Baskijski diabeł

Seria: Klasyka [Czarne]
Wydawnictwo: Czarne
8,09 (33 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
4
8
11
7
6
6
3
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380492608
liczba stron
752
język
polski
dodała
Ag2S

Zygmunt Haupt to jeden z „wielkich nieodkrytych” polskich pisarzy XX wieku. Styl Haupta jest natychmiast rozpoznawalny: rządzi nim wędrówka skojarzeń, kontrapunkt nastrojów i perspektyw widzenia świata. Pisarz opowiada o własnym dzieciństwie widzianym z perspektywy dorosłości – i zdarzeniach wieku dojrzałego, w których umie zachować bezpośredniość i świeżość postrzegania dziecka; kreśli...

Zygmunt Haupt to jeden z „wielkich nieodkrytych” polskich pisarzy XX wieku.

Styl Haupta jest natychmiast rozpoznawalny: rządzi nim wędrówka skojarzeń, kontrapunkt nastrojów i perspektyw widzenia świata. Pisarz opowiada o własnym dzieciństwie widzianym z perspektywy dorosłości – i zdarzeniach wieku dojrzałego, w których umie zachować bezpośredniość i świeżość postrzegania dziecka; kreśli portrety przyjaciół i członków rodziny, ale też ludzi spotkanych przypadkowo. Opowiada o zwyczajach małych społeczności wołyńskich: polskich i ukraińskich chłopów, Żydów, małomiasteczkowej inteligencji, właścicieli ziemskich i żołnierzy, przywołuje widziane malarskim okiem obrazy natury i kreślone w świetnym, perspektywicznym skrócie scenki rodzajowe, ale przede wszystkim zatrzymuje wzrok na postaciach, które go intrygują i poruszają – na ludziach zakochanych, walczących, ludziach u początku i u kresu życia. Wbrew zatem pozornej nieistotności tego, co w tych opowieściach pokazane, Haupta – erudytę i filozofa – interesują tematy najpoważniejsze, zaduma nad egzystencją człowieka: próbuje narysować kształt ludzkiego życia, splot różnych losów, wpatruje się w ich niejasną symbolikę, poszukując sensu.

prof. Jerzy Jarzębski

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2619

Wywołać ducha Haupta

Krzepią czytelnika poszukującego w literaturze czegoś więcej takie wydawnicze przedsięwzięcia, jakie podjęło ostatnio Czarne. Dostaliśmy do ręki najobszerniejszy jak dotąd zbiór prozy Zygmunta Haupta, pisarza niesłusznie zapomnianego, prozaika antycypującego poniekąd na poziomie formy postnowoczesne teksty utrzymane w poetyce fragmentu. Pod tym względem Zygmunt Haupt jest pisarzem szalenie aktualnym, choć niestety hermetycznym i zepchniętym na margines procesu historycznoliterackiego. Kiedy zaczął pisać wybuchła wojna, a jak wiadomo nie jest to czas dla literatury najlepszy, w okresie powojennym z kolei jego drogę na parnas literatury uniemożliwiła sytuacja polityczna w kraju. Pisarz wybrał zatem emigrację. Co prawda jest to wznowienie, ale jakże potrzebne.

Inicjatorem tejże edycji „Baskijskiego diabła” był sam Andrzej Stasiuk, który napisał do niego kapitalny wstęp, będący oddzielnym tekstem eseistyczno-artystycznym, a nie zwykłym edytorskim przykładem intertekstualności na płaszczyźnie metatekstowej. Zwierza się w nim autor „Wschodu” ze swoich lekturowych wrażeń i nie ukrywa, że Haupt jest dla niego pisarzem fundamentalnym oraz inspirującym. Czytając obydwu twórców od razu dostrzeżemy duchowe pokrewieństwo, analogiczną wrażliwość, kompozycyjne rozprzężenie, wspomnianą już fragmentaryczność (odzwierciedlającą przecież na poziomie formy literackiej kondycję pękniętej i pokawałkowanej struktury rzeczywistości, niemożność pokazania świata jako sensownej całości),...

Krzepią czytelnika poszukującego w literaturze czegoś więcej takie wydawnicze przedsięwzięcia, jakie podjęło ostatnio Czarne. Dostaliśmy do ręki najobszerniejszy jak dotąd zbiór prozy Zygmunta Haupta, pisarza niesłusznie zapomnianego, prozaika antycypującego poniekąd na poziomie formy postnowoczesne teksty utrzymane w poetyce fragmentu. Pod tym względem Zygmunt Haupt jest pisarzem szalenie aktualnym, choć niestety hermetycznym i zepchniętym na margines procesu historycznoliterackiego. Kiedy zaczął pisać wybuchła wojna, a jak wiadomo nie jest to czas dla literatury najlepszy, w okresie powojennym z kolei jego drogę na parnas literatury uniemożliwiła sytuacja polityczna w kraju. Pisarz wybrał zatem emigrację. Co prawda jest to wznowienie, ale jakże potrzebne.

Inicjatorem tejże edycji „Baskijskiego diabła” był sam Andrzej Stasiuk, który napisał do niego kapitalny wstęp, będący oddzielnym tekstem eseistyczno-artystycznym, a nie zwykłym edytorskim przykładem intertekstualności na płaszczyźnie metatekstowej. Zwierza się w nim autor „Wschodu” ze swoich lekturowych wrażeń i nie ukrywa, że Haupt jest dla niego pisarzem fundamentalnym oraz inspirującym. Czytając obydwu twórców od razu dostrzeżemy duchowe pokrewieństwo, analogiczną wrażliwość, kompozycyjne rozprzężenie, wspomnianą już fragmentaryczność (odzwierciedlającą przecież na poziomie formy literackiej kondycję pękniętej i pokawałkowanej struktury rzeczywistości, niemożność pokazania świata jako sensownej całości), niekompletność, podobne skupienie na szczególe i quasi-filozoficzną próbę drążenia spraw najważniejszych. Haupt – podobnie jak robi to Stasiuk – pisał całe życie jedną książkę, obsesyjnie powracając do tematów przypisanych do jego twórczości, każdym kolejnym opowiadaniem, szkicem czy reportażem ją zagęszczając, nie oglądając się na rozróżnienia gatunkowo-formalne.

Zygmunt Haupt tworzył prozę tak idiomatyczną, że nie sposób mówić o porównywaniu tej twórczości z inną, choćby nawet na tle jego literackiego pokolenia. Można by tutaj nieśmiało jednak wskazać dwóch wielkich: Prousta i Schulza. Wyznacznikiem poetyki Haupta jest sugestywna obrazowość, skupienie na detalu, nagromadzenie skojarzeń, akcentowanie pamięci oraz przede wszystkim autobiografizm. To proza zrodzona z odprysków autorskich reminiscencji próbująca poprzez literaturę ocalić mijający na jego oczach świat, zakląć go w wyrafinowanym, artystycznie ukształtowanym języku. Styl Haupta działa na czytelnika obezwładniająco. Szczątkowa fabularność jego krótkich form podporządkowuje się raczej stylistycznej maestrii aniżeli linearnie opowiadanej historii. Podobnie rzecz się ma z tekstami afabularnymi. Innymi słowy: nie czytamy Haupta, żeby zaspokoić głód fabuły, lecz by smakować misternie przezeń wycyzelowane zdania, rytmikę jego frazy, sycić się tą paraliżującą zmysły czytelnika obrazowością.

Haupt opowiada o dawnej Galicji, której wskrzeszenie jest już tylko marzeniem, częstokroć przenosi się do dzieciństwa, odmalowuje przyziemne życie chłopów w tym konglomeracie kultur skupiającym także Żydów, inteligencję, żołnierzy. Mimo że nie tworzy on zbeletryzowanej prozy, choćby w duchu dziewiętnastowiecznego realizmu, potrafi po mistrzowsku z perspektywy niemal filozoficznej spojrzeć na rzeczywistość. A to umiejętność, którą posiadają tylko wielcy pisarze.

Co również warte podkreślenia, we współczesność wpisywałaby także Haupta jego podejrzliwość wobec wielkiej historii, zwątpienie w tak zwane wielkie narracje opisujące i porządkujące rzeczywistość. Nie interesują Haupta starcia w przestrzeni procesu dziejowego, zajmuje go raczej jego rewers, czyli to, jak historia odbija się w mikroskali, w jaki sposób rezonuje na pojedyncze życie człowieka. W tych krótkich opowiadaniach tę problematykę bez trudu dostrzeżemy, bo wojna to także jedno z autorskich doświadczeń Zygmunta Haupta, a materiał biograficzny w jego przypadku zostaje przeobrażony w materię literacką. Ten z pozoru ostentacyjnie niemodny już dziś pisarz w istocie jest szalenie nowoczesny.

W tym splocie myśli i rzeczy – jak pisarstwo Haupta określa Andrzej Stasiuk – narrator autora „Baskijskiego diabła” próbuje dotykać spraw ostatecznych, dociekać sensu istnienia, próbuje kreślić złożoną relację pomiędzy autorem i jego sztuką (nie zapomnijmy, że Haupt zanim zaczął pisać zajmował się malarstwem, literaturą zajął się właściwie w samej końcówce międzywojnia), rzeczywistością i uniwersum. Poza tym literacka wizja Haupta, tak mocno zakorzeniona w odbywanych przezeń podróżach po Galicji Wschodniej, nierozerwalnie z sobą splata legendarność i realizm.

Wartościowa i wyborna to proza. I bardzo dobrze, że nie do końca znana, mogę rzec, karmiąc swój czytelniczy egoizm. Ale być może już niedługo. Idea zorganizowanej w ubiegłym roku I edycji Festiwalu im. Zygmunta Haupta w Gorlicach przyczyniła się z pewnością do popularyzacji jego twórczości i rozszerzenia jej poza krąg wtajemniczonych czytelników. Niestety, druga odsłona imprezy stoi pod znakiem zapytania, bowiem MKiDN pod nową władzą póki co nie przyznał środków na dofinansowanie imprezy, bo jak ogólnie wiadomo, ma zupełnie inne priorytety w przestrzeni polityki kulturalnej.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (378)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 843
Marcin | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane

Twórczość Zygmunta Haupta jest najlepszym przykładem na to, że nie zawsze literatura najlepsza równa się literaturze powszechnie znanej. Któż nie zna Marcela Prousta czy Witolda Gombrowicza? Czytali wprawdzie nieliczni, ale słyszeli zapewne wszyscy lub prawie wszyscy. Zygmunt Haupt dla odmiany pozostaje pisarzem nieznanym, w najlepszym razie rozpoznawalnym dla wąskiego grona miłośników prozy artystycznej. Z każdą stronicą tego niezwykłego tomu wzrastał mój podziw i oszołomienie pięknem i siłą języka, bogactwem środków wyrazu, niezwykłością tych nienajkrótszych zwykle opowiadań, aż nadto wyraźnie inspirowanych wspomnianym Proustem (strumień świadomości), czy Bruno Schultzem. Haupt pisał dla tych, którzy potrafią dostrzegać ulotne piękno chwili, dla czytelników obdarzonych malarską w istocie wyobraźnią (sam był także malarzem), nieobojętnych na to, co choć w codzienności bywa zazwyczaj nietrwałe, to jednak obdarzone jest zarazem zdolnością hipnotyzowania na miarę proustowskiej...

książek: 626
Pavvvel | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane

Haupt miał niezwykły słuch, potrafił w kilku ledwie zdaniach naszkicować postać, nadać jej indywidualny ton, obdarzyć oryginalnym językiem. Z jednej strony opowiadania przypominają szlachecką gawędę Rzewuskiego, z drugiej strony naśladują pracę pamięci. Bardzo oryginalny pisarz. Czytanie wymaga olbrzymiego skupienia. Może lepiej byłoby ich słuchać. Mnie urzekły opowieści o przedwojennych, kresowych miasteczkach ("Pierścień z papieru", "To ja sam jestem Emmą Bovary"). Tak w opowiadaniu "Pierścień z papieru" je opisuje:
"W czasie odpustów i prażników, przy tołokach, sianożęciu, u pocieni żydowskich sklepów, przed bóżnicą i u wejścia do cerkwi (na górze bania monasteru Bazylianów, do góry biegną ścieżki wydeptane przez pątników, kręte, kapryśne, wpośród wyszczypanej przez gęsi murawy, zbiegają się u furty klasztornej, gdzie podcień i podwórze cerkiewne pachnie w słońcu wapnem i potem świątobliwym, i tu taborem obóz dziadów, chałturów, kalek zawodzących i miamlących modlitwy, pieśni,...

książek: 789
Jarek1983 | 2017-08-03
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Piekielnie dobra książka.

Swego czasu postanowiłem nieco odejść od pościgu za nowościami wydawniczymi na rzecz wyważonego i spokojnego czytania treści starszych. Innymi słowy doszedłem do tego momentu, że współczesna literatura nie do końca odpowiada moim potrzebom czy nawet aspiracjom. Człowiek chciałby poznać jakoś przeszłość oczami ówczesnych. Wydaje mi się, że kiedyś ludzie mieli więcej czasu na myślenie lub komponowanie myśli. Nie chcę wyjść na łzawego zwolennika „kiedyś było lepiej”, ale zdaje się, że współczesna proza bywa zbyt rozedrgana i niezbyt precyzyjna. Może niekoniecznie chciałbym powrócić do rozwlekłych opisów przyrody, ale na pewno przydałoby się więcej stylistycznych złoceń. „Baskijski diabeł” mieni się niespotykaną intensywnością literacką. Do czasu lektury słów Haupta (co uczyniłem po raz pierwszy w życiu) nie wiedziałem nic o literaturze. Czułem się jak ignorant w kwestiach tego co nasz język potrafi. To zdecydowanie przekoloryzowanie z mojej strony, ale takie...

książek: 1294
MoznaPrzeczytac | 2019-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2019

Proza Zygmunta Haupta może swobodnie stanąć w szeregu z utworami innych znanych pisarzy. Niektórzy nazywają je gawędami i sytuują między opowiadaniem, opowieścią, bajką a nowelą. Trudno określić ich gatunek, gdyż łącząc wszystkie stają się amorficzne, czyli nieuporządkowane. Rzeczywiście teksty tego pisarza wyróżniają się oryginalnością.
To co wyróżnia "Baskijskiego diabła" to bogactwo języka, zamiłowanie do szczegółów i gromadzenie wyrazów, zwrotów i wyrażeń dotyczących jednej tematyki.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/baskijski-diabel-opowiadania-i-reportaze-zygmunt-haupt/

książek: 228
Hubert | 2018-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2018

Dla koneserów (bardziej malarstwa niż literatury). Ostatnia część bardziej żywa.
Ten typ literatury zapewne najbardziej docenią ci, którzy tak jak Haupt stracili swoje Kresy. Trudno podjąć się oceny.

książek: 1893
Pani Akne | 2016-04-02
Przeczytana: 02 kwietnia 2016

Eee... nie wiem co ten Haupt miał w głowie, ale te opowiadania to jakaś totalna kicha!

książek: 47
tomking75 | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane

Klasyka pięknego języka polskiego choć historia nieco zawiła

książek: 0
| 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tę literaturę poleca Andrzej Stasiuk. Wynikiem tego polecenia jest ebook, który zakupiłem w wydawnictwie "Czarne". Bardzo grue te tomiszcze opowiadań Haupta jest i to jest fakt, którego się nie da podważyć. Obiecująco wyglądały porównania warsztatu Haupta z Schulzem czy Proustem. Łatwo się tego nie czyta, chociaż Schulza lubię bardzo, Prousta nieco mniej, ale też lubię. Mój kindle pokazuje mi procent już przeczytanego dzieła, gdy wskazywał 57% byłem już mocno zmęczony tą literaturą. Jak w takich przypadkach bywa, zawsze się jeszcze trochę przymuszam, daję szansę sobie i książce. Muszę przyznać, że zaskoczyło. Od 58% moje życie towarzyskie legło w gruzach. Haupt do mnie dotarł, oczarował i już do ostatniej strony nie puścił. Na nic nie miałem czasu, tylko czytałem. To wspaniała literatura. Mimo, że nie jest łatwo, a może właśnie dlatego, szczerze polecam!

książek: 634
krakchris | 2019-01-26
Na półkach: Przeczytane
książek: 223
mixthat | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 368 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd