Syn

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,56 (694 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
115
8
202
7
195
6
72
5
22
4
10
3
9
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Son
data wydania
ISBN
9788379763993
liczba stron
608
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

"Syn" Philippa Meyera to epicka, napisana z rozmachem powieść o amerykańskim Zachodzie. Wielopokoleniowa saga o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także książka niepokojąca i działająca na wyobraźnię. Bez wątpienia można powiedzieć,...

"Syn" Philippa Meyera to epicka, napisana z rozmachem powieść o amerykańskim Zachodzie. Wielopokoleniowa saga o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także książka niepokojąca i działająca na wyobraźnię. Bez wątpienia można powiedzieć, że jest arcydziełem i kontynuacją najlepszej tradycji amerykańskiego kanonu – niezapomniana powieść łącząca pisarską sprawność Larry’ego McMurtry’ego z ostrością wyrazu Cormaca McCarthy’ego.

Oszałamiająca… to książka, która naprawdę zasługuje na miano arcydzieła.
Kate Atkinson

Mistrzowska!
„The New York Times”

Zapewne najlepsza książka amerykańska napisana w tym stuleciu.
„The Bookseller” (UK)

„Syn” słusznie rości sobie prawo do tytułu Wielkiej Amerykańskiej Powieści.
„The Washington Post”

Oszałamiająca… „Syn" jest dla literatury tym samym, czym Goya dla malarstwa.
„Sydney Morning Herald”

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 411
Nina | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lipca 2017

Są takie książki, które należy docenić, choć trudno je polubić. Typowa lista lektur szkolnych, przynajmniej za moich czasów, w takie pozycje obfitowała. Teksańska saga Philippa Meyera należy do tej samej kategorii literatury. Opowiada o dziejach trzech pokoleń rodu McCulloughów, przy czym pomiędzy historią Eli’a (ur. 1836), pamiętnikiem jego syna Petera (ur. 1870), a opowieścią o życiu Jeanne Anne (ur. 1926) jedno pokolenie zostało pominięte. Także dlatego łatwiej śledzić fabułę raczej jako sekwencję epizodów z życia Teksańczyków niż jako typową książkową sagę.

Owe epizody różnią się nie tylko stylistyką, także ładunkiem emocjonalnym, czy ogólniej, siłą przekazu. Najcenniejszy, moim zdaniem, wątek poznawczy, dotyczący historii Teksasu, to relacje między indiańskimi, meksykańskimi i amerykańskimi mieszkańcami tej ziemi. Relacje, których istota, mimo upływu tak wielu lat i przemian technicznej cywilizacji, w gruncie rzeczy nie uległa zmianie. Zmieniali się ludzie, ich aktualne otoczenie, doraźne potrzeby i cele życiowe, ale poczucie przynależności trojga McCulloughów wykluczało odżegnanie się od rodowego dziedzictwa. Eli, który przez trzy lata żyje wśród Komanczów, akceptując, wydaje się, ich wartości i styl życia, po powrocie do świata Białych nie waha się, chwycić za broń m.in. przeciw Indianom, aby w końcu, już jako Pułkownik, skupić się na budowie potęgi rodziny, podobnie jak czynili to jego przodkowie i będą czynić potomkowie. Peter stara się przekroczyć granice, walczyć o ukochaną kobietę z rodziny sąsiadów, odwiecznych meksykańskich wrogów, ale ma świadomość, że musi przegrać. Jeanne, za sprawą której McCulloughowie stali się jedną z największych teksańskich potęg naftowych, pod wieloma względami kobieta wyzwolona, jak się okazuje mentalnie niewiele różni się od swego prapradziadka, Eli’a.

Jeśli tytuł książki, Syn, miałby być jakąś wskazówką co do głównego przesłania sagi, można by spekulować, że to bardziej w świecie Petera, nie Eli’a i Jeanne, oraz w poczuciu winy i klęski, nie siły i żądzy władzy nad ziemią i jej bogactwami, należałoby upatrywać tożsamości amerykańskiego Teksasu. Nic jednak nie wskazuje, że takie spekulacje są uzasadnione. Przeciwnie, niewątpliwie najbarwniejszą postacią książki jest senior rodu, Pułkownik, a jego pobyt wśród Indian na pewno najmocniej zapada w pamięć. Zresztą nierówność w traktowaniu przez autora trójki wiodących bohaterów i ich losów należy do głównych wad książki. Dojrzewanie młodego Eli’a w świecie Komanczów to naprawdę fascynująca lektura, znacznie ciekawsza niż książki Karola Maya, nie mówiąc o jednostronnych piewcach zwycięstw Białych nad Czerwonymi. W porównaniu z tą opowieścią pamiętnik Petera, a szczególnie opis losów Jeanne, czy nawet niektórych wydarzeń z późniejszych dziejów Eli'a wypadają blado i mało przekonująco, a miejscami po prostu wionie z nich nudą. Jeszcze gorzej wygląda w książce dość jednostronne, żeby nie powiedzieć zdawkowe potraktowanie wydarzeń historycznych, na przykład wojny secesyjnej i dwóch wojen światowych, mimo że nie omijają one McCulloughów, którzy nie tylko walczą, ale i giną na frontach. Nawet jeśli konstrukcja niektórych epizodów z życia każdego z bohaterów - a ich losy relacjonowane są jako regularna trój-przekładanka, bez zachowania chronologii w czasie rzeczywistym - ma wewnętrzną, czytelną dramaturgię, cała saga, w oczywisty sposób, jest takiej dramaturgii pozbawiona, stwarzając wrażenie, i to nie zawsze, zestawiania tych epizodów na zasadzie dość dowolnych skojarzeń tematycznych.

Nie znam dotychczas nakręconych odcinków serialu na podstawie Syna. Nie wykluczam, że jego telewizyjna wersja może budzić mniej zastrzeżeń niż lektura książki Meyera. Zdecydowałam się na słuchanie wersji audio, co, sądzę, pozwoliło mi dotrwać do końca. Mimo że Roch Siemianowski, którego leciutki dystans przy czytaniu powieści np. Aleksandry Marininy bardzo mi się podobał, tutaj chyba niepotrzebnie stosował identyczny sposób narracji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z legend dawnego Egiptu

Koniec może przyjść w najmniej oczekiwanej chwili, wszystkie plany mogą w jednej sekundzie legnąć w gruzach. Zostaje tylko krwawa łza. Najważniejsi są...

zgłoś błąd zgłoś błąd