Dół

Tłumaczenie: Adam Pomorski
Seria: Klasyka [Czarne]
Wydawnictwo: Czarne
7,48 (85 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
19
8
15
7
19
6
13
5
2
4
5
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Котлован
data wydania
ISBN
9788380494763
liczba stron
184
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Andriej Płatonow jest dziś stawiany obok Tołstoja, Czechowa, Szołochowa czy Bułhakowa. Ale gdy powstawały jego książki – wywrotowe, ponuro prześmiewcze, obnażające absurd aparatu władzy i dogmatów – nie mogły się odbić szerokim echem. Sam Stalin doprowadził do zakazu ich publikacji. Z tego powodu ukończony w 1930 roku Dół po raz pierwszy ukazał się w druku dopiero w emigracyjnym czasopiśmie...

Andriej Płatonow jest dziś stawiany obok Tołstoja, Czechowa, Szołochowa czy Bułhakowa. Ale gdy powstawały jego książki – wywrotowe, ponuro prześmiewcze, obnażające absurd aparatu władzy i dogmatów – nie mogły się odbić szerokim echem. Sam Stalin doprowadził do zakazu ich publikacji. Z tego powodu ukończony w 1930 roku Dół po raz pierwszy ukazał się w druku dopiero w emigracyjnym czasopiśmie niemal trzydzieści lat później, a do tego czasu powieść była znana wyłącznie z odpisów. Adam Pomorski sięgnął do uważanej za najwiarygodniejszą wersji powieści wydanej przez Rosyjską Akademię Nauk w 2000 roku.

Dół to antyutopijna opowieść o budowie domu, który ma się stać fundamentem świetlanej przyszłości. Budowa zatrzymuje się jednak na etapie dziury w ziemi, wizja lepszego jutra rozpada się i umiera, a kopacze zaczynają dostrzegać bezsens swoich działań. Karykaturalny obraz świata zalanego ideologią planu pięcioletniego, kolektywizacji oraz bełkot nowomowy zostają doprowadzone do absurdu. Płatonow obnażona okrucieństwo systemu, który miał być zbawieniem dla mas, i podkreśla groteskowość kolejnych pomysłów władzy.

Powieść jest obecnie uważana za jeden z najbardziej przenikliwych opisów totalitaryzmu.

Ze wstępem Andrzeja Stasiuka i posłowiem Adama Pomorskiego.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/dol

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/dol

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3645

Świat wypruty z wszelkich ludzkich uczuć

Bywa, że książka poleca książkę, prawda? Po Płatonowa sięgnęłam przez Andrzeja Stasiuka. To on nieustannie go wspomina (np. w „Osiołkiem") i wozi ze sobą na Wschód, by zrozumieć rosyjską przestrzeń i rosyjską duszę. Więc jeśli się czyta Stasiuka, trzeba i Płatonowa. A jest okazja, Czarne wydało „Dół" na bazie ogłoszonego przez zespół badaczy rosyjskich w 2000r. naukowego wydania. Dlaczego to istotne? Adam Pomorski, tłumacz, wskazuje, że pionierskie polskie tłumaczenie (1990r., tytuł jako „Wykop") długo zakazanego w ZSRR przedwojennego dzieła oparte było na kompilatorskim wydaniu emigracyjnym nieodpowiadającym redakcjom tekstu dokonanym przez samego autora. Ponadto Andrzej Drawicz z uwagi na ówczesną metodę przekładową przetłumaczył tekst nie zachowując odpowiednio specyfiki stylu autora, o której wspominał w przedmowie. Aktualne wydanie ma więc ambicje przywrócić powieść w jej możliwie najwierniejszym oryginałowi kształcie. Ja go nie znam, więc nie jestem w stanie określić, czy tak jest rzeczywiście. Ale za to jednego jestem pewna - kształt językowy nowego tłumaczenia jest absolutnie genialny. Stasiuk we wstępnym eseju napisał: „Nie napisano w XX wieku piękniejszej, straszniejszej i mądrzejszej książki o totalitaryzmie i utopii. Nie napisano niczego, co by dorównywało siłą wyrazu ani grozą „Dołowi" Andrieja Płatonowa." To wszystko bardzo znaczące, ale dla mnie tę powieść można czytać dla samego języka. On obezwładnia, poraża i zachwyca (kolejność czasowników...

Bywa, że książka poleca książkę, prawda? Po Płatonowa sięgnęłam przez Andrzeja Stasiuka. To on nieustannie go wspomina (np. w „Osiołkiem") i wozi ze sobą na Wschód, by zrozumieć rosyjską przestrzeń i rosyjską duszę. Więc jeśli się czyta Stasiuka, trzeba i Płatonowa. A jest okazja, Czarne wydało „Dół" na bazie ogłoszonego przez zespół badaczy rosyjskich w 2000r. naukowego wydania. Dlaczego to istotne? Adam Pomorski, tłumacz, wskazuje, że pionierskie polskie tłumaczenie (1990r., tytuł jako „Wykop") długo zakazanego w ZSRR przedwojennego dzieła oparte było na kompilatorskim wydaniu emigracyjnym nieodpowiadającym redakcjom tekstu dokonanym przez samego autora. Ponadto Andrzej Drawicz z uwagi na ówczesną metodę przekładową przetłumaczył tekst nie zachowując odpowiednio specyfiki stylu autora, o której wspominał w przedmowie. Aktualne wydanie ma więc ambicje przywrócić powieść w jej możliwie najwierniejszym oryginałowi kształcie. Ja go nie znam, więc nie jestem w stanie określić, czy tak jest rzeczywiście. Ale za to jednego jestem pewna - kształt językowy nowego tłumaczenia jest absolutnie genialny. Stasiuk we wstępnym eseju napisał: „Nie napisano w XX wieku piękniejszej, straszniejszej i mądrzejszej książki o totalitaryzmie i utopii. Nie napisano niczego, co by dorównywało siłą wyrazu ani grozą „Dołowi" Andrieja Płatonowa." To wszystko bardzo znaczące, ale dla mnie tę powieść można czytać dla samego języka. On obezwładnia, poraża i zachwyca (kolejność czasowników nieprzypadkowa!).

Głównym bohaterem „Dołu" jest 30-letni robotnik Woszczew, któremu przydarzyło się wyrzucenie z pracy w zakładzie mechanicznym. „W wypowiedzeniu napisali mu, że usuwa się go z produkcji skutkiem wzrostu w nim osłabienia i zamyślenia w ramach ogólnego rytmu pracy." Odtąd będzie on - trochę jak chłopek roztropek, tylko w świecie socjalistycznym - poszukiwał prawdy i sensu, bo „... nie wiedział czy jest potrzebny na świecie, czy też wszystko bez niego i tak się pomyślnie odbędzie." W tym celu odbył wędrówkę, w wyniku której trafił do małego miasteczka i zaangażował się w pracę przy budowie proletariackiego domu, co na razie - kto wie, czy i nie na zawsze - oznaczało kopanie dołu. Ekipa robotnicza skutkiem entuzjazmu i radości towarzysza Safronowa oraz odpowiedniej motywacji przewodniczącego oerzetzetu towarzysza Paszkina („Dlaczego oszczędzacie na wydajności? Socjalizm bez was się obejdzie, ale wy bez niego będziecie żyć po próżnicy do śmierci") pracowała niezłomnie, choć z obowiązkowym fajrantem. W toku wydarzeń podwaliny socjalistycznego społeczeństwa kładli nie tylko ludzie, ale także i świat zwierzęcy.

Na tym tle rozwija się jeszcze historia Nastii, dziewczynki z socjalistyczną świadomością, która - jak sama twierdzi - urodziła się dopiero, gdy zapanował Stalin, by nie stać się przypadkiem córką burżujki. W warstwie symbolicznej powieściowego świata jest ona znakiem - wedle A.Pomorskiego - złudnej nadziei eschatologicznego zmartwychwstania.

Nie jest łatwo pisać o „Dole". Ten świat wypruty z wszelkich ludzkich uczuć, martwy za życia przynosi nie tylko wizję cywilizacyjnego piekła czasów socjalistycznej Rosji (kolektywizacja, rozkułaczanie wsi, kształtowanie człowieka socjalistycznego). Jest to również obraz ludzkości pogrążającej się w piekle rzeczywistości odczłowieczonej, w której istnienie nie ma racjonalnego uzasadnienia.

Bardzo polecam lekturze.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 218
Piotr | 2019-08-12
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałem kilka tysięcy książek, ale takiego popieprzonego wspaniale stylu jeszcze nie widziałem. Uwaga dla przyszłych Czytelników: czytać należy po rozdziale dziennie, przedawkowanie grozi zwątpieniem neuronów.

książek: 605
tomsn | 2019-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2019

W tej klasycznej powieści nie ma nawet cienia radości, szczęścia, ludzkich uczuć, niczego co wydaje się przyrodzone rodzajowi ludzkiemu. Stąd już tylko krok do stwierdzenia, że komunizm jest absolutnie odczłowieczonym systemem. Rządy, moralność, w szczególności powinności pracy są wyjęte z życia człowieka. Jeśli coś jest poza życiem - jest śmiercią.

książek: 559
Prez | 2019-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2019

Nie dający się czytać absurdalny, przepoetyzowany, turpistyczny bełkot. Dla wielbicieli eksperymentów formalnych. Nie podzielam zachwytów.

książek: 159
Szymon Z Santrope | 2019-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2019

Co się wymęczyłem...

książek: 1352
asymon | 2018-01-30
Na półkach: Przeczytane, E-książki
Przeczytana: 30 stycznia 2018

70 lat historii i filozofii Sowietskowo Sojuza zawarte na 184 stronach.

"[...] a więc będzie jeszcze przyszłość, a więc teraźniejszość jest nieszczęśliwa, a koniec - daleki."

Stasiuk polecał, teraz wydał w nowym, podobno lepszym tłumaczeniu. Wypadało przeczytać.

książek: 300
Michał | 2017-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2017

Dobrze mieć własne wydawnictwo. Choćby po to, aby wznowić i odświeżyć swoje ulubione książki. W ten oto sposób Stasiuk wykopal "Dół" Płatonova w nowej interpretacji Pomorskiego. Klasyczną już pozycję, będącą gorzką obserwacją nicości radzieckiego socjalizmu. Dziś wygląda ona jak baśń wyciągnięta z literackiego antykwariatu. To eksponat starzejący się zwłaszcza powierzchownie, co widać w oryginalnym, lecz siermiężnym stylu oraz typowym dla epoki, nabitym zwodniczą ideologią języku. Kryje on jednak co rusz poetyckie frazy, otulone ponurą symboliką, świadomie obnażając mistyfikacje zindoktrynowanego ludzkiego umysłu. Niestety opowieść toczy się tu niemiłosiernie sennym, pesymistycznym rytmem. I choć można się nad nią pochylić, trudno w pełni docenić, jeśli systemu słusznie minionego lub republik dawnego Związku, nie zdążyło się poznać od podszewki.

książek: 269
Zbigniew Żelaskowski | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 października 2017

Książka do której będę wracał. I wracał. Coś niesamowitego!!!!

książek: 230
miAu | 2017-09-05

Oryginalna proza. Płatonow posiada niezwykłą zdolność malowania słowami. Kilkoma zwrotami jest w stanie nakreślić najciemniejsze odcienie duszy. Po kilkudziesięciu stronach niestety to się przejada, a poza tym ma się wrażenie, że tkwi się w miejscu. Mroczna atmosfera nuży i ciąży, brak jest konkretnej fabuły. Całą książkę przenika poetyka śmierci i nekrofilli. Dół przypomniał mi Jądro ciemności Conrada. Symbolika destrukcji, śmierci i grobu przenika oba dzieła.

Książka jest interpretowana jako krytyka totalitaryzmu. Pełna zgoda o tyle, że każdy totalitaryzm jest w swym charakterze destruktywny wobec życia i nekrofilny. Można też spojrzeć na dylemat w powieści jako walkę tendencji nekrofilnych (destruktywnych) i biofilnych w człowieku i nadzieję zwycięstwa zasady życia (chociaż mam wrażenie, że Płatonow jest już zbyt pesymistyczny, i tę nadzieję wyraża tylko werbalnie)
Generalnie polecam, chociażby po to by zapoznać się z niezwykle oryginalnym stylem
Poniżej link do dobrej...

książek: 0
| 2017-08-28

„Dół” to antyutopijna, przerażająca powieść Andrieja Płatonowa, znana w Polsce wcześniej pod tytułem „Wykop”.
Robotnicy kopią dół pod ogromny budynek, który ma się stać domem dla proletariatu, dla najwierniejszych z wiernych, dla kołchozu, robotników, chłopów, dla kolektywu. Na pewno nie dla jednostki. Wrogie, antysocjalistyczne myślenie wstępu mieć tu nie będzie. Zresztą, tutaj nie ma miejsca chyba na żadne samodzielne myślenie...
Budowa kończy się jednak na bardzo wczesnym etapie, zdążono zaledwie wykopać dziurę i nikt nie wie, co dalej z tą dziurą zrobić. Wizja pięknego świata we wspólnocie umiera, a ludzie zaczynają dostrzegać bezsens swoich działań. Wszystko staje się coraz bardziej groteskowe, dziwne i po prostu smutne.
Książka Płatonowa jest tak przygnębiająca, jak zapewne przygnębiające byłoby wpadnięcie do takiego wielkiego, ciemnego, pustego i zimnego dołu, dołu, który tutaj okazuje się być wykopanym własnoręcznie przez kopaczy grobem, gdzie prędzej czy później zalegnie...

książek: 438
Tomasz Wojewoda | 2017-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2017

ANDRIEJ PŁATONOW – KLASYK ZAPOMNIANY?

Zapomniany – ale z pewnością nie przez wszystkich. Wszak to właśnie do jego twórczości nieustannie odnosi się Jerzy Pilch, uważając za niedoścignioną: „Kupiłem więc jego książkę, przeczytałem i to było przeżycie, którego nigdy potem, ani przedtem, nie miałem”. Pilch powiesił nawet portret pisarza na swojej ścianie: „Cały szereg wielkich pisarzy jest dla mnie ważnych (…) – ale portret na ścianie mam jeden”. To właśnie do Płatonowa często nawiązywał Andrzej Stasiuk w swojej powieści „Wschód”: „Mój egzemplarz «Wykopu» przebył, lekko licząc, dwadzieścia tysięcy kilometrów. Skromne wydanie z 1990 roku z reprodukcją obrazu Hieronima Boscha na okładce. Jak na takie odległości, stepy i pustynie nawet nieźle się trzyma. (…) Wyobrażałem sobie, że gdy zabiorę go w te strony, historia nabierze właściwego ciężaru. Stanie się jakimś rodzajem prawdy, podobnym do rzeczywistych wydarzeń. Chciałem mieć Płatonowa przy sobie, gdy będę na to wszystko patrzył. (…)...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Niecodzienne spotkania z klasyką, czyli relacja z Europejskiej Nocy Literatury

Wrocławska Europejska Noc Literatury to wydarzenie, którego ranga rośnie w coraz bardziej zauważalny sposób. Relację z tegorocznej edycji, nad którą serwis Lubimyczytać.pl objął swój patronat, pisze Marcin Waincetel.


więcej
Nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia 2018

Kapituła 13. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA wskazała nominowanych w czterech kategoriach: eseistyka, poezja, proza, przekład na język polski. Do gdyńskich Kostek Literackich, podobnie jak w roku ubiegłym, zgłoszono blisko 430 tytułów. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd