Dziewczyna, którą nigdy nie byłam

Tłumaczenie: Joanna Golik-Skitał
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,16 (145 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
21
7
29
6
41
5
20
4
9
3
9
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
How to build a girl
data wydania
ISBN
9788380151550
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Urodzona w robotniczej, wielodzietnej rodzinie Johanna Morrigan, wyrasta na niegrzeszącą urodą nastolatkę z nadwagą. Jest za to obdarzona talentem literackim, ciętym językiem, a do tego ma obsesję na punkcie seksu. Wielka Brytania przełomu lat 80 i 90-tych widziana jej oczami nabiera ciekawego kolorytu. Polityka, codzienność, używki i moralność mają tu różne odcienie. Czy Margarete Thatcher...

Urodzona w robotniczej, wielodzietnej rodzinie Johanna Morrigan, wyrasta na niegrzeszącą urodą nastolatkę z nadwagą. Jest za to obdarzona talentem literackim, ciętym językiem, a do tego ma obsesję na punkcie seksu. Wielka Brytania przełomu lat 80 i 90-tych widziana jej oczami nabiera ciekawego kolorytu. Polityka, codzienność, używki i moralność mają tu różne odcienie. Czy Margarete Thatcher była politycznym geniuszem czy ciemiężycielką klasy robotniczej? Czy dziewczyna uprawiająca często sex z przygodnymi mężczyznami to zdzira czy Poszukiwaczka Seksualnych Przygód?
Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to opowieść o „próbowaniu” się ze światem, o przekraczaniu i wytyczaniu granic, o budowaniu siebie, swoich postaw i wartości. To pochwała indywidualizmu, odwagi i pogody ducha, ale to też książka o silnych emocjach, jakich doświadcza się mając naście lat.
Dodatkowym walorem książki jest barwnie nakreślony londyński światek muzyczny tamtych lat. Skąpany w strumieniach alkoholu, okraszony wulgarnymi, a czasem lirycznymi anegdotami rozbrzmiewa na kartach tej książki przebojami alternatywnej sceny Madchester i zespołu Smashing Pumpkins.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
AMisz książek: 688

Jak stworzyć dziewczynę

Miałam udane dzieciństwo. Nikt w domu nie pił i nie awanturował się, rękę podniesiono na mnie tylko raz, miałam co jeść i w co się ubrać - chociaż nigdy nie było to akurat to, co modne lub to, co miały bogatsze koleżanki. Moi rodzice byli wręcz modelowym przykładem klasy robotniczej - ekspedientka i ślusarz. Tak, miałam udane dzieciństwo - chociaż może gdybym pochodziła z jeszcze biedniejszej rodziny, mieszkała w mieszkaniu socjalnym w małym miasteczku pod Poznaniem, miała szóstkę zamiast dwójki rodzeństwa, gdyby mój ojciec pił i marzył o karierze muzyka, moja matka miała depresję poporodową, a ja rzuciłabym szkołę w wieku lat 16, to może teraz byłabym znaną dziennikarką?

Polski tytuł Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to w moim odczuciu pewien minus dla wydawnictwa. Zakładam, że jest to nawiązanie do słów autorki z początku książki Johanna to nie ja. Jej rodzina, koledzy z pracy, ludzie, których spotyka, to nie moja rodzina, nie moi koledzy ani ludzie, których spotykałam, a jej doświadczenia nie są moimi doświadczeniami. Jednakże angielski tytuł “How to Build a Girl” po pierwsze jest nawiązaniem do pierwszej książki Caitlin Moran, czyli “How to be a Woman” (polskie wydanie „Jak być kobietą” Sonia Draga 2012), a po drugie idealnie opisuje o czym ta książka jest: o stwarzaniu samej siebie. Self-made man - nie zrodzony z kobiety, lecz powstały w wyniku alchemicznej przemiany, siłą woli, samoistnie. Taką chcę być. Chcę utkać siebie nową, inną, zorientowaną na sukces kobietę....

Miałam udane dzieciństwo. Nikt w domu nie pił i nie awanturował się, rękę podniesiono na mnie tylko raz, miałam co jeść i w co się ubrać - chociaż nigdy nie było to akurat to, co modne lub to, co miały bogatsze koleżanki. Moi rodzice byli wręcz modelowym przykładem klasy robotniczej - ekspedientka i ślusarz. Tak, miałam udane dzieciństwo - chociaż może gdybym pochodziła z jeszcze biedniejszej rodziny, mieszkała w mieszkaniu socjalnym w małym miasteczku pod Poznaniem, miała szóstkę zamiast dwójki rodzeństwa, gdyby mój ojciec pił i marzył o karierze muzyka, moja matka miała depresję poporodową, a ja rzuciłabym szkołę w wieku lat 16, to może teraz byłabym znaną dziennikarką?

Polski tytuł Dziewczyna, którą nigdy nie byłam to w moim odczuciu pewien minus dla wydawnictwa. Zakładam, że jest to nawiązanie do słów autorki z początku książki Johanna to nie ja. Jej rodzina, koledzy z pracy, ludzie, których spotyka, to nie moja rodzina, nie moi koledzy ani ludzie, których spotykałam, a jej doświadczenia nie są moimi doświadczeniami. Jednakże angielski tytuł “How to Build a Girl” po pierwsze jest nawiązaniem do pierwszej książki Caitlin Moran, czyli “How to be a Woman” (polskie wydanie „Jak być kobietą” Sonia Draga 2012), a po drugie idealnie opisuje o czym ta książka jest: o stwarzaniu samej siebie. Self-made man - nie zrodzony z kobiety, lecz powstały w wyniku alchemicznej przemiany, siłą woli, samoistnie. Taką chcę być. Chcę utkać siebie nową, inną, zorientowaną na sukces kobietę. (...) Chcę siebie wykreować. Zamierzam zrodzić się na nowo.

Caitlin Moran, to - jak twierdzi moja mieszkająca na Wyspach znajoma - kobieta, którą każdy szanujący się Brytyjczyk (lub osoba mieszkająca na Wyspach) powinien znać. W sumie cieszę się, że nie mieszkam na Wyspach, bo pewnie teraz płonęłabym ze wstydu - zanim dostałam książkę od Czarnej Owcy nigdy o Caitlin Moran nie słyszałam. Moran urodziła się w 1975 w rodzinie robotniczej, była najstarsza z ośmiorga rodzeństwa. Od dzieciństwa wiedziała, że będzie pisarką: w wieku 13 lat wygrała swój pierwszy konkurs literacki, w wieku 16 lat zaczęła karierę dziennikarki muzycznej, a rok później prowadziła program w telewizji. W 2011 roku wydała pierwszą książkę “How to be a Woman”, która z humorem i przymrużeniem oka odpowiada na pytania o to, czy współczesne kobiety muszą się depilować, czy każda z nas musi mieć zastrzyki z botoksu, czy mężczyźni nas skrycie nienawidzą i jak powinno się nazywać waginę. Książka zdobyła w 2011 Galaxy National Book Awards w kategorii Book of the Year i Popular Non-Fiction Book of the Year oraz Irish Book Award w kategorii Listener’s Choice

Główną bohaterkę - Johannę Morrigan - poznajemy, gdy leży koło swojego śpiącego sześcioletniego brata w łóżku, które dostała po zmarłej babci, i się onanizuje. Jak się przyznaje wiele stron później, przez długi czas będzie swoją najlepszą kochanką. Johanna marzy o tym, aby być ponętną, aby budzić pożądanie u mężczyzn, aby każdy pragnął ją przelecieć. Chcę przenieść się do Londynu i być pociągająca. Wyobrażam sobie Londyn jako wielki pokój do którego wchodzę, a całe miasto krzyczy: “Kurczę! O w mordę! Niezła sztuka!” (...) Tego chcę. Żeby każdy mężczyzna, kobieta, Minotaur - czytam dużo mitologii greckiej i jestem otwarta na wszystko i wszystkich - zapragnął uprawiać ze mną seks absolutny, totalny, na wszystkie możliwe sposoby. Drogą płciową. Ale marzy też o tym, by być osobą szlachetną, mieć cel, misję, sprawę, której można się poświęcić i z której można czerpać radość. Chcę zmienić świat na lepsze. Choć odrobinę.

Ale póki co jest tylko naiwną, smętną, grubą, 14-letnią dziewicą, która jeszcze nigdy się nie całowała i której najlepszym partnerem seksualnym jest jej szczotka do włosów. W jednym z wywiadów na pytanie dlaczego tak swobodnie wypowiada się na temat tabu, jakim jest masturbacja, Moran odpowiedziała, że nie rozumie dlaczego można otwarcie mówić o takich strasznych rzeczach jak wojna i morderstwa, a problemem jest tak relaksująca i przyjemna czynność jak onanizm.

Johanna, której rodzina żyje na granicy ubóstwa mnóstwo czasu spędza w bibliotece, gdzie za darmo może czytać książki i czasopisma. W pewnym momencie dochodzi do wniosku, że jedyny sposób, aby wyciągnąć rodzinę z finansowych tarapatów to pisanie. Umiem pisać, bo pisanie - w przeciwieństwie do choreografii, architektury lub podbijania królestw - można uprawiać, gdy jest się samotnym i biednym i bez żadnej infrastruktury, grupy baletowej czy armat. Biedni ludzie mogą pisać. To jedna z tych rzeczy, w których bieda ani brak znajomości nie ograniczają cię. Poświęca więc dwa lata, aby stworzyć siebie jako krytyczkę muzyczną, aby stworzyć Dolly Wilde, bo taki pseudonim przyjmuje. Johanna jako Dolly jest agresywna, arogancka, cyniczna, ubiera się na czarno, nosi mocny makijaż, cylinder i w swoich recenzjach nie odpuszcza nikomu i niczemu. Londyn staje przed nią otworem - sex, drugs and rock’n’roll. Dolly, która w końcu traci dziewictwo, zamienia się w Poszukiwaczkę Seksualnych Przygód, staje się Piratem Miejsc Intymnych, jej hymnem zostaje Teenage Whore Courtney Love.  Ale gdzieś w tym wszystkim nie ma jej samej, nie ma jej potrzeb, jest tylko satysfakcja z tego, że ktoś z jej powodu ma erekcję. Gdy w końcu przychodzi otrzeźwienie (nie dosłowne, bo Johanna większość czasu jest pijana) - Johanna burzy tę Dolly Wilde i zaczyna budować się na nowo. Nadal z czarnymi ciuchami i cylindrem, ale już bez cynizmu, samookaleczania, umawiania się na randki bez wcześniejszego spytania - samej siebie - czy tego chce i bez penisów dłuższych niż dwadzieścia centymetrów.

I właśnie o tym jest ta książka - o autokreacji, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o wymyślaniu siebie, o ciągłym rodzeniu się i umieraniu na nowo, o nieustannym tworzeniu własnej legendy, o szukaniu tego, co nam sprawia satysfakcję, o wytyczaniu granic, o świadomym mówieniu tak” i nie”. Bo kreowanie siebie to proces, żmudny, bolesny i rzadko kiedy zwieńczony sukcesem w pierwszej próbie lub kiedykolwiek. Co więc zrobić, gdy zbudowałaś siebie, ale jak się okazuje - ze złych materiałów? Burzysz to, co zbudowałaś, i zaczynasz od nowa. Na tym polega bycie nastolatką - na budowaniu siebie, burzeniu i konstruowaniu od początku i znowu, i jeszcze raz, bez końca,

Seks odgrywa dużą rolę w książce. W tym samym wywiadzie Moran przyznaje, że gdy pierwszy raz usłyszała o Pięćdziesięciu twarzach Greya, książce, która za oceanem robiła furorę wśród kobiet, to była zachwycona. A potem przeczytała książkę i nie wierzyła własnym oczom - oto miliony kobiet czytają powieść, w której główna bohaterka, dziewica godzi się zostać seksualną niewolnicą w zamian za iPhone’a i lot śmigłowcem! Dlatego też poniekąd zdecydowała się napisać “How to Build a Girl”, aby pokazać dziewczynę, która bez skrępowania odkrywa własną seksualność (można powiedzieć, że na własną rękę), która robi to, co chce, zgodnie z własnymi pragnieniami. I Johanna, w przeciwieństwie do bohaterki EL James, nie przeżywa orgazmu podczas swojego pierwszego razu z mężczyzną. Drobne ostrzeżenie - co wrażliwsze jednostki powinny ominąć opis pierwszego fellatio w wykonaniu Johanny.

Drugą rzeczą, która odgrywa ogromną rolę w książce i w życiu bohaterki jest muzyka lat 90! Bardzo żałuję, że nikt nie wpadł na pomysł, aby na Spotify zrobić ścieżkę dźwiękową do tej książki. Na kartach powieści można usłyszeć m.in. Smashing Pumpkins (jak ja zazdrościłam Johannie tego spotkania!), The Stone Roses, Blur, U2, wspomnianą Courtney Love oraz całą plejadę fikcyjnych muzyków - na szczególną uwagę zasługuje fragment o defekacji wśród popularnych muzyków. A w tle tego wszystkiego przewija się brytyjska rzeczywistość początku lat 90. - upadek klasy robotniczej, recesja, zamykanie zakładów przemysłowych, wzrost bezrobocia, w końcu odejście Margaret Thatcher i dalsze przemiany społeczne.

Moran pisze bezpardonowo. Jej język jest dosadny i szczery. Pisze o rzeczach, które się dzieją naprawdę, ale o których rzadko się pisze w książkach, i o których rzadko rozmawia się nawet z najlepszymi przyjaciółkami. A jej bohaterka - Johanna Morrigan - jest dziewczyną z krwi i kości. Dziewczyną, z którą wiele obecnych 30-latek (w tym pisząca te słowa 37-latka) może odnaleźć sporo wspólnych doświadczeń. Przypuszczam, że gdybym miała córkę, to dałabym jej tę książkę jako lekturę obowiązkową.

Nie mogę się doczekać dwóch kolejnych tomów.

Anna Misztak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (668)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1490
Wioleta Sadowska | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2016

"Lata dziewięćdziesiąte to nie jest dobra pora na bycie biednym i niesławnym".


Caitlin Moran w jednym z wywiadów dość prosto uzasadniła swoją swobodę pisania o masturbacji, a mianowicie – skoro tak otwarcie mówimy o wojnach i innych okropnościach, dlaczego tematem tabu ma stać się coś tak przyjemnego, jak onanizm? Prosty argument, z którym w zasadzie trudno w jakikolwiek sposób polemizować. I taka właśnie jest cała książka autorki, czyli zero obłudy, fałszu i tematów tabu, tylko samo życie - nawet to, które szczelnie ukrywamy pod zasłoną milczenia.

Caitlin Moran, czyli Catherine Elizabeth Moran to znana angielska dziennikarka, krytyk oraz felietonistka magazynu "The Times". Autorka pisze recenzje filmowe oraz satyryczną rubrykę "Celebrity Watch", została trzykrotnie nagrodzona British Press Awards. Jest matką i żoną dwóch dziewczynek, mieszka w Coventr.

Wielka Brytania na przełomie lat 80 i 90-tych, Johanna Morrigan dorasta w robotniczej, wielodzietnej rodzinie, będąc niezbyt...

książek: 1332
vampireheart | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2017

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/02/89-caitlin-moran-dziewczyna-ktora-nigdy.html

Odkąd zobaczyłam książkę "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" Caitlin Moran wiedziałam, że będę musiała ją kiedyś przeczytać. Jedynie różowy kolor okładki mnie zniechęcał. Do teraz nie mogę zrozumieć, dlaczego ktoś wybrał właśnie ten kolor do polskiego wydania. Tym bardziej, że w oryginale szata graficzna jest ta sama, choć na zielonym tle (zdecydowanie trafniejszym). Ale podobno książki po okładce się nie ocenia, a więc...

Książka opowiada o Johannie Morrigan, która pochodzi z ubogiej rodziny robotniczej. Żyją z zasiłku otrzymanego przez oszustwo ojca, a teraz to jedyne źródło utrzymania rodziny mogą stracić właśnie przez córkę. Johanna postanawia nikomu nic nie mówić, ale wymyśla sposoby, dzięki którym mogłaby podreperować budżet rodziny. Co może robić jednak małoletnia dziewczyna z nadwagą, która ma obsesje na punkcie seksu i wzdycha do bohaterów swoich ukochanych książek?...

książek: 572
Książkomania | 2016-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

Mocny bit.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Caitlin Moran. „Dziewczyna, którą nigdy nie byłam” to mocna powieść, która w niezwykle prawdziwy sposób ukazuje początek lat 90. Ja wtedy byłam małym dzieckiem, może w przybliżonym wieku co młodszy brat głównej bohaterki, jednak dzięki Caitlin Moran miałam okazję zobaczyć prawdziwy świat nastolatki w latach 90, która zanim znalazła siebie, musiała się na nowo zbudować.

„Bo gniew to tylko strach doprowadzony do wrzenia.”

Johanna to nastolatka żyjąca w małej miejscowości. Jej rodzina jest biedna, więc dziewczyna wie co to walczyć o wszystko. Dlatego, gdy dostaje szansę na pracę jako dziennikarka nie zastanawia się dwa razy. Rzuca szkołę i odtąd wkracza do świata, gdzie będzie musiała na nowo odnaleźć własne ja.

„Jeśli polecisz wystarczająco wysoko, jeśli przedostaniesz się ponad chmury, dotrzesz tam, gdzie lato nigdy się nie kończy.”

„Dziewczyna, którą nigdy nie była” to bardzo dobra powieść. Choć nie jest to sentymentalna...

książek: 771
Superchrupka | 2016-06-04
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka i bardzo pozytywne zaskoczenie. Pod płaszczykiem błazenady, skondensowanej w postaci rozbuchanej, używającej życia nastolatki z tanim winem w ręce i o języku ostrym jak brzytwa, kryje się mądra, przenikliwa historia dziewczyńska. Jest tu dużo o budowaniu siebie, potem burzeniu i budowaniu na nowo. Jest też o cynizmie, lęku i mechanizmach obronnych. O dobru, odwadze i potrzebie miłości. O pewności siebie, spełnianiu się i o ambicjach. O rodzinie i balaście, jaki ze sobą niesie, ale też o jej ważnym wsparciu. O inności. O pisaniu, tworzeniu, recenzowaniu i pasjach. No i wreszcie o seksie, ciele i samoakceptacji. Wszystko to podane w przezabawny sposób, bezkompromisowo i bez cenzury - ustami niepoprawnej bohaterki, ale jednocześnie też bystrej, popkulturowej erudytki na miarę naszych czasów. Fajowe, budujące zakończenie :)

książek: 404
majeczka241 | 2016-05-06
Na półkach: Przeczytane

Bycie czternastolatką nie jest łatwe. Jeżeli nie masz markowych ciuchów, coraz to nowszych gadżetów, nie palisz, nie pijesz, nie uprawiasz seksu. Jeśli jesteś gruba i całkowicie odstajesz od reszty - nie odnajdziesz akceptacji wśród rówieśników. Co należy wtedy zrobić? Olać, czy dostosować się do innych? A może zmienić się całkowicie?

Pierwszy raz miałam styczność z twórczością Caitlin Moran. Po pozycji ,,Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" sięgnęłam kuszona intrygującym opisem, a także ze względu na różową okładkę (która mnie zachwyciła). Z przyjemnością zabrałam się za czytanie, jednak z każdym rozdziałem mój zapał gwałtownie spadał, do tego stopnia, że musiałam ją odłożyć na półkę nie przeczytawszy nawet połowy. Główna bohaterka mnie irytowała, doprowadzała do złości, często byłam zniesmaczona jej myślami. W końcu powiedziałam ..dość" i lektura wróciła na swoje miejsce. Może jestem jeszcze za młoda na taką literaturę, nie potrafię jej zrozumieć, zaakceptować. Niedawno przecież...

książek: 843
Agnesscorpio | 2016-04-03
Na półkach: Przeczytane

http://agnesscorpio.blogspot.com/2016/04/caitlin-moran-dziewczyna-ktora-nigdy.html

książek: 4938

Muszę przyznać, że napisanie recenzji powieści "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" jest dla mnie sporym wyzwaniem i z pewnością nie będzie proste. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak się dzieje, ale wytłumaczenie jest po prostu banalne. Prawie cała książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia i przez cały czas myślałam, że nie wystawię jej pozytywnej noty, jednak ostatnie kilkadziesiąt stron strasznie mnie zaskoczyło - pozytywnie oczywiście. Kilka wydarzeń chwyciło mnie za serce i sprawiło, że całkowicie zmieniłam zdanie o twórczości Caitlin Moran. Jeśli chcecie dokładniej dowiedzieć się jak przekształciłam swoje poglądy na temat tej lektury, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie wszelkie potrzebne informacje. Teraz jednak postaram się przybliżyć Wam fabułę tego utworu.

Johanna Morrigan pochodzi z wielodzietnej, robotniczej rodziny i niestety nie grzeszy piękną urodą. Ma nadwagę i nie jest zbyt lubiana wśród rówieśników. Umie...

książek: 822

‘Dziewczyna, którą nigdy nie byłam’ to zabawna, szczera i nie owijająca w bawełnę historia, która niejednokrotnie zmusza do przemyśleń. Jest to literatura obyczajowa, skierowana typowo do kobiet, i to starszych, bo zaznaczam, że na kartach tej książki pojawia się dużo scen związanych z seksualnością i poznawaniem własnego ciała, więc młodszym czytelnikom zdecydowanie nakazuję odłożyć tę książkę i wrócić do niej za parę lat. Nie sądzę też, by męska część czytelników znalazła coś dla siebie, ale przecież zawsze można spróbować, prawda? Ja na pewno będę tę lekturę bardzo miło wspominać, cieszę się że mogłam ją przeczytać i jestem w szoku, bo po tak długim kacu książkowym z przyjemnością przeczytałam ją od deski do deski.

więcej o książce:
https://www.youtube.com/watch?v=Eo9fcmQSCJg
http://miastoatramentowychslow.blogspot.com/

książek: 688
AMisz | 2016-05-09
Przeczytana: 01 maja 2016

O tym jest ta książka - o autokreacji, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o wymyślaniu siebie, o ciągłym rodzeniu się i umieraniu na nowo, o nieustannym tworzeniu własnej legendy, o szukaniu tego, co nam sprawia satysfakcję, o wytyczaniu granic, o świadomym mówieniu „tak” i „nie”. Bo kreowanie siebie to proces, żmudny, bolesny i rzadko kiedy zwieńczony sukcesem w pierwszej próbie lub kiedykolwiek. Co więc zrobić, gdy zbudowałaś siebie, ale jak się okazuje - ze złych materiałów? Burzysz to, co zbudowałaś, i zaczynasz od nowa. Na tym polega bycie nastolatką - na budowaniu siebie, burzeniu i konstruowaniu od początku i znowu, i jeszcze raz, bez końca,

http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/7054/jak-stworzyc-dziewczyne

książek: 2488
Katee | 2016-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2016

"Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" to bezkompromisowa, odważna, lekko wulgarna książka o dorastaniu, zdobywaniu doświadczeń i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.
Główną bohaterką utworu jest nastoletnia Johanna, wychowująca się na osiedlu komunalnym w jednym z angielskich miasteczek. Johanna ma liczne rodzeństwo i oryginalnych rodziców żyjących z zasiłku dla niepełnosprawnych. Ojciec jest niespełnionym muzykiem nie stroniącym od alkoholu, który wciąż marzy o zrobieniu kariery, a matka po nieplanowanej ciąży i urodzeniu bliźniaków cierpi na depresję poporodową.
Johanna pragnie zmienić coś w swoim życiu, osiągnąć sukces, i nie powielać błędów rodziców. Z dnia na dzień postanawia rzucić szkołę i pod pseudonimem Dolly Wilde zaczyna pracę w renomowanym czasopiśmie muzycznym.

Po lekturze mam mieszane uczucia. Początkowo byłam zachwycona, zabawna, momentami ironiczna historia o dorastaniu w nieidealnej, biednej rodzinie. Johanna główna bohaterka i zarazem narratorka utworu w...

zobacz kolejne z 658 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film – zapowiedzi

W cowtorkowych newsach filmowych pokażemy wam zwiastun nowej produkcji Netflixa opartej na powieści „Pachnidło” oraz zdradzimy, kto zagra w ekranizacji książki „Dziewczyna, którą nigdy nie byłam”.


więcej
Czytamy w weekend

Na ostatni weekend lipca redakcja poleca książki mocno niepokorne: jest Caitlin Moran - brytyjska felietonistka i feministka, jest Chimamanda Ngozi Adichie, autorka słynnego manifestu "We Should All Be Feminists" oraz są „Zakochane kobiety” - opowiadające o miłosnym czworokącie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd