Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,98 (253 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
22
8
63
7
73
6
43
5
21
4
6
3
8
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324036103
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

NOWA POWIEŚĆ AUTORKI „SZOPKI” NOMINOWANA DO NAGRODY NIKE I PASZPORTÓW POLITYKI. On. Miał być najwspanialszy, najmądrzejszy, najpiękniejszy. A jest taki sobie. Nie umie rysować, ładnie pisać. Wiecznie podarte ubrania, zgubione zeszyty, guz na czole. Śmieją się z niego. Miał być spełnieniem marzeń. Jest raczej jednym wielkim rozczarowaniem. Miała go kochać i być dumna. A głównie się...

NOWA POWIEŚĆ AUTORKI „SZOPKI” NOMINOWANA DO NAGRODY NIKE I PASZPORTÓW POLITYKI.

On. Miał być najwspanialszy, najmądrzejszy, najpiękniejszy.
A jest taki sobie. Nie umie rysować, ładnie pisać.
Wiecznie podarte ubrania, zgubione zeszyty, guz na czole.
Śmieją się z niego.
Miał być spełnieniem marzeń. Jest raczej jednym wielkim rozczarowaniem.
Miała go kochać i być dumna. A głównie się wstydzi.

Najnowsza powieść Zośki Papużanki to literacka i bogata w znaczenia historia pewnej miłości.
Czy można wstydzić się kogoś, kogo się kocha? Co zrobić, gdy rzeczywistość za nic sobie ma nasze oczekiwania i przybiera kształt, którego nie pojmujemy?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1458
Secrus | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2016

..."On" to obszerna panorama czasów, w jakich dojrzewał Śpik – przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, i być może te wspomnieniowe klisze są najbarwniejszym elementem książki. Krem do golenia Brutal, wszechobecne szydełkowe serwetki na telewizorze, Wigry 3, buty relaks, radiomagnetofony Grundig, gumy Turbo, przytulańce przy "Wind of Change", kolorowa karuzela przed domem, w kinach grają Obcego, dzieci zbierają puszki i kapsle, rysują potem na chodniku trasy do gry w te kapsle, ojcowie są wypaleni przez martenowskie piece (wszyscy ojcowie pracują na hucie oprócz jednego, ojca koleżanki, który jest aktorem), a pewnego dnia niebo przybiera odcień fioletu i nazajutrz wszystkie dzieci w szkole muszą wypić jakiś dziwny płyn… Pamiętający tamte czasy co chwilę będą się uśmiechać pod nosem bądź rozmyślać, a dla młodszych "On" okaże się ciekawym dokumentem codzienności schyłkowego PRL-u. Przypomni się też szkoła – widmo jej uniformizacji, dzieci w jednakowych chałatach, absurdy nauczania z Lodówą na czele, polonistką dyktującą interpretacje wierszy do zeszytów, dyrami trzęsącymi budynkiem, szkolnymi wygłupami i całym pochodem bohaterów przegranych – wszystko to w krzywym jak zwój drutu w kieszeni zwierciadle, prześmiewczym, ale też okrutnie realnym. Od razu widać, że autorka jest nauczycielką języka polskiego; chwilami to bardziej książka o problemie edukacji niż Śpiku, alienacji i inności...

...I tak się snuje ta opowieść o odmieńcu, któremu od początku wieszczono klęskę i który chyba nie miał na tyle siły, by się sprzeciwiać, który patrzy przed siebie, a nikt nie wie, co może sobie roić w tej główce. Dużo tu też namysłu nad macierzyństwem i przejmującego niespełnienia, jakiejś zadumy nad straconymi szansami, by żyć normalnie. A jednak ten smutek został zgrabnie ukryty, trzeba do niego dotrzeć, przekopać się przez żart i prześmiewczość, przez „biust falujący jak suchego przestwór oceanu” i „produkt czekoladogównopodobny”. Można się też nie przekopywać i ulec powierzchowności, humorowi i językowej swobodzie, tej niepewności, czy za chwilę "On" znów strzeli w nas żartem czy zastanowi, a kiedy zadziwi mistyczną, surrealistyczną, senną, hipnotycznie dziwną sceną, bo takie też tu są. Ta proza jest jak Śpik – nie wiadomo, czym zaskoczy, ale czy wobec tego wiadomo, że będzie, jak Śpik, rozczarowaniem? Nie wiem. Głowię się tylko, czemu znów otrzymałem kawałek literatury, w której nie sposób nikogo polubić. I nad jeszcze jednym myślę: a jaka byłaby ta powieść z perspektywy Śpika? Czy taka jak w "Jestem" Doroty Kędzierzawskiej? Śpik przecież też po prostu był, to właśnie robił na świecie. A dlaczego to za mało, aby go kochać, aby choć mama go pokochała bez jednej tyciej wątpliwości i wstydu, bezinteresownie?...

Pełna opinia pod tym adresem: http://www.tramwajnr4.pl/2016/05/on-wadliwy-produkt.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Nie przepadam za szeroko pojętą literaturą kobiecą. Ale w takim samym (jeśli nie większym stopniu) nienawidzę mieć złamanego serca. A niestety takie m...

zgłoś błąd zgłoś błąd