Syn

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,55 (642 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
106
8
186
7
182
6
65
5
19
4
10
3
9
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Son
data wydania
ISBN
9788379763993
liczba stron
608
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

"Syn" Philippa Meyera to epicka, napisana z rozmachem powieść o amerykańskim Zachodzie. Wielopokoleniowa saga o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także książka niepokojąca i działająca na wyobraźnię. Bez wątpienia można powiedzieć,...

"Syn" Philippa Meyera to epicka, napisana z rozmachem powieść o amerykańskim Zachodzie. Wielopokoleniowa saga o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także książka niepokojąca i działająca na wyobraźnię. Bez wątpienia można powiedzieć, że jest arcydziełem i kontynuacją najlepszej tradycji amerykańskiego kanonu – niezapomniana powieść łącząca pisarską sprawność Larry’ego McMurtry’ego z ostrością wyrazu Cormaca McCarthy’ego.

Oszałamiająca… to książka, która naprawdę zasługuje na miano arcydzieła.
Kate Atkinson

Mistrzowska!
„The New York Times”

Zapewne najlepsza książka amerykańska napisana w tym stuleciu.
„The Bookseller” (UK)

„Syn” słusznie rości sobie prawo do tytułu Wielkiej Amerykańskiej Powieści.
„The Washington Post”

Oszałamiająca… „Syn" jest dla literatury tym samym, czym Goya dla malarstwa.
„Sydney Morning Herald”

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1623

Teksas na trzy sposoby

Choć „Syn” opowiada o dziejach potężnego rodu McCulloughów, to żaden jego przedstawiciel nie jest najważniejszym bohaterem powieści (nawet tak często przywoływany Pułkownik, który zapewnił swym potomkom dostatnią przyszłość); na to miano zasługuje tylko Teksas. Meyer nadał swej powieści formę sagi rodzinnej, i to świetnej; sprytnie podzielił narrację pomiędzy przedstawicieli trzech pokoleń, dzięki czemu czytelnik cały czas pozostaje pobudzony i zaciekawiony, a przy tym zadbał o wspólny mianownik wszystkich pojedynczych wątków – stanowi go właśnie największy spośród wszystkich pięćdziesięciu stanów Ameryki.

Zamiar stworzenia obszernej kroniki Teksasu kierujący Philipem Meyerem łatwo dostrzec w tym, jak kompleksowo go opisuje. Eli, Pete i Jeanne dzieli nie tylko czas, a także charaktery i sposób patrzenia na rzeczywistość. W oczach pierwszego jego ojczysta kraina przypomina świat żywcem wyjęty z książek Karola Maya: jest niesamowicie ekscytujący i pełen potencjalnych przygód, lecz także śmiertelnie niebezpieczny oraz brutalny; stary McCullough patrząc na Teksas widzi kraj tylko dla prawdziwych mężczyzn, ociekających testosteronem, i takim mężczyzną postanawia zostać (ma zresztą ku temu znakomite psychologiczne predyspozycje). Dlatego też walczy, bez przerwy walczy, raz ramię w ramię z Indianami, innym razem przeciwko nim, cały czas zastanawiając się, kim właściwie jest: awanturnikiem czy ranczerem, białym czy czerwonym, mężem i nestorem rodu czy włóczęgą? Warto dodać, że...

Choć „Syn” opowiada o dziejach potężnego rodu McCulloughów, to żaden jego przedstawiciel nie jest najważniejszym bohaterem powieści (nawet tak często przywoływany Pułkownik, który zapewnił swym potomkom dostatnią przyszłość); na to miano zasługuje tylko Teksas. Meyer nadał swej powieści formę sagi rodzinnej, i to świetnej; sprytnie podzielił narrację pomiędzy przedstawicieli trzech pokoleń, dzięki czemu czytelnik cały czas pozostaje pobudzony i zaciekawiony, a przy tym zadbał o wspólny mianownik wszystkich pojedynczych wątków – stanowi go właśnie największy spośród wszystkich pięćdziesięciu stanów Ameryki.

Zamiar stworzenia obszernej kroniki Teksasu kierujący Philipem Meyerem łatwo dostrzec w tym, jak kompleksowo go opisuje. Eli, Pete i Jeanne dzieli nie tylko czas, a także charaktery i sposób patrzenia na rzeczywistość. W oczach pierwszego jego ojczysta kraina przypomina świat żywcem wyjęty z książek Karola Maya: jest niesamowicie ekscytujący i pełen potencjalnych przygód, lecz także śmiertelnie niebezpieczny oraz brutalny; stary McCullough patrząc na Teksas widzi kraj tylko dla prawdziwych mężczyzn, ociekających testosteronem, i takim mężczyzną postanawia zostać (ma zresztą ku temu znakomite psychologiczne predyspozycje). Dlatego też walczy, bez przerwy walczy, raz ramię w ramię z Indianami, innym razem przeciwko nim, cały czas zastanawiając się, kim właściwie jest: awanturnikiem czy ranczerem, białym czy czerwonym, mężem i nestorem rodu czy włóczęgą? Warto dodać, że Pułkownik stanowi światotwórczą kotwicę „Syna”: przez pozostałych bohaterów wspominany jest jak mityczny heros, a jego wyczyny błyskawicznie obrastają legendą.

Inaczej na świat patrzy jego syn, Pete, dlatego też widzi zupełnie inny Teksas: dla jego ojca sąsiedzi stanowią potencjalne niebezpieczeństwo, szczególnie, jeśli mają w żyłach choć kroplę meksykańskiej krwi, on natomiast pozostaje skrajnym pacyfistą i melancholikiem. W związku z wyprawą, która miała być próbą wymierzenia sprawiedliwości rodowi Garciów, a stała się krwawą jatką i pretekstem do powiększenia bogactwa McCulloughów, Pete staje się oschły, zamknięty w sobie, nieobecny. Dopiero szansa na symboliczną rekompensatę wybudza go z letargu. Mimo odrobiny nadziei i szczęścia, która wynagrodziła mu miesiące niechęci ze strony rodziny, mała ojczyzna tytułowego syna nie ma w sobie nic, co ekscytowało ojca: Pete nie widzi przygód i szans na odmianę życia, widzi ziemię już skąpaną we krwi i pragnącą wchłonąć jej jeszcze więcej.

W końcu Jeanne, pierwsza kobieta w Teksasie – nie tylko wśród McCulloughów, ale i wśród wszystkich bogatych rodów południowo-wschodniej Ameryki. Ona, podobnie jak Pułkownik, chce odmienić losy swej rodziny korzystając z bogactw natury: nie ma jednak zamiaru tworzyć kolejnych, coraz większych pastwisk dla bizonów. Zajmuje się najpierw poszukiwaniem, a następnie wydobyciem ropy, co przynosi jej prawdziwe bogactwo. Próbuje przy tym znaleźć osobiste szczęście, ale w tej kwestii sukces nie jest tak łatwy: ambicje nie pozwalają jej zwolnić, miłość zostaje brutalnie przerwana, a dzieci, jak zwykle, wykazują niepokojącą tendencję do podążania swoimi własnymi ścieżkami. Ostatnia część poświęconego Teksasowi tryptyku jest chyba najbardziej zaskakująca: czasami surowa kraina przemienia się w łagodnego i kojącego świadka rozkwitającej miłości, czasami zaś rozszarpuje wszystkie, nawet najskromniejsze plany, udowadniając, że nie okiełzna jej nikt – nawet niesamowicie samodzielna, silna i pewna siebie kobieta, która zbudowała silną tożsamość mimo otoczenia próbujących ją ignorować mężczyzn.

„Syn” to niebagatelna dzieło literackie, godny następca wielkiej tradycji amerykańskiej powieści. Philip Meyer idzie w niej w ślady wielkich poprzedników, próbując nakreślić szeroki obraz swej ojczyzny, nie zawsze piękny, czasami brutalny (choć jego pióro jest nieporównywalnie lżejsze od pióra Cormaca McCarthy'ego, z którym bywa porównywany). Jego Teksas nie tyle bywa, co po prostu jest rasistowski i seksistowski, ale przepełnia go magnetyczna siła, której oprzeć się nie sposób.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2280)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1769
Piotr | 2016-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2016

Po pierwszych stronach wróciły wspomnienia. W dzieciństwie zaczytywałem się w książkach Karola Maya o Indianach. May jak nikt inny potrafił rozgrzać moją wyobraźnię do czerwoności. Minęło wiele lat i w moje ręce wpada "Syn". Podobieństwa, różnice? Czy to ważne? Mayer napisał opowieść o rodzinie McCulloughów, osadzając ich w czasach kilku pokoleń w dwóch wiekach.

Co się dzieje, kiedy na dom napadają Indianie, gwałcą i mordują siostrę i córkę, a chłopca przysposabiają do swojego plemienia, przygotowując go do czynienia strasznych rzeczy.

Mayer na łamach powieści tworzy przenikliwą prozę, zadającą czytelnikowi cios w serce. Czy można wyrzec się własnej tożsamości, przybierając obce kulturowo i mentalnie zachowanie, prowadzące do zachowań nieracjonalnych?

Opowieść o kolejnych pokoleniach rodziny, ale nie ma tutaj miejsca na szarość i nudę. Mayer zanurza nas w świecie, który jest niezwykły, kolorowy, pełen niespodzianek. Ale jest jeszcze coś, co pozwala tej książce żyć, a...

książek: 1666
Roman Dłużniewski | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lutego 2017

Wspaniała książka!! Dzieje rodziny McCullogh, a tak naprawdę dzieje Teksasu, jednego z najważniejszych stanów USA, na przestrzeni niemal 150-ciu lat. Bardzo ciekawy sposób narracji - trzy spokrewnione ze sobą osoby żyjące w różnych czasach opowiadają historię swojej rodziny. Wielka literatura!

książek: 6568
allison | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 22 grudnia 2016

"Syn" Philippa Mayera to kawał solidnej, mocnej literatury, kontynuującej najlepsze tradycje amerykańskiej epiki. Można doszukać się tu podobieństw do prozy Steinbecka, Faulknera, Twaina i Londona.
Powieść Mayera nie ma w sobie jednak nic z naśladownictwa - to oryginalna pod każdym względem historia kilku pokoleń rodziny żyjącej na Zachodzie, walczącej o przetrwanie i pozycję w świecie zdominowanym przez przemoc.

Akcja rozgrywa się na kilku planach czasowych - od XIX wieku po drugą połowę minionego stulecia. Burzliwe dzieje rodu McCulloughów poznajemy z perspektywy trojga bohaterów: urodzonego w 1836 roku Eliego, który w setce urodziny snuje opowieść o przeszłości, jego syna, Petera, który prowadzi dziennik oraz prawnuczki Jeanne Anne, która po bolesnym upadku wspomina życie swoje i swych bliskich.

Powieść "Syn" to nie tylko saga, ale i ważny głos w sprawie kolonizacji "dzikiego" Zachodu oraz wojny meksykańsko-amerykańskiej. Na tle tych ważnych, przełomowych dla Stanów...

książek: 903
hanterkaa | 2017-08-23
Przeczytana: 22 sierpnia 2017

"Syn" to doskonała,wielowymiarowa powieść o historii Ameryki opowiedzianej przez pryzmat jednej rodziny.Jest w niej wszystko,za co kocham literaturę.Postacie,które przedstawione są w taki sposób,że czytelnik żyje ich losami nie tylko podczas lektury,ale i długo po dotarciu do ostatniej strony.Jest także rozmach,wspaniałe sceny,wyśmienite dialogi oraz porywająca historia.To książka nie tylko o Ameryce,ale również o wyrzutach sumienia,miłości,lojalności i zdradzie. Polecam każdemu.

książek: 694
Na półkach: Przeczytane

„Syna” Phillippa Mayera porównuje się do słynnych dzieł Johna Steinbecka „Na wschód od Edenu” i „Grona Gniewu”, pisze się o nim jako o „wielopokoleniowej sadze o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego”. Po lekturze przyznać muszę z ręką na sercu, że tym razem te pochwały mają podstawy, chociaż Mayerowi brakuje w snutej opowieści nieco wrażliwości i nastawienia na czynnik społeczny, co było tak cenne w prozie twórcy „Myszy i ludzi”. Jestem przekonany, że jest to zabieg celowy, Mayer ma swój świat i swoją wizję, może czerpać od innych, ale naśladować nie ma zamiaru. W moim odczuciu zresztą „Syn” bardziej przypomina „Małego Wielkiego Człowieka”, gdzie nacisk położono na historię i odwzorowanie epoki.
Książka została podzielona na trzy zasadnicze segmenty, każdy zagospodarowany przez opowieść o innym członku rodziny McCulloughów. Na końcu powieści dostajemy jeszcze czwartą odnogę, która...

książek: 630
sola255 | 2017-01-05
Na półkach: Przeczytane, Historyczne

Epicka opowieść , o losach rodziny McCulloughów z Teksasu , na przestrzeni bez mała 150 lat.
Opowieść realistyczna , bez zbędnego „lukru” przedstawia , jak rodziła się wielka fortuna przy wydatnej pomocy brutalnego rozprawiania się z konkurentami ,bogactwa ropy naftowej , ale też jak powoli podlegając wpływom cywilizacji chyliła się ku upadkowi.
Gdzie miała swoje podwaliny , kto ukształtował 12-letniego Eli , a w zasadzie komu zawdzięczał twardość i bezkompromisowość . Meyer odczarował z pięknej otoczki złotego snu , historie o budowaniu wielkich amerykańskich potęg. Mamy tu dramatyczny , jednak bezpardonowy obraz walki o przetrwanie , ale i o władzę , przyszłość, bogactwo.
Sięgamy do czasów rdzennych mieszkańców Ameryki , wypierania ich stopniowo przez potomków konkwiskadorów - Meksykan, żeby później sami Meksykanie zostali usunięci przez Anglosasów.
Czytając, miałam trochę wrażenie , jakbym kręciła się w kole „cyklu natury”.
Słabsi , wypierani , „zjadani” przez...

książek: 979
Stokrotka | 2017-01-05
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Gdy tylko przeczytałam w ubiegłym roku opis tej książki, od razu wrzuciłam ją na półkę „Chcę przeczytać”. Lubię tematykę Dzikiego Zachodu, mam sentyment do starych westernów. „Syn” Philippa Meyera to saga rodziny McCulloughów, ranczerów i nafciarzy z Teksasu. Powieść składa się z kilku części, ponieważ mamy tu kilku narratorów. Mnie osobiście najbardziej do gustu przypadła opowieść nestora rodu – Eliego, który w dzieciństwie został uprowadzony przez Komanczów. Napad Indian, podróż, a następnie pobyt w wiosce indiańskiej opisane są tak barwnie i ciekawie, że te fragmenty czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Autor zadbał o detale i ciekawostki, o których nie miałam pojęcia nawet po obejrzeniu dziesiątków westernów. Oprócz historii Eliego w powieści znajdują się dzienniki jego syna Petera (rozdartego między rodziną, ranczem, miłością, a tym co słuszne i sprawiedliwe) oraz prawnuczki Jeanne (milionerki poszukującej swego miejsca w świecie zdominowanym przez mężczyzn).
„Syn” to opasłe...

książek: 939
eMM | 2016-11-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2016

Saga rodzinna prowadząca czytelnika przez XIX i XX wiek amerykańskiego zachodu.Troje narratorów:Eli,porwany w dzieciństwie przez Komańczów,jego syn Peter i prawnuczka Jeanne Ann.Powieść o władzy,pieniądzach i moralności.Chociaż nie polubiłam żadnego z bohaterów a narracja J.A jest słabsza niż pozostałych,daję najwyższą ocenę...Na podstawie powieści nagrywany jest serial z Pierce Brosnanem.

książek: 1986
Wojciech Gołębiewski | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2016

Philipp Meyer (ur. 1974) - autor "American Rust", "The Son", jak i krótkich opowiadań. Zauważa się w jego twórczości wpływy modernistów takich jak Faulkner czy Hemingway. W notce na: http://www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1684632,Syn-wspaniala-wielka-powiesc
- znalazłem trafne słowa:
".....Jest w tej powieści wszystko, za co powinniśmy kochać literaturę. Pełnokrwiste postacie, rozmach, wspaniałe sceny, dobre dialogi, znakomite spostrzeżenie i - rzecz jasna - fascynująca historia. A także, co ważne, zderzenie z mitem. Mitem Ameryki, która powstała dzięki ciężkiej pracy i determinacji tych, którzy przybyli ze Starego Świata. Ale... No właśnie, mało kto dziś już w Stanach Zjednoczonych pamięta, że ci, którzy tworzyli kraj rozpostarty między dwoma oceanami, uciekali się do przemocy, odpowiadają za rzeź rdzennych mieszkańców, za wojny graniczne... Meyer wie, że to niewygodne i właśnie dlatego zdecydował się o tym napisać. Efekt? Najwyższe noty, zgodne...

książek: 0
| 2016-12-04

Historia 12-letniego Eli, świadka mordu własnej rodziny, porwanego i chowanego przez Komanczów; nieustający rachunek sumienia gorszego syna - Petera; agonalne wspomnienia Jeanne Anne - co ich nawzajem łączy? Co spaja ze sobą te trzy opowieści? Geny, krew, krwawe dziedzictwo. Kolejne pokolenia obciążone odpowiedzialnością za czyny poprzedników, choć to przecież dokonane z myślą o nich, o ich bogactwie i niezależności. Synowie, w których pokłada się nadzieje; synowie, którzy zawiedli.

Troje narratorów oddaje ponad 150-letnie dzieje rodziny McCullough, a historia ta jest wypełniona gwałtem, nienawiścią i zdradą. Samozwańczym prawem, brutalnym narzucaniem własnej woli i bezwzględnym traktowaniem przeciwników. Surowa i z chłodnym dystansem opisuje nie tylko walki z Komanczami, wypieranie plemion i budowanie fundamentów amerykańskich potęg, ale także krwawe rugowanie hiszpańskich osadników, obecnych na tych ziemiach od kilku już setek lat, przyjaciół i sąsiadów. I nie tylko o...

zobacz kolejne z 2270 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wydawcy polecają na Gwiazdkę

Dzisiaj przypadają Mikołajki. Oprócz tego, że warto w tym dniu obdarować czymś bliskie osoby, to jest to też dobry moment, żeby pomyśleć o prezentach na Gwiazdkę. A co może być lepszym prezentem niż dobra książka? Poprosiliśmy niektórych zaprzyjaźnionych wydawców, aby wybrali jedną książkę z oferty ich wydawnictwa. Do zabawy włączyły się wydawnictwa Czwarta Strona, Filia, Media Rodzina, Prószyński i S-ka, SQN oraz W.A.B. Zobaczcie, co Wam polecają!


więcej
Czytamy w weekend

Emocje po przyznaniu Literackiego Nobla powoli opadają. W redakcji już coraz rzadziej słychać "Knocking on Heaven's Door" czy "Mr Tambourine Man". Po wczorajszym werdykcie świat wraca do normy, a my do czytania książek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd