Pieśń harfy

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,99 (81 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
14
7
29
6
17
5
6
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harpesang
data wydania
ISBN
9788364846465
liczba stron
304
słowa kluczowe
Milena Skoczko
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Przewrotna, słodko-gorzka „Pieśń harfy” to najcieplejsza – i najzabawniejsza – jak dotąd powieść Leviego Henriksena. Dowcipna, ciepła i niezwykle zajmująca opowieść o miłości i Bogu, przyjaźni, zdradzie i utraconej nadziejach. Cierpiący z powodu kaca producent muzyczny Jim Gystad odwiedza kościół w Vinger i słyszy anielski śpiew. Głosy dobiegające z ławki za Jimem praktycznie unoszą go do...

Przewrotna, słodko-gorzka „Pieśń harfy” to najcieplejsza – i najzabawniejsza – jak dotąd powieść Leviego Henriksena.
Dowcipna, ciepła i niezwykle zajmująca opowieść o miłości i Bogu, przyjaźni, zdradzie i utraconej nadziejach. Cierpiący z powodu kaca producent muzyczny Jim Gystad odwiedza kościół w Vinger i słyszy anielski śpiew. Głosy dobiegające z ławki za Jimem praktycznie unoszą go do wieczności i uwalniają od przygnębiającej rzeczywistości. Po raz pierwszy od lat jego egzystencja nie wydaje mu się całkowicie pozbawiona sensu.
Głosy, które słyszy, należą do Śpiewającego Rodzeństwa Thorsen. Przed wieloma laty trio składające się z dwóch braci i siostry koncertowało po Stanach Zjednoczonych i sprzedało setki tysięcy płyt z singlami zatytuowanymi „To krzyż, który mam dźwigać” czy „Trzydzieści srebrników na Biblii naszego Ojca”. Każde z rodzeństwa odnalazło po drodze miłość swojego życia. I każde ją utraciło.
Od tej pory Jim myśli tylko o jednym: postanawia namówić Śpiewające Rodzeństwo Thorsen do powrotu na scenę. Czeka na niego wiele poważnych przeszkód, z czego najtrudniejszą okaże się przywrócenie miłości z powrotem do ich życia.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1876

Norweska melodia życia

„Pieśń harfy”, kolejna powieść norweskiego pisarza i muzyka Leviego Henriksena, nazywana jest przez krytyków jako najcieplejsza i najzabawniejsza książka w dotychczasowej twórczości tego autora. W porównaniu z innym tytułem, czyli „Śnieg przykryje śnieg”, te słowa recenzentów mogą wydawać się uzasadnione, ponieważ najnowsza pozycja Henriksena zdecydowanie różni się od mrocznej historii Dana Kaspersena.

Główny bohaterem „Pieśni harfy” jest Jim Gystad, producent muzyczny, który odczuwa wypalenie zawodowe. Mężczyzna nie ma pojęcia, jak będzie wyglądało jego życie prywatne i zawodowe, ponieważ ma wrażenie, że stracił sens swojej pracy. Któregoś dnia Jim przyjeżdża do kościoła w Vinger, gdzie ma wziąć udział w chrzcie. W trakcie mszy ma okazję usłyszeć śpiew rodzeństwa Thorsen, niegdyś znanych osobistości w muzyce religijnej, dziś staruszków wiodących samotnicze życie z dala od innych ludzi. Producent muzyczny, zachwycony ich głosem, postanawia namówić ich do nagrania płyty i powrotu na scenę. To zadanie okazuje się trudniejsze, niż przypuszczał, ponieważ Thorsenowie nie mają zamiaru wracać do śpiewania. Wraz z upływem czasu Jim poznaje lepiej tych ludzi, a wraz z nimi ich burzliwą przeszłość, która odcisnęła piętno na ich dalszym życiu...

„Pieśń harfy” bardzo przypomina filmy, które pozornie wydają się komedią, ale w trakcie ich oglądania zaczyna się dostrzegać wątki melodramatyczne – wystarczy wspomnieć znane tytuły jak „Czułe słówka” czy „Stalowe magnolie”. Tego rodzaju...

„Pieśń harfy”, kolejna powieść norweskiego pisarza i muzyka Leviego Henriksena, nazywana jest przez krytyków jako najcieplejsza i najzabawniejsza książka w dotychczasowej twórczości tego autora. W porównaniu z innym tytułem, czyli „Śnieg przykryje śnieg”, te słowa recenzentów mogą wydawać się uzasadnione, ponieważ najnowsza pozycja Henriksena zdecydowanie różni się od mrocznej historii Dana Kaspersena.

Główny bohaterem „Pieśni harfy” jest Jim Gystad, producent muzyczny, który odczuwa wypalenie zawodowe. Mężczyzna nie ma pojęcia, jak będzie wyglądało jego życie prywatne i zawodowe, ponieważ ma wrażenie, że stracił sens swojej pracy. Któregoś dnia Jim przyjeżdża do kościoła w Vinger, gdzie ma wziąć udział w chrzcie. W trakcie mszy ma okazję usłyszeć śpiew rodzeństwa Thorsen, niegdyś znanych osobistości w muzyce religijnej, dziś staruszków wiodących samotnicze życie z dala od innych ludzi. Producent muzyczny, zachwycony ich głosem, postanawia namówić ich do nagrania płyty i powrotu na scenę. To zadanie okazuje się trudniejsze, niż przypuszczał, ponieważ Thorsenowie nie mają zamiaru wracać do śpiewania. Wraz z upływem czasu Jim poznaje lepiej tych ludzi, a wraz z nimi ich burzliwą przeszłość, która odcisnęła piętno na ich dalszym życiu...

„Pieśń harfy” bardzo przypomina filmy, które pozornie wydają się komedią, ale w trakcie ich oglądania zaczyna się dostrzegać wątki melodramatyczne – wystarczy wspomnieć znane tytuły jak „Czułe słówka” czy „Stalowe magnolie”. Tego rodzaju historię znajdziemy w powieści Leviego Henriksena. Losy rodzeństwa Thorsen, ich życiowe wybory oraz to, co robi dla nich Jim, potrafią poruszyć czytelnika. Po lekturze pierwszych stron mogłoby się wydawać, że „Pieśń harfy” będzie kolejnym tytułem opowiadającym o wielkim powrocie znanych muzyków, ale kolejne strony pozytywnie zaskakują. Czytelnicy otrzymują bardzo dobrą powieść obyczajową o radzeniu sobie z przeszłością, wybaczeniu samemu sobie oraz o powrocie wiary w swoje możliwości. Nawet, co może być dziwne, da się polubić takiego zrzędliwego człowieka jak Timoteus Thorsen. Sam fakt, że w fabule zostają wplecione cytaty z Biblii oraz religijne motywy, daje całej historii mistycznego charakteru.

Oprócz tego w książce widać ogromną fascynację autora muzyką. Pojawiają się w fabule tyle nazwisk, tytułów i słów piosenek oraz tytułów płyt, że czytelnik wręcz zazdrości Henriksenowi takiej pasji, z jaką opisuje wszystko, co związane jest z dziedziną pracy zawodowej Jima Gystada.

Najnowsza powieść autora „Śnieg przykryje śnieg” zaskoczy wszystkich tych, którzy myślą, że pisarze pochodzący ze Skandynawii potrafią tworzyć tylko i wyłącznie genialne kryminały oraz thrillery. Levi Henriksen okazuje się bardzo utalentowanym autorem, który (jak na razie ) doskonale odnajduje się w rożnych gatunkach powieści. Ciekawe, czy kolejna pozycja w jego dorobku literackim zaskoczy równie mocno, co jej poprzednicy?

Anna Wolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (29)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5
Czytnik | 2019-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2019

Książka rozpoczyna się dosyć topornie, później, z biegiem stron, nabiera tempa. Nie mam wielkiego doświadczenia z literaturą skandynawską, dlatego męczyły mnie wtręty norwesko-szwedzkie. Cały czas też miałem wrażenie, że autor chciałby umieścić akcję w Harlemie a nie w Norwegii, cały opis śpiewającego rodzeństwa bardziej pasuje do małego składu gospel niż do tria z zimnego kraju. Miałem też dziwne przekonanie, że rodzeństwo Thorsen jest czarne. I jakby na potwierdzenie moich słów, wątek amerykański głównych bohaterów, jest bardzo ważny dla całej fabuły.

Książka Henriksena w niektórych momentach przypominała mi twórczość Nicka Hornby. Szczególnie akcja w sklepie muzycznym, jako żywo, wydawała się wydarta ze stron "Wierności w stereo" (High Fidelity).

Tym niemniej, autorowi udało się utrzymać "muzyczny klimat", mniej wtrętami dotyczącymi realnych muzyków (te często były dosyć dziwne) a bardziej aurą artystyczną i zrozumieniem. Myślę, że tak mogły wyglądać sesje nagraniowe Johnnego...

książek: 65
Wiedziennik | 2019-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2019

Pieśń harfy wymusza zwolnienie tempa. Jak znak STOP przy ruchliwej ulicy. Levi Henriksen zabiera nas w rozleniwioną podróż człowieka, który miał odwagę zatrzymać się w życiu i przyjrzeć mu się bez różowych okularów. Wraz z opowieścią norweskiego pisarza uciekamy od zgiełku komercyjnego świata, by ryzykując śmieszność, wsłuchiwać się w dawno przebrzmiałe dźwięki cudownej muzyki i sielskiego życia poza głównym nurtem.

Żeby bez nut pisać o dźwiękach, trzeba niezwykłej wrażliwości. Zagłębiając się w przypadłościach i urokach późnej starości, warto wiedzieć, gdzie przebiega cienka granica między taktem i jego brakiem. Wyczucie w pokazywaniu klasycznego piękna nieoczywistej miłości, to rzadko spotykana w literaturze umiejętność. Henriksen jest szczęśliwym posiadaczem wymienionych wyżej zalet, które z Pieśni harfy czynią terapeutyczny balsam na Czytelniczą, sponiewieraną duszę.

W świecie sławnych niegdyś osiemdziesięciolatków, nie ma już miejsca na radość, głębokie uczucia, ani na wiarę...

książek: 1450
BuchBuch | 2018-09-19
Na półkach: Przeczytane

Glątwa to przekleństwo dnia następnego. Niby wiadomo czym grozi całonocne pijaństwo, ale mało kogo przekonuje argument bolącej głowy i suchości w ustach. Bohater Pieśni harfy również nie przejął się skutkami kilku głębszych. Co gorsza, niedziela, czyli czas po wesołej sobocie, była dniem chrztu syna przyjaciela, on zaś wybrany został ojcem chrzestnym. Przed kompletną utratą świadomości ratuje naszego bohatera anielski śpiew, który podczas mszy słyszy za swoimi plecami. Omamy słuchowe trzeźwiejącego beztroskiego ojca chrzestnego?
Nie. Jim Gystad, główny bohater książki wcale nie doznaje pijackiego objawienia, po prostu styka się on z legendarnym (i dość wiekowym, bo dobiegającym osiemdziesiątki) rodzeństwem Thorsen. Przed laty trójka utalentowanych muzyków: Maria, Tamara i Timoteus święcili ogromne triumfy, jako wykonawcy muzyki religijnej, dziś żyją na uboczu, stroniąc od ludzi.
Gystad, który jest producentem muzycznym postanawia namówić rodzeństwo na porzucenie emeryckiego życia,...

książek: 1448
Kassik | 2017-08-24

http://cos-o-ksiazkach.blogspot.com/2016/05/216-piesn-harfy.html

książek: 57
atoma | 2017-01-05
Na półkach: Przeczytane

Pomysł może i fajny, autor próbuje przekazać jak muzyka może poruszyć, przenieść na jakiś inny poziom, wywołać ciarki, gesia skorke. Postacie rodzeństwa całkiem ciekawie skonstruowane, ale nastroj rozwala głupkowaty producent. Az trudno uwierzyć ze to producent z takik stażem po jego tekstach. Książkę mozna przecztac jak juz nic innego nie będzie na półce do przeczytania.

książek: 214
fanka | 2016-12-31
Na półkach: Przeczytane, Niedokończone
Przeczytana: 28 grudnia 2016

Hm... widzę że ta książka ma wysokie oceny, jednak do mnie nie trafiła. Nie dotrwałam do końca. Jak dla mnie...nuda.

książek: 220
hagap | 2016-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 września 2016

Książka jest po prostu PIĘKNA:)
Nie od razu to do mnie dotarło, okładka też nie wyglądała zachęcająco, ale spotkanie z bohaterami okazało się tak sympatyczne, że szkoda mi było się z nimi rozstawać.

książek: 27
zaba | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Rewelacja!

książek: 301
Ailith | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2016

podchodziłam do tej lektury z pewną obawą, bowiem moje wcześniejsze spotkania z literaturą skandynawską skutkowały ciężką atmosferą i nożem automatycznie otwierającym się w kieszeni by pociąć wszelkie resztki pozytywnego nastroju. Tymczasem poczułam się pozytywnie zaskoczona, bo choć bohaterami jest trio muzyków, to całość nie ocieka amerykańskim glamourem, co w efekcie powoduje, że zamknęłam książkę pozytywnie zaskoczona

książek: 498
uhuhu | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2016

Spokojna, stonowana, wyciszająca wręcz powieść. Można się odprężyć.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowy tydzień, nowe premiery. I to aż czternaście pod naszym patronatem. Jakie książki polecamy? Po jakie tytuły warto wybrać się do księgarni? Podpowiadamy i polecamy! Udanego tygodnia, Czytelnicy!


więcej
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu w księgarniach zawitają trzy tytuły wydane pod naszym patronatem. Jakie książki polecamy? Po jakie książki warto sięgnąć w najbliższych dniach? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd