niesamowite ciało przedstawione na okładce. Aż chciałoby się schrupać faceta ze zdjęcia, nie? Wierzcie mi, że samego Archera również. A ja jestem tu dziś właśnie po to, by zaostrzyć Wasz apetyt.

Historia przedstawia młodego mężczyznę, który kompletnie wycofał się ze społeczeństwa. Żyje samotnie, na odludziu, z dala od innych. Walczy z przeszłością, z którą ciężko mu się pogodzić. Ukrywa się przed całym miastem w obawie przez ponownym zranieniem. Aż poznaje ją. Dziewczynę, która wywraca cały jego świat do góry nogami. Tę, która pokazuje mu lepsze jutro. Tę, która może ocalić jego. Tę, której on sam może zapewnić ocalenie.

Jest i ona. Dziewczyna, która ucieka z miasta, które kojarzy jej się tylko z bezgranicznym bólem. Dziewczyna, która pragnie wyłączyć uczucia i pozbyć się wspomnień. Dziewczyna, która pragnie poczucia bezpieczeństwa, którego brakuje jej od miesięcy. Wraz z ucieczką próbuje rozpocząć nowe życie. I wtedy poznaje jego. Chłopaka, który odmienia jej codzienność. Tego, który może pomóc jej pokonać demony przeszłości. Tego, któremu ona jest potrzebna do oddychania.

Lektura "Bez słów" wiąże się z toną emocji. Uważajcie, można w nich dosłownie utonąć. Moje serce było jak Titanic. Gdy poznałam Archera, zderzyłam się z górą lodową. Z każdą kolejną stroną tonęłam, by w końcu cudem znaleźć się na szalupie. Jednak i ta zaczęła w pewnym momencie przeciekać, a moja rozpacz rosła.
Mia Sheridan jest bez wątpienia mistrzynią sterowania emocjami czytelnika. Gdy chciała, to wybuchałam śmiechem. Gdy machnęła piórem, to płakałam. Gdy wysłała Bree do Archera, to chciałam stanąć na przodzie Titanica i krzyknąć, że jestem królową świata. Gdy zbliżałam się do zakończenia książki, moje serce dosłownie się zatrzymało. Po prostu wdzierała się w moje serce z każdym kolejnym słowem.

"Bez słów" skrada duszę. Wdziera się w nią, oczarowuje, a gdy stracicie czujność, rozbija serce na kawałki. Sprawia, że czujecie się zagubieni, chcecie płakać, śmiać się, wzruszać, skakać z klifu. Toniecie wraz z bohaterami, pogrążacie się w ich historii i nie umiecie odpuścić lektury.
Jeśli więc lubicie być zasypywani emocjami, "Bez słów" jest dla Was. Jeśli nie lubicie - i tak sięgnijcie. Książka niesie ze sobą niesamowite wartości. Z pewnością fani twórczości Colleen Hoover, Katji Millay czy Gayle Forman nie będą zawiedzeni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście do wzięcia

"Powinniśmy eksponować dobro, kiedy tylko nadarza się okazja" Książka, która rozgrzewa serce, wzrusza, inspiruje. Jest pełna dobra i nadzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd